Czy patologie ministerialne są dobrym wzorem dla dobrych praktyk akademickich ?

Minister Barbara Kudrycka rządzi, dzieli i dorabia

Gazeta Współczesna,

Nasza posłanka jest i szefem resortu, i pracownikiem podległej jej uczelni..Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, zarobiła w ubiegłym roku blisko 50 tys. zł w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Białymstoku. A to jedna z wielu placówek, które nadzoruje. Minister Kudrycka zapewnia jednak, że z tego tytułu WSAP nie ma żadnych preferencji.

– Prawo na coś takiego zezwala, a reszta jest kwestią dobrego smaku – komentuje Michał Seweryński, który tym samym resortem, jako osoba bezpartyjna, kierował w rządzie PiS. Seweryński jest obecnie senatorem, a wcześniej był m.in. rektorem Uniwersytetu Łódzkiego oraz przewodniczącym Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich.

Za co te 50 tysięcy?

Z oświadczenia majątkowego Barbary Kudryckiej, która jest także posłanką PO z woj. podlaskiego wynika jasno, że w ubiegłym roku miała trzy źródła dochodu: 174 tys. zł z ministerstwa, 48,6 tys. zł z WSAP (obie kwoty – brutto) oraz 31 tys. zł diet poselskich. Pani minister, zanim objęła urząd, była rektorem prywatnej białostockiej uczelni. I cały czas z uczelnią współpracuje….Za co Barbara Kudrycka zainkasowała w ubiegłym roku blisko 50 tys. zł? Za opiekę merytoryczną nad doktorantami WSAP. Nie wymaga to prowadzenia regularnych zajęć, a jedynie, jak twierdzi Barbara Uljasz, indywidualnych spotkań.

– W WSAP jestem zatrudniona na pół etatu – mówi natomiast sama pani minister. – Koncentruję się na tym, by asystenci pracujący pod moją opieką rozwijali się naukowo. Dbam też o poziom ich rozpraw doktorskich……..

Komentarz

Trudno zrozumieć, po co Barbarze Kudryckiej „fucha” na białostockiej uczelni. Ministerialna pensja niska wszak nie jest. A do tego dochodzą jeszcze poselskie diety. Pani minister jest zresztą osobą bogatą i pewnie specjalnie by jej nie ubyło, gdyby ze współpracy z WSAP zrezygnowała. W polskim życiu publicznym, gdzie prywata goni prywatę, byłoby to coś znaczącego. Pani minister od szkolnictwa wyższego postanowiła jednak, że wpisze się w te niskie standardy. Choćby biła się w piersi przed ołtarzem, to i tak mało kto uwierzy, że jej uczelnia traktowana jest w resorcie na równi z innymi. I nie chodzi nawet o konkretne decyzje, lecz o to, że takie podejrzenia w ogóle mogą się pojawiać. Czy dla studentów to dobry wzór?

Tomasz Kubaszewski

Jedna odpowiedź

  1. szkoda, że wsap nie ma i nigdy nie miał doktorantów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: