Pozbawianie praw nauczyciela akademickiego i autonomiczne załatwianie krytykujacych

Politechnika skarży się na naukowca. Bo śmiał skrytykować

Gazeta Wyborcza – Wrocław, Tomasz Wysocki, 20.06.2012

Jak Politechnika Wrocławska pojmuje swoją autonomię? Mniej więcej tak, jak PZPR pojmowała swoją kierowniczą rolę. Światłych decyzji uczelni też nie można komentować, oceniać, a już o krytyce to w ogóle nie ma mowy. A kto by się na to poważył, niech uważa, bo uczelnia załatwi go po linii ministerialnej…..

…Właśnie tak próbuje załatwić dra Marka Wrońskiego, członka zespołu ds. dobrych praktyk przy Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i człowieka instytucję, od lat walczącego z nadużyciami na uczelniach. Skrytykował on bowiem niedawny wyrok politechniki na prof. Mirosława Millera, prezesa EIT Plus, a jednocześnie pracownika naukowego tej uczelni.

W maju komisja dyscyplinarna uznała, że kierując EIT Plus, Miller działał na szkodę politechniki. Jej rektor, prof. Tadeusz Więckowski, zarzucił mu, że doprowadził do utraty przez placówkę roli beneficjenta w staraniach o pieniądze na duże projekty badawcze.

Wyrok był bardzo surowy – komisja na rok pozbawiła profesora praw nauczyciela akademickiego. ….O wiele bardziej istotne i zastanawiające jest bowiem to, jak 23 lata po demokratyzacji Polski, zniesieniu cenzury i wprowadzeniu swobody wyrażania opinii członkowie senatu szacownej uczelni podchodzą do tych zdobyczy. Według nich, skoro uczelnia ma autonomię, jej decyzje są niepodważalne i nie podlegają żadnej krytyce. A każdy, kto ją wygłosi, zasługuje na to, żeby potraktować go tak, jak uczelnia potraktowała prof. Millera.

Senatowi politechniki chyba pomieszały się porządki – demokratyczny, na który uczelnia powołuje się, podkreślając swoją autonomię, z tym z głębokiego PRL-u, gdy krytyka państwowej instytucji nie mieściła się nikomu w głowie, a tych, którzy próbowali ją głosić, łatwo można było załatwić po linii ministerialnej…..

Uczelniana kara dla szefa EIT Plus – zemsta i poniżenie

Gazeta Wyborcza – Wrocław, Mirosław Maciorowski, 30.05.2012

Prof. Mirosław Miller, prezes Wrocławskiego Centrum Badań EIT Plus, został przez komisję dyscyplinarną Politechniki Wrocławskiej na rok pozbawiony praw nauczyciela akademickiego. To kara drastyczna, ale mogła być jeszcze bardziej horrendalna, bo uczelniany rzecznik dyscypliny, który badał jego sprawę, wystąpił o pozbawienie go praw aż na pięć lat.

….Lista zarzutów wobec profesora jest długa. Sprowadzając je do wspólnego mianownika, można powiedzieć, że – zdaniem władz politechniki – profesor jako pracownik tej uczelni działał na jej szkodę. Nie będę szczegółowo wnikał w same zarzuty, czy są słuszne, czy nie. Zostawiam to, bo bardziej interesuje mnie wysokość samej kary. Ukaranie naukowca wykluczeniem z zawodu za to, że stojąc na czele jakiejś instytucji, podejmował związane z jej kierowaniem decyzje, przypomina (biorąc oczywiście pod uwagę wszelkie proporcje) zamknięcie w więzieniu Julii Tymoszenko za podpisanie kontraktu gazowego z Rosją, w czasach gdy była premierem Ukrainy…Dla nikogo nie jest tajemnicą, że rektor politechniki prof. Tadeusz Więckowski nie był entuzjastą formuły EIT Plus i roli, jaką w tej spółce odgrywała kierowana przez niego uczelnia. Wiadomo też, że obaj naukowcy mieli różne zdania na temat funkcjonowania tej instytucji. Do tego dochodzą powstałe na tym tle osobiste animozje. Po niezmiernie surowym wyroku, który trudno uznać za adekwatny do przewin, bez względu na to, czy rzeczywistych, czy wydumanych, nie można tego faktu pominąć….

…..Ale w całej sprawie Miller też nie jest bez winy. Kierując EIT, pracował zarazem na Politechnice. W ten sposób generował permanentny konflikt interesów. Powinien był zwyczajnie z uczelni odejść. Swoją drogą dziwne też, że Politechnika go nie zwolniła, lecz wybrała drogę ostrzejszej szykany.

Politechnika Wrocławska ukarała szefa EIT Plus

Gazeta Wyborcza – Wrocław, Tomasz Wysocki, 30.05.2012

Prof. Mirosław Miller, prezes Wrocławskiego Centrum Badań EIT Plus, został na rok pozbawiony praw nauczyciela akademickiego. Taką karę za działanie na szkodę uczelni orzekła komisja dyscyplinarna Politechniki Wrocławskiej, której prof. Miller jest pracownikiem naukowym.

..Postępowanie wyjaśniające w sprawie prof. Millera w styczniu 2010 r. wszczął na wniosek rektora uczelni prof. Tadeusza Więckowskiego rzecznik dyscyplinarny. To rodzaj uczelnianego prokuratora, który weryfikuje zarzuty stawiane pracownikom naukowym. Po kilku miesiącach dochodzenia prof. Stanisław Żukowski wystąpił do komisji dyscyplinarnej o ukaranie prof. Millera pozbawieniem praw nauczyciela akademickiego aż na pięć lat.

Prezesowi EIT Plus zarzucono m.in., że

*pozycję beneficjenta projektów naukowych, opracowanych przez uczonych z Politechniki, przejęła spółka EIT Plus *EIT Plus wykorzystywało własności intelektualne, zaplecze i dorobek naukowy politechniki,

*zataił przed pracownikami PWr, że będę musieli brać udział w przetargach na realizację opracowanych przez siebie projektów,

*obniżył stawki na realizację badań na politechnice w ramach projektów Biomed i Nanomat..

…Na liście przewinień prof. Millera jest także mowa o tym, że nie próbował wyjaśnić władzom uczelni powodów swojego postępowania oraz ignorował ich dążenia do odwołania go ze stanowiska prezesa EIT Plus.

Proces Millera trwał prawie dwa lata. Komisja uznała ostatecznie, że działał na szkodę uczelni i sprzeniewierzył się zasadom etyki akademickiej, ale nie orzekła tak wysokiej kary, jak tego żądał rzecznik dyscyplinarny. Skazano go na rok pozbawienia praw nauczyciela akademickiego. To znaczy, że jako pracownik naukowy nie może być zatrudniony na żadnej uczelni w Polsce.

……To najwyższy wymiar kary w świecie akademickim. Prof. Miller nie jest plagiatorem ani oszustem, aby karać za to, co robi, wykluczeniem z zawodu naukowca – komentuje dr hab. Marek Wroński, członek zespołu ds. dobrych praktyk w nauce przy Ministerstwie Nauki. – To zły precedens, kiedy uczelnia szykanuje swojego profesora tylko za jego zaangażowanie w innej instytucji. ….

…Prof. Mirosław Miller: – To rodzaj szykany wobec mnie ze strony rektora politechniki. Takie sposoby zastraszania, znęcania się nad człowiekiem, aby się poddał, przypominają lata 50., okres stalinizmu. Ten proces to efekt osobistej niechęci rektora Więckowskiego wobec mnie. Odgrywa się na mnie, bo dzięki mojej determinacji nie udało mu się zniszczyć EIT Plus.

Jedna odpowiedź

  1. Jak widze, podreczne „strusiowki” sa nadal w pelnym uzyciu…?

    Byc moze fragment wiersza Z. Herberta zakloci ta cisze..?

    „Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
    wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

    Ocalałeś nie po to aby żyć
    masz mało czasu trzeba dać świadectwo

    Bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy..”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: