Patologie akademickie w marcu 2012 r.

Patologie akademickie w marcu 2012 r. ( w mediach)

 Edward Majewski
 na łamach Forum Akademickiego ( Nauka w pajęczynie biurokracji
 Edward Majewski
- Forum Akademickie 3/2012) stawia prowokacyjne pytanie : ‚ Czy system zarządzania nauką i edukacją uniwersytecką w Polsce ma na celu rozwój kadr, badań i instytucji naukowych oraz podnoszenie poziomu kształcenia? ‚ i sam sobie na nie odpowiada ‚ Otóż, w mojej konkluzji nie – w coraz większym stopniu zadaniem instytucji naukowych i pracownikównauki staje się spełnianie biurokratycznych wymogów i bycie w zgodzie z mniej lub bardziej absurdalnymi regulacjami prawnymi i procedurami…‚ I mimo, że jest to opinia negatywna o polskim systemie akademickim, odpowiedź należy moim zdaniem ocenić pozytywnie.

Autor nie stracił kontaktu z rzeczywistością ( co jest przypadłością wielu członków populacji akademickiej) i słusznie zauważa, że w tym systemie jakoś nauka oraz formowanie elity społecznej jest zupełnie na drugim planie, stąd nie może dziwić, że ‚ Nauka polska i krajowe uniwersytety są „na cenzurowanym” za niedostatek osiągnięć naukowych, publikacyjnych czy też niską pozycję w międzynarodowych rankingach.’ Autor ma uzasadnioną pretensję do kolegów, ‚a w zasadzie do wszystkich „ofiar” biurokratycznych systemów, że nie dość energicznie występują przeciwko absurdom biurokracji. Ba, często słyszę zdanie: „Nie warto z tym walczyć, sami tak nie poradzisz”. ‚ Tak to znana postawa z czym od lat się spotykam a jakoś ‚życzliwi’ nie są w stanie wpaść na wprowadzenie w życie swojej życzliwości poprzez włączenie się do walki – wybierają ‚podręczną strusiówkę’ i życzliwe rady dla walczących, którzy sami co prawda nie wygrają ale przynajmniej żyją z podniesioną głową, co samo w sobie jest wartością.

NIK kontrolując uczelnie wyższe stwierdziła, żeNa 11 uczelniach publicznych i prawie na wszystkich uczelniach niepublicznych nie przestrzegano obowiązujących przepisów przy przyznawaniu pomocy materialnej dla studentów i doktorantów. Skala tego zjawiska jest taka, że możemy mówić o poważnych nieprawidłowościach, a nie jedynie o uchybieniach.
….’ (Uczelnie muszą funkcjonować w granicach prawa
Piotr Kieraciński (Rozmowa z dr. Grzegorzem Buczyńskim) – Forum Akademickie 3/2012).

Natomiast z punktu widzenia ministra (Komentarz w sprawie wyników kontroli NIK w resorcie szkolnictwa wyższego –Z punktu widzenia ministraBarbara Kudrycka – Forum Akademickie 3/2012) ‚Większość wniosków pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli zrealizowaliśmy w wyniku nowelizacji ustawy z dnia 18 marca 2011 r. Prawo o szkolnictwie wyższymi wydanych na jej podstawie rozporządzeń…’ czyli być może mamy przykład pozytywnego wpływu nowelizacji ustawy na zmniejszenie patologii akademickich. Dobrze by było aby ten wpływ jednak został objęty kontrolą NIK, tym bardziej, że MNiSW jakoś po nowelizacji ustawy przestało być zainteresowanie niezależnym monitoringiem patologii akademickich właśnie w okresie jej wprowadzania.

Marek Wroński
 analizując kilka kolejnych nierzetelności naukowych zwraca się z ‚ostrzeżeniem dla całej profesury, aby z powodów „grzecznościowych” nie podejmować się nadzoru i recenzji przewodów (zarówno doktorskich, jak i habilitacyjnych) w tematach, którymi się na co dzień nie zajmują i które są odległe od ich stałych zainteresowań naukowych. ostrzega (Znikający artykuł
Marek Wroński
 – Forum Akademickie 3/2012). Jaka jest szansa aby w takich sprawach profesura była mniej ‚grzeczna’ ? Jest to ciekawa przypadłość akademicka, bo tak na co dzień grzecznością profesorowie na ogół nie grzeszą.

Szefów uczelni technicznych ‚martwi niska „kosztochłonność” kształcenia na kierunkach technicznych, co wpływa na obniżenie dotacji z budżetu państwa. (‚ Rektorzy uczelni technicznych rozmawiają o przyszłościPAP- Nauka w Polsce, 2.03.2012). i ‚coraz częściej pojawia się pytanie nie tylko o wysokość nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe, ale też o sposób wykorzystywania pieniędzy. „Chodzi o to, co tak naprawdę uzyskujemy z tych środków” – wyjaśnił Ratajczak.”

Mnie natomiast martwi fakt, że rektorzy dopiero po tylu latach zadają sobie pytanie co tak naprawdę uzyskują ze środków przeznaczanych na naukę i szkolnictwo wyższe. Ja nie będąc rektorem to pytanie zadawałem wielokrotnie (także ministrom) jeszcze w ubiegłym wieku i odpowiedzi nie otrzymywałem. Widocznie pytanie było za trudne dla decydentów nauki polskiej. Niestety do tej pory nie powstała strategia zatrudniania w systemie akademickim tych co na to pytanie mogliby odpowiedzieć .

Podczas debaty „Przyszłość szkolnictwa wyższego w Polsce na podstawie projektu Akademickie Mazowsze 2030”( Debata: odwaga modernizacyjna konieczna dla skoku cywilizacyjnego, PAP-Nauka w Polsce 2.03.2012) dokonano odkrycia, że„Uniwersytety powinny być kuźnią elit’ . Do tej pory sądziłem, że tego odkrycia w Polsce dokonał Kazimierz Wielki zakładając Akademię Krakowską, ale redukcja nauczania historii w szkołach niższych powoduje, że i profesorowie dokonują ‚odkryć’ dawno już odkrytych. Fakt, że w tym przesłaniu kryje się zasadna opinia o dotychczasowym systemie akademickim, który bynajmniej elit nie kształcił (widać jakie mamy dziś elity) a kształcił duże zastępy bezrobotnych. Są wątpliwości czy postulowany skok cywilizacyjny może zostać zrealizowany poprzez komasację kiepskich przecież uczelni.

Rzecznik Praw Obywatelskich zainteresował się zastrzeżeniami środowiska naukowego dotyczącymi nowych kryteriów i zasad oceny czasopism naukowych. (Wystąpienie do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie nowych kryteriów i zasad oceny czasopism naukowych.serwis RPO, 17. 02. 2012)

RPO uważa, że ‚ minister właściwy do spraw nauki nie wydał na podstawie art. 44 ust. 2 ustawy o zasadach finansowania nauki, rozporządzenia, które określałoby kryteria i tryb przyznawania kategorii naukowej jednostkom naukowym, w tym szczegółowe parametry i kryteria oceny jednostek naukowych, sposób przeprowadzania kompleksowej oceny jakości działalności naukowej lub badawczo-rozwojowej jednostek naukowych, sposób dokumentowania wyników oceny – mając na uwadze specyfikę każdej z czterech dziedzin nauki, z uwzględnieniem wielkości, rodzaju i profilu naukowego jednostek naukowych, odrębnych dla instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, podstawowych jednostek organizacyjnych uczelni, instytutów badawczych i innych jednostek naukowych.

No cóż, oceny tak jednostek naukowych, jak i poszczególnych pracowników nauki zawsze budziły emocje, tym bardziej, że z oceną związane jest finansowanie badań. Niestety do tej pory jakoś nie znaleziono skutecznej metody powiązania finansowania z jakością i rezultatami badań, czy edukacji, stąd nawet w jednostkach naukowych o najwyższej kategorii naukowej nauka jest często na kiepskim poziomie.

Obiektywne oceny to pięta Achillesowa nauki polskiej . ‚..badania potwierdzają, że wielu naukowców dopatruje się nierzetelnej i nieobiektywnej oceny ich wniosków o granty…. (Jak oceniać obiektywnieBarbara Kudrycka- Gazeta Wyborcza 6.03.2012) . W badaniu OPI ‚ respondenci wskazali na powody, które zaburzają sprawiedliwy proces recenzowania. Na pierwszym miejscu wymienili sugerowanie się miejscem pracynaukowej i statusem wnioskodawcy oraz dbanie o własny interes (58 proc. respondentów), a także znajomość z recenzentem (57 proc.). Następnie negatywnie na recenzowanie grantów wpływa chęć rywalizacji (55 proc.), zbyt mała wiedza oceniającego (54 proc.) oraz przeświadczenie o własnej nieomylności (44 proc.).To stale grzechy, dobrze znane także z ubiegłego wieku, na co wielokrotnie wskazywałem i nic do tej pory się nie zmieniło.

Chociaż, w myśl obowiązującego od 1 października 2011 r. prawa, uczelnie wybór rektora mogą zastąpić konkursem na to stanowisko – rektorów uczelnie wyłaniają po staremu i spośród swoich. Mimo możliwości zmian – na uczelniach bez zmian. Środowiska akademickie wolą zachowanie status quo i oczywiście zachowanie statusu swoiście pokrzywdzonych, także w zakresie autonomii ! (Na uczelniach rozpoczął się czas wyboru rektorówUrszula Rybicka, PAP-Nauka w Polsce, 6.03.2012,, Uczelnie wolą naukowcówDziennik Polski, 10. 03. 2012.)

Prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, uważa wręcz, że idea wyłaniania rektorów na drodze konkursu ‚ jest sprzeczna z ukształtowaną kulturą uniwersytetu, a konkursy nie cieszą się na nich renomą.’( Rektor z konkursu to mitJolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 10-03-2012). Rzecz w tym, że kultura uniwersytetu ukształtowała się na niskim poziomie, co najlepiej widać w (sub)kulturze rekrutowania kadr akademickich na drodze fikcyjnych, ustawianych na swojego, konkursów. Trudno przypuszczać aby tak uformowane środowisko ryzykowało powierzanie szkoły komuś obcemu, wyłonionemu na drodze rzeczywistego konkursu. 

Na okoliczność wyborów rektorskich kandydaci jak to przy wyborach walczą o głosy i obiecują różne rzeczy np. ‚ Prof. Andrzej Tretyn, kandydat na rektora UMK, zapowiada, że po wygranej postara się o powrót prof. Aleksandra Wolszczana. I osobiście przeprosi za to, że władze uczelni nie broniły słynnego astronoma po ujawnieniu jego kontaktów z SB (Kandydat na rektora UMK chce powrotu Wolszczana , Maciej Czarnecki – Gazeta wyborcza – Toruń, 10.03.2012, Sprawa prof. Wolszczana powróciła w finale wyborów na UMK wpolityce.pl, 12.03.2012). Jak do tej pory nie zauważyłem ani jednego oświadczenia, które by dotyczyło starań o powrót na uczelnie, czy przeprosin osób usuwanych w ramach komunistycznych czystek akademickich, czy inwigilowanych przez SB- wielu takich władze uczelni nie tylko nie broniły, ale heroicznie walczyły aby i w III RP na uczelnie nie wróciły. Wyższość tajnych (nie mówiąc o jawnych) współpracowników reżimu komunistycznego nad tymi, którzy ani jawnie, ani tajnie z reżimem nie współpracowały, obowiązuje na uczelniach do dnia dzisiejszego. Efekty – widać. 

Na okoliczność wyborów dziekanów na uczelniach ujawniane są rzeczywiste, czy domniemane patologie. (Dziekan wydziału sztuki oskarżany o plagiat i szykany –Tomasz Kurs, Marcin Wojciechowski, Gazeta Wyborcza – Olsztyn, 31.03.2012). Okazuje się, że dopiero wtedy w stosunku do tej pory szanowanych profesorów pojawiają się zarzuty o plagiaty, czy o mobbingowanie. Szkoda, że nie ma ciągłego ( także w okresach między wyborami) monitoringu patologii akademickich i szkoda, że nie ma instancji niezależnego od władz akademickich mediatora akademickiego. 

Pojawiają się natomiast rozsądne pomysły aby ‚ w sytuacji niżu demograficznego…… umożliwić kadrze akademickiej realizowanie ich pensum dydaktycznego także poza uczelnią, np. w szkołach średnich..’(Szkoły średnie i uczelnie coraz bliżej, Artur Grabek -Rzeczpospolita, 11.03.2012). Może to byłaby szansa na podniesienie poziomu wykształcenia w szkołach ‚niższych’, o ile kadra akademicka wykaże poziom istotnie wyższy od kadry szkół ‚niższych’ co wcale nie jest takie pewne.

 Pojawiają się też rozsądne głosy w sprawie finansowania nauki w Polsce ( Prof. Dietl: dostajemy 5 razy mniej grantów, niż wydajemy na naukę, Karolina Olszewska,PAP –Naukaw Polsce, 13.03.2012)  ‚Jego zdaniem warto walczyć z przekonaniem, że przyczyną całego zła w Polsce jest niedostateczne finansowanie. Owszem, powinno być ono zwiększone, ale to nie jest gwarancja przełomu. Dowodem na to, jest fakt, że strumień pieniędzy europejskich nie spowodował ogromnego jakościowego skoku w wynikach i osiągnięciach badawczych…

Jego zdaniem w Polsce ciągle jest za mało mechanizmów wymuszających mobilność. Ludzie robią często w tym samym miejscu pracę licencjacką, magisterską, doktorat, habilitację i profesurę. To jest, według rozmówcy PAP, bardzo złe, bo powoduje brak szerokiego intelektualnego zaplecza – skoro ciągle się słyszy to samo, to człowiek się nie rozwija.

Sytuację trochę ratują wyjazdy na staże za granicę, ale i tak mobilność byłaby dużo lepsza, gdyby była wymuszana przez system. To zresztą zlikwidowałoby fikcyjność konkursów na różne stanowiska naukowe, gdzie – skoro można – przyjmuje się “swojego człowieka”.’

Oczywiście z zadowoleniem czyta się opinie zbieżne, a nawet tożsame z tymi, które głoszę od lat, ale trudno być zadowolonym, że mimo reform sytuacja się nie zmienia. 

Nie zważając na te opinie media nadal alarmują, że strumień pieniędzy kierowanych na naukę jest za mały (PAN grozi likwidacja?, Ewa Łosińska , Rzeczpospolita, 13.03.2012, Ministerstwo nauki potwierdza, że PAN dostanie mniej pieniędzy, PAP – Nauka w Polsce, 16.03.2012) . Naukowcy nie są w stanie nic na siebie zarobić i muszą żyć z kieszeni podatnika. A co mają na to powiedzieć podatnicy, szczególnie ci co i naukę potrafią robić i zarobić na siebie, i których ani PAN, ani inne jednostki z nazwy naukowe nie chcą widzieć ? 

W końcu jednak ‚Instytuty PAN będą miały wyższą dotację statutową– zapewniła w środę na posiedzeniu sejmowej podkomisji nauki minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Zaznaczyła, że PAN nie ominie restrukturyzacja.’ ( Kudrycka: PAN otrzyma większą dotację i będzie restrukturyzowana PAP – Nauka w Polsce, 29.03.2012)

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznaje, że Polska ma niekorzystną strukturę nakładów na sferę badań i rozwoju.’ bo ‚jedynie 30 proc. nakładów pochodzi ze środków prywatnych..’ (MNiSW: Polska ma złą strukturę nakładów na sferę badań i rozwojuPAP – Nauka w Polsce, 16.03.2012) i zapowiada,‚że by zmienić strukturę rząd zamierza wprowadzać zmiany legislacyjne, które mogłyby zachęcić sektor prywatny do ponoszenia nakładów na sferę badań i rozwoju m. in. propozycji odpisów z podatku CIT na rzecz sektora nauki… ‚

 W roku ubiegłym znowelizowano ustawę o szkolnictwie wyższym a już prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich wystąpiło o zmianę w ustawie prawo o szkolnictwie wyższym, dotyczącą limitów przyjęć na studia stacjonarne (Prezydium KRASP chce zmiany w limitach przyjęć na studia stacjonarnePAP –Nauka w Polsce, 17.03.2012). Jak powiedziała PAP przewodnicząca KRASP i rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow limity przyjęć na studia stacjonarne stały się jednym z najważniejszych problemów uczelni publicznych ‚Widać, że współpraca środowiska akademickiego przy nowelizowaniu ustawy nie była najlepsza.

Prof. Dietl zapewnia, że ‚ Polacy będą otrzymywali więcej pieniędzy na finansowanie projektów badawczych, jeśli polska nauka upora się z zaszłościami historycznymi, pokona bariery instytucjonalne i subiektywne obawy badaczy.‚ (Prof. Dietl: granty ERC to nie los na loterii – należy na nie zapracować.Karolina Olszewska -PAP – Nauka w Polsce, 16.03.2012) . Profesor argumentuje ‚ Polakom – indywidualistom brakuje ducha pracy zespołowej. Jest natomiast zwyczaj, że jeśli ktoś jest troszkę lepszy, to trzeba go “ściągnąć w dół, żeby nie wywyższał się nad innych”….

Co więcej, nie chcemy być włączeni w światowy obieg. Aby się o tym przekonać, wystarczy przejrzeć strony internetowe wielu instytucji. One są tylko po polsku, jeśli w ogóle są. Nikt nie wierzy, że kogokolwiek ze świata zainteresuje to, co on robi. Z góry zakłada więc, że to, co robi jest mało ciekawe i nie ma co się tym chwalić. Przy takim nastawieniu oczywiście to się samo sprawdza” – wnioskuje profesor.

Niestety te argumenty profesora mają mocne podstawy, a chciało by się sądzić, że to nie jest prawda. 

Są profesorowie, którzy sądzą, że żyjemy w ciemnych czasach nieprawdy (Ciemne czasy nieprawdy Wiesława Lewandowska (rozmowa z prof. Lucjanem Pielą) Niedziela,18.03.2012) na co wskazuje fakt, żeRzetelne publikacje dyskredytujące nieprawdę w niektórych dziedzinach bywają odrzucane także, niestety, przez wydawnictwa naukowe, na podstawie negatywnych recenzji, których autorzy bywają rozmaicie uwikłani na rynku prawdy/ nieprawdy ‚ . ‚ Jeśli jestem ekspertem, to dyskusji się nie boję, bo wszystko dobrze zbadałem i moje badanie to ciąg rozumowania, którego gotów jestem bronić. Prawda ujawnia swe pełne oblicze tylko w toku dyskusji naukowej, przez porównywanie wyników badań, wzajemne wytykanie błędów i ich usuwanie….. ‚. I dobrze, że jeszcze są tacy profesorowie. Niestety chyba nawet większość (a w każdym razie bardzo wielu) tytularnych profesorów nie toleruje prawdy, krytyki, wytykania im błędów, więc tak na prawdę nie są oni profesorami nauki, a jedynie ‚fikcjonariuszami’ na etatach naukowych. 

Minister nauki i szkolnictwa wyższego pisze: ‚Znakomici praktycy, reprezentujący rozmaite profesje, są włączani w pracę ze studentami, w budowanie programu studiów i praktyk zawodowych – tę możliwość współpracy uczelni z otoczeniem społeczno-gospodarczym dała reforma szkolnictwa wyższego. Inaczej definiując minimum kadrowe nie tylko zezwolono, ale też zachęcono uczelnie, by zatrudniały praktyków – to oni bowiem są w stanie wprowadzić studentów w tajniki sztuki wykonywania zawodu.’ (Studia, a nie korporacjeBarbara Kudrycka, Rzeczpospolita, 19.03.2012). Niestety minister nie podaje adresów uczelni, w których tak jest, jak pisze. A szkoda. Gdyby takie adresy były powszechnie znane, to może i tak by było – tzn. praktycy, którzy by zgłosili się do takich szkół mogliby ‚wprowadzić studentów w tajniki sztuki wykonywania zawodu’ A tak to tylko słowa, słowa , słowa …i praktycy poza uczelniami, narzekającymi na braki kadrowe, na lukę pokoleniową …. 

Niż demograficzny powoduje, że niektóre szkoły wyższe są likwidowane. Podobno nie są w stanie funkcjonować z powodu dyskryminacji ze strony państwa ( Rząd nie płaci, uczelnie znikająJolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 24.03.2012) -‚ Od siedmiu lat minister nauki nie wydał rozporządzenia umożliwiającego prywatnym szkołom ubieganie się o dotację z budżetu’.

No i dalsze argumenty : ‚Zamiast wspierać lepszych, promuje kiepskich. Liczba studentów, a nie poziom studiów jest jedyną gwarancją egzystencji, i to dla szkół z obu sektorów. To nie jest sposób na rozwój oparty na solidnych fundamentach. Dotacja do studiów stacjonarnych zarówno w uczelniach publicznych, jak i niepublicznych uruchomiłaby mechanizm wspierający dobrych, a wyeliminuje kiepskie uczelnie niepubliczne i publiczne. ‚(Uczelnie prywatne kontra niż i nieprzychylny rządJolanta Ojczyk, Rzeczpospolita 24.03.2012).

Tymczasem część środowiska akademickiego uważa, że ‚ najwyższy czas zaprzestać wydawania publicznych pieniędzy na szkoły prywatne’, ‚ a bardziej efektywne i pożądane z punktu widzenia społecznego, jak sądzę, byłoby zwiększenie o te środki finansowania szkół publicznych’ (“Nie sprawdził się stworzony w Polsce 20 lat temu model współistnienia wyższych szkół publicznych i prywatnych”Edward Malec, wpolityce.pl 28.03.2012) . Bardziej jednak efektywne i pożądane z punktu widzenia społecznego byłyby takie zreformowanie systemu, aby finansowano nie tyle etaty, co rezultaty – ale z tym na uczelniach, także publicznych, nie jest najlepiej. 

W ramach reformowania edukacji ograniczana jest m.in. edukacja historyczna przeciwko czemu od kilku lat bezskutecznie protestowali naukowcy i nauczyciele. Resort edukacji uważa, że edukacja historyczna nie zostanie ograniczona tylko rozszerzona, bo jak godzin na historię będzie mniej, to edukacji będzie więcej. Taka jest mniej więcej ‚logika’ ministerialna wskazująca na poważny kryzys edukacji w Polsce.

Przeciwko obniżaniu poziomu edukacji (szczególnie historycznej) w Polsce podjęto nawet protesty głodowe, które wsparli także nauczyciele akademiccy ( Naukowcy wsparli głodującychEwa Łosińska Rzeczpospolita, 23.03.2012,). Argumenty są silne :‚Rezygnacja przeszło 20 lat temu z obowiązkowej matematyki na maturze doprowadziła do tego, że teraz rząd musi słono płacić młodym ludziom, aby podejmowali studia techniczne. Skutki pozbawiania ich humanistycznych podstaw mogą być jeszcze bardziej kosztowne.’ (Głodówka z historią w tleArtur Grabek, Rzeczpospolita, 31.03.2012) ale czy wymuszą na resorcie zaprzestanie szkodliwej reformy ? 

Reforma szkolnictwa wyższego, która weszła w życie i października 2011 r., zobowiązała wszystkich pracowników naukowo-dydaktycznych do zweryfikowania dotychczasowych programów nauczania pod kątem kwalifikacji, jakie absolwent powinien uzyskać w czasie całego toku studiów, by był optymalnie przygotowany do kariery zawodowej” – pisała w ubiegłym tygodniu w „Rzeczpospolitej” minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. (Złapani w pułapkęUwarzam Rze – Marek Magierowski 25.03.2012) . Faktem jest , że nasze szkoły z nazwy wyższe przygotowują absolwentów głównie do bezrobocia. Nie można ich jednak zamieniać  w zawodówki. Absolwenci szkół wyższych winni mieć dużą wiedzę ogólną i posiadać zdolność do kształcenia się przez całe życie, aby mogli się znaleźć na zmiennym rynku pracy. Niestety takie formowanie absolwentów szwankuje, bo i mnożone kierunki studiów często dostosowane są głównie do potrzeb utrzymania na uczelniach etatowej i utytułowanej kadry akademickiej, rekrutowanej zresztą na drodze fikcyjnych konkursów o kryteriach nie ogólnych, ale szczegółowych,  dostosowanych do umiejętności kandydata wyznaczonego do wygrania konkursu. Taka kadra nie jest w stanie uformować absolwentów na poziomie wymaganym na rynku pracy. 

Natomiast szkoły prywatne nastawione są głównie na biznes prywatnych uczelni nastawionych jedynie na zysk jest więcej. Do ministerstwa nauki co roku wpływa w tej sprawie kilkadziesiąt skarg.

 Prof. Bogusław Śliwerski, były rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Łodzi odszedł, bo – jak twierdzi – jest naukowcem, a w tej szkole, jak mówi, liczyły się tylko pieniądze. – W sytuacji pewnego szoku, jakiego zaznał założyciel na sutek gwałtownego przyrostu liczby studiujących, a tym samy z ogromnego zysku, jaki z tego wynikał, postanowił zmienić plan rozwoju uczelni z akademickiego na czysto biznesowy – mówi Śliwerski.’(Prywatne szkoły przetrwają?tvn24.pl, 31.03.2012). Widać, że system edukacji, także wyższej, w III RP jest poważnie chory. Dla dobra edukacji wyższej wiele obecnych szkół, z nazwy wyższych, nie powinno przetrwać. Rzecz w tym aby nie przetrwały te, które odbiegają poważnie od wyższych standardów, a nie te na niezłym poziomie. 

Póki co ‚Polskie uczelnie daleko w tyle za światowymi (tvn24.pl, 31.03.2012) i to mimo polepszającej się infrastruktury uczelni i dużego strumienia pieniędzy z UE. Choć z Unii Europejskiej na polską naukę w ciągu ostatniego roku popłynęło ponad miliard złotych, to jest jeszcze coś, co sprawia, że w światowych rankingach nie radzimy sobie najlepiej ‚. Trudno żeby było inaczej skoro naukę tworzą ludzie, a nie obiekty, a potencjał intelektualny Polaków jest słabo wykorzystany, a nawet niszczony w systemie mentalnym i strukturalnym głęboko zakorzenionym w PRLu.

