Oświadczenie środowisk akademickich

Oświadczenie środowisk akademickich

W imieniu naszych Organizacji pragniemy stanowczo sprzeciwić się tendencjom, jakie w ostatnim czasie obserwować możemy w polskim środowisku akademickim. Przywiązani do etosu Uniwersytetu, należącego do największych osiągnięć cywilizacji łacińskiej, stajemy w obronie naszych uczelni jako miejsc poszukiwania Prawdy i uprawiania nauki. Wszelkie próby ideologizacji Uniwersytetów zgodnie z obowiązującymi standardami tzw. „poprawności politycznej” są sprzeczne z samą istotą Uniwersytetu.

Nie możemy milczeć, gdy władze najstarszych polskich uczelni, z Uniwersytetem Jagiellońskim na czele oraz przedstawiciele licznych Wydziałów i Samorządów Studenckich forsują jako obowiązujące, idee i postulaty spod znaku LGBT. Cywilizacja łacińska, do której przynależymy my i nasze Uniwersytety, nie wykształciła innej niż katolicka etyki…….

Czy polskie uniwersytety podlegają ideologizacji? Sygnatariusze „Oświadczenia środowisk akademickich” uważają, że tak

Wnet

Brak aktywności, odwagi cywilnej, przez milczenie i cichą akceptację upadku

O polskim życiu akademickim

wojciech.pluskiewicz.pl

… totalny krach, to katastrofa, której nie uzdrowi prokuratura. Długie lata degradacji obyczajów akademickich dziś odsłaniają swe „zdobycze”.

My wszyscy, pracownicy polskich uczelni mamy w tym procesie swój udział; przez brak aktywności, odwagi cywilnej, przez milczenie i cichą akceptację upadku, za zgodę na prymat biurokracji nad wartościami uniwersyteckimi.
Gdy kanclerz jest ważniejszy niż rektor to widać koniec tradycyjnej hierarchii akademickiej, to czytelny znak czasu, że biurokracja zdobywa nienależną jej władzę.
Doprawdy nie wiem co będzie dalej, jak długo mamy się zgadzać na taki zjazd i upadek obyczaju akademickiego?

Oświadczenie prof. Ewy Budzyńskiej w związku z przesłuchaniami studentów Uniwersytetu Śląskiego

Oświadczenie prof. Ewy Budzyńskiej w związku z przesłuchaniami studentów Uniwersytetu Śląskiego

ordoiuris.pl

W ostatnim czasie duże zainteresowanie opinii publicznej wywołały czynności prowadzone przez katowickie organy ścigania w związku ze sprawą prof. Ewy Budzyńskiej. Wobec socjolog na Uniwersytecie Śląskim toczy się postępowanie dyscyplinarne. Prawnicy Ordo Iuris reprezentują ją zarówno w tym postępowaniu, jak i w toku czynności policyjnych, jako pokrzywdzoną przestępstwem fałszowania dowodów.  Prof. Ewa Budzyńska wydała oświadczenie w tej sprawie.

POBIERZ OŚWIADCZENIE – LINK

Gowin przedstawi projekt ustawy ws. wolności słowa na uczelniach

Gowin przedstawi projekt ustawy ws. wolności słowa na uczelniach .Nie pozwolimy środowiskom skrajnie zideologizowanym na cenzurę

wpolityce.pl

Na początku tygodnia przedstawię projekt ustawy chroniącej wolność słowa i badań na polskich uczelniach. Nie pozwolimy środowiskom skrajnie zideologizowanym na cenzurę.

— zapowiedział na Twitterze wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Socjolog prof. Ewa Budzyńska, która stała się obiektem nagonki, ponieważ podczas zajęć ze studentami przytoczyła klasyczną definicję rodziny oraz nazwała dziecko w fazie prenatalnej dzieckiem, w geście protestu odchodzi z uczelni Uniwersytetu Śląskiego.

W jej obronie stanęła Akcja Katolicka, która w liście do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina wyraziła zaniepokojenie w związku z wszczęciem postępowania dyscyplinarnego i żądaniem kary nagany dla prof. Ewy Budzyńskiej.

 

 

Katalog nieuczciwych praktyk stosowanych podczas konkursów na stanowiska nauczycieli akademickich

Dobre i złe praktyki w konkursach na stanowiska nauczycieli akademickich

istotnie.pl

Katalog nieuczciwych praktyk stosowanych podczas konkursów na stanowiska nauczycieli akademickich

Za najbardziej nieuczciwe praktyki stosowane podczas konkursów na stanowiska nauczycieli akademickich z pewnością należy uznać:

  • błędnie formułowane ogłoszenia o pracę, np. brak zakresu obowiązków lub wysokości wynagrodzenia, w tym brak jasno zdefiniowanej struktury zatrudnienia w jednostkach naukowych;
  • nadmierne procedury biurokratyczne, w tym wymaganie dołączania do wniosków konkursowych dziesiątek dokumentów dublujących niedające się do końca zweryfikować informacje;
  • zbyt szeroki zakres konkursu oraz brak informacji zwrotnej o przyjęciu zgłoszenia w konkursie;
  • zorientowanie konkursów pod wybraną osobę, z innych przyczyn niż merytoryczne;
  • zatrudnianie ze środków budżetowych osób do konkretnych, istniejących grup badawczych lub pracowni/katedr/instytutów jako ukryta i tymczasowa forma zastąpienia stanowiska asystenta;
  • niewłaściwe obsadzenie komisji konkursowych nierzadko obarczonych konfliktem interesów z osobami startującymi w konkursie;
  • niejasne procedury konkursowe oraz kryteria oceny kandydatów, np. brak protokołów przesłuchań lub odmowa ich udostępniania przez jednostkę, zbyt wysoka waga subiektywnej oceny członków komisji, brak określonych wytycznych;
  • mała mobilność absolwentów uczelni skutkując kontynuowaniem kariery na uczelni macierzystej, co w oczywisty sposób wyłącza bezstronność oceny kandydatów
  • brak należytej promocji ogłoszeń o otwartych konkursach w centralnej bazie (bazaogloszen.nauka.gov.pl)

Nie wszystko co przedstawia się nam jako naukę może mieć rzeczywiście naukowe podstawy

Jak ośmieszyć studia gender? Kulisy naukowej prowokacji

pch24.pl

Troje amerykańskich pracowników naukowych od dłuższego czasu z niepokojem przyglądało się kierunkowi, w którym zmierzają tzw. gender studies. „Coś poszło nie tak (…) nauczanie oparte w mniejszym stopniu na znajdowaniu prawdy, a w większym na zajmowaniu się społecznymi żalami, stało się mocno ugruntowane” – przekonywali. W celu okazania całkowitej nienaukowości tej „nauki” zdecydowali się na akademicką prowokację. Wynik przeszedł ich najśmielsze oczekiwania.

Read more: http://www.pch24.pl/jak-osmieszyc-studia-gender–kulisy-naukowej-prowokacji-newsletter-243,64328,i.html?utm_source=email&utm_medium=newsletter&utm_content=newsletter-243&utm_campaign=pch24-newsletter#ixzz5Y3is9sPF

Nauka w Instytucie „obrońców demokracji”sięga DNA

 Gdy nauka sięga DNA

Sieci

Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk stał się oazą „obrońców demokracji”. Dyżurne autorytety opozycji dają tam wykład za wykładem. Nie mają one żadnego związku z biologią molekularną. Są czysto antyrządową histerią. W tle mamy potężne nieprawidłowości finansowe odkryte w tej jednostce przez Najwyższą Izbę Kontroli oraz historię klasycznego resortowego dziecka, jakim jest dyrektor placówki – piszą w najnowszym wydaniu „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło…….

..W artykule zostaje również poruszona kwestia niejasnej sytuacji finansów Instytutu: Opowieść o Instytucie Biochemii i Biofizyki domyka raport Najwyższej Izby Kontroli z lipca br. NIK skontrolowała pięć instytutów PAN pod kątem naruszeń w latach 2014–2017 tzw. ustawy kominowej, ograniczającej zarobki osób kierujących placówkami państwowymi. Największe nieprawidłowości wykryto właśnie w IBB. Ich lista liczy kilkanaście pozycji, a kwota nienależnych wynagrodzeń sięga 1,4 mln zł. To, co bulwersuje najbardziej, to fakt, że dyrektor instytutu otrzymał z tej puli niemal połowę.

Postulaty NFA po latach w postulatach PAN

Profesor PAN zarabia tyle co kasjerka w supermarkecie

DGP

Niskie zarobki, ustawiane konkursy i mobbing to tylko niektóre problemy naukowców zatrudnionych w Polskiej Akademii Nauk…

Nierzetelne rekrutacje

Problemem PAN okazuje się też rzetelność niektórych rekrutacji. Co siódmy badany (14 proc.) twierdzi bowiem, że spotkał się w swoim instytucie z przypadkami konkursów na stanowiska przeprowadzonych w sposób niewłaściwy. Aż 41 proc. respondentów wskazuje, że miało do czynienia z rekrutacją pod konkretną osobę….

Rekomendacje

Biorąc pod uwagę wnioski z badania, autorzy raportu rekomendują m.in. wprowadzenie progów minimalnych wynagrodzeń dla pracowników naukowych instytutów PAN w wysokości równej stawkom zapewnianym pracownikom naukowym uczelni wyższych.

Postulują też wprowadzenie otwartych, rzetelnych oraz ogłaszanych na forum międzynarodowym konkursów na wszystkie stanowiska naukowe i kierownicze. Rekomendują, by w ogłoszeniu były precyzyjnie określane kryteria oceny kandydatów wraz z punktami do nich przypisanymi.

Autorzy badania przekonują, że warto byłoby stworzyć programy dotyczące rozwoju osobistego i naukowego pracowników naukowych Polskiej Akademii Nauk. Przydałby się też katalog dobrych praktyk dla administracji i obsługi naukowców planujących staże poza Polską i przyjeżdżających do naszego kraju z zagranicy. 

Jak uczelnia zwalnia niewygodnych pracowników

Co robił rektor UTH Radom w prokuraturze i jak uczelnia zwalnia niewygodnych pracowników

GW RADOM

Prokurator, który wykłada na UTH, przywiózł do prokuratury rektora i wszedł z nim do pokoju prokurator prowadzącej śledztwo. Efekt: wszystkie śledztwa, które prowadzono w radomskich prokuraturach dotyczące uczelni przeniesiono do Siedlec, prokuratorowi cofnięto zgodę na wykłady na uczelni, przygląda mu się rzecznik dyscyplinarny. Uniwersytet zaś pozbywa się osób, które prokuraturę zawiadomiły o nieprawidłowościach…..

Potrzebne jest oczyszczenie uniwersytetów

Wyższe uczelnie na lewej burcie. Po wpisie Wandy Nowickiej WUM odwołał wykłady z dr. Tomaszem Terlikowskim

niezalezna.pl

Tomasz Terlikowski miał rozpocząć wykłady z etyki na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym w połowie lutego. Wystarczył jeden tweet czołowej polskiej aborcjonistki, by uczelnia wycofała się ze współpracy. Sam zainteresowany nie ma wątpliwości – część polskich uniwersytetów medycznych, w tym WUM, jest w wymiarze bioetyki „opanowana przez zwolenników aborcji, a często także eutanazji”. Ze względu na swoje poglądy pracę na innej wyższej uczelni utraciła też prof. Krystyna Pawłowicz……

…To niestety pokazuje też, jak głębokie oczyszczenie jest potrzebne przynajmniej na niektórych uczelniach medycznych. Warszawski Uniwersytet Medyczny, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (gdzie wykłada zwolennik kazirodztwa Jan Hartman – przyp. red.) i Łódzki Uniwersytet Medyczny są opanowane, jeśli chodzi o wymiar bioetyczny, przez zwolenników aborcji, a często także eutanazji