Polski student wobec uczelni ma mniej praw niż klient w supermarkecie.

Uczelnia to nie supermarket

Marcin Chałupka -Rzeczpospolita, 23.10.2012

Polski student często nie widzi potrzeby posiadania wiedzy jaką serwuje mu uczelnia, ale zmuszony do nabycia dyplomu, startuje do biegu przez przeszkody uczelnianych zaliczeń, egzaminów i regulaminów. Polski student chciałby posiąść konkretne umiejętności, ale nie ma narzędzi by zmusić uczelnię do ich kształcenia….Polski student, po pięciu latach studiów, zaliczeniu wszystkich przedmiotów i uiszczeniu wszelkich wymaganych opłat, może zostać „oblany” na obronie, a skutkiem tego jest obowiązkowe  (art. 190 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym) skreślenie z listy studentów. Polski student może być w każdej chwili skreślony dyscyplinarnie, bez prawa zwrotu zainwestowanych w studia sił i środków. Dlaczego? Bo polski student wobec uczelni ma mniej praw niż klient w supermarkecie. A dlaczego? Bo polski student NIE jest klientem, który z własnej kieszeni płaci za to co wybiera z półki….

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: