„Reformatorzy” polskich uczelni mają pełne usta frazesów

Bunt humanistów

Gość Niedzielny

Grozi nam zanikanie uniwersytetów o klasycznym kształcie w miastach niemetropolitalnych – ostrzega Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej….Ruch protestu ma charakter interdyscyplinarny i łączy ludzi z różnych obozów politycznych. Są tu zarówno intelektualiści publikujący w lewicowej „Krytyce Politycznej”, jak i w prawicowych „Arcanach”. Komitet narodził się z protestu przeciw planom likwidacji filozofii, teraz idzie w swych postulatach dalej. Dużo dalej……prof. Andrzej Jajszczyk, prezes Narodowego Centrum Nauki, postulat odejścia od grantów uważa za chybiony. – Ten system nie jest doskonały, ale się sprawdza, robi to cały cywilizowany świat. Czy mamy być jedynym krajem, który funkcjonuje inaczej? – pytał uczestników kongresu. Na dowód, że humanistyka nie jest w Polsce niedoinwestowana, prezes NCN podaje kwotę z ostatniego roku: ok. 210 milionów złotych ze środków centralnych. Dla porównania w USA fundusz grantowy o nazwie Narodowa Fundacja Humanistyki ma do dyspozycji 146 mln dolarów, a Kongres właśnie przymierza się, by tę kwotę obniżyć. – Mamy prawie połowę amerykańskiego budżetu. W ciągu pięciu lat na humanistyczne granty przeznaczono miliard. Czy to są małe pieniądze? – pyta prof. Jajszczyk……Znaczna część polskiej humanistyki jest słaba metodologicznie i zaściankowa – oskarża prezes NCN…..

…Jednym z postulatów KKHP jest wpisanie do ustawy o szkolnictwie wyższym – jako partnerów – związków zawodowych i organizacji pozarządowych. – Ustawa redukuje nasze otoczenie do biznesu. Redukuje tym samym rolę uniwersytetów do miejsc, gdzie kształci się tanią siłę roboczą, a Polskę do kraju, którego głównym atutem są niskie koszty pracy – wyjaśnia A. Temkin….– Uniwersytety idą w tyle przemian społecznych, zaniżają standardy, zamiast je podwyższać, to właśnie nazywamy „pseudomodernizacją” – mówi Temkin. „Reformatorzy” polskich uczelni mają pełne usta frazesów o dostosowaniu ich do rynku pracy, co jest absurdem w kraju o peryferyjnej gospodarce i masowej emigracji młodych ludzi. – Tu nie ma się do czego dostosowywać. Uniwersytety powinny wyprzedzać zjawiska, jakie dzieją się na rynku pracy, być czymś w rodzaju społecznego laboratorium, gdzie myśli się o tym, jak wydźwignąć Polskę z pozycji kraju kolonialnego, jak odejść od modelu taniej siły roboczej – tłumaczy Aleksander Temkin. Dlatego w postulatach pokongresowych pojawiło się pojęcie „innowacji społecznej” jako istotnego elementu misji uniwersytetów….. Wstydzimy się, że jako pracownicy naukowi nie protestowaliśmy na przykład, gdy w Polsce zamykano tysiąc szkół. Dziś są z nami nauczyciele z ZNP i „Solidarności”. Bo powinniśmy być solidarni.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: