Żeby w każdym studencie obudzić potencjał do czynienia rzeczy wielkich

Rybiński: Kształćmy przedsiębiorców, a nie korposzczury

Rz

…..Nie jest istotne, ile osób ma wyższe wykształcenie, tylko jaka jest jakość tego wykształcenia. Czy uczelnie wyższe są przedłużeniem liceum, gdzie uczeń siedzi w ławce, a nauczyciel się produkuje pod tablicą, czy raczej młody człowiek przez pięć lat przebywa w laboratorium wiedzy przygotowującym go do wyzwań gospodarki XXI wieku. Młody człowiek spędza na uczelni pięć lat. To jest wystarczająco długi okres, żeby w każdym studencie obudzić potencjał do czynienia rzeczy wielkich, wspaniałych. Żeby zainspirować młodego człowieka do działania, które łamie konwenanse. Żeby pomóc mu założyć własną firmę, która zdetronizuje dinozaurów XX wieku. Żeby wyposażyć go w kompetencje, dzięki którym odniesie sukces. Od moich nauczycieli akademickich wymagam, żeby udostępnili studentom nie tylko wiedzę, lecz także swój kapitał relacji. Żeby prace dyplomowe rozwiązywały realne problemy firm, a nie były zlepkiem fragmentów zerżniętych z innych prac. Mało kto wie, że w Polsce często plagiat jest wtedy, gdy się skopiuje inną pracę, a habilitacja jest wtedy, kiedy się skopiuje fragmenty z wielu innych prac. Czas z tym skończyć, dość klepania na blachę formułek i rozwiązywania testów. Czas zacząć tworzyć na uczelniach spółki studencko-profesorskie, które będą oferowały usługi firmom polskim, a potem na globalnym rynku…

Reklamy

Minister nauki chce mocno ograniczyć samodzielność uczelni

Zamach na autonomię

Rz

Polscy rektorzy alarmują: minister nauki chce mocno ograniczyć samodzielność uczelni.

Środowisko akademickie nie zgadza się na reformy, które zamierza wprowadzić resort nauki. Część z nich uważa za niezgodne z konstytucją.

Uczeni krytykują zwłaszcza ograniczanie samodzielności Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, uprawnienie ministra nauki do nieograniczonego ingerowania w statuty uczelni, a także narzucanie zasad dysponowania swoimi pieniędzmi…….

Uczelnie bronią autonomii

Rz

Środowisko akademickie chce, 
by Ministerstwo Nauki wycofało się ze zmian, które uderzą w jego niezależność.

Środowisko akademickie przekonuje, że od przeszło 20 lat system szkolnictwa wyższego reformowany jest według zagwarantowanej w konstytucji zasady autonomii uczelni. Teraz, ich zdaniem, minister nauki Barbara Kudrycka, a także resort finansów w propozycjach zmian ustawowych od tej zasady odchodzą. Wskazują, że nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym, a także ustawy o finansach publicznych nie tylko uderzają w niezależność uczelni, ale mogą także pogorszyć ich wyniki finansowe…..

Zgubne skutki zapału pani minister

Rz

….Ministerstwo Nauki 
chce zmian, które cofają Polskę z obranej w 1989 roku drogi decentralizacji państwa. Sprawa jest tym bardziej poważna, że 
w historii naszego kraju ograniczenie samodzielności wyższych uczelni było 
traktowane jako represja. Takie przecież były 
następstwa wydarzeń 
marca 1968 czy stanu wojennego.

Na paradoks zakrawa też fakt, że w obecnej nowelizacji minister nauki usiłuje scentralizować to, co przed kilkoma laty – w poprzedniej nowelizacji – sama zderegulowała. I w swym zapale idzie znacznie dalej…….

Argumenty ad personam, jako nieetyczne, nie są akceptowane w nauce.


Zarzuty przeciwko dziekanowi


Marek Wroński – FA 7-8, 2013

Argumenty ad personam, jako nieetyczne, nie są akceptowane w nauce.

Wsparcie dla usuniętego za poglądy oparte na faktach

Głos dr Ewy Kurek w sprawie prof. Krzysztofa Jasiewicza

solidarni2010

W maju 2013 z funkcji kierownika Zakładu Analiz Problemów Wschodnich w ISP PAN został odwołany prof. Krzysztof Jasiewicz – w związku z wywiadem udzielonym miesięcznikowi „Focus Historia ekstra”.

List dr Ewy Kurek do redakcji „Warszawskiej Gazety”:
Szanowny Panie Redaktorze,

Zainspirowana artykułem w poprzednim numerze [„Warszawskiej Gazety” – przyp. red] o prof. Krzysztofie Jasiewiczu, czuję się w obowiązku zabrać głos w sprawie jego wypowiedzi. Jestem historykiem i od trzydziestu lat zajmuję się badaniem stosunków polsko-żydowskich (dwie moje książki zostały przetłumaczone i wydane w USA). Jeśli Pańska gazeta może, proszę wydrukować przesłany tekst. Oparty wyłącznie na źródłach żydowskich, potwierdza tezy prof. K. Jasiewicza, którego znam osobiście i któremu należy się wsparcie zestrony historyków.
Łączę wyrazy szacunku
                                                                 Ewa Kurek

GŁOS ZAMORDOWANYCH ŻYDÓW

wokół wywiadu prof. Krzysztofa Jasiewicza

Jeśli mamy wątpliwości, czy teza głoszona przez historyka znajduje uzasadnienie w faktach i zdarzeniach z przeszłości, jedyną drogą ustalenia prawdy historycznej jest sięgnięcie do źródeł historycznych epoki, o której historyk mówi lub pisze. …..

Wielu zataja studia na innej uczelni

Znaleźli sposób, by nie płacić za drugi kierunek studiów

GW –

Marcin Markowski

 

19.08.2013

Dotychczas studenci mogli studiować za darmo tyle kierunków, ile chcieli. Od nowego roku akademickiego to się zmieni. Za drugi, trzeci i każdy kolejny kierunek trzeba będzie zapłacić. Ile? Najtańsze są kierunki humanistyczne (od 1,2 tys. za rok). Najdroższe – medyczne (z reguły kosztują ponad 20 tys. zł).
W nowych przepisach jest jednak furtka do ich omijania. Mówią nam o tym nieoficjalnie pracownicy Politechniki Łódzkiej odpowiedzialni za rekrutację: – ……Według naszych rozmówców studenci wiedzą już o tej furtce. Podejrzewają, że wielu zataja studia na innej uczelni, by na politechnice studiować swój drugi kierunek bez opłat. Zwłaszcza że ryzyko wpadki jest niewielkie. – Czysto teoretyczne – opowiada nam pracownik działu rekrutacji PŁ proszący o anonimowość. – Jest coś takiego jak system POL-on. Wielka baza danych o polskich uczelniach, do której każda wrzuca co roku m.in. nazwiska wszystkich swoich nowych studentów. Co z tego, skoro system nie podkreśla tych, którzy już w nim są, bo na przykład od dwóch lat studiują coś na innej uczelni. W żaden sposób nie sygnalizuje nam, że przyjęliśmy studenta innej uczelni, od którego powinniśmy pobierać czesne……

Niech Bauman wraz z kadrą naukową szkoły prowadzą zajęcia z samymi sobą,

Jedyne co zostaje, to bojkot

Jerzy Jachowicz – stefczyk.info

Trudno w to uwierzyć. Po fali protestów w wielu mediach przeciw zapraszaniu Zygmunta Baumana na oficjalne publiczne spotkania, dochodzi do kolejnego skandalu.

 

 

Dawny stalinowiec, likwidujący z bronią w ręku w latach 40 niepodległościowe podziemie, ma za miesiąc odebrać tytuł doktora honoris causa polskiej uczelni. Godność taką przyznały Baumanowi władze Dolnośląskiej Szkoły Wyższej z Wrocławia. Rektor tej uczelni Robert Kwaśnica na siłę przeforsował nadanie Baumanowi honorowego tytułu, mimo sprzeciwu części środowiska szkoły oraz negatywnej opinii wydanej przez niektórych recenzentów  doktoratu honoris causa…….

Był w latach 50 mizerną, płaską postacią, taką jest i dziś. Gdyby było inaczej, nigdy by nie przyjął zaproszenia na żadną polską uczelnię po to, żeby odbierać jakiekolwiek honory. Żeby uchodzić za wybitnego badacza i autorytet moralny. Jedyna uczciwa rzecz, która usprawiedliwiałaby jego spotkanie z kadrą naukową lub ze studentami, to szczera spowiedź z błędów i grzechów z dalekiej przeszłości. Znam jednak na tyle dusze konfidentów, że wiem, iż żadnego z nich na to nie stać. Nigdy już nie potrafią być uczciwi. Nawet wobec samych siebie. A co dopiero wobec innych. Do końca życia będą się posługiwać kłamstwem lub pół prawdami. I będą mówić za Baumanem: – „Nigdy nie popełniłem niczego niecnego”.

 

Jak się zachować wobec tych, którzy wyrządzają, nie tylko studentom ogromną krzywdę, zmuszając młodzież, by diabła w ludzkiej postaci brała za anioła? Za przewodnika i nauczyciela wskazującego drogę życia.

Jedyny sposób to zbojkotowanie uroczystości zaplanowanej na 24 października. A najlepiej zbojkotowanie tej uczelni. Niech Bauman wraz z kadrą naukową szkoły prowadzą zajęcia z samymi sobą, a sale zajęć dla studentów niech zawsze w tej szkole świecą pustkami.

Stalinowiec doktorem honoris causa

Kolejna uczelnia honoruje stalinowca rozpracowującego Żołnierzy Wyklętych. Zygmunt Bauman doktorem honoris causa Dolnośląskiej Szkoły Wyższej

wpolityce.pl

Mimo sprzeciwu studentów, rektor Dolnośląskiej Szkoły Wyższej zdecydował o nadaniu Zygmuntowi Baumanowi doktoratu honoris causa. Ceremonia nadania tytułu została zaplanowana na 24 października.

Studenci wskazywali, że przy podejmowaniu decyzji o przyznaniu honorów, powinien zostać wzięty pod uwagę nie tylko dorobek naukowy Zygmunta Baumana, ale także całość jego postawy, w tym stalinowski rodowód…..

…..

Władze DSW wybrały oryginalny sposób komunikacji ze studentami – wpisy osób sprzeciwiających się nadaniu Baumanowi tytułu honoris causa są usuwane z uczelnianego Facebooka jako „godzące w dobre imię uczelni”.

Zygmunt Bauman nie jest gotowy na podjęcie publicznej dyskusji ze studentami, a rektor szkoły traktuje głosy sprzeciwu wobec nadania Baumanowi tytułu honoris causa jako „nieprawomyślne”. Jeśli zatem protesty przybiorą ostrzejszy charakter, odpowiedzialność za to poniosą również władze uczelni.

Kolejne honory dla Baumana

niezalezna.pl

….Władze Dolnośląskiej Szkoły Wyższej (DSW) z rektorem Robertem Kwaśnicą na czele nie biorą pod uwagę sprzeciwu wobec pomysłu nadania Zygmuntowi Baumanowi tytułu honoris causa. W listopadzie ubiegłego roku przyznaniu podobnego tytułu przez Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu towarzyszyły protesty. Protestowano także podczas wykładu Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu br….