Karanie młodych naukowców za poglądy ich mistrzów

Oświadczenie w sprawie upadku postaw akademickich na Wydziale Prawa i Administracji UMK w Toruniu

AKO

Środowiska skupione wokół Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z oburzeniem przyjęły wiadomość, że Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu z przyczyn pozaustawowych zaprzestał  wykonywania swoich obowiązków związanych z procesem nadania stopnia naukowego doktorantowi tego Wydziału, którego opiekunem naukowym jest prof. Lech Morawski. Pamiętamy analogiczne nagonki przeprowadzane w czasach totalitarnego państwa, jakim był PRL.

Niezrozumiała jest postawa pracowników Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, którzy przenieśli swoją polityczną niechęć do prof. Lecha Morawskiego na jego doktoranta, uniemożliwiając mu publiczną obronę pracy doktorskiej. Karanie doktoranta za poglądy polityczne jego promotora jest głęboko niemoralne i łamie wiele reguł życia akademickiego. Taka nieetyczna postawa pracowników Uczelni stoi w rażącej sprzeczności z deklarowaną podczas ślubowania doktorskiego wiernością ideom i postawom akademickim:  godność, którą wam nadamy, zachowacie czystą i nieskalaną i nigdy jej nie splamicie nieprawymi obyczajami lub hańbiącym życiem. Niepokojąca jest skala akcji bojkotu – świadczy o upadku postaw etycznych wśród licznej grupy pracowników tej Uczelni.

Zdumienie budzi również stanowisko Rady Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu, wyrażające zrozumienie dla nieetycznych zachowań pracowników bojkotujących z przyczyn politycznych publiczną obronę pracy doktorskiej.

Wkraczanie uwarunkowań politycznych w proces kształcenia kadr naukowych, a zwłaszcza  karanie młodych naukowców za poglądy ich mistrzów jest przekroczeniem nie tylko granic postaw etycznych, ale także prawnych.

Społeczność akademicka skupiona w Akademickich Klubach Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zdecydowanie potępia takie zachowania i wyraża nadzieję, że podobne skandaliczne sytuacje więcej się nie powtórzą…..

Reklamy

Plagiat nie przeszkadza w karierze

Plagiat nie przeszkadza w karierze

FA 5/2017

Takich metod pisania publikacji naukowych Uniwersytet Rzeszowski nie powinien tolerować

Patologie zatrudniania emerytów na stanowiskach kierowniczych na Uniwersytecie Łódzkim

Patologie zatrudniania emerytów

na stanowiskach kierowniczych na Uniwersytecie Łódzkim

Ryszard Małecki

Rektor Uniwersytetu Łódzkiego p. Prof. Antoni Różalski na wniosek Dziekana Wydziału Prawa i Administracji UŁ p. prof. Agnieszki Liszewskiej nielegalnie powierzył pełnienie funkcji kierowniczych na kadencję 2016-2020 3 emerytowanym nauczycielom akademickim: p. Barbarze Jaworskiej-Dębskiej, jej mężowi p. Ryszardowi Dębskiemu i p. Małgorzacie Stahl (według IPN – Tajnemu Współpracownikowi SB).

Statut UŁ przyjęty uchwałą Senatu UŁ nr 422 z dnia 23 stycznia 2012 r. ze zm. w § 83 ust. 1 stanowi, że powołania na stanowiska kierownicze, o których mowa w niniejszym rozdziale (w tym na stanowiska kierowników katedr i zakładów), dokonuje się na okres kadencji organów Uniwersytetu. Dotyczy to także powołań dokonanych w czasie trwania kadencji. Wyjątek od tego przewidziano jedynie w odniesieniu do kierowników pracowni, których powołanie może nastąpić na czas określony lub nieokreślony (§ 83 ust. 3 Statutu UŁ). Nie ma natomiast żadnego wyjątku od okresu kadencji w odniesieniu do kierowników katedr i zakładów. Dodatkowo z § 78 Statutu UŁ wynika, że jeżeli w składzie katedry zabraknie osób spełniających warunki do powołania na stanowiska kierownika katedry i kierowników zakładów, Rektor powołuje kuratora katedry na wniosek Dziekana Wydziału. Tacy kuratorzy zostali powołani w niektórych katedrach i zakładach WPiA UŁ.

Jak wiadomo, kadencja organów UŁ trwa 4 lata (art. 77 ust. 1 ustawy z 27.07.2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym), obecna kadencja organów UŁ – od 1.09.2016 r. do 31.08.2020 r. Tymczasem emerytowani nauczyciele akademiccy małżeństwo p. Dębscy zostali zatrudnieni i powołani do pełnienia aż 3 funkcji kierowniczych na okres 2 lat (od 1.10.2016 r. do 30.09.2018 r.); a emerytowany nauczyciel akademicki p. Małgorzata Stahl została zatrudniona i powołana do pełnienia funkcji kierowniczej na okres 1 roku (od 1.10.2016 r. do 30.09.2017 r.). Dodatkowo, małżeństwo p. Dębscy pełnią funkcje kierownicze – jako jedyni na WPiA UŁ – po wygaśnięciu stosunku pracy w rozumieniu art. 127 ust. 2 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.

Poniżej załączam umowę o pracę Barbary Jaworskiej-Dębskiej. Pozostałe informacje dotyczące warunków zatrudnienia i pełnienia funkcji kierowniczych pochodzą z pism UŁ oraz PIP (w razie zainteresowania udostępnieniem proszę o kontakt).

O nielegalnym pełnieniu funkcji kierowniczych informacje powzięła także „niezależna” Sędzia Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi Magdalena Raszewska, rozpatrująca sprawę niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy z dr hab. Katarzyną Wlaźlak. To jednak, jak i inne nielegalne działania UŁ p. sędzia postanowiła zataić. W aktach sprawy znajduje się m.in. pismo z 29.09.2016 r. Dziekana Agnieszki Liszewskiej, w którym nakłania ona Rektora do zawieszenia w obowiązkach p. dr hab. Katarzyny Wlaźlak z uwagi na to, że p. Wlaźlak roznosi pogłoski o nielegalnym pełnieniu funkcji kierowniczej przez p. Dębską. Trudno o lepiej wyrażoną przyczynę wypowiedzenia.

W dniu 23 maja 2017 r. inspektor PIP p. Elżbieta Małecka w mojej obecności odbyła rozmowę telefoniczną z kierownikiem Działu Kadr UŁ p. Małgorzatą Wróblewską, która poinformowała, że małżeństwo p. Dębscy zostali powołani na funkcje kierownicze na okres 2 lat, bo „takiej interpretacji przepisów dokonał Pan Minister Jarosław Gowin”. Korzystając z uprzejmości Pana Józefa Wieczorka – za pośrednictwem tego serwisu – zwracam się do Pana Ministra Jarosława Gowina z uprzejmym pytaniem, czy w istocie udzielił Pan zezwolenia na takie łamanie prawa.

Pozdrawiam wszystkich Czytelników

Ryszard Małecki

1a

2

Informowanie wykładowcy o postępowaniu dyscyplinarnym

Zmiana prawa: E-mail wystarcz, aby poinformować wykładowcę o postępowaniu dyscyplinarnym

Gazeta Prawna

E-mail lub telefon wystarczą, aby poinformować nauczyciela akademickiego o toczącym się wobec niego postępowaniu dyscyplinarnym. Wystarczy, że uczelnia udokumentuje ten fakt, pozostawiając w aktach notatkę. Tak wynika z projektu nowelizacji rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego prowadzonego wobec nauczycieli akademickich oraz sposobu wykonywania i zatarcia kar.

Zmiany zaproponował resort nauki po konsultacji z Konwentem Rzeczników, który jest organem opiniodawczym ministra nauki. MNiSW chce, aby uczelniani rzecznicy dyscyplinarni zostali zobowiązani do wezwania nauczyciela do złożenia wyjaśnień, po uprzednim poinformowaniu, że odmowa ich składania lub nieusprawiedliwione niestawiennictwo nie będą stanowić przeszkody do przygotowania wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego lub wydania postanowienia o jego umorzeniu….

Jednym z przejawów słabości polskiego państwa jest brak systemu formacji elit.

Gowin: moim marzeniem jest stworzenie systemu formacji elit

PAP

Rozwijają się tylko te państwa, które mają silne elity. Moim marzeniem jest stworzenie systemu formacji elit w Polsce – powiedział w czwartek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w Warszawie podczas VII kongresu Polska Wielki Projekt.

Gowin, który był gościem panelu „Jak kształcić dla Polski? Rola szkół i uczelni w tworzeniu elity narodowej”, zwrócił uwagę, że jednym z przejawów słabości polskiego państwa jest brak systemu formacji elit.

„Takiego systemu formacji elit nie stworzyliśmy, a w zasadzie nie odtworzyliśmy, bo mieliśmy wspaniały system w II Rzeczpospolitej” – ocenił wicepremier.

…Szef resortu nauki przypomniał, że przez ponad 200 lat Polska była systematycznie elit pozbawiana. „Byliśmy drenowali z elit, bo one były często wypędzane z Polski przez prześladowania polityczne. Ostatnia taka czystka to był rok ’68 – haniebna akcja antysemicka, która uderzyła w dużą część świata naukowego” – powiedział. Dodał, że potem nastąpił exodus w czasach stanu wojennego, a zjawisko emigracji polskich elit bardzo się nasiliło po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

W ocenie Gowina obszarem, w którym brak elit “szczególnie doskwiera” jest szkolnictwo wyższe i nauka.

Bojkot obrony dysertacji doktorskiej

Stanowisko ministra nauki i szkolnictwa wyższego dotyczące odwołania obrony rozprawy doktorskiej na UMK w Toruniu

serwis MNiSW

Z niepokojem przyjąłem informację o odwołaniu obrony doktoratu (przygotowanego pod opieką promotorską prof. Lecha Morawskiego), która miała odbyć się na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Doktorant tamtejszej uczelni nie mógł obronić rozprawy doktorskiej, ponieważ część członków komisji, manifestując swoją dezaprobatę dla wypowiedzi prof. Morawskiego wygłoszonej w Oxfordzie 9 maja br., zbojkotowała obronę dysertacji doktorskiej.

Uważam, że takie postępowanie godzi w zasadę apolityczności uczelni. Przede wszystkim jednak oceniam to postępowanie jako niedopuszczalne, gdyż wyrządza ono krzywdę młodemu naukowcowi, który stał się ofiarą sporów politycznych.

Należy dodać, że przygotowana praca została pozytywnie oceniona przez recenzentów, stąd nie może być mowy o jakimkolwiek merytorycznym uzasadnieniu odwołania obrony doktoratu.

Sytuacja, która miała miejsce na UMK w Toruniu, kłóci się zasadą rzetelnej oceny dorobku naukowego. Wierzę, że doktorant będzie mógł jak najszybciej podejść do obrony rozprawy doktorskiej i o to apeluję do władz uczelni.

Jarosław Gowin
wiceprezes Rady Ministrów, minister nauki i szkolnictwa wyższego

Efekt św. Mateusza a reforma Gowina

Efekt św. Mateusza a reforma Gowina

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/181609,efekt-sw-mateusza-a-reforma-gowina.html

Czy Ustawa 2.0 stanie się zalążkiem prawdziwej dobrej zmiany na wyższych uczelniach?

….Kasyno zawsze wygrywa Czy nasze uczelnie mogą obecnie profilować się w kierunku dydaktycznym lub praktycznym? Formalnie – tak, realnie – nie. Tak, bo uczelnie mają autonomię, same określają swoje cele strategiczne, mogą więc skupić się na dydaktyce na wysokim poziomie, ograniczając aktywność badawczą do kilku wybranych obszarów. Nie, bo obecne przepisy widzą tylko jeden model i zachęcają wszystkie uczelnie do bycia dużymi jednostkami badawczymi. Od posiadania tak zwanej „pełni praw akademickich” zależy bardzo dużo, poczynając od możliwości używania prestiżowej nazwy „uniwersytet,” przez swobodę decydowania o awansach pracowników, a na swobodzie kształtowania programów studiów skończywszy. Dlatego nawet wyższe szkoły zawodowe starają się, wbrew swojej misji, uzyskać status akademicki. Projekty Ustawy 2.0 utrwalają ten stan rzeczy, przewidując powstanie czegoś w rodzaju ligi futbolowej. ..