Rolą uniwersytetów nie może być wyłącznie realizacja utylitarnych celów gospodarki

Profesor po pracy w banku

Andrzej Jajszczyk -Gazeta Wyborcza. 24.05.2012

Rolą uniwersytetów nie może być wyłącznie realizacja utylitarnych celów gospodarki. Powinny one być miejscem poszukiwania prawdy oraz kształtowania młodych ludzi w duchu rozumienia złożoności świata. Naukowcy służą społeczeństwu przez dzielenie się swą wiedzą i doświadczeniem.

W mediach i na forach internetowych słyszymy, że państwo powinno zmniejszyć finansowanie kierunków określanych jako nieprzydatne, przede wszystkim humanistycznych, a zwiększyć nabór na kierunki techniczne. W rzeczywistości zapotrzebowanie na prawdziwych inżynierów, czyli specjalistów kreujących nowe rozwiązania techniczne, jest w Polsce stosunkowo niewielkie. ……Przy bardzo szybko zmieniającym się rynku pracy często kształcimy specjalistów o wiedzy niedopasowanej do potrzeb, a jednocześnie słabo przygotowanych do samodzielnego rozwiązywania nowych problemów.
Szkolnictwo wyższe powinno być elastyczne……

…..Celem kształcenia w uczelniach akademickich powinno być rozwijanie osobowości młodych ludzi, pobudzanie ich kreatywności, rozszerzanie horyzontów, doskonalenie umiejętności pracy zespołowej i samodzielnego uczenia się oraz wyposażenie ich w wiedzę pozwalającą na rozumne funkcjonowanie, umożliwiającą szybkie przystosowywanie się do trudnych do przewidzenia warunków, w tym – być może – nawet wielokrotną w ciągu życia zmianę zawodu. Uniwersytet powinien być miejscem przygody poznawczej i kształtowania charakterów. Dopiero wtórnym celem uniwersytetu powinno być opanowanie konkretnej wiedzy…….

….Model kariery wyglądałby wtedy następująco. Po studiach doktoranckich człowiek rozpoczyna pracę np. w banku, kancelarii prawnej, przedsiębiorstwie produkcyjnym czy pozauczelnianej jednostce badawczej. Po kilkunastu latach ma szansę wystartowania w konkursie na stanowisko profesorskie i kontynuowania kariery naukowej. Łatwo sobie wyobrazić, jak nieocenione usługi uczelni i jej studentom może oddać taki doświadczony praktyk. Dziś tego modelu nie da się zrealizować – wymagana jest habilitacja, którą można zrobić tylko na uczelni lub w instytucie naukowym.

Advertisements

Jedna odpowiedź

  1. prof. Jajszczyk nie wie, jak wygląda życie akademickie? Wydziały medycyny i prawa stosują ten model od kilkudziesięciu co najmniej, jeśli nie kilkuset (z przerwą na PRL) lat. Normalne jest, że profesor medycyny ma doświadczenie kliniczne, a profesor prawa uprawia swoją dyscyplinę nie tylko wykładając ex cathedra. Co do habilitacji, którą można robić tylko w murach uczelni – bujda na resorach. Co najmniej jeden wydział prawa w Polsce zatrudnia profesora, który doktorat i habilitację zrobił prowadząc kancelarię. Więc proszę mi nie mówić, że to jest niemożliwe. Nie wiem więc, skąd pomysły autora.
    Tylko jeszcze jedno – proszę mi powiedzieć, jak ten system ma się sprawdzić u filozofów i historyków?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: