O jednym z głównych mechanizmów podtrzymujących patologie..

Granica akademickiej śmiałości

Andrzej Zybertowicz, Gazeta Polska. 9.05.2012

Ostatnimi dniami pewien rozgłos uzyskało wystąpienie prof. Ewy Nawrockiej na konferencji, która odbyła się w kwietniu br. na Uniwersytecie Gdańskim. Cóż takiego pani profesor powiedziała, że nieco poruszone zostało znudzone środowisko akademickie? Nie powiedziała nic nowego ani odkrywczego. Publicznie sformułowała diagnozę o podłej kondycji naszego szkolnictwa wyższego.

Kluczowe jest owo „publicznie”, bo podobne diagnozy tej kondycji można usłyszeć często – ale prawie zawsze w węższym gronie i w trybie nieformalnym. Cóż takiego powiedziała pani profesor, iż jej słowa niektórych ożywiły? …Pani profesor przywołuje liczne przykłady powszechnie w środowisku akademickich znanych patologii: ocenianie, promowanie lub blokowanie awansu badaczy według kryteriów pozamerytorycznych; ustawione, fikcyjne konkursy na etaty; trzymanie latami na uczelniach kompletnie bezużytecznych wykładowców; profesorowie piszący książki, których nie czytają nawet ich studenci; studenci udający, że studiują i wykładowcy udający, że uczą; powszechne obniżanie standardów maskowane dzięki hurtowemu tworzeniu sprawozdawczych fikcji. Itd. A wszystko za wiedzą i powszechnym przyzwoleniem naszego akademickiego środowiska…..Profesor Nawrocka opisała chory system. System, w którym nastąpiła – użyjmy pochodzącego z lat 90. określenia prof. Jadwigi Staniszkis – funkcjonalizacja patologii. Nie idzie o wadliwość jakiegoś jednego elementu, idzie o cały system akademicki. System, który nie funkcjonuje w próżni, ale jest częścią większej całości. Świat akademickich patologii jest bowiem podsystemem szerszego systemu społeczno-polityczno-prawnego…..Ale w dzisiejszej Polsce ani prof. Nawrocka, ani setki innych, mniej lub bardziej wybitnych przedstawicieli świata akademickiego nie są w stanie zrobić kolejnych, racjonalnie się nasuwających kroków.

Krok pierwszy: gdy chory jest system, to i rozwiązań trzeba szukać na poziomie systemowym.

Krok drugi: skoro świat akademicki jest podsystemem systemu społeczno-politycznego, to główne dźwignie zmian znajdują się na poziomie polityki……..

Instytucjonalizacja nie-odpowiedzialności

W Polsce mamy wybitnych uczonych. Należą do nich ekonomista prof. Jerzy Hausner oraz socjolog prof. Mirosława Marody. Ten pierwszy w latach 2001–2005 był posłem SLD, ministrem gospodarki, pracy i polityki społecznej oraz wicepremierem. Z kolei prof. Marody jest członkiem-korespondentem Polskiej Akademii Nauk, a niedawno została wiceprezesem PAN. Mamy zatem do czynienia z nieprzeciętnymi przedstawicielami środowiska naukowego. Pod koniec lat 90., prowadząc wspólne badania nad barierami rozwoju Polski, zaproponowali oni koncepcję zjawiska „instytucjonalizacji nie-odpowiedzialności” jako jednego z głównych mechanizmów podtrzymujących patologie….

Advertisements

komentarze 2

  1. […] w mediach w roku 2012 (II kwartał) « ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO ŚRODOWISKA AKADEMICKIEGO o O jednym z głównych mechanizmów podtrzymujących patologie..Patologie akademickie w mediach w roku 2012 (II kwartał) « ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: