Z takim sposobem uprawniania nauki zgodzić się nie można!

 Uczelniane miłosierdzie


Marek Wroński
-Forum Akademickie 7/8, 2012

W połowie 2011 roku ukazał się XIII tom prestiżowego wydawnictwa prawnego „Studia z Dziejów Państwa i Prawa Polskiego”, wydawanego w Krakowie-Lublinie i Łodzi. W roczniku tym, na stronach 265-284 prof. dr hab. Wacław Uruszczak, kierownik Historii Prawa Polskiego i jednocześnie kierownik Zakładu Prawa Kościelnego i Wyznaniowego Uniwersytetu Jagiellońskiego opublikował artykuł Z takim sposobem uprawniania nauki zgodzić się nie można! Twórczość historyczno-prawna ks. dr hab. Stanisława Tymosza z lat 2003-2008 .

We wstępie do artykułu napisano: „Szczególnie bulwersujące stało się odkrycie, że ktoś należący do grona szacownych uczonych historyków prawa, o długim stażu, zajmujący stanowisko profesora i kierownika uniwersyteckiej katedry, może w swoich publikacjach zasad tych [prawidłowego cytowania i wyraźnego wskazania autorstwa – MW] nie przestrzegać i w sposób jawny, bezwstydny wielokrotnie je naruszać. Ponieważ prace tego autora są publikowane, a przez to znajdują się w obiegu naukowym, zachodzi potrzeba ujawnienia niniejszym ich krytycznej pod względem przede wszystkim formalnym – samodzielności zawartych w nich dokonań – oceny, którą zamieszczam poniżej”…..W artykule jest analiza 14 prac opublikowanych przez ks. dr hab. Stanisława Tymosza, w owym czasie dyrektora Instytutu Prawa Kanonicznego KUL. To na ich podstawie prof. Wacław Uruszczak stawia zarzut wielokrotnego naruszenia prawa autorskiego i zasad dobrych obyczajów w nauce przez ks. Tymosza, który obecnie jest profesorem uczelnianym KUL oraz pełni funkcję kierownika Katedry Historii Źródeł Kościelnego Prawa Polskiego w Instytucie Prawa Kanonicznego Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji. Zarzutom prof. Uruszczaka (na marginesie: wybitnego znawcy historii prawa) na 17 stronach towarzyszą liczne przykłady konkordancji, ilustrujące „grabienie” nie swoich tekstów……..Artykuł kończy się następującym stwierdzeniem: „Powyżej przedstawiona krytyczna ocena pochodzących z lat 2003-2008 prac historyczno-prawnych Stanisława Tymosza ma na celu ukazanie niedopuszczalności pewnych praktyk uprawiania nauki, czy raczej jej pozorowania. Praca naukowa jest działalnością poważną, której zasady są od dawna ustalone. Uczony jest kapłanem prawdy, a jego działalność ma być uczciwa. Sprzeniewierza się temu powołaniu każdy, kto cudzą twórczość podaje za własną. Ujawnienie tego rodzaju działalności jest obowiązkiem moralnym uczonego”…….

Postępowanie dyscyplinarne

W czerwcu 2010 r. rektor KUL, ks. prof. Stanisław Wilk, otrzymał obszerne dossier z Krakowa, w którym oprócz recenzji z 6 marca 2009 w przewodzie profesorskim, omawiającej dokładnie nierzetelny dorobek ks. dr. hab. Stanisława Tymosza, znalazły się kserokopie kilku prac autorów polskich, z których przejęto i odpisano tekst……Jako rzecznik dyscyplinarny prof. Krzysztof Motyka zażądał wymierzenia Obwinionemu ks. Stanisławowi Tymoszowi kary dyscyplinarnej w postaci nagany (!)……Rzecznik nie umotywował, dlaczego za kilkanaście niewątpliwych przypadków naruszeń praw autorskich, zażądał praktycznie najniższej kary dyscyplinarnej i nawet nie wystąpił o zakaz pełnienia funkcji kierowniczych……..

Komisja Dyscyplinarna uznała, że ks. dr hab. Stanisław Tymosz w swoich pracach wyczerpał znamiona czynu zabronionego, określonego w art. 115 ust 1 ustawy z 4 lutego 1994 o prawie autorskim, która stanowi, iż ten, kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Istotą przypisanego przewinienia jest umyślność działania. Zdaniem Komisji, „samodzielny nauczyciel akademicki, w stopniu doktora habilitowanego i na stanowisku profesora uczelnianego, zajmujący się historią prawa powinien być świadomy konieczności rzetelnego udokumentowania informacji zamieszczanych w pisanych przez siebie pracach. Mając na uwadze sposób i zakres przytoczenia cudzych utworów, nie budzi wątpliwości Komisji, że obwiniony co najmniej godził się z możliwością popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na przywłaszczeniu sobie autorstwa cudzego utworu. W związku z powyższymi okolicznościami Komisja Dyscyplinarna wymierzyła karę nagany, biorąc pod uwagę dotychczas nienaganną postawę obwinionego oraz konsekwencje osobiste jakie poniósł”.

Po wpłynięciu w połowie marca 2009 r. miażdżącej recenzji prof. Uruszczaka, ujawniającej mnogość naruszeń prawa autorskiego w kilkunastu pracach, w tym książce profesorskiej, ks. dr hab. Stanisław Tymosz złożył wniosek o umorzenie postępowania o nadanie profesury tytularnej. Zgodziła się na to Rada Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL na swoim posiedzeniu 21 kwietnia 2009 r. Trzeba tutaj podkreślić, że mimo pełnej świadomości członków Rady Wydziału co do poważnego naruszenia praw autorskich i dobrych obyczajów naukowych ks. Stanisław Tymosz jeszcze przez ponad półtora roku, do grudnia 2010 r., wykładał i był członkiem Senackiej Komisji Dyscyplinarnej dla Pracowników KUL……….Niespotykana łagodność kary z kolei rzuca cień na rzetelność instytucjonalną Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jak to możliwe, że po udowodnieniu poważnego, wieloletniego procederu plagiatowania, które stało się publiczne dzięki recenzji i artykułowi prof. Uruszczaka, zarówno rzecznik dyscyplinarny, jak i Komisja Dyscyplinarna nie widzieli konieczności wyeliminowania nierzetelnego profesora z pracy na uczelni?…..

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: