Przegląd patologii akademickich w maju 2012 r.

Przegląd patologii akademickich w maju 2012 r. ( w mediach)

Józef Wieczorek

Prof. Ewa Nawrocka z Uniwersytetu Gdańskiego przed odejściem na emeryturę postanowiła rozliczyć się ze swoim środowiskiem, które przez lata współtworzyła, wysuwając dość szokującą tezę – ‚wszyscy jesteśmy przestępcami’ (Profesor Ewa Nawrocka: Wszyscy jesteśmy przestępcamiEwa Tomaszewicz, Gazeta Wyborcza, 1.05.2012) i ogłaszając alarm dla środowiska akademickiego. Wcześniej pani profesor starała się ‚ Zdiagnozować sytuację na uczelni, poszukać środków naprawczych. Wysłała list do ponad osiemdziesięciu adiunktów, profesorów, doktorów i pracowników naukowych, w którym poprosiła, by opisali, co ich najbardziej boli i oburza w tym, co się dzieje na uczelniach.’ ale z miernymi skutkami -‚Odpowiedziało dziewięć osób ‚.

Profesor ostro krytykuje zarządzających uczelniami Zarządzający nauką nie wiedzą, że uniwersytety to nie tylko budynki, przeszklone hole i najdroższa aparatura, że to przede wszystkim sprawa ducha i intelektu, sztuka zadawania pytań, szukania odpowiedzi, asja tworzenia, obcowanie z wartościami’ co jest jak najbardziej zasadne .

Pyta co oferuje Uniwersytet swoim studentom? Coraz to nowe kierunki, bo punkty za to są. Kierunki, na których wciskamy im iluzoryczną, nikomu do niczego niepotrzebną, pozorną wiedzę, której oni i tak nie przyswajają, bo już wiedzą i już widzą, że to im się do niczego nie przyda. Uprawiamy wzajemne obrzydliwe, oszukańcze praktyki. My ratujemy swoje etaty, kombinując, skąd by tu jeszcze znaleźć godziny, które nam rektor i ministerstwo każą ograniczać. Studenci nie uczą się i nie umieją się uczyć‚ przedstawiając smutną diagnozę polskiego systemu akademickiego bynajmniej nie oderwaną od rzeczywistością. ( Na naszych uczelniach źle się dzieje. Nowi studenci? DramatRoman Daszczyński – Gazeta Wyborcza – Trójmiasto, 5.05.2012).

Skoro podobne tezy wygłaszam od lat niezależnie, na podstawie faktów/znajomości innych uczelni, instytucji naukowych, to takie opinie powinny dawać sporo do myślenia. Gazeta Wyborcza spopularyzowała wystąpienie prof. Nawrockiej zamieszczone w lokalnej prasie, (Alarm dla Uniwersytetu Gdańskiego ! Sensacyjne wystąpienie prof. Ewy Nawrockiej, Gazeta Świętojańska,28.04.2012r.) całkowicie pominęła jednak swój atak na moją osobę za podobne w wymowie teksty. (Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda2005-01-06 http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=42 ) . Wygląda na to, że w najpopularniejszej wśród środowiska akademickiego gazecie ‚przestawiono wajchę’ .

Co do tezy – ‚wszyscy jesteśmy przestępcami’ , to w żaden sposób nie mogę się zgodzić, bo nijak się ma do mojej działalności i Uważam, że nie jestem przestępcąhttp://blogjw.wordpress.com/2012/05/06/uwazam-ze-nie-jestem-przestepca/). Ja w tworzeniu bagna akademickiego nie brałem udziału, a przeciwko jego tworzeniu protestowałem jeszcze w latach 80-tych, co siłą rzeczy musiało spowodować wykluczenie mnie z systemu bagna trwające do dnia dzisiejszego. Kto narusza strukturę bagna zagraża jego komponentom i musi być usunięty, bo wszyscy pójdą na dno jak reologia bagna się zmieni. Ja w tym kryminogennym procederze tworzenia szamba akademickiego jak określa prof. Nawrocka udziału nie brałem i robiłem wszystko aby tej twórczości zapobiec. Ale ta moja działalność, widocznie niewygodna, została niemal przemilczana, gdy wystąpienie prof. Nawrockiej nagłośnione i to przez media różnych opcji ( “Ogłaszam alarm dla uniwersyteckiej społeczności”. Poruszające, ale i przerażające wystąpienie prof. Ewy NawrockiejwPolityce.pl 4.05.2012). Niby jakim cudem ten system z szamba się wydostanie skoro tych co go nie tworzą nikt znać nie chce ?

Sama prof. E. Nawrocka mówi: ‚.Nie wierzę w żadne reformy ministerialne. Zmiana nie przyjdzie z góry. Jak dotąd, odbywa się wielkie psucie. Poza tym państwo w sposób szczególny pojmuje nowoczesność, te reformy z nowoczesnością nie mają nic wspólnego…..niektórzy są skrajnie nieusuwalni, a inni skrajnie zagrożeni, w tym wypadku adiunkci. Poza tym konkursy na ich stanowiska mają charakter fikcyjny… Osobiście jestem za większą mobilnością międzyuczelnianą kadry…’.Ogłasza się konkursy na całą Polskę, ludzie się zjeżdżają, a przyjmuje się „swojego”, żeby go nie skrzywdzić. To hipokryzja… ( Skończmy z wielkim psuciemEwa Nawrocka, Rzeczpospolita,14.05.2012). Tak, tak się rekrutuje w Polsce kadry akademickie utrzymywane z kieszeni podatnika, domagając się następnie jak największych uposażeń ( skoro już zdobyli etat w ustawionym konkursie to się przecież należy !) i braku jakiejkolwiek kontroli tego co na tym etacie zrobili.

W październiku 2011 roku weszły w życie ustawy akademickie , które m. in. miały przeciwdziałać nepotyzmowi, ale nepotyzm ma się nadal dobrze co dokumentuje przykład Wydziału Sztuki UWM(Obarkowo, czyli rodzina na swoim, Adam Jerzy Socha, Debata, 4/2012). Pracownicymówią:’ Piotr Obarek ma też talent, ale do manipulowania, oszukiwania, intryg, zastraszania i skłócania ludzi. Dzięki tym talentom zrobił karierę zwieńczoną stanowiskiem dziekana. Do tego stołka szedł „po trupach”, usuwając po drodze z Instytutu wybitnych artystów i pedagogów, którzy mu się sprzeciwili. W efekcie, po 20 latach istnienia, Instytut nie ma on ani jednego profesora tytularnego, a to w świetle Statutu UWM oznacza, że Instytut nie ma prawa istnieć.

Kilka przykładów ‚polityki prorodzinnej prowadzonej na Wydziale Sztuki zamienionym w ‚Obarkowo’:

  • ‚ W wydziałowej komisji do spraw oceny nauczycieli akademickich przewodniczącym jest prof. Piotr Obarek, a jednym z członków komisji dr Izabella Janiszewska-Obarek.’
  • ‚Jakub Obarek (syn dziekana) został przyjęty na studia w październiku 2008 roku, już po rozpoczęciu roku akademickiego i dawno po rekrutacji, na podstawie egzaminu wstępnego, który został zorganizowany specjalnie dla niego. W składzie komisji między innymi byli: prof. Stanisław Andrzejewski i dr Anna Drońska.’
  • ‚ W obecnym roku akademickim (obrona miała miejsce w listopadzie 2011) Jakub Obarek ukończył studia licencjackie z wyróżnieniem, przy czym promotorem pracy artystycznej był prof. Piotr Obarek, a recenzentem pracy dr Izabella Janiszewska-Obarek.’

Chciałoby się zapytać – ile takich folwarków funkcjonuje w polskim systemie akademickim ? Ale kogo ? Winno to monitorować Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego mające do pomocy Zespół ds. Dobrych Praktyk Akademickich. Zapytałem czy takie ‚Obarkowo’ to dobra praktyka akademicka ? Do tej pory nie ma objaśnienia. Więc kolejne pytanie – czy to jest dobra praktyka akademicka aby na złe praktyki nie reagować ?

Kodeksy ‚etyczne’ wręcz nakazują reagować, ale kto jak kto, ale to autorzy rozlicznych kodeksów etycznych i członkowie komisji etycznych do reakcji na złe praktyki się nie poczuwają. 

P. Obarkowi jednak grozi nawet pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego. gdyż ‚ Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów podejrzewa, że praca Piotra Obarka została napisana niesamodzielnie. Dlatego naukowcy z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych jeszcze raz ocenią, czy plastyk zasługuje na stopień doktora…'(Były dziekan wydziału sztuki nie napisał sam pracy?Marcin Wojciechowski, Tomasz Kurs, Gazeta wyborcza- Olsztyn, 13.05.2012).

To, że uczelnie budują się na potęgę widać w każdym mieście akademickim, których mamy co niemiara . Jednym słowem mamy akademicki boom inwestycyjny ( Inwestycyjny boom w polskiej nauce

JACEK KOWALCZYK – Puls Biznesu, 4.05.2012) .’Od wejścia Polskido Unii Europejskiej rząd zainwestował w uczelnie i ośrodki badawcze 18,6 mld zł — wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak na polskie warunki — to ogromna kwota.—Polska nauka jeszcze nigdy w historii nie otrzymała tak ogromnego wsparcia…’ .

Rzecz w tym, że mimo to nauka w Polsce niebyt sobie radzi. Może dlatego, że pamiętając o inwestycjach w nieruchomości zapomniano o inwestowaniu w ludzi nauki, z których uczelnie w niemałym stopniu ‚oczyszczono’. 

Media, nawet te, które były jeszcze niedawno negatywnie nastawiane do radykalnych zmian w systemie akademickim zaczynają pisać , ‚Pewne jest jedno. Bez radykalnych zmian w systemie nie ma szans …’…;Milion dla uczelni? To za mało! Zuzanna Kalisiak- Gazeta Wyborcza, 2.05.2012).Każda próba poprawiania obecnego systemu, przestawiania pojedynczych klocków, nie będzie skuteczna, bo problemem jest fundament. Tę układankę trzeba ułożyć od nowa, bo reguły dziś obowiązujące na rynku są inne niż te, gdy tworzono system, który dziś funkcjonuje. Nie pomogą tu również miliony rozdane uczelniom czy najlepszym wydziałom, które można porównać do próby wyciągania się samemu za włosy z bagna. Zmiany muszą być głębokie, by przyniosły zamierzony efekt.’

Czyli mniej więcej to na co ja i środowisko NFA zwracało uwagę przed wielu już laty ‚zasługując’ sobie na miano ‚rewolwerowców’, ‚frustratów’, ‚hunwejbinów’. A gdyby tak , choćby 8 lat wcześniej, przy tworzeniu ustawy, zamiast wyśmiewać, wzięto pod uwagę ‚niestosowne’ postulaty NFA ? Dwa lata temu już wzięto, ale tylko częściowo i chyba pozornie, aby radykalnych zmian nie było. 

Minister Barbara Kudrycka jakby przyznaje rację tym argumentom : mówi – przespaliśmy zmiany ( Co się dzieje z naszymi uczelniami? Minister Barbara Kudrycka mówi: przespaliśmy zmiany – wpolityce.pl,9.05.2012 , Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego: ”Przespaliśmy zmiany, które powinny być wprowadzone dawno temu”Jan Wróbel i Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w Poranku w Radiu TOK FM – 9.05.2012). No cóż, w nauce i edukacji to trzeba mieć wizję i zmianami wyprzedzać inne sfery, a u nas rządowej strategii rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego jak nie było tak i nie ma. 

Coraz częściej i studenci zaczynają dostrzegać, że z uczelniami jest coś nie tak ( Studenci chcą debatować o kształceniu na uczelniachBłażej Strzelczyk- Gazeta Wyborcza – Kraków,8.05.2012). ‚ Marnujemy czas, przygniata nas administracja, nie mamy perspektyw, a profesorowie mówią, że zostaliśmy oszukani – alarmują studenci krakowskich uniwersytetów. Nie siedzą z założonymi rękami. Powołali Nieformalną Wspólnotę Akademicką, która ma zaradzić kryzysowi..’

Narzekają też na wykładowców, którzy po prostu nie są przygotowani do prowadzenia wykładów, ale chyba nawet nie wiedzą, że tych co w sposób odpowiedzialny traktowali wykłady i studentów pousuwano w PRL z uczelni oskarżając o negatywny wpływ na młodzież i w III RP nie dopuszczono (bez protestów studentów) aby na uczelnie wrócili – więc jak może być inaczej ? 

Od dawna podnoszono, że dotychczasowy system kariery naukowej utrudnia rozwój nauki w Polsce. Nowe przepisy obowiązujące od października 2011 r. miały przyspieszyć i uprościć procedury, ale do tej pory tak się nie stało. ‚ …z danych Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów wynika, że przez siedem miesięcy nikt nie uzyskał stopnia doktora i tytułu profesora zgodnie z nowymi przepisami. Stare zasady habilitacji wybrało 120 doktorów, a nowe 100. Z tej drugiej grupy tylko nieliczni otrzymali stopień.. ( Trudniej o doktorat i habilitacjęJolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 2.05.2012) ‚.

Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, powołała zespół ds. zmian w prawie. Jednak nie wiadomo jeszcze , co będzie efektem jego pracy. 

Co jakiś czas media donoszą, o kiepskiej sytuacji finansowej pracowników uczelni, ale czasem odsłaniana jest prawda, gdy ci pracownicy piastują zarazem stanowiska polityczne. W ramach walki polityków o władzę i obywatel ma szanse dowiedzieć się innej prawdy. Okazuje się, że na uczelniach profesor może więcej zarobić niż na stanowisku politycznym np. prezydenta dużego miasta ( Gdzie dorabia prezydent?Dziennik Polski, 10.05.2012). No więc chyba na uczelniach pod względem finansowym nie jest tak źle jak pod względem moralnym. 

Poczytajmy co pisze na swoim blogu prof. W. Pluskiewicz o jednej z bardzo licznych patologii uczelnianych

– konkursach ‚ ( Konkursy na stanowiska kierowniczeblog. prof. W. Pluskiewicza 9.05.2012)

‚Postępowania konkursowe wzbudzały duże emocje od zawsze. Formułowano zarzuty podważające prawidłowość postępowania konkursowego czy podejrzewano komisje o stronniczość. Znaczna część tych zarzutów wynikła z wadliwych zapisów prawnych obowiązujących w naszej uczelni. Ale takich manipulacji jakie obserwowaliśmy w ostatnich latach nie było dawniej. Konkursy w Katedrach Ginekologii i Położnictwa, Chirurgii Stomatologicznej oraz Kardiologii zapisały się w najnowszej historii uczelni, jako niekończący się ciąg manipulacji, kombinacji, dziwnych manewrów mających na celu niedopuszczenie do rozstrzygnięć niezgodnych z oczekiwaniami władz. Władze uczelni reprezentowane przez Dziekanów obu wydziałów lekarskich z uporem godnym lepszej sprawy stosowały wszelkie możliwe chwyty. To powodowało opór społeczności akademickiej wobec jawnego naruszania prawa. Te wydarzenia to jedna z najczarniejszych kart zapisanych przez ustępujące władze.
Uważam, że to problem, wobec którego stanie nowy rektor. Co zrobić, by procedura konkursowa zapewniała sukces najlepszym kandydatom zamiast tym, którzy są jedynie bliskimi sojusznikami władzy?’

Monitoringu postępowań konkursowych chyba nie ma i opinii /reakcji ministerialnego Zespołu ds. Dobrych Praktyk Akademickich – też nie, więc manipulacje i fikcje konkursowe mają dobry klimat , gorzej jest z klimatem pracy akademickiej. 

Podobno wreszcie ministerstwo pracuje nad  ‚systemem monitorowania dorobku pracowników naukowych wraz z bazami danych‚ (Uczelnie walczą z pisaniem metodą kopiuj-wklejBarbara Szymańska, Rzeczpospilta , 10.05.2012) ‚Trwają rozmowy w sprawie otwartego dostępu do zasobów naukowych. Pełna przejrzystość dorobku naukowego w skali kraju będzie sprzyjała wykrywaniu naruszeń.’

Póki co polityka antyplagiatowa nie jest skuteczna, dorobek naukowy nie zawsze jawny, dostęp do informacji trudniejszy od wejścia na Mt. Everest, a bazy danych – ani kompletne, ani wiarygodne. 

Natomiast w systemie akademickim trwa walka o pieniądze podatnika:Rektorzy, głównie niepublicznych uczelni, chcą finansowania studiów w prywatnych szkołach z budżetu państwa. Stanowczo protestuje przeciwko temu “Solidarność”. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na razie nie przesądza, czy prywatne szkoły dostaną dotacje. ( Kontrowersje wokół finansowania niepublicznych uczelni, Urszula Rybicka, PAP – Nauka w Polsce, 10.05.2012). ‚ W znowelizowanej w 2011 r. ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, w art. 95 zapisano: “Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia, warunki i tryb występowania przez uczelnie niepubliczne o dotacje, o których mowa w art. 94, oraz sposób kontroli ich wykorzystania”.

W poprzednio obowiązującej ustawie (od 2005 r.) również znajdował się taki zapis. Jednak żaden z urzędujących od tego czasu ministrów nie wydał takiego rozporządzenia, uczelnie niepubliczne nie miały więc podstawy prawnej, żeby ubiegać się o dotacje……’

Sami rektorzy przyznają, że kondycja   szkolnictwa wyższego jest słaba. Wytykają małą liczbę prac badawczych, brak działań motywujących pracowników naukowych i dydaktycznych do samorozwoju i samodoskonalenia. Wskazują też na problemy związane z wieloetatowością czy słabą mobilność pracowników naukowych. Przyznają, że uczelnie skupiają się na efektach ilościowych zarówno w kwestiach dydaktyki, jak i badań naukowych, których jakość w porównaniu z wynikami innych krajów UE określili jako mierną…'( Studenci płacą za słabe uczelnieArtur Grabek, Rzeczpospolita, 15.05.2012) .

Opinia istotna, bo w końcu kto jak kto, ale rektorzy winni wiedzieć czym kierują. Szkoda, że nie wymieniają przyczyn takiego stanu rzeczy i własnej współodpowiedzialności za ten stan. No i ciekawa konkluzja po wprowadzeniu ustaw reformujących naukę i szkolnictwo wyższe ‚ Wszyscy nasi rozmówcy, choć wymieniają różne przyczyny problemów szkolnictwa wyższego, są zgodni w jednej kwestii, że wymaga ono szybkiej reformy.’ Ale kto tą reformę zreformuje ? 

Opinia Minister Nauki i Szkolnictwa jest jakby inna ‚Jesteśmy w czasach ogromnego przełomu, przełomu w polskiej nauce, wsiedliśmy do ekspresu nabierającego coraz większej prędkości– powiedziała minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka w trakcie otwarcia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach…’( Kudrycka – jesteśmy w czasach przełomu w polskiej naucePAP – Nauka w Polsce, 14.05.2012). Niestety nie wykazała, że ekspres pędzi na właściwym torze. 

Prezes PAN prof. M.Kleiber trafnie określa’ Kluczem do naszego rozwojowego sukcesu pozostaje uniwersytet. ‚ Kleiber: Taka Polska jutro, jak jej uniwersytety dzisiajMichał Kleiber -Dziennik Gazeta Prawna, 14.05.2012) i stawia wiele kluczowych pytań, na które nie daje odpowiedzi. Podnosi, ze ‚Liczba studentów od 1990 roku zwiększyła się prawie pięciokrotnie, a liczba wyższych uczelni oscyluje wokół 460. Jednak biorąc pod uwagę, iż liczebność kadry nauczającej wzrosła w tym okresie o ok. 30 proc., oczywistą konsekwencją jest przeciążenie nauczycieli akademickich dydaktyką …’.

Nie podnosi jednak zjawiska niewpuszczania na uczelnie kadr akademickich usuwanych w okresie Wielkiej Czystki Akademickiej lat 80-tych, co prowadzi do przeciążenia kadr- beneficjentów tych czystek

Nie wiadomo czy klucze zostały zagubione, czy zamki w uniwersytetach wymienione W każdym razie jakby obecne kadry były zainteresowane utrzymaniem swego przeciążenia, statusem pokrzywdzonych – bo beneficjentów ! więc i rozwoju nie ma co oczekiwać. 

‚System kształcenia w Polsce jest zły, a wyższe uczelnie obniżają poziom – jeden z najbardziej znanych naukowców świata, ks. prof. Michał Heller skrytykował polskie szkolnictwo, a zwłaszcza szkoły wyższe. Powiedział to, odbierając doktorat honoris causa na Uniwersytecie Jagiellońskim….( Prof. Michał Heller skrytykował coraz niższy poziom nauczania na wyższych uczelniachtvp.info 12.05.2012) .

To dobrze, że taką opinie wygłasza doktor h.c. UJ , może to da coś do myślenia zarządzającym nauką w Polsce. Takiego stanu edukacji tzw. wyższej nie można ukrywać, lecz trzeba go diagnozować i wypracować strategię radykalnych zmian.

Czytamy ponadto ‚Uczelnie nie wywiązują się ze swojego podstawowego obowiązku czyli rozliczania swoich pracowników z wyników pracy, każdy pracujący powinien być oceniany za wyniki swojej pracy i takie same reguły powinny być w szkolnictwie wyższym- uważa dr Kazimierz Sedlak z firmy Sedlak&Sedlak Doradztwo Personalne.’

Opinia zasadna, ale kto takie reguły wprowadzi ? Ci co są u władzy akademickiej na pewno nie, bo na ogół nie chcą być rozliczani, sami by się narazili swoim wyborcom. Bez otwarcia systemu nie ma co liczyć na pozytywne zmiany. 

Temat uzdrowienia systemu podjął prof. A. Zybertowicz ‚ Świat akademickich patologii jest bowiem podsystemem szerszego systemu społeczno-polityczno-prawnego…..Ale w dzisiejszej Polsce ani prof. Nawrocka, ani setki innych, mniej lub bardziej wybitnych przedstawicieli świata akademickiego nie są w stanie zrobić kolejnych, racjonalnie się nasuwających kroków.

Krok pierwszy: gdy chory jest system, to i rozwiązań trzeba szukać na poziomie systemowym.

Krok drugi: skoro świat akademicki jest podsystemem systemu społeczno-politycznego, to główne dźwignie zmian znajdują się na poziomie polityki'( Granica akademickiej śmiałościAndrzej Zybertowicz, Gazeta Polska. 9.05.2012). Tak, bez zmiany systemu społeczno-politycznego chory system akademicki sam się nie uzdrowi. 

Tomasz Terlikowski natomiast uważa, że niezbędna jest kontrrewolucja ( Niezbędna uniwersytecka kontrrewolucjaTomasz Terlikowski, Gazeta Polska, 9.05.2012) co budzi jednak konsternację, bo przecież nie ma i od lat nie było rewolucji uniwersyteckiej. Decydenci (i nie tylko decydenci) uważają ponadto, że nauka nie znosi rewolucji, więc nie ma zbyt wielu zwolenników zmian radykalnych, choć niezbędnych. 

Ciekawa jest informacja, że ‚Resort nauki opracuje system uzależniający finansowanie szkół wyższych m.in. od efektów ich pracy. (Uczelnie docenią za jakośćArtur Grabek – Rzeczpospolita, 15.05.2012). Mamy zatem potwierdzenie tego co na ogół było wiadomo, że do tej pory nie płacono za pracę, a jedynie za etaty. Ale ‚ System podziału budżetowych pieniędzy dla uczelni publicznych od przyszłego roku może być oparty na kryteriach jakościowych, a nie ilościowych jak teraz’ .

Ale czy będzie ? Czy dobra jakość będzie nagradzana ? I niby kto to zapewni skoro uczelnie nie rekrutują najlepszych, tylko swoich, a ponadto pozbyły się niemałej części kadr pro-jakościowych bo stanowiły zagrożenie dla dotychczasowego systemu.

Czytamy ‚Programy studiów zostaną tak skonstruowane, by stworzyć model pracy dydaktycznej oparty na interaktywnej pracy studenta i nauczyciela – tutora. Sprowadzać się to będzie m.in. do tego, że zamiast wykładów ex cathedra, nauczyciel akademicki powinien więcej dyskutować ze studentami i doprowadzać do odkrywania przez nich samych ich talentów i predyspozycji – mówi prof. Banyś..’ ale nie czytamy ,skąd takich nauczycieli akademickich uczelnie wezmą, skoro za stworzenie takiego modelu jeszcze w ubiegłym wieku nauczycieli usuwano bo ‚negatywnie oddziaływali na młodzież’ i takich do tej pory uczelnie nie chcą widzieć w swoich murach. 

Studenci o oceniają plusy i minusy nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym ( Studenci o “reformach” w szkolnictwie wyższymKrzysztof Putyra -salon24, 16.05.2012) i mimo zastrzeżeń ta ocena nie wypada najgorzej – w każdym razie znacznie lepiej niż w oczach pracowników – beneficjentów dotychczasowego systemu, którzy suchej nitki na reformie nie zostawiają, ale własnego projektu reformy do tej pory nie przygotowali i publicznie nie przedyskutowali. 

W kancelarii premiera minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zorganizowała okrągły stół rektorów uczelni i pracodawców. ( Naukowcy i biznesmeni o kształceniu przyszłych pracownikówPAP – Nauka w Polsce, 18.05.2012). Podczas dyskusji wygłaszano np. takie opinie : ‚Prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych dr Mirosław Kachniewski przypomniał o dużym bezrobociu wśród absolwentów uczelni. Bierze się ono np. stąd, że część uczelni nie skupia się na studencie, wiedzy i umiejętności, a bardziej koncentruje się “na dostępnych wykładowcach”. “Filozofia jest raczej taka, by dać pracę wykładowcom, niż czego można nauczyć młodzież. To kreuje absolwentów, którzy nie znajdują zatrudnienia” – sugerował. Kachniewski dodał, że na niektórych uczelniach dydaktyka postrzegana jest jako część studiów gorsza, niż nauka. “Zajmują się nią ci, którzy są gorsi i nie sprawdzili się w innych obszarach” – mówił… ‚

Do tej opinii trzeba by dodać, że chodzi o pracę dla swoim wykładowców, wcześniej rekrutowanych na drodze fikcyjnych, ustawianych właśnie na nich – ‚konkursach’. 

Wskaźniki bezrobocia absolwentów wyższych uczelni są coraz wyższe ‚Ponad 18 proc. adeptów studiów pozostaje bez pracy –podaje rzecznik praw absolwenta Bartłomiej Banaszak. To wyższy wskaźnik niż wyliczany na podstawie danych resortu pracy. W swoich szacunkach Banaszak uwzględnia jednak osoby z tytułem licencjata. Według ministerstwa bezrobotnych legitymujących się dyplomem magistra jest 240 tys. A to daje 11-proc. wskaźnik bezrobocia. ‚( Praktycznie i blisko biznesu – tak uczą na świecieArtur Grabek , Rzeczpospolita, 18.05.2012) . Nic w tym dziwnego skoro u nas rozbudowano studia właśnie po to aby odłożyć w czasie bezrobocie młodych ludzi, no i zapewnić etaty dla swoich kadr akademickich. Fikcja akademicka nawet długo już funkcjonuje, a że pożytku z niej nie ma, to winno być alarmem dla radykalnych zmian w systemie akademickich. Ale zwolenników rzeczywistych zmian jest niewiele, przeważają zwolennicy status quo i pozoranctwa reformatorskiego. 

Kadry akademickie narzekają na swój marny los, ale kurczowo trzymają się uczelni, bo te funkcjonują jako zakłady pracy chronionej – w każdym razie dla swoich (nierzadko nepotów), zatrudnionych na drodze fikcyjnych konkursów. Sami swoi, zatrudnieni na etatach ‚Na Uniwersytecie Wrocławskim adiunkci z wieloletnim stażem dostali dodatkowe osiem lat na zrobienie habilitacji. ‚ Uniwersytet Wrocławski zakładem kadry chronionejTomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza- Wrocław, 21.05.2012). i znowu czytamy o konieczności ograniczenia zjawiska wiecznych adiunktów, ale ani słowa o konieczności ograniczenia zjawiska wiecznych profesorów nie dających sobie rady z formowaniem innych, lepszych od siebie naukowców ( podstawowe zadanie dla naukowca uczelnianego !) a czyniących nieraz wiele szkodliwego. Tzw. zjawisko ‚wiecznych adiunktów’ istnieje już kolejne stulecie i wybitni uczeni uczelniani w żaden sposób nie są w stanie mu zapobiec, a nie mam wątpliwości, że właśnie go generują i jest ono im na rękę – mają zapewniony dożywotni etat w zakładzie pracy chronionej jakim stały się uczelnie, no i status wiecznie pokrzywdzonych (także w opinii społecznej). 

Często słyszymy, że uczelnie mają być apolityczne, no może z wyjątkiem polityki lewicowej. ( Nowe lewicowe elity mają hartować się na uczelniachEliza Olczyk, Rzeczpospolilta, 22.05.2012). Kto będzie widział świat ‚od lewa’ ma szanse na stypendia. Autonomia uczelni zapewne to zapewni. 

‚W Polsce jest wielu wybitnych naukowców, którzy mogliby pomóc w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej, niestety większość z nich po prostu się boi – powiedział prof. Wiesław Binienda podczas wykładu na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. ‚ ( Prof. Binienda przywitany przez studentów

niezalezna.pl 22.05.2012). No więc jednak wybitność w połączeniu z tchórzostwem nie daje dobrych rezultatów. Może ta opinia o wybitności to jednak tylko kurtuazja ?

Zdarzają się radykalne postulaty zmian na polskich uczelniach Pierwszym krokiem ku naprawie polskich uczelni jest wyrwanie ich z łap profesury, która uczyniła z uniwersytetów swój prywatny folwark – pisze prezes FOR . Polskie uczelnie są i będą kiepskie, dopóki polskie prawo będzie wymagać, by uczelnie były prywatnym folwarkiem profesury, ustawy i rozporządzenia będą drobiazgowo determinować sposób uczenia, a konstytucja będzie wymagała darmowych studiów na państwowych uczelniach. ( Harvard w Polsce nielegalnyPaweł Dobrowolski , Rzeczpospolita 17.05.2012) .

Tak , wiele szkół to prywatne folwarki profesury, ale niby kto chce i może to zmienić, skoro nawet obóz patriotyczno-niepodległościowy broni profesury niczym niepodległości ? także tej czerwonej ! 

Ale zdarzają się i takie głosy ‚ autonomię szkół wyższych pani minister “wzbogaciła “w ten sposób ,że idąc za radą prominentnych profesorów z nadania partyjnego [ którzy sprytnie nie dopuścili do lustracji kadry naukowej kraju i nadal “zarządzają” nauką i oświatą] zamiast zlikwidować Centralną Komisję ds. nadawania stopni i tytułów, to ją umocniła ,wyposażając ją w nowe uprawnienia w zakresie nakładania na naukę polską i wyższe szkolnictwo “kagańca” partyjniactwa i politycznych uzależnień.

Polskie uniwersytety ,ich senaty i rady wydziałowe nie mają autonomii w zakresie recenzowania prac habilitacyjnych własnych doktorów, określania kwalifikacji uprawniających do zajmowania stanowisk profesorskich, nadawania stopni doktorskich, podejmowania nowych kierunków badawczych itp. Nadal nadanie tytułu naukowego profesora jest związane z urzędem prezydenta, co jest absurdalnym anachronizmem, a bywa instrumentem uzależnienia nauki od rządzącej partii, co jest brutalną kontynuacją peerelowskiej tradycji.( UCZELNIE W UŚCISKU KRAJOWYCH RAM KWALIFIKACJIEine – salon24.21.05.2012).

No, ale współtwórcy obecnego systemu akademickiego nie widzą powodu do alarmu zalecając zmiany przemyślane wprowadzane planowo i ewolucyjnie (Jak zmieniać uczelnieJerzy Woźnicki, Rzeczpospolita, 24.05.2012). Honorowy przewodniczący KRASP argumentuje: ‚Źródłem wielu niekorzystnych zjawisk w procesie kształcenia jest niedostateczny, średnio biorąc niższy niż kiedyś, poziom przygotowania i motywacji studentów, co wywołuje zrozumiałą frustrację wśród nauczycieli akademickich.i dodajeW wielu uczelniach publicznych i niepublicznych powstały nowe, imponujące kampusy, wybudowano ogromną liczbę nowych obiektów, oddano do użytku nowocześnie wyposażone aule i laboratoria.’

Niestety nie podaje dlaczego ta imponująca infrastruktura nie zmniejsza frustracji nauczycieli akademickich, nie podnosi poziomu kształcenia, poziomu badań . 

Andrzej Jajszczyk podnosi sprawy fundamentalne:’ Rolą uniwersytetów nie może być wyłącznie realizacja utylitarnych celów gospodarki. Powinny one być miejscem poszukiwania prawdy oraz kształtowania młodych ludzi w duchu rozumienia złożoności świata’ ( Profesor po pracy w bankuAndrzej Jajszczyk -Gazeta Wyborcza. 24.05.2012). Rzecz w tym, że te fundamenty zostały podkopane przez same uczelnie, które poszukiwanie prawdy wyłączyły ze swojej misji, ze swoich statutów, a niewygodnych poszukiwaczy prawdy wyłączyły z systemu akademickiego. Naprawa uniwersytetów nie może być skuteczna bez ich umocowania na silnych fundamentach a na taką ich reformę się nie zanosi. Nie ma woli. 

O sprawach fundamentalnych dla nauki, mówi też do niedawna wiceministrer nauki i szkolnictwa wyższego – Stanisław Karpiński ( Mentalnie tkwimy jeszcze w PRLJolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 28.05.2012)...‚Za najważniejszą przyczynę [ braku naszych sukcesów na międzynarodowej arenie] uważam kulturowe i instytucjonalno-prawne dziedzictwo PRL. Znamienny jest fakt, że w Polsce wciąż bardziej liczą się stopnie i tytuły naukowe oraz pozycja w administracji niż rzeczywiste osiągnięcia naukowe. Jak taka elita, w większości uformowana mentalnie w socjalistycznym systemie, ma zrozumieć i realizować zasady wolnorynkowej, konkurencyjnej nauki? Brak znajomości realiów konkurencyjnej nauki, zatrudnianie „swojaków” są głównym hamulcowym rozwoju i spowolnienia postępu naukowego…….Skoro nie ma autentycznych konkursów, pozycja nauki polskiej i szkolnictwa wyższego szybko się nie poprawi……Brak mobilności kadry naukowej jest, oczywiście, kolejną ważną przyczyną braku sukcesów……

..szanowany uniwersytet nie może zatrudnić na etacie profesora naukowca z USA, bo nie spełnia on ustawowego kryterium bycia promotorem kilku prac doktorskich. Jego prace są cytowane przez innych naukowców wiele tysięcy razy, ale nasz uniwersytet może mu dać tylko stanowisko adiunkta……Reforma zatem niewiele zmieniła w tej kwestii od czasów PRL… ‚ .

I z tymi opiniami bez problemu się zgadzam, bo je wypowiadam od lat.

I trudno się nie zgodzić z opinią Rektor wybierany z profesorskiego grona danej uczelni jest archaicznym i nieefektywnym sposobem zarządzania uczelnią. Tak wybierany rektor ma skrępowane ręce i jest w pewnym sensie zakładnikiem Senatu, elektorów, profesorów i pracowników. To wciąż socjalistyczna demokracja rodem z PRL.’

Właśnie uczelnie autonomicznie zadecydowały, że nadal chcą być w PRL i na kolejne lata powybierały ‚swoich ‚rektorów na ogół tych co od studenta tkwią na swojej uczelni.

Autor postuluje , że należy zlikwidować minima kadrowe, wymusić mobilność, wprowadzić z góry określoną liczbę stanowisk profesorskich, reformować strukturę wydziałów i unowocześnić zasady finansowania i zarządzania uczelniami ‚. Niewątpliwie to byłyby kroki w dobrym kierunku. 

Kolejny pozytywny krok to włączenie przemysłu, biznesu i przedsiębiorstw do systemu finansowania nauki – powiedziała we wtorek w Senacie minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka.’ Kudrycka: najważniejsze jest włączenie przemysłu w finansowanie naukiGazeta Prawna, 29.05.2012) .’Jednym z pomysłów na łączenie biznesu i nauki jest koncepcja odpisu 1 proc. podatku na naukę. “Zależy nam na tym, by były to odpisy dobrowolne i aby nie wymagały żadnej umowy. Tak jak są rejestrowane odpisy na organizacje pozarządowe” – podkreśliła minister Kudrycka.’

Niedawno NIK wykazała, że instytuty badawcze utrzymują się nie tyle ze sprzedaży swojej własności intelektualnej co z posiadanych nieruchomości, a tu mamy opnie Kudrycka: Instytuty Badawcze dobrze wypełniają swoją rolę, PAP- Nauka w Polsce, 28.05.2012. Sprzeczność oczywista . Co prawda opinia minister: ‚W ciągu 20 lat dokonało się wiele przemian, w wyniku których instytuty przeszły reorganizację ‚ jest zasadna, ale co do dobrego wypełniania swojej roli przez instytuty badawcze to można nadal mieć wiele zastrzeżeń. Nauka w Polsce stoi kiepsko, bo i kiepsko stoją instytuty badawcze. 

Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych powołany w 2010 r., w ramach reformy szkolnictwa wyższego jako organ opiniodawczo-doradczy ministra nauki i szkolnictwa wyższego ma oceniać pracę wszystkich jednostek naukowych, a od tej oceny będzie zależała wysokość dotacji dla tych instytucji. ...’Przepisy określające kryteria tryb przyznawania jednostkom kategorii naukowej, które nie zostały jeszcze wydane, nakładają na jednostki naukowe obowiązek rzetelnego udokumentowania poziomu naukowego prowadzonych badań naukowych lub prac rozwojowych oraz wyników działalności za ostatnie cztery lata, jak również wymóg szczegółowej weryfikacji przedstawianych danych.’ (Ocenianie jednostek naukowych przesunięte w czasiePAP-Rzeczpospolita,31.05.2012). Data oceny jednostek naukowych została przesunięta przez senat o jeden rok. 

Podobno ‚Tam, gdzie stosowane są systemy antyplagiatowe, mniej prac jest pisanych niesamodzielnie’ (SGH najlepiej walczy z plagiatamiBarbara Szymańska , Rzeczpospolita, 21.05.2012)

Czytamy: ‚Od tego roku prace studentów SGH są porównywane nie tylko z pracami wcześniej napisanymi na tej uczelni oraz zasobami Internetu, ale także z pracami z innych uczelni. Umożliwia to ogólnopolska wymiana baz danych stworzona przez szkoły wyższe, które stosują ten sam popularny system antyplagiatowy plagiat.pl.’

A kiedy przeczytamy, że w wyniku reformy nauki i szkolnictwa wyższego uczelnie zatrudniają jedynie takich nauczycieli akademickich, którzy potrafią prowadzić samodzielnie parce dyplomowe, dotyczące tematów

dla nauki/społeczeństwa pożytecznych , trudnych lub niemożliwych do splagiatowania, a sami nie plagiatują prac swoich studentów ? 

‚Nie wszyscy pracujący na uczelniach mają świadomość tego, że na złożone pismo-wniosek lub pismo-zapytanie trzeba odpowiedzieć w terminie 30 dni (wymaga tego Kodeks Postępowania Administracyjnego).Termin ten nawet skraca się do 14 dni, jeśli podstawą zapytania jest ustawa prasowa lub ustawa o dostępie do informacji publicznej. Jednak często zdarza się, że żadnej odpowiedzi na nasze pisma i zapytania nie ma i uczelnia (w tym różne organy uczelniane) z pism pytającego nic sobie nie robią.’ ale może to je sporo kosztować jak wykazuje Marek Wroński w kolejnym tekście (Smutny obraz rzeczywistości
Marek Wroński – Forum Akademickie, 5/2012).

Bibliografia

Obarkowo, czyli rodzina na swoim

Adam Jerzy Socha, Debata, 4/2012

Smutny obraz rzeczywistości


Marek Wroński – Forum Akademickie, 5/2012

Czy śmierć zasad etyki w polskich mediach jest faktem?

Krzysztof Lisowski – wirtualnemedia.pl

1maja

Profesor Ewa Nawrocka: Wszyscy jesteśmy przestępcami

Ewa Tomaszewicz, Gazeta Wyborcza, 1.05.2012

2 maja

Milion dla uczelni? To za mało!

Zuzanna Kalisiak- Gazeta Wyborcza, 2.05.2012

Trudniej o doktorat i habilitację

Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita,  2.05.2012

4 maja

Ogłaszam alarm dla uniwersyteckiej społeczności”. Poruszające, ale i przerażające wystąpienie prof. Ewy Nawrockiej

wPolityce.pl 4.05.2012

Inwestycyjny boom w polskiej nauce

JACEK KOWALCZYK – Puls Biznesu, 4.05.2012

5 maja

Na naszych uczelniach źle się dzieje. Nowi studenci? Dramat

Roman Daszczyński – Gazeta Wyborcza – Trójmiasto, 5.05.2012

8 maja

Studenci chcą debatować o kształceniu na uczelniach

Błażej Strzelczyk- Gazeta Wyborcza – Kraków,8.05.2012

9 maja

Co się dzieje z naszymi uczelniami? Minister Barbara Kudrycka mówi: przespaliśmy zmiany
wpolityce.pl,9.05.2012

Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego: ”Przespaliśmy zmiany, które powinny być wprowadzone dawno temu” Jan Wróbel i Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w Poranku w Radiu TOK FM – 9.05.2012

Konkursy na stanowiska kierownicze

blog. prof. W. Pluskiewicza 9.05.2012

Niezbędna uniwersytecka kontrrewolucja

Tomasz Terlikowski, Gazeta Polska, 9.05.2012

Granica akademickiej śmiałości

Andrzej Zybertowicz, Gazeta Polska. 9.05.2012

10 maja

Gdzie dorabia prezydent?

Dziennik Polski, 10.05.2012

Uczelnie walczą z pisaniem metodą kopiuj-wklej

Barbara Szymańska, Rzeczpospolita , 10.05.2012

20 uczelni i wydziałów otrzymało tytuł “walczących z plagiatami”

PAP – Nauka w Polsce,10.05.2012

Kontrowersje wokół finansowania niepublicznych uczelni

, Urszula Rybicka, PAP – Nauka w Polsce, 10.05.2012

12 maja

Prof. Michał Heller skrytykował coraz niższy poziom nauczania na wyższych uczelniach

tvp.info 12.05.2012

13 maja

Były dziekan wydziału sztuki nie napisał sam pracy?

Marcin Wojciechowski, Tomasz Kurs, Gazeta wyborcza- Olsztyn, 13.05.2012

14 maja

Skończmy z wielkim psuciem

Ewa Nawrocka, Rzeczpospolita, 14.05.2012

Domagamy się, by Handke ustąpił”. Nowa awantura na AS

Gazeta Wyborcza- Szczecin, 14.05.2012

Kudrycka – jesteśmy w czasach przełomu w polskiej nauce

PAP – Nauka w Polsce, 14.05.2012

Kleiber: Taka Polska jutro, jak jej uniwersytety dzisiaj

Michał Kleiber -Dziennik Gazeta Prawna, 14.05.2012

15 maja

Studenci płacą za słabe uczelnie

Artur Grabek , Rzeczpospolita, 15.05.2012

Uczelnie docenią za jakość

Artur Grabek – Rzeczpospolita, 15.05.2012


16 maja

Harvard buntuje naukowców

Andrzej Hołdys – Gazeta Wyborcza, 16.05.2012

Studenci o “reformach” w szkolnictwie wyższym

Krzysztof Putyra -salon24, 16.05.2012

17 maja

Harvard w Polsce nielegalny

Paweł Dobrowolski , Rzeczpospolita 17.05.2012

18 maja

Naukowcy i biznesmeni o kształceniu przyszłych pracowników

PAP – Nauka w Polsce, 18.05.2012

Praktycznie i blisko biznesu – tak uczą na świecie

Artur Grabek , Rzeczpospolita, 18.05.2012

21 maja

Uniwersytet Wrocławski zakładem kadry chronionej

Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza- Wrocław,21.05.2012

UCZELNIE W UŚCISKU KRAJOWYCH RAM KWALIFIKACJI

Eine – salon24.21.05.2012

SGH najlepiej walczy z plagiatami

Barbara Szymańska , Rzeczpospolita, 21.05.2012

22 maja

Nowe lewicowe elity mają hartować się na uczelniach

Eliza Olczyk, Rzeczpospolita, 22.05.2012

Prof. Binienda przywitany przez studentów

niezalezna.pl 22.05.2012

24 maja

Jak zmieniać uczelnie

Jerzy Woźnicki, Rzeczpospolita, 24.05.2012

Profesor po pracy w banku

Andrzej Jajszczyk -Gazeta Wyborcza. 24.05.2012

28 maja

Kudrycka: Instytuty Badawcze dobrze wypełniają swoją rolę

PAP- Nauka w Polsce, 28.05.2012

Mentalnie tkwimy jeszcze w PRL

Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 28.05.2012

29 maja

Kudrycka: najważniejsze jest włączenie przemysłu w finansowanie nauki

Gazeta Prawna, 29.05.2012

30 maja

Wiedza bez odwagi jest g…o warta!

Andrzej Zybertowicz, Gazeta Polska, 30.05.2012

31 maja

Jaki kierunek studiów wybrać, by w 2020 roku nie być bezrobotnym

Ewa Wesołowska – Dziennik Gazeta Prawna, 31.05.2012

Ocenianie jednostek naukowych przesunięte w czasie

PAP-Rzeczpospolita,31.05.2012

Prawo o szkolnictwie wyższym z komentarzem

Prawo o szkolnictwie wyższym z komentarzem (z uwzględnieniem zmian od 1 października 2011 r.)

wyjaśnienia eksperta – najbardziej znaczące zmiany w ustawie, wybrane orzecznictwo, tekst ujednolicony ustawy
Wybrane regulacje ustawy komentuje Marcin Chałupka, uczestnik prac nad jej tworzeniem i

  •  i nowelizacją, specjalista w dziedzinie prawa i instytucji szkolnictwa wyższego.

    Lektura obowiązkowa dla:

  • jednostek organizacyjnych (w zakresie zarządzania, finansowania i organizacji uczelni oraz warunków prowadzenia studiów, a także relacje uczelni z Polską Komisją Akredytacyjną )
  • wykładowców akademickich (książka opisuje m.in. obowiązki nauczycieli, zasady podległości na uczelniach, konkursy oraz proces oceny wykładowców)
  • doktorantów (m.in. zasady rekrutacji i organizacji studiów, odpłatność za studia, pomoc materialna)
  • studentów (rekrutacja, stypendia, wspieranie studentów niepełnosprawnych itd.)
  • absolwentów (przywileje studenckie dla absolwentów)
  • wszystkich zainteresowanych perspektywami rozwoju szkolnictwa wyższego (zwłaszcza uczelni prywatnych)

Wydawca: Infor Biznes Sp. z o.o.

Data wydania: 2011

 

Patologie akademickie pod lupą NFA ( w 2011 r.)

Józef Wieczorek

(otwórz w pdf)

Monitoring patologii polskiego środowiska akademickiego w 2011 r.

Niezależne Forum Akademickie

KRAKÓW 2011


Problemy, jakie napotykają whistleblowerzy

Problemy, jakie napotykają whistleblowerzy  

Z: Tomasz Witkowski:Zakazana psychologia, t. I, Biblioteka Moderatora, Taszów 2009

Problemy, jakie napotykają whistleblowerzy doprowadziły do tego, że coraz częściej w środowisku naukowym mówi się o konieczności wypracowania zasad ochrony osób zgłaszających nieprawidłowości, a niektóre kraje czy instytucje wprowadziły już pewne reguły. W USA, Niemczech i Anglii przyjęto podobne, zdecentralizowane systemy, gdzie rozpatrywanie spraw związanych z nierzetelnością należy do kompetencji instytucji naukowych z instancją odwoławczą i monitorującą na poziomie rządowych agencji finansujących badania. Oczywiście, pozostaje pytanie, na ile komisje działające na uczelniach czy w instytucjach naukowych są merytorycznie przygotowane do prowadzenia tego typu spraw. Co by jednak nie mówić o tych rozwiązaniach i jakby ich nie krytykować, są one lepsze niż stanowisko większości krajów świata, gdzie zakłada się ponadprzeciętną uczciwość naukowców, istnienie samooczyszczającego się mechanizmu w nauce i sprawę ochrony whistleblowerów bagatelizuje się. Nie muszę chyba dodawać, że Polska mieści się w tej ostatniej grupie.

 

Pewną modyfikację systemu amerykańskiego, zwiększającą skuteczność systemu, wprowadzili Niemcy. Ustanowili oni mianowicie instytucję rzecznika (ombudsmana) jako trzeciej strony w postępowaniu. Osoby, które znają przypadki nierzetelnych zachowań naukowych mogą zwracać się do takiego rzecznika z pełnym zaufaniem, prosząc o radę i pomoc. Jeśli rzecznik uzna sprawę za poważną, sam występuje do danej instytucji z wnioskiem o wszczęcie postępowania. W ten sposób whistleblower jest odpowiednio chroniony.

Prawdopodobnie źle pojęta solidarność zawodowa jest nie tylko przyczyną ukrywania wielu nieprawidłowości, ale również odpowiada za ogólny spadek zaufania do nauki i naukowców, który w owych nieprawidłowościach bierze swój początek. Aby podkreślić, jak ważny jest problem ochrony whistleblowerów i pokazać, jak trudne jest to zadanie oddajmy głos raz jeszcze Robertowi Sprague:

Z przypadku Breuninga musimy zapamiętać jeden istotny aspekt sprawy. W przeciwieństwie do większości podobnych zdarzeń, kiedy ja dmuchnąłem w gwizdek, byłem pełnoetatowym profesorem z dożywotnią nominacją na uniwersytecie stanowym ze znaczącym dorobkiem naukowym. Wskazywałem natomiast na nowo zatrudnionego profesora – asystenta bez dożywotniego zatrudnienia na zupełnie innym uniwersytecie. Biorąc pod uwagę wszystkie te istotne czynniki, które powinny mi sprzyjać, z ledwością uzyskałem pozytywny efekt odgwizdując wykroczenie. Zrealizowanie tego zadania nie obyło się bez trwającej kilka lat emocjonalnej traumy (Sprague, 1987), poniesienia osobistych kosztów finansowych, setek godzin czasu (Subcommittee of the Committee on Government Operations, 1988) i osamotnienia zawodowego doprawionego odrobiną otwartego wsparcia ze strony kolegów. Do potencjalnych whistleblowerów, rozważcie poważnie następujące rady:

1. Dokumentujcie tak wiele zdarzeń i faktów, jak tylko jest to w ludzkiej mocy.

2. Szukajcie wsparcia ze strony rodziny i zaufanych przyjaciół w swojej profesji. 3. Bądźcie tak prawdomówni, jak na to pozwala wasza wiedza.

4. Róbcie właściwe rzeczy, pomimo że takie działanie może doprowadzić was do poważnego niebezpieczeństwa98.

Aby potencjalny whistleblower miał do dyspozycji nie tylko owe rady, komisje naukowe w wielu krajach, w tym w Polsce, tworzą kodeksy etyczne, kodeksy dobrych praktyk. Niestety, na razie stanowią one raczej zapis deklaracji, nie ma w nich zapisów o sankcjach, nie ma całej sfery wyko­nawczej. Miejmy nadzieję jednak, że jest to dobry początek na drodze do doskonalenia naukowego systemu kontroli. Postulaty uszczelnienia społecznego systemu wykrywania nadużyć w nauce warto wzmocnić taką oto analogią, przywoływaną przez Grabskiego:

‚Potrzebę istnienia takich kodeksów dobrej praktyki można uzasadnić posługując się przykładem motoryzacji. Gdy samochodów było mało, wystarczyło ogłosić, że kierowca musi zachowywać się ostrożnie i przyzwoicie, zgodnie z ogólnymi zasadami etyki, czy dekalogu. Jednak gdy natężenie ruchu wzrosło, te ogólne zasady przestały wystarczać, w związku z czym pojawiła się konieczność wprowadzenia kodeksu ruchu drogowego, zawierającego precyzyjnie zdefiniowane nakazy i zakazy, procedury niezbędne dla zapewnienia jego skutecz­ności oraz przewidującego sankcje, bo inaczej prawdopodobieństwo wypadków, w tym również z udziałem tych ostrożnych i przyzwoitych, zagroziłaby możliwości ruchu’.

Na koniec tych rozważań poświęćmy chwilę uwagi trzeciemu czynnikowi – etyce naukowców. Cytowana na początku tego podrozdziału Deena Weinstein założyła, że etyka naukowców nie różni się specjalnie od etyki przeciętnych ludzi. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dość krzywdzące, wszak przyzwyczailiśmy się spostrzegać tych pierwszych jako kapłanów powołanych do służenia prawdzie.

Niestety, rzeczywistość jest prozaiczna. Współczesny naukowiec – psycholog to obecnie zawód, nie powołanie, jak było to jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Nie ma on wiele wspólnego ze stereotypem roztargnionego, potarganego i wychudzonego entuzjasty nauki, dla którego rozwiązywanie zagadek natury stanowi największy sens istnienia, a odnajdywanie odpowiedzi jest najwyższą nagro­dą. Współcześni naukowcy niewiele różnią się od yuppies, którzy w wyścigu szczurów osiągają kolejne etapy na drodze kariery. Szybki, najlepiej błyskotliwy doktorat, artykuły w renomowanych czasopismach, międzynarodowe konferencje, udział w badaniach prowadzonych przez co sławniejszych luminarzy nauki, potem habilitacja, profesura otrzymana w odpowiednio młodym wieku… Do tego dochodzą zwykłe marzenia – dobry samochód, mieszkanie, dom. To najczęstsze cele stawiane przez współczesnych naukowców. Jeżeli te cele można osiągnąć na skróty, tak jak próbowali tego sir Cyril Burt, Stephen Breuning czy Karen Ruggiero, to dlaczego by tego nie spróbować? I próbują…

Założenie Deeny Weinstein o równych standardach etycznych naukowców i przeciętnych ludzi jest, moim zdaniem, nieco zbyt optymistyczne. Choć nie mam całkowitej pewności, to jednak mam podstawy sądzić, że naukowcy dopuszczają się większej liczby nadużyć niż przeciętny człowiek. I to nie tylko dlatego, że poruszają się oni po terenie daleko mniej czujnie strzeżonym niż banki, urzędy skarbo­we, supermarkety i tym podobne miejsca, gdzie przeciętny człowiek mógłby nadużyć dokonać. Tym, co może sprzyjać nadużyciom jest wysoka inteligencja naukowców. Prostą ilustracją tego stwierdzenia mogą być badania przeprowadzone przez Bellę DePaulo, profesora psychologii z Uniwersytetu Wirginijskiego. Wykazały one, że ludzie z wyższym wykształceniem częściej „mijają się z prawdą”. Jak twierdzi uczona, statystycznie biorąc, 20% ludzi dopuszcza się kłam­stwa (zwykle niewinnego) w trakcie 10-minutowej rozmowy. Wśród ludzi z wyższym wykształceniem proporcja ta wynosi 33%. DePaulo próbuje wyjaśniać to zjawisko większym zasobem słów i pewnością siebie ludzi wykształconych. Znaczyłoby to, że inteligencja nie tylko ułatwia nam kłamanie, ale również popycha nas do niego. A jeśli tak, to dlaczego naukowcy mieliby być wyjątkiem? Coś, czego im z pewnością nie zbywa, to właśnie inteligencja.

Oczywiście nie chciałbym tutaj rysować prostoliniowej zależności inteligencja = skłonność do oszustw. Znam mnóstwo ludzi bardzo inteligentnych i krystalicznie uczciwych, podobnie jak znam sporo nierozgarniętych łajdaków. A jednak, kiedy śledzę życiorysy ludzi, takich jak Burt czy Breuning, to nieodmiennie pojawia się przekonanie, że to właśnie pewność siebie, wynikająca z własnej sprawności intelektualnej, popychała ich na drogę oszustwa. Myślę, że nie są oni wyjątkami, że takie pokusy zdarzają się również innym, mniej znanym. Być może nigdy o nich nie usłyszymy, pomimo tego, że odeszli od ścieżki prawdy równie daleko, jak ci, o których było głośno.

Klasyfikacja nadużyć naukowych

Klasyfikacja nadużyć naukowych

w: Tomasz Witkowski, Zakazana psychologia, t. I, Biblioteka Moderatora, Taszów 2009


1. Fabrykowanie danych.

2. Fałszowanie danych („podrasowywanie” lub przerabianie).

3. Plagiat.

4. Nieetyczne postępowanie z ludźmi uczestniczącymi w ba­daniach lub nieetyczne traktowanie zwierząt wykorzysta­nych w badaniach.

5. Nieujawnianie konfliktu interesów.

6. Naruszenie poufnego materiału stanowiącego tajemnicę zawodową.

7. Nierzetelne przypisywanie autorstwa (autorstwo honorowe lub wykluczenie z autorstwa głównego wykonawcy).

8. Niedopełnienie obowiązku zachowywania danych źród­łowych.

9. Niedostateczny nadzór nad produktem badań.

10. Niestaranne rejestrowanie danych.

11. Data-dredging – tendencyjna selekcja i interpretacja da­nych (niewłaściwe szukanie statystycznie istotnych związ­ków/wzorców w ogromnych bazach danych).

12. Nieujawnianie powtórzeń eksperymentów sprzecznych z oczekiwaniami.

13. Wybiórcze raportowanie danych.

14. Powstrzymywanie się przed publikacją.

15. Brak gotowości do dzielenia się danymi i materiałem ba­dawczym.

16. Nieodpowiednie testy statystyczne i procedury badawcze.

17. Niewystarczające lub błędne raportowanie.

18. Zbyteczne publikowanie.

19. Fragmentaryczne publikowanie („ salami- science”).

20. Nieodpowiednie cytowanie.

21. Rozmyślne składanie do druku niestarannych tekstów

Wybrane przypadki oszustw naukowych

Wybrane przypadki oszustw naukowych:

w: Tomasz Witkowski, Zakazana psychologia, t. I, Biblioteka Moderatora, Taszów 2009

Patologie akademickie w mediach w roku 2011 (IV kwartał)

 

Patologie akademickie w mediach w roku 2011 (IV kwartał)

październik  2011 

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO1) 
z dnia 29 września 2011 r. w sprawie centralnego wykazu nauczycieli akademickich i pracowników naukowych
Dziennik Ustaw Nr 207

Z archiwum nieuczciwości naukowej. „Przepychanie” doktoratu


Forum Akademickie, 10/2011 -Marek Wroński

MYŚLENIE UCIEKA Z UNIWERSYTETU

Magdalena Gawin, Wiedza i Życie 10/2011


3 października

Bachmann: Nepotyzm na uczelniach zabije konkurencja

Gazeta wyborcza-Wrocław, Klaus Bachmann,03.10.2011

4 października

Kraków: studenci stracą rok. Kto ich oszukał?

Katarzyna Ponikowska, Gazeta Krakowska, 2011-10-04

Studenci Uniwersytetu Wrocławskiego zlekceważyli senat

Gazeta wyborcza Wrocław, Tomasz Wysocki, 04.10.2011

5 października

Problemy profesora po artykule w „Rz”

Rzeczpospolita, Jarosław Stróżyk 05-10-2011

Uczelnia pozbyła się studentów. Bo kierunek nierentowny

Gazeta Wyborcza Trójmiasto, Katarzyna Fryc, 2011-10-05

Aktywna klika rektora Marciniaka 

Filip Rdesiński, Grzegorz Broński, Gazeta Polska, 5.10.2011

10 października

Skandal na uniwersytecie w Walii 

Gazeta Wyborcza,Dominika Pszczółkowska, 2011-10-10

12 października

Studenci w gigantycznej kolejce zamiast na zajęciach

Anna Goc, 12.10.2011

Uczelnia nagle skasowała kierunek. Studenci na lodzie?

Gazeta Wyborcza – Stołeczna, Wojciech Karpieszuk 12.10.2011

Posiedzenie Senatu w dniu 12 października 2011

blog prof. W.Pluskiewicza, 12.10.2011

 13 października

CBA zatrzymało naczelnika wydziału Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie

PAP, 13.10.2011

 14 października

We Wrocławiu obradował KRASP

PAP – Nauka w Polsce, 2011-10-14

 17 października

Rektor UW: student to nie klient uczelni

Rzeczpospolita, Renata Czeladko 17-10-2011

Rozpoczął się proces dziekana UO

Gazeta Wyborcza – Opole, Izabela Żbikowska 17.10.2011

 18 października

Studenckie praktyki na niby

Gazeta Wyborcza – Katowice, Magdalena Warchala, Ewa Furtak, 18.10.2011

Duże zmiany w regulaminach studiów. Uczelnie zapewnią odpowiedni standard kształcenia

Dziennik Gazeta Prawna, 18 października 2011,Artur Grabek

 19 października

Stypendia rektora do Trybunału Konstytucyjnego

 Łukasz Guza, Dziennik Gazeta Prawna  19 października 2011

Rektorzy dogadają się ze studentami

Metro, Alicja Bobrowicz ,2011-10-19,

MS: konferencja z okazji Międzynarodowego Dnia Mediacji

Rzeczpospolita, 19-10-2011,

 20 października

Student zadecyduje o karierze wykładowcy

 Łukasz Guza, Dziennik Gazeta Prawna  20 października 2011

Portal o szkołach wyższych. Hochsztaplerom trudniej

Gazeta Wyborcza Lublin,  Paweł P. Reszka, 20.10.2011

Mediacje zamiast sądu

Dziennik Polski, 20.10.201

 21 października

Czego potrzebują Polacy

Rzeczpospolita, Jan Szomburg 21-10-2011,

 22 października

Studenci podtrzymują stanowisko w sprawie umów z uczelniami

PAP, 22.10.2011

 23 października

Związkowcy wygrywają z rektorem spór o 3,5 mln zł

Gazeta Wyborcza- Zielona Góra, Łukasz Woźnicki 23.10.2011

Pat na Wydziale Prawa UMCS trwa. Czy wybiorą dziekana?

Gazeta Wyborcza – Lublin 23.10.2011

 24 października

Kłamca lustracyjny odzyskał pracę

Rzeczpospolita, Cezary Gmyz 24-10-2011

 25 października

Polskie uczelnie kształcą coraz gorszych dentystów

Dorota Stec-Fus, Dziennik Polski, 25.10.2022

Dr Kessler zredukowany. Studenci protestują

Gazeta Wyborcza, Zielona Góra -Łukasz Woźnicki 25.10.2011

 26 października

List otwarty do rektora Uniwersytetu Wrocławskiego  

blog. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego 2011-10-26

 27 października

UMCS. Elektorzy powiedzieli rektorowi „Nie”. Co dalej?

Gazeta Wyborcza Lublin, Paweł P. Reszka 27.10.2011

serwis MNiSW, czwartek, 27 października 2011

Minister apeluje w sprawie studenckich umów, KRASP daje wolną rękę rektorom

Rzeczpospolita, pap, jaga 27-10-2011

Opinia seksuologa z Francji pogrąża profesora G.

Gazeta Wyborcza – Poznań, Piotr Żytnicki, 27.10.2011

UCZELNIE MOGĄ MONITOROWAĆ LOSY ABSOLWENTÓW TYLKO ZA ICH ZGODĄ,

27.10.2011, serwis GIODO,

 28 października

GIODO: na monitorowanie kariery musi być zgoda absolwenta

PAP – Nauka w Polsce,28.10.2011

Był proces, jest zgoda. Rektor godzi się ze związkami

Gazeta Wyborcza- Zielona Góra Łukasz Woźnicki 28.10.2011

 29 października

Bez umowy z uczelnią student nie musi płacić

Rzeczpospolita, Jolanta Ojczyk 29-10-2011

listopad  2011 

 2 listopada

Polski kapitalizm nie przejdzie na wyższy etap bez zasadniczej reformy szkolnictwa zawodowego i wyższego

 2.11. 2011  wpolityce.pl, Jan Filip Staniłko

 3 listopada

Studia uczą kombinowania

onet.pl. 3.11.2011

 4 listopada

Prof. Krasnodębski usunięty z UKSW

fronda.pl, 4.11.2011

Fedyszak: Niebezpieczne popieranie PiS

fronda.pl 4.11.2011 Barbara Fedyszak-Radziejowska

 5 listopada

Zaczęło się po katastrofie smoleńskiej

Nasz Dziennik, 5-6.11.2011

 8 listopada

Oświadczenie UKSW ws. prof. Zdzisława Krasnodębskiego

wpolityce.pl,8 Listopada 2011 1

9 listopada

Sąd umorzył sprawę Poleszaka z lubelskiego IPN

Kurier Lubelski, Ilona Leć, 2011-11-09

10 listopada

Decyzja przed rozprawą

Adam Kruczek, Nasz Dziennik, 10-11 . 11. 2011

Zagraniczni uczeni: rozpoznawalność słabym punktem polskich badań

PAP – Nauka w Polsce, 2011-11-10

14 listopada

Rektor AM popiera wniosek o odwołanie pani dziekan

Gazeta  Wyborcza Wrocław, 14.11.2011

15 listopada

Studenci z Wrocławia publicznie napiętnowani na Śląsku

Gazeta Wyborcza Wrocław , Tomasz Wysocki 15.11.2011

„Mobbing w białych rękawiczkach”

15.11.2011| PAP

16 listopada

Mobbing jest spiskiem

Dziennik Polski, 16.11.2011

17 listopada

Uczelnia ma problem. I właścicielkę w Bangladeszu

17.11.2011 – konakt24

„Od miesięcy nie ma pensji”. Wykładowcy mają dość i opuszczają uczelnię

17.11.2011 – konakt24

To nie jest kraj dla naukowców?

Renata Czeladko , Rzeczpospolita 17-11-2011

Ponownie złożę wnioski do TK w sprawie opłat za drugi kierunek studiów

Kazimierz Michał Ujazdowski, wpolitytce.pl,17 Listopada 2011

Były rektor AM plagiatorem – orzekli uczeni z Krakowa

Gazeta Wyborcza – Wrocław,  Tomasz Wysocki, 17.11.2011

Komisja Edukacji Nauki i Młodzieży (nr 1) Posiedzenie z dnia 17 listopada 2011 r.

orka.sejm

18 listopada

Polska nie kusi uczonych z Zachodu

Anna Kolet-Iciek, Dziennik Polski 18.11.2011

Kto powinien się wstydzić za sprawę rektora Andrzejaka

Gazeta Wyborcza Wrocław, Tomasz Wysocki, 18.11.2011

22 listopada

Kolejny etap zamilczania Smoleńska – lekceważenie wybitnych naukowców. Czy minister Kudrycka pokaże klasę?

Marek Pyza -wpolityce.pl, 22.11.2011

Stop plagiatom na uczelniach

Gazeta Wyborcza Opole, 22,11,2011

23 listopada

Na uczelniach publicznych studenci dzienni utrzymują zaocznych?

Grażyna Zawadka, Renata Czeladko – Rzeczpospolita,  23-11-2011

Apel mediatorów

serwis mediacje.org.pl  2011-11-23

24 listopada

NIK: na uczelniach brak kontroli dotacji na kształcenie studentów

PAP – Nauka w Polsce, 2011-11-24

25 listopada

Nierzetelność naukowa – wstydliwy problem na polskich uczelniach

PAP – Nauka w Polsce, 2011-11-25

28 listopada

Po konferencyjne refleksje o kierunku działań na rzecz zmniejszenia patologii akademickich

Józef Wieczorek,

O komisjach konkursowych

blog prof. W.Pluskiewicza, 28.11.2011

29 listopada

Prawo na UMCS: przełomu brak. Znów zabrakło elektorów

Gazeta Wyborcza Lublin, 29.11.2011

30 listopada

Ombudsman, czyli rzecznik akademicki po raz pierwszy w Polsce

PAP | 2011-11-30

UW, jako pierwsza uczelnia w Polsce, ma swojego ombudsmana

serwis  onet.pl/warszawa, 30-11.2011

Jesteśmy pierwszą uczelnią w Polsce, która powołała ombudsmana

strona Uniwersytetu Warszawskiego

Grudzień 2011

Uprawnienia poszkodowanych


Marek Wroński
, Forum Akademickie, 12/2011

1 grudnia

Cenzura na uniwersytecie w Lublinie?

Rzeczpospolita, 1.12.2011

2 grudnia

Władze szkoły w Legnicy nie chcą wydawać dyplomów licencjackich

onet.pl 2.12.2011

3 grudnia

Wolność słowa na Wydziale Politologii UMCS w Lublinie. Aktualizacja.

serwis solidarni2010, 3.12.2011

8 grudnia

Zakaz konkurencji tylko dla wybranych

Judyta Watoła, Gazeta Wyborcza – Katowice , 4.12.2011

8 grudnia

Umowy studenckie pod lupą

Dziennik Polski, 8.12.2011

Dziennikarz musi mieć kręgosłup

Bogumił Łoziński, Gość Niedzielny, 49/2011,  8.12.2011

12 grudnia

Nauczyciele nie przyjmują winy za edukacyjną porażkę polskiej oświaty

Artur Grabek, DziennikGazeta Prawna, 12.12.2011

14 grudnia

Studenci mają rzecznika praw absolwenta

Renata Czeladko, Rzeczpospolita , 14.12.2011

Rzecznik Praw Absolwenta powołany

serwis PSRP 14 .12. 2011

Decyzją Resortowej Komisji Orzekającej  Zostałem uniewinniony

 Tadeusz Huciński, blog -Tadeusz Huciński odwołany Rektor AWFiS http://tadeuszhucinski.blogspot.com, 14.12. 2011

15 grudnia

Były rektor AWFiS Tadeusz Huciński oczyszczony z zarzutów

Tomasz Słomczyński, Dziennik Bałtycki, 15.12.2011

Studenci chcą naprawy uczelni, władze obiecują zmiany

Tomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza – Wrocław, 15.12.2011

16 grudnia

NIK: instytuty badawcze zarabiają, ale nie na efektach swej pracy

PAP – Nauka w Polsce, 16.12.2011

Studenci Uniwersytetu: mamy dość nudy i rutyny

Weronika Skupiń, Gazeta Wrocławska, 16.12.2011

Profesor bez doktoratu. Czy straci tytuł w UJK?

Janusz Kędracki, Gazeta Wyborcza – Kielce, 16.12.2011

17 grudnia

Edukację ukończono

Ryszard Legutko, Nasz dziennik, 17-18.12. 2011

18 grudnia

Tropiciel plagiatów i oszustw naukowych we Wrocławiu

Gazeta Wyborcza – Wrocław, 18.12.2011

19 grudnia

Tropiciel plagiatów na AM: – Uczeni kantują dla sławy

Tomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza- Wrocław, 19.12.2011

30 grudnia

 

Prorektor UWM jest kłamcą lustracyjnym

Debata, 30.12. 2011

 

Uczelnie nie będą mogły bezkarnie pobierać opłat od studentów

Dziennik Polski, 30.12.2011

Praca dla naukowców i nauczycieli akademickich

serwis MNiSW