Problem z konkursami na uczelniach w Polsce jest systemowy.

Miłka Stępień: idolka młodych naukowców

GW

Zaskarżyła uniwersytet, a na Facebooku założyła profil „Żądamy uczciwych konkursów na stanowiska uniwersyteckie”…Dr Miłosława Stępień, anglistka i afrykanistka, po doktoracie na Uniwersytecie Warszawskim….- No tak mówią: że zaszkodziłam sobie w kręgach uniwersyteckich i że już mnie nie zatrudnią. Znajomi ostrzegali: „Miłka, wyjdzie ci to bokiem” – uśmiecha się. – Ale ja nie uważam, żebym popełniła samobójstwo naukowe, bo jeśli konkursy na uczelniach mają tak niejasne zasady, to i tak nie miałam szans.
Złożyła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego na Wydział Anglistyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ponieważ nie chcieli udostępnić jej protokołu z obrad komisji rekrutującej kandydatów na stanowisko adiunkta. Wystartowała w otwartym konkursie i chciała się dowiedzieć, dlaczego jej nie przyjęto…..Uczelnia odmówiła wglądu w protokoły. Powołali się na własny statut i zapisaną w nim „tajność głosowania”.Stępień powołała się na ustawę o dostępie do informacji publicznej. Sąd przyznał jej rację.
– Ta moja skarga w sądzie okazała się precedensowa. Zdziwiłam się. Myślałam, że ludzie dobijają się o takie informacje, okazało się, że byłam pierwsza…….Piszą z różnych uczelni: że konkursy są nieprzejrzyste, że już wcześniej chodzą słuchy, kto zostanie zatrudniony. I piszą, że im też odmawiano informacji…..Założyła na Facebooku profil „Żądamy uczciwych konkursów na stanowiska uniwersyteckie”.
– Problem z konkursami na uczelniach w Polsce jest według mnie systemowy. Obserwowałam to, gdy robiłam doktorat. Od doktoranta bardzo dużo się wymaga, ma prowadzić zajęcia, zajmować się sprawami administracyjnymi, studenckimi, redagować prace naukowe, organizować konferencje, w dużej części za darmo. I ludzie się na to godzą, bo w domyśle jest: „Jeżeli zrobisz wystarczająco dużo, to zostaniesz zatrudniona”. A przecież nie można czegoś takiego obiecywać, bo konkursy na adiunktów są otwarte, więc powinna wygrać osoba o najwyższych kwalifikacjach, a niekoniecznie z tego samego wydziału. Ale etatów jest mało, więc pisze się konkurs pod konkretnego doktoranta, który sobie stanowisko wypracował. A przy tym cały czas mówi się o mobilności, otwieraniu uczelni itd.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: