Będzie satysfakcja z dążenia ku prawdzie

UJ mierzy wysoko, nie boi się wyzwań
Dziennik Polski

Uniwersytet Jagielloński uroczyście zainaugurował 653. rok akademicki. Jak zapewnił rektor UJ prof. Wojciech Nowak w tym roku nadrzędnymi wartościami, podobnie jak dotychczas, będą autonomia i apolityczność uczelni. Wykładowcy będą kłaść nacisk przede wszystkim na jakość i efektywność badań naukowych, skupią się także na uproszczeniu procedur administracyjnych i jakości kształcenia, która dla studentów jest podstawą konkurencyjności na rynku pracy. ….

Życzę wam sukcesów, żebyście się stali w przyszłości bogaci, sławni, wpływowi i odkryli to, że istotą człowieczeństwa jest także solidarność i umiejętność dzielenia się z innymi – powiedział do studentów minister Gowin. Następnie przedstawił im założenia planowanej reformy szkolnictwa wyższego. Zapowiadał również zmiany, dzięki którym kadra naukowa, administracja i przede wszystkim studenci odczują „satysfakcję z dążenia ku prawdzie”.

Nauczyciele akademiccy oraz mundurowi powinni zostać poddani lustracji

Zakaz pracy w szkole i na uczelni dla byłych esbeków?

.gazetaprawna.pl

…– Zwraca się do mnie wielu ludzi wątpiących w to, czy instytucje te w pełni oczyszczone są ze współpracowników i pracowników służb bezpieczeństwa, a także z członków byłych władz komunistycznych – wskazuje Gosiewski w piśmie skierowanym do ministrów. – Koniecznie powinniśmy bronić młodych przed złymi wzorcami. Wskazane jest, by nie byli szkoleni czy uczeni przez osoby, które w przeszłości służyły złu i które na pewno nigdy nie będą przekazywać prawdy historycznej. Najbardziej niebezpieczne jest to, że byli pracownicy i współpracownicy służb bezpieczeństwa PRL przekazują złe wzorce postępowania – dodaje…..

 

 

Ministerstwo w sprawie ogłoszeń o pisanie prac magisterskich, doktorskich itp

Ministerstwo w sprawie ogłoszeń

o pisanie prac magisterskich, doktorskich itp


—— Wiadomość oryginalna ——
Temat: RE: pytanie w sprawie ogłoszeń o pisanie prac magisterskich, doktorskich itp
Data: 2015-12-08 9:56
Nadawca: „ZNU” <ZNU@mnisw.gov.pl>
Adresat: „jozef.wieczorek@interia.pl” <jozef.wieczorek@interia.pl>;

Szanowny Panie,

odpowiadając na email przedstawiamy stanowisko w sprawie.

W pierwszej kolejności należy odróżnić przedłożenie w uczelni plagiatu jako własnej pracy dyplomowej od napisania pracy dyplomowej z czyjąś pomocą, czy wręcz zlecenie („kupienie”) napisania za kogoś takiej pracy. Obydwa ww. typy czynów uznać należy za naganne, jednak skutki każdego z nich są odmienne.

Przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym, wyraźnie wskazują na konieczność zapewnienia ochrony praw autorskich w uczelni. Dodatkowo, pragnąc zapewnić należytą ochronę praw autorskich studentów, przed ponownym wykorzystaniem ich pisemnych prac dyplomowych, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nałożyło na uczelnie obowiązek sprawdzania pisemnych prac dyplomowych programami antyplagiatowymi współpracującymi z ogólnopolskim repozytorium pisemnych prac dyplomowych. Należy jednak zaznaczyć, że źródłem nieprawidłowości nie jest brak regulacji administracyjnoprawnych, ale brak właściwych postaw społecznych, które skutkują przypisaniem sobie przez autora pracy autorstwa istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu lub ustalenia naukowego.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie prowadzi statystyki plagiatów w pracach dyplomowych i pracach naukowych. Sankcje za popełnienie przez studenta czynu polegającego na przypisaniu sobie autorstwa istotnego fragmentu lub innych elementów cudzego utworu (plagiatu) określa art. 214 ust. 4-6 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2012 r. poz. 572, z późn. zm.). Natomiast w przypadku plagiatu popełnionego w pracy naukowej zastosowanie mają przepisy art. 139 – 150 ustawy, które stanowią o odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli akademickich.

W przypadku studenta, w razie podejrzenia popełnienia plagiatu, rektor poleca przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, a w razie uzasadnionego podejrzenia popełnienia takiego czynu może również zawiesić osobę w prawach studenta – nie dłużej jednak niż do czasu wydania orzeczenia przez komisję dyscyplinarną. Jeżeli zebrany w wyniku postępowania wyjaśniającego materiał potwierdzi popełnienie czynu, rektor wstrzymuje postępowanie o nadanie tytułu zawodowego do czasu wydania orzeczenia przez komisję dyscyplinarną oraz składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W przypadku wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec studenta, któremu zarzuca się popełnienie plagiatu, nie stosuje się przedawnienia (art. 217 ust. 5 cytowanej ustawy).

Kwestię naruszenia praw autorskich poprzez nieuprawnione wykorzystanie cudzego utworu reguluje ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm.). Zgodnie z jej przepisami za popełnienie omawianego czynu przewidziane są sankcje karne.

Trudniejszym zagadnieniem wydaje się być udowodnienie braku samodzielności w napisaniu pracy dyplomowej. W tym przypadku niezwykle istotna jest rola weryfikacji dokonywanej przez promotora (opiekuna pracy dyplomowej). Ocena samodzielności studenta jest niezbędna, poprzez konsekwentne rozliczanie z postępów w pisaniu pracy przez studenta w ramach seminarium dyplomowego. Ostateczną weryfikacją jest natomiast sam egzamin dyplomowy, podczas którego komisja ma możliwości sprawdzenia poziomu wiedzy i znajomości zagadnienia, które jest przedmiotem pracy dyplomowej. Konsekwencje wobec studenta, który w sposób niesamodzielny napisał pracę określają przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej studentów.

Dodatkowo, w przypadku stwierdzenia braku samodzielności w napisaniu rozprawy doktorskiej, jedną z przesłanek do wznowienia postępowania o nadanie stopnia doktora może być także, oprócz wymienionych w Kodeksie postępowania administracyjnego, ujawnienie okoliczności wskazujących na to, że stopień doktora został nadany na podstawie dorobku powstałego z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich, lub dobrych obyczajów w nauce (art. 13 ust. 1 oraz art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki – Dz. U. 2014 r., poz. 1852, z późn. zm.).

Warto także podkreślić, że przepisy ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym wzmocniły rolę nauczyciela akademickiego, poprzez wprowadzenie do katalogu jego obowiązków (określonego w art. 111 ustawy), poza kształceniem i wychowywaniem studentów, także nadzorowanie opracowywanych przez studentów prac zaliczeniowych, semestralnych, dyplomowych – pod względem merytorycznym i metodycznym. Przewidziano także możliwość przeprowadzenia otwartego egzaminu dyplomowego, co stwarza warunki dla oceny jakości pracy dyplomowej oraz samodzielności jej opracowania. Również w sytuacji kiedy autor pracy zezwoli innemu doktorantowi na przepisanie jego pracy (albo „pomoże” mu w napisaniu pracy), być może nie mamy do czynienia z naruszeniem praw autorskich, ale mamy do czynienia z naruszeniem dobrych obyczajów w nauce.

Nowelizacja ustawy –Prawo o szkolnictwie wyższym z roku 2014 wprowadziła także do systemu szkolnictwa wyższego funkcjonowanie Konwentu Rzeczników, składającego się z rzeczników dyscyplinarnych ministra właściwego ds. szkolnictwa wyższego. Jest to także jedno z działań na rzecz ochrony praw autorskich. Do zadań Konwentu Rzeczników należy m.in. formułowanie opinii i wniosków w sprawach dotyczących dobrych praktyk w nauce i pracy akademickiej czy też opinii, na wniosek uczelnianych komisji dyscyplinarnych, a także inicjowanie prac nad projektami określających zasady dobrych praktyk w nauce i szkolnictwie wyższym. Ukonstytuowanie w ustawie takiego zespołu ekspertów, składającego się z prawników oraz ekspertów reprezentujących wszystkie obszary wiedzy, ma na celu poprawę jakości postępowań dyscyplinarnych prowadzonych przez uczelniane komisje dyscyplinarne, piętnowanie przypadków naruszających dobre zwyczaje akademickie, a także nieuczciwości naukowej, a zwłaszcza braku poszanowania cudzej własności oraz wyznaczanie standardów jej poszanowania.

Pragniemy podkreślić, że promowanie najwyższych standardów w nauce i zapobieganie wszelkim przejawom nierzetelności są przedmiotem szczególnej troski resortu. Zmiany wprowadzone w znowelizowanej w 2011 i 2014 roku ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym zmierzają do ograniczenia zjawiska plagiatu prac dyplomowych dokonywanego przez studentów oraz prac naukowych przez nauczycieli akademickich. Wierzymy, że przywołane powyżej rozwiązania przyczynią się do upowszechnienia w uczelniach zasady przejrzystości i sprzyjać będą rzetelności naukowej.

Ministerstwo nie dysponuje danymi dotyczącymi działalności polegającej na „doradztwie w pisaniu prac dyplomowych”.

Z poważaniem

ul. Hoża 20

00-529 Warszawa

tel. +48 22 529 25 70

fax +48 22 529 26 97

www.mnisw.gov.pl

Zespół Organizacji i Nadzoru Uczelni

Departament Szkolnictwa Wyższego i Kontroli

Sekretariat.DSW@mnisw.gov.pl

From: Jozef Wieczorek [mailto:jozef.wieczorek@interia.pl]
Sent:Tuesday, December 01, 2015 3:14 PM
Subject: pytanie w sprawie ogłoszeń o pisanie prac magisterskich, doktorskich itp

Mam pytanie w sprawie  ogłoszeń o pisanie prac magisterskich, doktorskich itp  jakie można znaleźć w internecie (jest ich wiele)

np. https://www.facebook.com/doradztwonaukowe/info/?tab=page_info ( zał.)

Czy takie ‚doradztwo” jest legalne ?

Jakie są przychody z takiej działalności ? ( chyba znakomite skoro firmy utrzymują się na rynku od lat )

Czy ktoś monitoruje funkcjonowanie takich firm ?

Gdzie ew. taki monitoring można znaleźć ?

Czy są znani tacy znakomici „doradcy” ? Jakie piastują funkcje  akademickie ( i inne) ?

Czy jest znany wykaz prac dyplomowych (mgr/dr itp)   uzyskanych tą drogą ? i szczęśliwych ich właścicieli ? Jakie funkcje w życiu publicznym/akademickim oni pełnią ?

Jaka instytucja/organizacja/osoba prywatna zajmuje się ujawnianiem ( i skutkami po ujawnieniu) takiego procederu/-ów ?

Będę wdzięczny za rzetelne informacje , które chciałbym umieścić na stronie ETYKA I PATOLOGIE POLSKIEGO ŚRODOWISKA AKADEMICKIEGO https://nfaetyka.wordpress.com/ 

Z oczekiwaniem

Józef Wieczorek

Przejrzyste konkursy na uczelniach

Przejrzyste konkursy na uczelniach – zgłaszanie wątpliwych przypadków

ekulczycki.pl

Nie uda nam się zwiększyć liczby dobrych naukowców pracujących w Polsce, jeśli nie będziemy zapewniać stabilnych warunków finansowania oraz jednocześnie:

  • rzetelnie oceniać tych, których już pracują i wyciągać konsekwencji z tej oceny – zarówno konsekwencje „nieprzyjemne” (zwolnienia) jak i „przyjemne” (podwyżki, awanse naukowe).
  • zatrudniać młodych pracowników w sposób przejrzysty i naprawdę otwarty.

Jawność sprzyja nauce – o konflikcie w PAN

Jawność sprzyja nauce – o konflikcie w PAN

http://siecobywatelska.pl/…&#8230;

O co chodzi w sporze?

Sprawa dotyczy Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN (INE PAN). Półtora roku temu Instytut znajdował się na skraju zapaści, zatrudniono nowego dyrektora. Z otrzymanej od niego dokumentacji wynika, że zastał sytuację w której m.in.:

  • zdarzały się przyjęcia na studia doktoranckie bez stopnia magistra;
  • wystawiano dokumenty, w których, „ze względu na szczególne doświadczenie zawodowe”, tworzono możliwość ukończenia studiów doktoranckich nawet w jeden semestr;
  • brakowało ewidencji dyplomów oraz dokumentacji przebiegu studiów. Niektórym kandydatom, na studiach doktoranckich, wystawiano dokumenty zaliczające oceny ze studiów licencjackich;
  • oferowano uzyskanie stopnia doktora z nauk o zarządzeniu, do czego Instytut nie miał uprawnień;
  • obiecywano wspólne dyplomy z zagraniczną instytucją badawczą, która nic o tym nie wiedziała;
  • trzech profesorów – w krótkim czasie zawarło pomiędzy sobą umowy, na kwotę ponad 500 tys. złotych, których przedmiotem było opracowywanie różnego rodzaju wytycznych, sylabusów, programów, nigdy nie uchwalonych przez Radę Naukową. Niektóre umowy opiewały na kwoty dochodzące nawet do 50 tys. złotych za przygotowanie np. sylabusów do wykładów na 1/3 strony formatu A4, i które nigdy nie zostały przeprowadzone;
  • zawierano umowy z członkami rodzin, w tym w taki sposób, że rodzic-profesor był osobą odpowiedzialną za odbiór dzieła od swojego dziecka. ……

Nieprzejrzyste zasady przeprowadzania rekrutacji nauczycieli akademickich w konkursach otwartych

Uniwersytet nie może być tak tajemniczy

GW

Poznański UAM nie chciał udostępnić protokołu z posiedzenia komisji rekrutującej nowego wykładowcę. Sąd uznał jednak, że taki dokument jest informacją publiczną. ….Na sądową wojnę z uczelnią poszła dr Miłosława Stępień, anglistka po Uniwersytecie Warszawskim, autorka doktoratu z literatury południowoafrykańskiej….W połowie 2014 r. dowiedziała się, że UAM szuka adiunkta na wydziale anglistyki. Spełniała wszystkie wymagania uczelni, więc złożyła aplikację.
Komisja konkursowa wybrała inną kandydatkę. Stępień postanowiła się dowiedzieć, co o tym zadecydowało. – Czy miałam za mało publikacji naukowych? Czy może za małe doświadczenie? Chciałam wiedzieć, co mogę poprawić, zanim będę się starała w przyszłości o pracę – tłumaczy….Każdy dokument wytworzony w publicznej instytucji jest informacją publiczną i nie ma znaczenia, kto o niego występuje – mówi Miłosława Stępień.
Pod koniec stycznia sąd administracyjny w Poznaniu przyznaje rację anglistce. W ustnym uzasadnieniu sędziowie stwierdzają, że dokumenty, o które wystąpiła, są informacją publiczną. I dlatego nakazują dziekanowi rozpatrzyć wniosek Stępień w ciągu dwóch tygodni….Ale najpierw wyrok musi być prawomocny. Uczelnia może jeszcze przekonywać do swoich racji Naczelny Sąd Administracyjny. Czy to zrobi? Rzeczniczka uczelni Dominika Narożna odpowiada nam, że decyzja zapadnie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.

– Jestem zaskoczona, że uczelnia publiczna o takiej renomie jak UAM ma nieprzejrzyste zasady przeprowadzania rekrutacji nauczycieli akademickich w konkursach otwartych. Mam nadzieję, że przegrana sprawi, iż w przyszłości wprowadzą jasne i sprawiedliwe zasady konkursowe – mówi Stępień.

Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej – Watchdog Polska, która walczy o jawność życia publicznego: – Od początku uniwersytet miał obowiązek odpowiedzieć na wniosek i udostępnić żądane dokumenty. Sposób argumentacji przypomina błędy, jakie były popełniane w stosowaniu tej ustawy, gdy weszła w życie, czyli 13 lat temu.

Uniwersytet nie może być tak tajemniczy

Uniwersytet nie może być tak tajemniczy

GW

Poznański UAM nie chciał udostępnić protokołu z posiedzenia komisji rekrutującej nowego wykładowcę. Sąd uznał jednak, że taki dokument jest informacją publiczną.
Na sądową wojnę z uczelnią poszła dr Miłosława Stępień, anglistka po Uniwersytecie Warszawskim, autorka doktoratu z literatury południowoafrykańskiej…..