By zniosła habilitację, która blokuje kariery młodym naukowcom

Migalski, habilitacja i bonzowie z uczelni

Rz

Eurodeputowany pisze 
do minister szkolnictwa wyższego, by zniosła habilitację, która blokuje kariery młodym naukowcom.

„Jeśli leży Pani na sercu dobro polskiego szkolnictwa wyższego i nauki, proszę dążyć do zniesienia habilitacji! Proszę uwolnić polskie życie intelektualne od tego szkodliwego  gorsetu! Proszę odebrać uczelnianym i instytutowym kacykom narzędzie do blokowania karier młodym i zdolnym naukowcom” – pisze Marek Migalski (Polska Razem) w liście do prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej, którego treść poznała „Rz”…..Migalski przekonuje, że habilitacja to jedna z najbardziej skutecznych procedur poskramiania entuzjazmu i energii  utalentowanych naukowców.

„Pozwala ona na skuteczne blokowanie napływu nowych idei i świeżej krwi do zatęchłych instytutów i uczelni. Daje uniwersyteckim bonzom niewiarygodnie efektywne narzędzie do selekcji i eliminacji tych, którzy w jakikolwiek sposób odbiegają od średniej i stanowią zagrożenie dla status quo w polskiej nauce i w szkolnictwie wyższym” – pisze Migalski.

Na zmiany jednak nie ma co liczyć. – Temat zniesienia habilitacji był konsultowany w trakcie wprowadzania reformy szkolnictwa wyższego w roku 2011. Po przeanalizowaniu m.in. głosów środowiska akademickiego dotyczących tej kwestii przedstawiciele resortu nauki podjęli decyzję o niewprowadzaniu zmian w systemie nadawania habilitacji – napisało nam biuro prasowe resortu nauki w odpowiedzi na pytanie, czy zamierza zlikwidować ten stopień naukowy.

Reklamy

2013 in review

The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2013 annual report for this blog.

Here’s an excerpt:

The concert hall at the Sydney Opera House holds 2,700 people. This blog was viewed about 55,000 times in 2013. If it were a concert at Sydney Opera House, it would take about 20 sold-out performances for that many people to see it.

Click here to see the complete report.

Gwóźdź do trumny nauki polskiej

Gwóźdź do trumny nauki polskiej

pomniksmolensk.pl

Barierą dla nauki w Polsce jest samo środowisko naukowe

O kondycji polskiej nauki mówi prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, prof. Maciej Żylicz

natemat.pl

Zdolni naukowcy, którzy chcą prowadzić badania w Polsce, trafiają na dyktaturę ludzi przeciętnych i przerost biurokracji.

Prof. Maciej Żylicz: Barierą jest samo środowisko naukowe, które nie wyróżnia i nie promuje najzdolniejszych. Niektórzy profesorowie wręcz próbują hamować karierę młodszych od siebie. W polskim środowisku naukowym panuje dyktatura ludzi przeciętnych. Jeśli ktoś wyrasta ponad średnią, próbuje się go z nią zrównać. Każda rada wydziałowa ma własny system oceny pracowników, wymaga określonej liczby publikacji i cytowań do osiągnięcia stopnia lub tytułu naukowego. Poprzeczka jest specjalnie nisko umieszczona, żeby większość mogła ją pokonać. Tymczasem należy ją ustawić tak wysoko, by nie strąciło jej tylko kilku najlepszych, by móc ich docenić i wyróżnić……. W gruncie rzeczy, cały system administracyjny i system oceny parametrycznej, dzielenie ośrodków naukowych na kategorie stworzono po to, by ktoś niekompetentny kontrolował pracę naukowca. To są sztuczne parametry i zupełnie chybione w przypadku oceny indywidualnej.

Rzecznik nie rozważał faktu, czy praca jest naukowym plagiatem

Jak sprawę załatwiać, aby jej nie załatwić


Marek Wroński – Forum Akademickie 12/2013

Rzecznik nie rozważał faktu, czy praca jest naukowym plagiatem, co jest poważnym błędem prawnym. Ustalenie, że praca jest plagiatem naukowym, nie pozwala na umorzenie postępowania wyjaśniającego.

Wstyd Panowie Rektorzy

Poznań oburzony skandaliczną decyzją władz UAM: „Wstyd Panowie Rektorzy”

niezalezna.pl

…….Przedstawiciele Klubu GP w Poznaniu skierowali do władz Uniwersytetu Adama Mickiewicza oraz Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu list otwarty, w którym wyrażają swój stanowczy protest przeciwko „stronniczym działaniom władz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Uniwersytetu Medycznego w stosunku do pracowników naukowych w zależności od ich poglądów politycznych”.

– Zwłaszcza Rektor UAM szykanuje pracowników naukowych o poglądach prawicowych, równocześnie szeroko otwierając drzwi dla osób z kręgu obecnej władzy oraz tych, którzy identyfikują się i propagują ideologię lewicową, czy wręcz lewacką – czytamy w liście poznańskiego Klubu Gazety Polskiej do władz UAM i Uniwersytetu Medycznego.

Autorzy listu zastanawiają się jak można pogodzić z głoszonymi oficjalnie wypowiedziami o apolityczności udostępnianie sal uniwersyteckich dla wykładowców takich jak prof. Magdalena Środa oraz zaangażowanie władz UAM po stronie Bronisława Komorowskiego, w czasie kampanii prezydenckiej, „co znalazło wyraz w spotkaniu wyborczym z udziałem Rektora UAM”. W ostatnich latach na UAM gościli także Józef Oleksy i Leszek Miller, politycy SLD.

– Jeśli w świetle tych faktów odmawia się sal uczelni na spotkanie osób z tytułami profesorskimi, którzy cenią sobie myśl polityczną śp. Prezydenta  prof. Lecha Kaczyńskiego pod pozorem politycznego zaangażowania, przeczy to wszelkim demokratycznym standardom i przynosi ujmę władzom Uniwersytetów. Takie zaangażowanie po stronie władz miało miejsce w czasach PRL. Wstyd Panowie Rektorzy, wstyd – kończą list przedstawiciele poznańskiego Klubu „Gazety Polskiej”.

UAM – upolityczniony uniwersytet

Przypisywanie doktor Wandzie Półtawskiej powiązań politycznych to gorzki żart.” Chyba że przyjmie się, że każde działanie na rzecz upowszechniania światopoglądu chrześcijańskiego ma charakter polityczny”

wpolityce.pl

W związku z wypowiedzią rzeczniczki UAM, która w programie informacyjnym poznańskiej lokalnej telewizji WTK stwierdziła, że przyczyną odmowy udostępnienia sali dla odbycia otwartego uroczystego zebrania AKO celem wręczenia Medalu AKO pani dr Wandzie Półtawskiej było przypuszczenie, że uroczystość ta może zostać wykorzystana do celów politycznych, również publicznie pytam Magnificencję Rektora UAM, na jakiej podstawie doszedł do takiego wniosku.

W dotychczasowym długim życiu Pani Doktor nie podejmowała żadnej działalności, która mogłaby rodzić takie przypuszczenie, chyba że przyjmie się dziś anachroniczną opcję komunistyczną, że każde działanie na rzecz upowszechniania światopoglądu chrześcijańskiego ma charakter polityczny.

Tylko jako gorzki żart można stwierdzić, że pani doktor Wanda Półtawska należy do jakiejś partii. Owszem, należy do „partii Pana Boga” i jest jej najgorliwszą działaczką – i między innymi za to Ją honorujemy…..