Grantowa granda

Kolejne zatrzymania w śledztwie dot. oszustw na AGH 

PAP

Wrocławscy policjanci zatrzymali sześć osób, w tym trzech naukowców, podejrzanych o oszustwa przy realizacji badań naukowych w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. AGH oraz resort nauki w wyniku oszustwa miały stracić ponad 263 tys. zł – podała policja. To kolejne zatrzymania w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy. Wcześniej zatrzymano dwóch naukowców z AGH w Krakowie, którzy są podejrzani o wyłudzenie ponad 2,2 mln zł na fikcyjne granty…..

….Zatrzymanym postawiono łącznie 13 zarzutów. Są oni podejrzani o oszustwa przy realizacji grantów w celu wyłudzenia pieniędzy przeznaczonych na badania naukowe. AGH, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Komitet Badań Naukowych w wyniku oszustwa mogły stracić ponad 260 tys. zł. Zatrzymanym grozi do ośmiu lat więzienia.

Wyłudzili od AGH ćwierć miliona?

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/wyludzili-od-agh-cwierc-miliona,12018093/

Przykra obojętność na nierzetelności

Unieważnienie doktoratu z germanistyki

FA

Z przykrością obserwuję, że w ostatnich kilku latach zwiększyła się liczba bulwersujących nierzetelności naukowych, a środowiska naukowe oraz kierownictwa poszczególnych uczelni, nie mówiąc o już Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nie podejmują praktycznie żadnych kroków, aby takie postępowania wyplenić!

Miłośnik uczenia, które zaniedbuje

Na prezydenta Krakowa czeka naukowa emerytura, z której nie zamierza skorzystać

Dziennik Polski

Magistrat. Z końcem września kończy się umowa Uniwersytetu Jagiellońskiego z prof. Jackiem Majchrowskim. Zgodnie z prawem 70-letni prezydent Krakowa powinien przejść na naukową emeryturę. Jednak na Alma Mater chce uczyć dalej…………..Przypomnijmy, że pochodzący z Sosnowca Jacek Majchrowski jest związany z krakowską Alma Mater od połowy lat 60. ubiegłego wieku. Wtedy podjął tu studia prawnicze. Następnie zdecydował się na studia doktoranckie, a od 1972 r. po konkursie objął stanowisko starszego asystenta na Wydziale Prawa UJ. Od tego momentu trwa jego umowa z uczelnią, która po prawie 45 latach wkrótce przestanie obowiązywać.

[http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3481311,prezydent-krakowa-nie-ma-czasu-dla-studentow,id,t.html ]

Formuła szkolnictwa wyższego w Polsce wyczerpała się

Gowin: Wyczerpał się model szkolnictwa wyższego nakierowany na masowe kształcenie

Gazeta Prawna

Formuła szkolnictwa wyższego w Polsce, nakierowanego głównie na kształcenie o charakterze masowym, wyczerpała się – powiedział w środę w Gdańsku, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

….”Chcemy odejść od masowości kształcenia – tutaj nowe zasady finansowania, które weszły do 1 stycznia, już promują relację mistrz-uczeń i kształcenie w mniejszych grupach. I chcemy też zdecydowanie większy nacisk położyć na rozwój badań naukowych. Nie tylko dlatego, że są one wartością samą w sobie, ale nauka powinna przekładać się też na wzrost gospodarczy. Jeżeli budujemy gospodarkę innowacyjną – a takie są założenia rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – to da się zbudować tę innowacyjną gospodarkę tylko w oparciu o dokonania i odkrycia polskich naukowców” – zapowiedział minister….

Upadające szkoły z nazwy wyższe

Wyższa Szkoła Gospodarowania Nieruchomościami upadła, ale dyplomów i PIT-ów nie wydała

GW

….„Afera! Poszkodowani studenci” – krzyczy napis na kopercie listu, który dotarł do „Stołecznej”. Napisał go niedoszły absolwent Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami w Warszawie. Niedoszły, bo uczelnia, która od 1997 r. kształciła m.in. pośredników nieruchomości, we wrześniu ub.r. przestała działać z powodu „kłopotów finansowych, niżu demograficznego i małego zainteresowania”.

WSGN została założona 20 lat temu przez spółkę Immobilia Nostrum 2000, której wyłącznymi udziałowcami i członkami zarządu są Adam Polanowski i Grażyna Katner. Zainteresowanie było tak duże, że uczelnia utworzyła filię w Białymstoku i oddział zamiejscowy w Gdańsku, a warszawscy studenci przenieśli się pod prestiżowy adres, na ul. Karową. Potem zaczęły się problemy finansowe, szkoła zamknęła filię, a ze Śródmieścia wyniosła się na prawy brzeg Wisły…..

Instytuty jedynie z nazwy badawcze bez budżetowego wsparcia

Reforma instytutów badawczych: 36 trafi do NIT, resztę czeka głodówka

Gazeta Prawna

Większość instytutów badawczych pozostanie praktycznie bez budżetowego wsparcia. Reszta trafi do Narodowego Instytutu Technologicznego. Tak wynika z projektu ustawy o NIT, do którego dotarł DGP. Jeszcze w tym tygodniu rząd zamierza przesłać go do konsultacji publicznych. Ustawa ma zreformować instytuty badawcze.

System oceny akademickiej jest często fikcyjny

Uczelnia marzeń? „Uczymy tego, co jest potrzebne i ważne, a nie tylko tego, na czym się znamy”

Dziennik

Naukowcom jest potrzebna pewna stabilność, lecz konieczna jest też motywacja do pracy. Pierwszy krok do rozszczelnienia polskiego modelu studiów to zatrudnienie kontraktowe, na określony czas – mówi w wywiadzie dla DGP Roman Cieślak, rektor SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego….

…System oceny akademickiej jest często fikcyjny i bolesny, jest formalnością lub znienawidzonym rytuałem, bo najczęściej nie przekłada się na nic.

Polski student wobec uczelni ma mniej praw niż klient w supermarkecie.

Uczelnia to nie supermarket

Rz

Polski student wobec uczelni ma mniej praw niż klient w supermarkecie. Musi zadowalać się tym, co zaserwuje mu uczelnia, a znaczenie siły jego „konsumenckiego portfela” osłabia podatkowe zasilanie uczelni, oraz wiążące uczelnię i studenta regulacje prawne – pisze prawnik

Konstytucja dla nauki, czy „podręcznik” obsługi uczelni

Rektor UW o reformie Gowina: Uniwersytet nie może być sprowadzany do poziomu urzędu

GW

REFORMA GOWINA. PYTAMY UCZELNIE. – Jeśli uczelnia ma być autonomiczna, to zarządzanie nią nie może być poddawane naciskom lokalnych działaczy czy polityków – mówi prof. Marcin Pałys, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Warszawskich…….

Czego oczekuje pan od reformy ministra Gowina?

– Pytanie brzmi: czy nowa ustawa ma regulować wewnętrzne funkcjonowanie uczelni, czy powinna być raczej aktem prawnym, który zawiera tylko generalne ramy; być taką konstytucją dla nauki, w której są uporządkowane standardy oraz zdefiniowane relacje ze światem zewnętrznym. Jeśli ustawa miałaby ponownie stać się bardzo szczegółowym „podręcznikiem” obsługi uczelni, to będziemy bez przerwy musieli ją zmieniać.

Jeśli jednak napiszemy ją tak, by zawierała tylko najniezbędniejsze zasady – z akcentem położonym właśnie na zasadę autonomii uczelni i jej otwartości – to można sobie wyobrazić, że za 10 czy 20 lat będzie ona wciąż aktualna. A wtedy nie będziemy co chwila angażować energii, sił i środków na kolejną zmianę.

PAN postanowił dzieło Kuleszy zniszczyć.

PAN pozywa swojego pracownika. Za działanie na niekorzyść instytucji, czy za łamanie obowiązujących zasad?

Gazeta Prawna

Instytut Badań Systemowych Polskiej Akademii Nauk złożył zawiadomienie do prokuratury, że dr Kamil Kulesza działa na niekorzyść instytucji. Naukowiec i jego współpracownicy wystąpili do sądu o zapłatę należnych wynagrodzeń. W perspektywie są kolejne pozwy: o bezprawne wykorzystanie własności intelektualnej. A jeszcze niedawno kierowane przez dr. Kuleszę Centrum Zastosowań Matematyki i Inżynierii Systemów (CZMIS) było perełką w PAN-owskiej koronie, powodem do chluby. Teraz PAN postanowił dzieło Kuleszy zniszczyć. Dlaczego? Co się wydarzyło? Kto jest winny? Zastępy prawników będą udowadniać racje reprezentowanych przez siebie stron. Ja po prostu opowiem tę historię, w której tle, oprócz nauki, są pieniądze (duże) i zwyczajna ludzka zawiść.

Emeryci na uczelniach trzymają się mocno

Wykryła złamanie prawa na wydziale… prawa. Zwolniono ją z pracy. Skandal na Uniwersytecie Łódzkim

niezalezna.pl

Wydział prawa Uniwersytetu Łódzkiego zwolnił naukowca, który zgłosił się do objęcia kierowania zakładem. Szykanowana przed usunięciem prawnik kojarzyła się władzom wydziału z PiS-em i wykryła złamanie prawa przez władze wydziału….Sprawa trafiła do sądu pracy, zwolniona mówi wprost o tym, że była szykanowana i dyskryminowana. Rzeczywistą przyczyną jej usunięcia z pracy, jak podnosi jej pełnomocnik prawny, była chęć pozbycia się jej przez dwóch emerytowanych pracowników i Dziekana Wydziału… Gdy na radzie wydziału dr hab. wskazała, że jest dyskryminowana przez kierownik katedry prof. Małgorzata Stahl – w PRL członka PZPR, zarejestrowanej jako tajna współpracownik SB, do postępowania dyscyplinarnego dodano wątek naruszenia dóbr osobistych. Nie czekając na wynik postępowania o odmowę prowadzenia zajęć  posłużono się tym argumentem w listopadzie zwalniając Wlaźlak, która nigdy nie usłyszała zarzutów dyscyplinarnych.

W przypadkach innych profesorów wchodzących w wiek emerytalny uczelnia zgodnie z prawem uznawała, że nie mogą oni pełnić funkcji kierowniczych. Poza dwoma wyjątkami. Właśnie Jaworskiej Dębskiej i jej męża prof. Ryszarda Dębskiego. On też mimo przejścia na emeryturę kieruje katedrą, w której pracuje dziekan Liszewska….

Krakowski sąd uznał, że rektor AGH musi przeprosić prof. Jacka Rońdę

Prof. Rońda: Słowo blef było żartem z Kraśki

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/prof-ronda-slowo-blef-bylo-zartem-z-kraski-wideo,11935088/

Krakowski sąd uznał, że rektor AGH musi przeprosić prof. Jacka Rońdę za naruszenie jego dóbr osobistych. Nieprawomocny wyrok dotyczy tzw. blefu smoleńskiego – Taki wyrok jest dla mnie dużym zaskoczeniem – mówi prof. Andrzej Zoll, przewodniczący Komisji do spraw Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk. Trzy lata temu prof. Zoll mówił, że „blef smoleński” mocno zaszkodził polskiej nauce. To m.in. dlatego kierowana przez niego komisja uznała za naganne i nieetyczne zabieranie przez naukowców głosu w sprawach, które nie są ich specjalnością. Dziś prof. Zoll nie chce szerzej komentować wyroku……

…Prof. Rońda dalej jest pracownikiem AGH. Ponad rok temu wrócił do pracy dydaktycznej ze studentami.

Doktoraty pod lupą prokuratury.

Doktoraty pod lupą prokuratury. Kiedy koniec śledztwa w sprawie skandalu na ASP?

wpolityce.pl

Czy na warszawskim Wydziale Sztuki Mediów ASP w Warszawie, gdzie dziekanem był potężny prezes ZAiKS-u Janusz Fogler, naruszano prawo przy przyznawania tytułów naukowych? Śledczy z warszawskiej prokuratury wciąż badają kulisy tego głośnego skandalu. „Gromadzimy i analizujemy obszerną dokumentację” – poinformował nas Michał Dziekański z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Afera z doktoratami na Wydziale Sztuki Mediów ASP odbiła się w zeszłym roku szerokim echem w mediach. Przypomnijmy, że Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów ograniczyła Radzie Wydziału Sztuki Mediów uprawnienia do przyznawania tytułów. Komisja odmówiła też zatwierdzenia uchwał rady wydziału o nadaniu stopnia doktora kuratorce Andzie Rottenberg i artyście Krzysztofowi Wodiczce. Dziekanem wydziału był wówczas Janusz Fogler, prezes ZAiKS, potężnego stowarzyszenia zarządzającego setkami milionów złotych należących do polskich artystów…..

Profesor Jacek Rońda wygrał proces z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie.

Prof. Rońda wygrał proces z AGH! Zawieszenie go i odsunięcie od zajęć było bezprawne

wpolityce.pl

Profesor Jacek Rońda wygrał proces z Akademią Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Sąd uznał, że prof. Rońda wnosząc pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko rektorowi krakowskiej uczelni, miał rację, że zawieszenie go i odsunięcie od zajęć było bezprawne i naruszyło jego dobra osobiste…..

Instytuty badawcze w roli agencji wynajmu nieruchomości

NIT, czyli mózg innowacji polskiego przemysłu

Gazeta Prawna

Prawie jedna trzecia instytutów badawczych (IB), których głównym zadaniem powinno być dostarczanie polskim przedsiębiorcom nowych technologii, w latach 2009–2015 nie opatentowało żadnego wynalazku. Równocześnie jedna trzecia z nich ma większe przychody z wynajmu powierzchni biurowych niż prac badawczo-rozwojowych. Po kilkudziesięciu latach reformowania instytutów badawczych metodą małych kroków nie widać radykalnych zmian w skuteczności ich działania. Tymczasem efektywna współpraca naukowców i przedsiębiorców to klucz do sukcesu nowoczesnych gospodarek, do odpowiedzi na wyzwania, jakie stawia przed nami kolejna rewolucja gospodarcza określana mianem „ekonomii 4.0”. Ambitne cele przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju nie będą możliwe do pełnego osiągnięcia bez silnego wsparcia nauki, dlatego działania na rzecz partnerstwa nauki i biznesu są jednym z trzech filarów nowej strategii realizowanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego…..

Kariera i pieniądze, nie powinny być motorem odkryć naukowych, ale pasja.

Lustracja naukowców i sędziów jest konieczna – podkreśla Kornel Morawiecki

niezalezna.pl

Chciałbym, aby ludzie nauki oraz sędziowie, u których niejawne powiązania biznesowe z PRL-u są nadal żywe, byli zlustrowani. Ta kwestia do tej pory nie została wyjaśniona – mówi Kornel Morawiecki, założyciel koła poselskiego Wolni i Solidarni, w rozmowie z Klaudią Dadurą.

Powiedział Pan dzisiaj podczas konferencji prasowej, że należałoby zlustrować osoby należące do środowiska naukowego. Dlaczego?
Ważne jest oparcie nauki na takich wartościach jak prawda, rzetelność i transparentność. Nie ma rozwoju również bez sprawdzenia, jakie w danym środowisku są powiązania rodzinne czy biznesowe. Niestety w Polsce są instytucje, gdzie niejawne zależności z czasów PRL-u są nadal żywe. To nie jest normalna sytuacja, ponieważ ci ludzie pilnują tylko swojego interesu. Nie widzą tego, że nauka jest konieczna i niezbędna dla rozwoju Polski. Kariera i pieniądze, nie powinny być motorem odkryć naukowych, ale pasja.

Demaskowanie czasopism naukowych

Fikcyjna dr O. Szust z Polski demaskuje oszukańcze pisma naukowe

GW

Polscy naukowcy przez dwa lata prowadzili prowokację – naukową operację „Żądło” – której celem było zdemaskowanie czasopism naukowych, które pasożytują na społeczności naukowej. Ich jedynym celem jest zarabianie pieniędzy, jakość publikowanych w nich badań w ogóle się nie liczy…..aplikację fałszywej pani doktor zaakceptowało osiem wydawnictw, które znajdują się w Directory of Open Access Journals (DOAJ). To spis międzynarodowych, recenzowanych czasopism naukowych, do których dostęp jest otwarty, a które mają dobrą reputację.

Polityczna lodówka dla profesur

Rząd paraliżuje profesury

Gazeta prawna

Bez przewodniczącego Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów nie może wydawać setek decyzji, np. w sprawach habilitacji.

Do tej pory premier Beata Szydło nie wyłoniła przewodniczącego CKdsSiT na kadencję 2017–2020, mimo że jeszcze w styczniu na jej biurko trafiło pismo ze wskazanymi dwoma kandydatami. Od kilku miesięcy komisja zatem nie ma przewodniczącego.

Patowa rozgrywka

Winny tej sytuacji jest Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego, który chce zmienić zasady wyboru przewodniczącego CKdsSiT. Proponuje, aby prezes Rady Ministrów wybierała go spośród wszystkich 228 członków centralnej komisji, a nie jedynie wytypowanych dwóch……

– Zgodnie z ustawą o stopniach naukowych i tytule naukowym CKdsSiT działa przy prezesie Rady Ministrów i w zakresie wydawanych przez siebie decyzji pełni funkcję centralnego organu administracji rządowej. Minister nauki i szkolnictwa wyższego nie jest organem nadzoru ani organem wyższego stopnia wobec centralnej komisji. Dlatego też minister nie jest uprawniony do podejmowania jakichkolwiek działań w zakresie wyłaniania jej organów – odpowiedziało biuro prasowe MNiSW.

Przejaw cenzury i ulegania ideologicznemu dyktatowi,

Gowin: podtrzymuję swoje zastrzeżenia ws. odwołania wykładów Rebecki Kiessling

PAP

Podtrzymuję swoje zastrzeżenia ws. odwołania wykładów działaczki ruchu pro-life Rebecki Kiessling – powiedział w sobotę wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin, odnosząc się do listu rektorów UW i UJ w tej sprawie…..W ocenie wicepremiera brak zgody na wykład działaczki pro-life to przejaw cenzury. „Uważam za przejaw cenzury i ulegania ideologicznemu dyktatowi, jeżeli dopuszcza się wykłady czy spotkania o wyraźnie ideologicznym profilu lewicowym, a nie dopuszcza się analogicznych spotkań o profilu odwrotnym” – podkreślił.

Zdaniem Gowina warunkiem wolności akademickiej jest pluralizm i otwartość na różne stanowiska. „Ja nigdy, jako minister nauki i szkolnictwa wyższego, nie ingerowałem i nie będę ingerował w autonomię uczelni, ale nie mogłem nie wyrazić niepokoju, że ta autonomia wykorzystywana jest do tłumienia wolności słowa” – zaznaczył wicepremier….