Zamówić można nawet doktorat czy habilitację

Kup sobie „magisterkę”

L. Zielińska  – onet.pl 21.09.2012

…..Badania przeprowadzone przez prof. Mariusza Jędrzejko nie pozostawiają złudzeń – w latach 2007-2009 16 proc. studentów uczelni publicznych i 37 proc. niepublicznych przyznało, że ma znajomych którzy kupili pracę dyplomową („Rzeczpospolita”, 20 marca 2010 r.). Na popularnych portalach ogłoszeniowych w ciągu jednego dnia pojawia się po kilkanaście ofert – jest podaż, musi być i popyt. Według CBOS-u co czwartą z bronionych w Polsce prac kupiono w internecie. Większość ogłoszeń dotyczy przedmiotów humanistycznych, ale oferty z zakresu nauk ścisłych również są częste. Najwięcej plagiatów zdarza się wśród prac z zakresu pedagogiki….

…Firm ogłaszających się w sieci oferuje tzw.”pomoc w pisaniu pracy magisterskiej”. Co to oznacza w praktyce? Z jednej strony chwalą się zazwyczaj „kilkuletnim doświadczenie w pisaniu prac” i pełną oryginalnością oferowanych „produktów”. Z drugiej zaznaczają, że praca wykonana w całości przez nich ma być jedynie „wzorem” i że nie biorą konsekwencji za jej niewłaściwe wykorzystani. Oferta obejmuje często sprawdzanie systemem antyplagiatowym. W internecie (za 200-400 złotych) można też nabyć gotowe prace. Niektóre z nich były już wcześniej obronione po kilkanaście razy……Zamówić można nawet doktorat czy habilitację. Firmy współpracują z całymi zespołami specjalistów z różnych dziedzin. To często ludzie zdolni i dobrze wykształceni, którzy po studiach mają problem ze znalezieniem satysfakcjonującej pracy…..

Student wraz z pracą magisterską składa pisemne oświadczenie o tym, że napisał ją samodzielnie. Oddając pracę napisaną przez kogoś innego, można być pociągnięty do odpowiedzialności z artykułu 272 kodeksu karnego. Zgodnie z nim proceder może zostać uznany za „wyłudzenie poświadczenia nieprawdy” za co grozi do 3 lat więzienia. W wypadku wykrycia oszustwa rzadko kończy się na złożeniu doniesienia do prokuratury – zazwyczaj studentów spotykają niezbyt dotkliwe sankcje dyscyplinarne: upomnienie lub nagana. Same firmy i piszący oficjalnie tylko „pomagają” bądź „przygotowują materiały”. Do wykrycia dochodzi zresztą rzadko – promotorzy czasem nadzorują jednocześnie powstawanie nawet kilkudziesięciu prac dyplomowych, a w tych warunkach odpowiedni nadzór okazuje się bardzo trudny.

Czymagisterka” jest potrzebna?

Mimo dobrej woli wielu środowisk, proceder kwitnie. W Polsce jakiś czas temu rozgorzała dyskusja na temat konieczności zastąpienia pracy dyplomowej egzaminem magisterskim, to wymagałoby jednak zgody MNiSW

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: