Kluczem do naszego rozwojowego sukcesu pozostaje uniwersytet

Kleiber: Taka Polska jutro, jak jej uniwersytety dzisiaj

Michał Kleiber – Dziennik Gazeta Prawna, 14.05.2012

…… kwestia powszechności studiów. Także tu mamy się czym pochwalić – dziś studiuje ponad połowa młodzieży w wieku 19 – 24 lat, co stawia nas pod tym względem na jednym z czołowych miejsc na świecie. Niesie to ze sobą daleko idące konsekwencje. Liczba studentów od 1990 roku zwiększyła się prawie pięciokrotnie, a liczba wyższych uczelni oscyluje wokół 460. Jednak biorąc pod uwagę, iż liczebność kadry nauczającej wzrosła w tym okresie o ok. 30 proc., oczywistą konsekwencją jest przeciążenie nauczycieli akademickich dydaktyką i tworzenie zbyt wielu możliwości studiowania na kierunkach tanich, kosztem najbardziej potrzebnych kierunków ścisłych i technicznych….

…..Kluczem do naszego rozwojowego sukcesu pozostaje uniwersytet. Aby jednak stał się rzeczywistą ostoja cywilizacyjnego postępu, musimy odpowiedzieć na wiele kluczowych pytań dotyczących jego funkcjonowania. Jaka ma być rola państwa w sprawach uczelni publicznych – mała jak np. w USA, średnia – jak obecnie, czy może (nie daj Boże) duża – jak u nas przed laty? Jaki powinien być zakres wsparcia ze środków publicznych dla uczelni prywatnych? Czy system wartości, które niesie ze sobą uczelnia, powinien mieć charakter usługowy, czy kulturowy, i czy wykształcenie wyższe jest dobrem bardziej prywatnym, czy bardziej publicznym? Jak wobec nadchodzącego niżu demograficznego powinien wyglądać proces konsolidacji szkół? I bardziej szczegółowo: czy jesteśmy za tym, żeby utrzymać podział na tradycyjne wydziały już od początku studiów, czy też może powinniśmy oferować studentom pierwszych lat solidną bazę ogólną i opóźnić proces specjalizacji? Czy rola starszyzny akademickiej powinna być duża (jak obecnie), czy znacznie mniejsza (jak np. w USA) i czy w związku z tym chcemy mieć naprawdę szybkie tempo kariery naukowej (rządy trzydziestoletnich profesorów!)? Jaka powinna być pozycja rektora: czy ma to być profesjonalny menedżer, wybitny uczony budujący wizerunek uczelni, czy może tylko przedstawiciel uczelnianej społeczności? I wreszcie najbardziej delikatna sprawa, czyli wieloetatowość kadry. Czy gotowi jesteśmy do postawienia sobie za cel, aby za 6 czy może choćby 10 lat każdy uczony związany był tylko z jednym miejscem pracy – co jest drogą do podniesienia jakości oferowanego wykształcenia?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: