Ostrzeżenie dla całej profesury, aby z powodów „grzecznościowych” nie recenzowali tego na czym się nie znają

Znikający artykuł


Marek Wroński
 – Forum Akadmeickie 3/2012

Niniejsza historia zaczęła się na początku stycznia 2011 roku. Administrator portalu internetowego racjonalista.pl powiadomił mgr. Ryszarda Gnacego, że jego umieszczony na Portalu od 12 stycznia 2006 r. tekstWittgenstein: Dwie filozofie języka można odnaleźć w książce Chmury i zegary, czyli wybrane metafory filozoficzne , wydanej w 2009 roku przez Wydawnictwo Szkolne PWN Warszawa – Bielsko-Biała. Po kilku dniach Ryszard Gnacy, który obecnie pracuje w policji w Namysłowie, a dyplom magisterski z filozofii obronił w połowie 2005 r. na podstawie pracy Rola autokrytycyzmu i krytyki zewnętrznej w kształtowaniu filozofii Ludwika Wittgensteina , zdecydował się napisać do nieznanego mu wcześniej autora książki, którego adres znalazł w Internecie. Okazał się nim doktor nauk humanistycznych w zakresie filozofii, Grzegorz Trela, adiunkt w Instytucie Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

W swoim liście Ryszard Gnacy stwierdził, że jego tekst z portalu racjonalista.pl jest fragmentem pracy magisterskiej z 2005 r., którą obronił w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem prof. Henryka Pisarka. Tekst ten stał się bazą dla podrozdziału 3., w rozdziale 6. książki Grzegorza Treli Chmury i zegary, czyli wybrane metafory filozoficzne ……

28 marca 2011 r. Ryszard Gnacy (za pośrednictwem swojego prawnika) skierował pismo do rektora Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, informując go, że dr Grzegorz Trela w swojej książce Chmury i zegary, czyli wybrane metafory filozoficzne naruszył jego prawa autorskie. O fakcie tym poinformowano policję i prowadzone jest dochodzenie. Rektor, prof. dr hab. Michał Śliwa, polecił rzecznikowi dyscyplinarnemu, dr hab. Grzegorzowi Haczewskiemu, wszcząć postępowanie wyjaśniające. Ten pismem z 18 kwietnia 2011 r. odmówił, stwierdzając, że w załączonej przez rektora dokumentacji (którą dostarczył obwiniony o plagiat) jest protokół komisji powołanej w Instytucie Filozofii UWr, która stwierdziła, że tekst dr. Treli jest o 11 lat wcześniejszy. Okoliczność ta wskazuje, że zarzucany czyn nie miał miejsca, bowiem „czynu nie popełniono”.

I znów ani rzecznik dyscyplinarny, ani rektor uczelni nie powiadomili o odmowie wszczęcia postępowania Ryszarda Gnacego, co jest naruszeniem przepisów postępowania wg KPA…….

Kolejny odebrany doktorat

12 stycznia 2012 r. Rada Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego podjęła uchwałę odmawiającą dopuszczenia do publicznej obrony wznowionego przewodu doktorskiego Krzysztofa Bukowskiego. Wcześniej jego dysertacja z 2005 r. Urzędy Bezpieczeństwa Publicznego na środkowym Pomorzu w latach 1945–1956 została w 2008 r. wydana drukiem w postaci książkowej przez Koszalińską Bibliotekę Publiczną i dostała się do obiegu publicznego. Przeczytał ją uważnie dr Paweł Skubisz, obecny naczelnik Biura Edukacji Publicznej Oddziału Szczecińskiego IPN i napisał krytyczną recenzję. Ukazała się ona w czasopiśmie naukowym „Dzieje Najnowsze” (nr 1-2010, str. 266-275), kwartalniku poświęconym historii XX wieku, wydawanym przez Instytut Historii PAN w Warszawie. Na prawie dziesięciu stronach dr Skubisz wytknął dysertacji dziesiątki różnorodnych zapożyczeń z prac innych autorów, z czego wynikł wniosek, że doktorat powstał z naruszeniem prawa autorskiego oraz dobrych obyczajów naukowych. Sprawę podjęła szczecińska i koszalińska prasa, co zmusiło Uniwersytet Szczeciński do powołania specjalnej komisji, która miała zbadać zasadność oskarżenia o plagiat. Wynik jej pracy 28 października 2010 omówiła Rada Naukowa Instytutu Historii i Spraw Międzynarodowych USz (dyrektor: dr hab. Adam Makowski, prof. USz), stwierdzając fakt istnienia obszernych zapożyczeń bez opatrzenia ich odnośnym cudzysłowem. Jednak uznano, że nie jest to plagiat, ale brak wystarczającej staranności i rzetelności doktoranta, stąd zabrakło wystarczających przesłanek do wszczęcia procedury odebrania Krzysztofowi Bukowskiemu stopnia naukowego doktora……

…..Jest to też blamaż Instytutu Historii oraz Rady Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego, jak również promotora oraz recenzentów, którzy dali się „wciągnąć” w ocenę tematu, o którym mieli „blade” pojęcie. Mam nadzieję, że ta przykra historia będzie ostrzeżeniem dla całej profesury, aby z powodów „grzecznościowych” nie podejmować się nadzoru i recenzji przewodów (zarówno doktorskich, jak i habilitacyjnych) w tematach, którymi się na co dzień nie zajmują i które są odległe od ich stałych zainteresowań naukowych.

 

Advertisements

Jedna odpowiedź

  1. pan bukowski jakim jest doktorem takim samym prokuratorem jedyne co umie to oskarżać niewinnych ludzi ,którym obecna policja polityczna ipn łamie zycie bez żadnych skrupułów,niech teraz on sikę zastanowi jak to dobrze być oskarżonym o plagiat może sie zastanowi kiedy oskarż niewinnych ludzi dla osiągnięcia premii i awansów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: