Szansa na ograniczenie patologii w NOWYM ROKU

Życzenia Noworoczne dla środowiska akademickiego –

Wyciągnij głowę ze strusiówki, otrząśnij piasek, otwórz oczy, wyprostuj kark, spójrz w lustro

i pisz otwarcie co myślisz  – na NFA !

Reklamy

Koniec z nepotyzmem na uczelniach

Koniec z nepotyzmem na uczelniach

: Gazeta Wyborcza Opole, Beata Łabutin 2010-12-30

Koniec z zatrudnianiem krewnych przez kierowników jednostek naukowych – tego chce minister szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. – To bardzo dobry pomysł – mówi rektor politechniki prof. Jerzy Skubis. Rektor uniwersytetu prof. Krystyna Czaja uważa na razie dyskusję o tym za przedwczesną…..

Dr inż. Wilhelm Jan Tic nie rozumie potrzeby wprowadzenia zapisu o nepotyzmie. – Takie ograniczenia nie mają sensu – mówi. – Ustawodawca powinien zadbać o odpowiednie warunki do prowadzenia badań naukowych, a nie próbować decydować o tym, kto z kim ma pracować. Jeśli ludzie się dobrze dobierają i dobrze dzielą robotę, to przecież wszystko jest w porządku. Najważniejsze są wyniki pracy. Co z tego, że będę miał w zespole osobę obcą, która nic nie potrafi, a pozbędę się bliskiej, a kompetentnej? Przecież nie o to chodzi w badaniach naukowych, bo tu ważne są umiejętności merytoryczne – podsumowuje.

Prof. Skubis uważa, że klauzula o nepotyzmie wprowadzona została do nowej ustawy przede wszystkim z powodu – jak to określił – „dziedziczenia katedr”, co ma często miejsce na uczelniach medycznych czy w zawodach prawniczych, kontynuowanych z pokolenia na pokolenie. – Byłoby dobrze, gdyby ta kwestia została ustawowo uregulowana – mówi.

Etyka i patologie polskiego środowiska akademickiego

Książka do pobrania – NFA – Etyka i patologie

 

Przed sądem za krytyczną recenzję

Europoseł PiS pozwał historyka za krytykę swojej książki

Gazeta Wyborcza Lublin, Paweł P. Reszka 2010-12-22

Mirosław Piotrowski, europoseł z listy PiS i profesor KUL, pozwał do sądu lubelskiego historyka, który napisał miażdżącą recenzję jego książki. To bez precedensu – nie zdarza się, by spór naukowy przenosił się na salę sądową

Piotrowski jest szefem Katedry Historii Najnowszej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Uczeń Ryszarda Bendera, habilitował się z reemigracji Polaków z Niemiec 1918-39, wykłada w toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej o. Rydzyka, publikuje w „Naszym Dzienniku”.

W ubiegłym roku wydał pracę „Narodowe Siły Zbrojne na Lubelszczyźnie 1944 – 1947”. Miała ona być tzw. książką profesorską, czyli publikacją, która (oprócz innych warunków) jest niezbędna, by otrzymać tytuł profesora zwyczajnego…..Piotrowski wynajął adwokata Stanisława Estreicha, byłego dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie, i złożył przeciwko Poleszakowi akt oskarżenia, powołując się na art. 212 kk przewidujący karę grzywny lub więzienia za zniesławienie……..Prof. Andrzej Paczkowski z Instytutu Studiów Politycznych PAN: – To niesmaczne i absurdalne, niezgodne ze standardami naszego środowiska. Znam pracę prof. Mirosława Piotrowskiego. Pisałem jej recenzję w postępowaniu dotyczącym przyznania mu tytułu profesora. Była negatywna. To przeciętna książka, przyczynkarska, niepokazująca kontekstu, w jakiej działały oddziały NSZ. Od kandydata na profesora oczekuje się zdecydowanie więcej.

 

Za recenzję naukową przed sąd. Polemika czy pozew?

Gazeta Wyborcza Lublin, Paweł P. Reszka 2010-12-22

Sąd uznał, że historyk IPN nie pomówił prof. Mirosława Piotrowskiego, europosła z listy PiS i miał prawo napisać krytyczną recenzję jego książki. Na tym jednak sprawa się nie skończy. Prawnik eurodeputowanego zapowiada zażalenie….

Sąd uznał, że oskarżony działał w ramach dozwolonej krytyki – mówi Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Na tym jednak sprawa się nie zakończy. – Oczywiście nie zgadzamy z tym postanowieniem. Złożymy zażalenie – zapowiada mec. Estreich.

Spór tymczasem jest już głośny w środowisku akademickim.

– Od pięciu lat jestem redaktorem pisma naukowego. Owszem, autorzy są drażliwi na punkcie swoich książek, źle znoszą krytykę, niemniej o tak dziwacznej reakcji, której efektem jest sprawa w sądzie nie słyszałem – mówi dr Dariusz Libionka, historyk z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. – To że polityk chce dalej ciągnąć spór sądowy jest działaniem operetkowym. Sam stawia się poza środowiskiem naukowym. Poleszak jest mi znany jako wyjątkowo obiektywny i sumienny badacz…

Europoseł kontra historyk IPN

Rzeczpospolita, Grażyna Zawadka 22-12-2010

Jak ustaliła „Rz”, europoseł PiS Mirosław Piotrowski domaga się uznania, że dr Sławomir Poleszak, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN, dopuścił się zniesławienia. Prywatnym aktem oskarżenia zajął się sąd w Lublinie.

Spór dotyczy artykułu Poleszaka. Twierdzi w nim, że prof. Piotrowski popełnił błędy i dopuścił się nierzetelności w swojej książce o Narodowych Siłach Zbrojnych. – W tym artykule naliczyłem bardzo wiele przekłamań co do faktów zawartych w mojej publikacji – mówi europoseł….

Europoseł sądzi, że sprawa ma związek z konferencjami, jakie organizuje na KUL. – Od pewnego czasu aktywności katedry, którą kieruję, towarzyszą dziwne emocje, nasilające się po organizowanych u nas konferencjach, jak ta na temat zabójstwa ks. Popiełuszki – twierdzi. Rada Instytutu Historii przegłosowała zwolnienie osoby, która ją prowadziła. Rektor tę decyzję anulował.

Sąd rejonowy wyznaczył posiedzenie, ale postępowanie umorzył. Adwokat europosła zapowiada zażalenie.

 

 


Tytuły do kupienia

Magister nie pisze pracy, szybciej kupi ją w sieci

Głos Wielkopolski, Katarzyna Sklepik, 2010-12-21

„Polecam Panią Sylwię. Mnie pisała pracę z administracji i do poprawy miałam jedynie przypisy. Poprawiła mi to w ciągu jednego dnia. Ogłoszenie znalazłam na forum” – przyznaje Ania, która podając adres mailowy pani Sylwii, zachęca do korzystania z jej usług.

Takich wpisów w internecie, dotyczących pisania na zamówienie prac licencjackich i magisterskich jest coraz więcej. Oferty są atrakcyjne: za jedną stronę pracy wystarczy zapłacić od 12 do 14 złotych, można też umówić się na niższą stawkę lub dostać – jako bonus – plan pracy. Studenci chętnie korzystają z tych ogłoszeń………

Ograniczenie nepotyzmu

Sejmowa podkomisja za likwidacją stanowiska docenta

PAP – Nauka w Polsce, Urszula Rybicka, 2010-12-15

Tylko na jednej uczelni wykładowca będzie się liczył do tzw. minimum kadrowego, nie będzie stanowiska docenta, a profesorem będzie można zostać bez habilitacji – takie m.in. przepisy pozytywnie zaopiniowała 14 grudnia sejmowa podkomisja ds. szkolnictwa wyższego.

Podkomisja zaakceptowała m.in. rządową propozycję zapisu, aby tylko jedna uczelnia mogła zaliczyć daną osobę do tzw. minimum kadrowego, czyli do grupy określonych wykładowców, których uczelnia musi zatrudnić, aby móc prowadzić dany kierunek studiów na poziomie magisterskim i doktoranckim. Przepis zakłada, że każdy pracownik będzie musiał do 30 czerwca złożyć rektorowi oświadczenie, w którym określi czy uczelnia w nadchodzącym roku akademickim będzie jego pierwszym miejscem zatrudnienia i może on być wliczony do minimum kadrowego. Na innej uczelni (tzw. drugim etacie) wykładowcy będą mogli zostać wliczeni do minimum kadrowego tylko przy studiach na poziomie licencjackim….

Ponadto podkomisja zaakceptowała przepisy mające na celu ograniczenie nepotyzmu – na stanowiskach między, którymi istnieje bezpośrednia podległość służbowa, nie będą mogli być zatrudniane osoby blisko spokrewnione lub spowinowacone.

Kolejny przypadek profesorskiej nierzetelności

Akademicka „pomroczność jasna”

Marek Wroński, Forum Akademickie 12/2010

Kolejny przypadek profesorskiej nierzetelności został ostatnio zakończony w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Dotyczy prof. dr hab. Ewy Latoszek z Katedry Studiów Politycznych…