Kryzys idei uniwersytetu wyraża się w dziesięciu fatalnych tendencjach

Po Kongresie Kultury Akademickiej

NAUKA 2/2014 • 19-25  -PIOTR SZTOMPKA

….

…kryzys idei uniwersytetu wyraża się w dziesięciu fatalnych tendencjach.
Po pierwsze – poczucie wspólnoty wokół pewnych wartości zastąpione zostało przez konkurencyjną grę na rzecz indywidualnych interesów. Niczego już nie robi się
bezinteresownie, dla jakiejś wspólnej sprawy, dominuje mentalność komercyjna. …

 

Po drugie – czonkowie uniwersyteckiej wspólnoty coraz częściej przestają być samodzielnie i swobodnie działającymi podmiotami decydującymi o kierunku, rytmie
czy czasie twórczej pracy i przed samymi sobą odpowiedzialnymi za jej wyniki, a stają się zwykłymi pracownikami najemnymi, wykonującymi jakieś z góry narzucone i zaplanowane zadania, podejmującymi tematy gdzieś wymyślone i preferowane w finansowaniu, a w dydaktyce zamiast własnej inwencji, rzetelności i perswazyjności mają kierować się
setkami ponumerowanych punkcików narzuconych przez Krajowe Ramy Kwalifikacji.
Po trzecie – zamiast mistrzów naukowych i rzeczywistych autorytetów na uniwersytecie jest coraz więcej majstrów, brygadzistów i kierowników. Hierarchię osiągnięć

i dorobku zastępuje hierarchia stanowisk służbowych, liczy się często nie wkład do nauki, ale wysługa lat, nie kto jest kim, ale w jakim urzęduje gabinecie. A podporządkowanie nie wynika z szacunku i uznania, tylko z pragmatyki służbowej, przepisów i sankcji.
Po czwarte – zaufanie zostało zastąpione przez nieustanny audyt, ciągłe rozliczenia i drobiazgowe sprawozdania, których zdaje się i tak nikt nie czyta. Ale pozostaje wrażenie,
że każdy badacz oddałby się najchętniej lenistwu, działaniom pozornym, udawał, że pracuje, odwoływał zajęcia, czytał wykłady z notesika sprzed lat i starał się tylko wykiwać
przełożonych…..
….

Po piąte – zamiast opinii środowiskowej, jakościowej oceny przez academic peers, o statusie uczonego, a także całego uniwersytetu, decydują punkty przydzielane według
arbitralnych administracyjnych kryteriów. Liczy się w stronach minimalną wielkość artykułu, za który należą się punkty. Liczy się w egzemplarzach dorobek naukowy. Recenzent aplikacji o grant czy wniosków awansowych zamiast racjonalnej argumentacji, ma często tylko kliknąć w kilku rubrykach w liczbę na skali od 1 do 10. Przyznając uniwersytetowi dotację
liczy się studentów, doktorantów, przeprowadzone habilitacje, a małokogo interesuje, czego uczy się studentów i co wnoszą do nauki rozprawy doktorskie czy habilitacyjne. Ta nowa jednostka chorobowa, którą nazwę „kwantofrenią”, ma swoje symptomy, zwane bibliometrią , naukometrią, parametryzacją itp.
…..

Po szóste – naukowy status znaczony tytułami naukowymi, pół biedy jeszcze kiedy autentycznymi, używany bywa poza uniwersytetem, np. w mediach, jako legitymizacja
autorytarnie wyrażanych poglądów potocznych, banalnych, niezwiązanych z naukowymi kompetencjami…..
…..

Po siódme – zamiast badań kierowanych ciekawością, dociekliwością i pasją poznawczą, co do wyniku niepewnych i ryzykownych, oportunistycznie podejmujemy kwestie, które z pewnością dadzą się rozwiązać i rozliczyć w czasie przewidzianym w harmonogramie grantu. Problemy wynikające z pytania, zdziwienia zostały zastąpione przez bezpieczne tematy
…..

Po ósme – ciągle oczekuje się od nas natychmiastowych zastosowań praktycznych,zapominają c o tym, ż e nie ma nic bardziej praktycznego niż prawda, teoretyczne wyjaśnienie.
..,..

Po dziewiąte – zamiast wychowanków, których chcemy uformować na światłych obywateli, pojawiają się klienci, którym świadczymy usługi edukacyjne i dostarczamy
świadectwo pracy zwane dyplomem….
….

Po dziesiąte – zamiast kształtować myślenie studentów, wielostronne zainteresowania, wyobraźnię , kreatywność, innowacyjność, wrażliwość etyczną i estetyczną
, dbałość o sprawy publiczne – dostarczamy wąskich zawodowych umiejętności dopasowanych do dzisiejszego, ale już nie jutrzejszego rynku pracy. Naszym produktem są pracownicy, a nie obywatele….
…..

Za nieporozumienie uznano wiarę, że przyśpieszenie karier uniwersyteckich może dokonywać się poprzez ciągłe obniżanie wymogów i ułatwianie procedur doktorskich
czy habilitacyjnych. Efektem są kariery pozorne, deprecjacja tytułów i stanowisk, obniżanie standardów w procedurach doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich, a w efekcie uzasadnione załamanie się zaufania społecznego do profesury…..

Banicja środowiskowa musi dotykać winnych plagiatów, fałszowania danych, dopisywania swoich nazwisk do cudzych prac, demaskować trzeba „spółdzielnie cytowań” i „towarzyskie, grzecznościowe recenzje”.
Źródłem takich różnorodnych zjawisk patologicznych jest klimat permisywności, który odrzucić musi samo środowisko. „Dominuje zgoda na totalną, powszechną bylejakość
. Zgadzamy się na etyczne uchybienia, niskie standardy, bałagan, marnotrawność . W tej sytuacji grzesznicy mają się lepiej od sprawiedliwych” – mówiono…
……

Znaczny stopień jednomyślności w wielu kwestiach, jaki zaznaczył się na Kongresie, pozwala mieć nadzieję,że przekształci się on w trwały ruch środowiskowy, w przyszłości być
może stowarzyszenie „Kongres Akademicki”, w celu krytycznego monitorowania zmian i decyzji legislacyjnych i administracyjnych dotyczących działalności uniwersytetów, a tak
że mobilizowania środowiska do samodoskonalenia….
….

Strona Kongresu: http://www.kongresakademicki.pl będzie funkcjonować nadal, nieustannie wzbogacana o nowe wypowiedzi, teksty dyskusyjne i inne treści. Kongres spełni swoją
rolę tylko wtedy, gdy nie zamknie się takim jak wyżej czy innym sprawozdaniem z Kongresu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: