Słabe uczelnie do piekła

Słabe uczelnie do likwidacji. Nie pomoże już nawet rektor

Gazeta Prawna

Uczelnie publiczne muszą zobaczyć, że piekło istnieje – stwierdził w rozmowie z DGP Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Do tej pory zamknięcie publicznej szkoły wyższej zawodowej graniczyło z cudem. Dlaczego? Bo mógł to zainicjować tylko rektor uczelni albo sejmik województwa. Tyle że żaden nie miał w tym interesu.  Przez to są w Polsce takie placówki, które praktycznie nie mają chętnych, przyjmują kogo popadnie, są na minusie, a za to grube miliony łoży na nie budżet państwa. Ale to się zmieni.

Jedna odpowiedź

  1. To jakieś totalne nieporozumienie. Likwidować to trzeba uniwersytety, akademie i politechniki. Wyższe szkoły zawodowe mogłyby przejąc część kadry i studentów i wzmocnić się. Być może sensownym byłoby skrócenie czasu studiów takich uczelniach i rzeczywiste ich „uzawodowienie”, tj. obcięcie pseudo-ogólnohumanistycznej „otoczki” kształcenia zawodowego. Taka współczesna szkoła Wawelsberga (chyba dobrze napisałem nazwę?). To się przynajmniej sprawdziło, a większość naszych nuworyszowskich uniwersytetów nie. No i forsy zaoszczędzilibyśmy więcej i można by dołożyć trochę tym uniwersytetom dobrym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: