NIK krytycznie o systemie oceny jakości kształcenia w szkołach wyższych

NIK o systemie oceny jakości kształcenia w szkołach wyższych

Brakuje kompleksowej informacji o jakości kształcenia na polskich uczelniach. Wprawdzie Polska Komisja Akredytacyjna wydawała rocznie kilkaset ocen jakości kształcenia, jednak ich jednostkowy charakter nie pozwalał Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego na doskonalenie systemu jakości kształcenia. Tymczasem polskie szkoły wyższe plasują się na odległych miejscach w światowych rankingach uczelni.

Rzetelną i całościową wiedzę o tym, jak przebiega proces dydaktyczny w uczelniach, powinien otrzymywać Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, by na jej podstawie móc wdrażać mechanizmy doskonalące. Wiedzy tej pozyskać jednak nie może, ponieważ instytucja odpowiedzialna za wydawanie ocen jakości kształcenia na kierunkach studiów (Polska Komisja Akredytacyjna) nie prowadzi spójnych i kompleksowych badań w tym zakresie. Tym samym Minister nie mógł analizować jakości kształcenia w szkołach wyższych.

Jest to tym istotniejsze, że polskie uczelnie dotyka obecnie niż demograficzny (w roku akademickim 2016/2017 studiowało o jedną trzecią mniej osób niż dekadę wcześniej). Niż skłaniał uczelnie do zaniechania systemowego odsiewu mniej rokujących kandydatów na studia. Na I rok studiów przyjmowano kandydatów na podstawie wyników egzaminów maturalnych, ale bez stosowania minimalnych progów ocen maturalnych. Funkcjonuje wiele kierunków, które boją się utraty dofinansowania związanego z liczbą studentów i przyjmują aż do wyczerpania limitu miejsc, co nie sprzyja konkurencyjności i powoduje obniżenie ogólnego poziomu nauczania, bo konieczne jest dostosowawcze równanie w dół.

W efekcie braku danych, a zatem i programów zaradczych, polskie uczelnie plasują się na odległych miejscach w światowych rankingach – zarówno pod względem poziomu naukowego, jak i stopnia umiędzynarodowienia.

Reklamy

Koszty wykształcenia lekarzy, którzy wyjechali, wyniosły w przybliżeniu 20-30 mld zł 

Premier: Przez wiele lat Polska finansowała krajom Zachodu znakomitych lekarzy

DGP

W ciągu ostatnich 25 lat z Polski wyjechało 25-30 tys. lekarzy, co oznacza, że nasz kraj – wychodzący z biedy po okresie PRL – finansował bogatym państwom Zachodu znakomitych polskich lekarzy – powiedział w poniedziałek w Lublinie premier Mateusz Morawiecki….. Zauważył też, że wykształcenie lekarza – w zależności od specjalizacji – kosztuje od 0,5 mln do 1 mln zł. To zaś oznacza, że koszty wykształcenia lekarzy, którzy wyjechali, poniesione przez nasz kraj, wyniosły w przybliżeniu 20-30 mld zł

Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 r. nie przeszkadza rozwojowi patologii w nauce

Plagiatorzy śpią spokojnie

FA 9/2018

Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 r. nie przeszkadza rozwojowi patologii w nauce w naszym kraju, a nawet dyskretnie ją wspiera. Uległy ograniczeniu przepisy dotyczące wznowienia, odbierania lub unieważniania nierzetelnie uzyskanych stopni naukowych (obecny art. 194, 195 i 230). Na przykład znikł przepis (dawny art. 29 i 29A Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki), że odbiera się stopnie naukowe lub tytuł profesorski, „jeśli został nadany na podstawie dorobku powstałego z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich lub dobrych obyczajów w nauce”. Był to niezależny od art. 145 kpa przepis, który pozwalał na odebranie nierzetelnie uzyskanego stopnia lub tytułu bez ograniczenia czasowego, co potwierdziło orzecznictwo sądów administracyjnych. Obecna zmiana już tej możliwości nie daje, bowiem art. 145 kpa, do którego obecnie odwołuje się art. 194 nowej ustawy, jest powiązany z art. 146 kpa, który zabrania unieważnienia decyzji administracyjnej po 10 latach, a w większości przypadków nawet po 5 latach. Dlatego plagiatorzy po 10 latach będą mogli spać spokojnie. Nowa ustawa nie pozwala także na odebranie stopnia naukowego uzyskanego wskutek oszustw naukowych lub z poważnym naruszeniem dobrych obyczajów akademickich…..

Prywatne folwarki

Gowin: Mamy rekordowo dużo dyscyplin naukowych, trzeba je skomasować

DGP

W Polsce mamy rekordowo dużo dyscyplin naukowych, trzeba je skomasować – powiedział w środę szef resortu nauki Jarosław Gowin, uzasadniając nową klasyfikację dyscyplin naukowych, planowaną w związku z wejściem w życie Ustawy 2.0…..

Gowin zwrócił jednak uwagę, że Polska jest niechlubnym rekordzistą świata, jeśli chodzi o dyscypliny, bo ma ich ponad 100. „W większości krajów europejskich jest ich po kilkadziesiąt, np. w uznawanej za kanoniczną klasyfikację Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) jest ich 38” – podkreślił.

„To pokazuje w jak sztuczny sposób potworzono (w polskiej nauce – przyp. PAP) prywatne folwarki, nie mówiąc o astronomii” – dodał. Przyznał przy tym, że z astronomią „sytuacja jest o tyle inna niż z wieloma innymi zbyt szeroko zakrojonymi dyscyplinami, że polscy astronomowie reprezentują naprawdę światowy poziom”…..

….Powstały znowu prywatne folwarki, jakieś grupy kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu profesorów, które wylobbowały sobie własną dyscyplinę” – ocenił minister nauki.

Raport Akademii Młodych Uczonych PAN

Raport Akademii Młodych Uczonych PAN
z konsultacji w sprawie problemów jednostek PAN oraz
rekomendacje na podstawie ankiety i debaty „Problemy
instytutów i reforma PAN oczami młodych naukowców”

.m.in. …..Rekomendacje:
Rekomendujemy wprowadzenie otwartych, rzetelnych i pisanych możliwie szeroko oraz
ogłaszanych na forum międzynarodowym konkursów na wszystkie stanowiska naukowe, stanowiska kierowników zakładów i grup badawczych oraz stanowiska dyrektorów w jednostkach PAN. Rekomendujemy też, żeby w ogłoszeniu o konkursie były precyzyjnie określane kryteria oceny kandydatów i wagi do nich przypisane. Protokoły z przeprowadzonych konkursów wraz z informacjami o ocenach poszczególnych kandydatów powinny być jawne w zakresie dopuszczonym przez Ustawę o ochronie danych osobowych. W kwestii konkursów na dyrektorów jednostek PAN dodatkowo rekomendujemy ogłaszanie ich z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem na forum krajowym i międzynarodowym (ogłoszenie również w
języku angielskim) oraz włączanie w komisje konkursowe członków zagranicznych PAN.
Uważamy, że wybrany na dyrektora instytutu kandydat powinien być zobowiązany do
publicznego udostępnienia koncepcji funkcjonowania instytutu, którą przedstawił w konkursie……

Akademia Młodych Uczonych PAN wyraża nadzieję, że głos młodych pracowników
naukowych zostanie wzięty pod uwagę przy dalszych pracach nad reformą PAN, zaś
przedstawione rekomendacje przyczynią się do przygotowania możliwie najlepszego projektu
reformy.

Postulaty NFA po latach w postulatach PAN

Profesor PAN zarabia tyle co kasjerka w supermarkecie

DGP

Niskie zarobki, ustawiane konkursy i mobbing to tylko niektóre problemy naukowców zatrudnionych w Polskiej Akademii Nauk…

Nierzetelne rekrutacje

Problemem PAN okazuje się też rzetelność niektórych rekrutacji. Co siódmy badany (14 proc.) twierdzi bowiem, że spotkał się w swoim instytucie z przypadkami konkursów na stanowiska przeprowadzonych w sposób niewłaściwy. Aż 41 proc. respondentów wskazuje, że miało do czynienia z rekrutacją pod konkretną osobę….

Rekomendacje

Biorąc pod uwagę wnioski z badania, autorzy raportu rekomendują m.in. wprowadzenie progów minimalnych wynagrodzeń dla pracowników naukowych instytutów PAN w wysokości równej stawkom zapewnianym pracownikom naukowym uczelni wyższych.

Postulują też wprowadzenie otwartych, rzetelnych oraz ogłaszanych na forum międzynarodowym konkursów na wszystkie stanowiska naukowe i kierownicze. Rekomendują, by w ogłoszeniu były precyzyjnie określane kryteria oceny kandydatów wraz z punktami do nich przypisanymi.

Autorzy badania przekonują, że warto byłoby stworzyć programy dotyczące rozwoju osobistego i naukowego pracowników naukowych Polskiej Akademii Nauk. Przydałby się też katalog dobrych praktyk dla administracji i obsługi naukowców planujących staże poza Polską i przyjeżdżających do naszego kraju z zagranicy. 

W system może zostać wrzucona dowolna ilość pieniędzy, które natychmiast zostaną skonsumowane

Kończymy z produkcją naukowej makulatury [WYWIAD]

DGP

Systemowa reforma PAN jest niezbędna i czas się nią zająć. Dotyczy to również wynagrodzeń w instytutach akademii – mówi w wywiadzie dla DGP wiceminister nauki Sebastian Skuza.

…..Dlatego, jak zauważają prości naukowcy, w system może zostać wrzucona dowolna ilość pieniędzy, które natychmiast zostaną skonsumowane. Sporą ich część zjada biurokracja. Pracę, którą w prywatnej firmie wykonuje góra kilka osób, na uczelniach załatwia personel dwóch budynków. Administracja mnoży się przez pączkowanie.

Ja tego nie dostrzegam. Robimy dużo, aby zmniejszać administracyjne obciążenia.