 A jak to widzą młodzi ludzie (Czy Polska to kraj dla młodych ludzi?Uważam Rze -Natalia Schiller, Anna Herbich 25.03.2012) ‚ .Droga Redakcjo! Stan szkolnictwa wyższego w Polsce dotarł do granicy żenady. Zacznę może od tego, że jestem magistrem politologii pojednej z najlepszych uczelni w Polsce -UMK w Toruniu. Skończyłam także studia podyplomowe z pedagogiki, kończę historię. Szukam pracy w szkole, ale tej pracy dla mnie nie ma. Świadoma tego faktu od ośmiu miesięcy bezskutecznie wysyłam podania o pracę do różnych firm, z których żadna nie raczy mi odpowiedzieć. Widocznie mam za niskie wykształcenie. Ale czemu tu się dziwić. Magistrów w Polsce przybywa. Ostatnimi czasy prywatne uczelnie wypuszczają miliony osób z wyższym wykształceniem. Osobiście znam takich ludzi, którzy teraz z powodzeniem studiują, a na poziomie gimnazjum i liceum nie mogli dać sobie rady z przyswojeniem materiału, a do poprawki matury podchodzili trzy razy. Wniosek z tego płynie taki, że aktualnie łatwiej ukończyć studia, niż zdać z klasy do klasy w gimnazjum.’.

No i bardzo trafna opinia  ‚to nie budynki świadczą o pozycji, ale poziom nauczania’   (Jestem zwolennikiem uczelni elitarnej – Sprawy nauki,  Z prof. Stanisławem Moryto, rektorem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina rozmawia Anna Leszkowska 31 marca 2012) – ‚ Bardzo wielu ludzi chce się czymś wykazać, najprościej – budową nowego obiektu i przejść do historii. Stąd wynika trend do budowania. Moim zdaniem, w kształceniu nie o to chodzi. Oczywiście, warunki są bardzo ważne i powinny być coraz lepsze, ale one nie decydują o osiągnięciach. Bo ktoś może mieć znakomite warunki, ale jeżeli nie ma umiejętności, nie ma talentu, nie ma wytrwałości w pracy, to nic nie osiągnie…”. Nic dodać , nic ująć. Nowe budynki, kampusy uczelniane rosną jak grzyby po deszczu a poziom nauki, a w szczególności poziom absolwentów  tych uczelni ( czy budynków ?)  – spada. Budynek można posatwić w rok, dwa   lata ale na uformowanie naukowca akademickiego, który by potrafił i badać i formowac innych i   10 lat nie jest za dużo. Niestety   nie ma woli,  ani umiejętności aby wypełnić  lukę po akademickich czystkach schyłku PRL  więc w nowych budynkach nauki tyle co kot napłakał.

Bibliografia

Marzec

 

Nauka w pajęczynie biurokracji


Edward Majewski
- Forum Akademickie 3/2012 

Znikający artykuł


Marek Wroński
 – Forum Akademickie 3/2012 

Uczelnie muszą funkcjonować w granicach prawa


Piotr Kieraciński (Rozmowa z dr. Grzegorzem Buczyńskim) – Forum Akademickie 3/2012 

Komentarz w sprawie wyników kontroli NIK w resorcie szkolnictwa wyższego –Z punktu widzenia ministraBarbara Kudrycka – Forum Akademickie 3/2012

2 marca

Profesor Lechosław G. stanie przed sądem

Mateusz Ludewicz – Głos Wielkopolski, 2.03.2012 

Rektorzy uczelni technicznych rozmawiają o przyszłości

PAP- Nauka w Polsce, 2.03.2012

Debata: odwaga modernizacyjna konieczna dla skoku cywilizacyjnego

PAP-Nauka w Polsce 2.03.2012

6 marca

Jak oceniać obiektywnie

Barbara Kudrycka- Gazeta Wyborcza 6.03.2012 

Na uczelniach rozpoczął się czas wyboru rektorów

Urszula Rybicka, PAP-Nauka w Polsce, 6.03.2012

10 marca

Uczelnie wolą naukowców

Dziennik Polski, 10.03.2012 

Rektor z konkursu to mit

Jolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 10.03.2012 

Kandydat na rektora UMK chce powrotu Wolszczana

Maciej Czarnecki – Gazeta wyborcza – Toruń,10.03.2012 

Uniwersytet – często zapomniane dziedzictwo norm i obowiązków etycznych

serwis Wybory 2012 władz Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, 10.03.2012

11 marca

Szkoły średnie i uczelnie coraz bliżej

Artur Grabek -Rzeczpospolita 11.03.2012

13 marca 

Prof. Dietl: dostajemy 5 razy mniej grantów, niż wydajemy na naukę

Karolina Olszewska, PAP – Nauka w Polsce, 13.03.2012

PAN grozi likwidacja?

Ewa Łosińska , Rzeczpospolita, 13.03.2012

14 marca 

Polska Akademia Nieprzydatności

Andrzej Talaga, Rzeczpospolita, 14.03.2012 

Wszystko, czego nie zrobi rektor Marek Bojarski

Jerzy Sawka, Gazeta Wyborcza-Wrocław,14.03.2012 

Wybory nowych władz rektorskich na starych zasadach

Anna Maria Kowalska, krakowniezalezny.pl

16 marca 

MNiSW: Polska ma złą strukturę nakładów na sferę badań i rozwoju

PAP – Nauka w Polsce, 16.03.2012 

Ministerstwo nauki potwierdza, że PAN dostanie mniej pieniędzy

PAP – Nauka w Polsce, 16.03.2012 

Prof. Dietl: granty ERC to nie los na loterii – należy na nie zapracować

Karolina Olszewska -PAP – Nauka w Polsce, 16.03.2012

17 marca 

Prezydium KRASP chce zmiany w limitach przyjęć na studia stacjonarne

PAP – Nauka w Polsce, 17.03.2012

18 marca 

Rektorzy piszą do Jerzego Sawki oburzeni felietonem

Gazeta Wyborcza-Wrocław,18.03.2012

Ciemne czasy nieprawdy

Wiesława Lewandowska( rozmowa z prof. Lucjalnem Pielą) Niedziela,18.03.2012

19 marca

Szkoły wyższe ograniczą liczbę studentów?

Artur Grabek Rzeczpospolita, 19.03.2012 

Studia, a nie korporacje

Barbara Kudrycka, Rzeczpospolita,  19.03.2012

23 marca 

Naukowcy wsparli głodujących

Ewa Łosińska Rzeczpospolita, 23-03-2012,

24 marca 

Rząd nie płaci, uczelnie znikają

Jolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 24.03.2012 

Uczelnie prywatne kontra niż i nieprzychylny rząd

Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita 24.03.2012

25 marca 

Złapani w pułapkę

Uwarzam Rze – Marek Magierowski, 25.03.2012 

Czy Polska to kraj dla młodych ludzi?

Uważam Rze -Natalia Schiller, Anna Herbich, 25.03.2012 

26 marca

Znany seksuolog stanie przed sądem. Skrzywdził co najmniej sześć kobiet!

Gazeta Wyborcza- Poznań. 26.03.2012

 

27 marca 

Awantura w Akademii Sztuki. Handke bezkonkurencyjny?

Tomasz Maciejewski, Gazeta Wyborcza -Szczecin, 27.03.2012

28 marca 

Nie sprawdził się stworzony w Polsce 20 lat temu model współistnienia wyższych szkół publicznych i prywatnych”

Edaward Malec, wpolityce.pl 28.03.2012 

Naukowe Westerplatte

Nasz Dziennik, 28.03.2012 

Sejmowa komisja o studentach i absolwentach uczelni na rynku pracy

PAP – Nauka w Polsce, 28.03.2012

29 marca 

Kudrycka: PAN otrzyma większą dotację i będzie restrukturyzowana

PAP – Nauka w Polsce, 29.03.2012

30 marca 

Węgry: prezydent stracił z powodu plagiatu tytuł naukowy

PAP – 30.03.2012

31 marca 

Głodówka z historią w tle

Artur Grabek, Rzeczpospolita,  31.03.2012

Prywatne szkoły przetrwają?

tvn24.pl, 31.03.2012 

Polskie uczelnie daleko w tyle za światowymi

tvn24.pl 31.03.2012

Dziekan wydziału sztuki oskarżany o plagiat i szykany

Tomasz Kurs, Marcin Wojciechowski, Gazeta Wyborcza – Olsztyn, 31.03.2012

Jestem zwolennikiem uczelni elitarnej

Sprawy nauki,  Z prof. Stanisławem Moryto, rektorem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina rozmawia Anna Leszkowska 31 marca 2012

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: