Środowisko naukowe niechętnie „pierze brudy” na oczach opinii publicznej

„Pomyłkowy” mail doktorantki

FA

Plagiat jest nie tylko czynem karalnym, lecz także czynem godzącym w elementarną wartość – uczciwość. Wartość ta w świecie nauki winna być objęta szczególną ochroną…….Instytuty PAN są dość hermetyczne, a środowisko naukowe niechętnie „pierze brudy” na oczach opinii publicznej. Bez jawności tych spraw nie ma publicznej kontroli, stad sprawy bywają „niedoprane”. Dodatkowo szkodzi wadliwy system odpowiedzialności dyscyplinarnej, którego przepisy „importowane” z ustawy o szkolnictwie wyższym, nie zdają egzaminu na szczeblu instytutowym, gdzie wśród kilkudziesięciu pracowników, od lat wspólnie pracujących, wszyscy się dobrze znają i trudno powołać „neutralną” komisję dyscyplinarną……

Reklamy

Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 r. nie przeszkadza rozwojowi patologii w nauce

Plagiatorzy śpią spokojnie

FA 9/2018

Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 r. nie przeszkadza rozwojowi patologii w nauce w naszym kraju, a nawet dyskretnie ją wspiera. Uległy ograniczeniu przepisy dotyczące wznowienia, odbierania lub unieważniania nierzetelnie uzyskanych stopni naukowych (obecny art. 194, 195 i 230). Na przykład znikł przepis (dawny art. 29 i 29A Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki), że odbiera się stopnie naukowe lub tytuł profesorski, „jeśli został nadany na podstawie dorobku powstałego z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich lub dobrych obyczajów w nauce”. Był to niezależny od art. 145 kpa przepis, który pozwalał na odebranie nierzetelnie uzyskanego stopnia lub tytułu bez ograniczenia czasowego, co potwierdziło orzecznictwo sądów administracyjnych. Obecna zmiana już tej możliwości nie daje, bowiem art. 145 kpa, do którego obecnie odwołuje się art. 194 nowej ustawy, jest powiązany z art. 146 kpa, który zabrania unieważnienia decyzji administracyjnej po 10 latach, a w większości przypadków nawet po 5 latach. Dlatego plagiatorzy po 10 latach będą mogli spać spokojnie. Nowa ustawa nie pozwala także na odebranie stopnia naukowego uzyskanego wskutek oszustw naukowych lub z poważnym naruszeniem dobrych obyczajów akademickich…..

Logistyka plagiatu

Logistyka plagiatu

FA 7/8 2018

Naruszenie praw autorskich studenta nie powinno mieć miejsca w środowisku akademickim i jest to naganne. Ewentualne wykorzystanie treści pracy studenckiej w publikacji opartej głównie na pracy dyplomowej może mieć miejsce tylko za zgodą dyplomanta (studenta) i jego nazwisko musi tam figurować.

Takich spraw, gdy na podstawie licencjackiej, inżynierskiej albo magisterskiej pracy dyplomowej powstają publikacje naukowe opatrzone nazwiskiem promotora czy recenzenta, a bez nazwiska dyplomanta, jest wiele. Nieliczne plagiatowe przypadki trafiają do przestrzeni publicznej, gdyż z reguły poszkodowani studenci odchodzą z uczelni i nie śledzą tematu, którym w pracy dyplomowej się zajmowali…..

Plagiat ! – nic się nie stało ?

Logistyka plagiatu

FA 7/8

Naruszenie praw autorskich studenta nie powinno mieć miejsca w środowisku akademickim i jest to naganne. Ewentualne wykorzystanie treści pracy studenckiej w publikacji opartej głównie na pracy dyplomowej może mieć miejsce tylko za zgodą dyplomanta (studenta) i jego nazwisko musi tam figurować….

.., w sytuacji gdy fakt masywnego plagiatu jest od roku niepodważalny, każda rzetelna uczelnia dawno by już z nim rozwiązała umowę o pracę. Z oburzeniem chciałbym stwierdzić, że Rada Wydziału Fizyki, Matematyki i Informatyki PK do dziś uważa, że nic się nie stało, a dr hab. Jerzy Sanetra nadal wykłada i prowadzi seminaria dla studentów. Jak długo jeszcze szacowna Politechnika Krakowska będzie się szczycić nierzetelnym profesorem? Czy to wszystko się dzieje w ramach autonomii uczelni?

W ciszy uczelnianych gabinetów próbuje się ukręcić łeb sprawie.

Czy plagiat może być nagrodzony? Oto rak, który niszczy naszą naukę

DGP

Na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie huczy od plotek o znanym profesorze, który w kolejnych monografiach przepisuje swoje poprzednie teksty. Pomimo oficjalnych wniosków o wyjaśnienie tego procederu w ciszy uczelnianych gabinetów próbuje się ukręcić łeb sprawie.

…..Problem z tymi monografiami polegał na tym, że Profesor oraz jego ośmiu współpracowników, po pierwsze, wykazali teksty z owych publikacji w swoich ankietach pracowników naukowo-dydaktycznych za lata 2015–2016. A po drugie – i chyba najważniejsze – teksty były publikowane kilkakrotnie (dwu- lub trzykrotnie, w zależności od tekstu) pod zmienionymi tytułami i – czasem – podpisane różnymi autorami. Przy czym same teksty nie ulegały modyfikacji.

Nieznaczna szkodliwość społeczna plagiatu?

Nieznaczna szkodliwość społeczna plagiatu?

FA 4/2018

…..cały problem naruszenia praw autorskich oraz postawa zarówno rzecznika dyscyplinarnego prof. Franciszka Rozpłocha, jak i rektora Stanisława Kunikowskiego rzucają cień na Kujawską Szkołę Wyższą. Rektor Kunikowski w tej sprawie pozostaje w poważnym konflikcie interesów, bowiem sam był recenzentem nierzetelnej habilitacji i nie znając tematu ani piśmiennictwa przeoczył ewidentny plagiat. Co więcej, dr Kubiak w latach 2012-2015 był prorektorem uczelni i jest wieloletnim znajomym rektora…..

Skutki plagiatowania i plagiatów wykrywania

Dyscyplinarna dobroć

FA 3/2018

Nierzetelny wykładowca przejmuje prace studentów i publikuje pod własnym nazwiskiem. Komisja dyscyplinarna reaguje „miłosiernie” i plagiator nie jest surowo ukarany.

Tę sobotę, 22 października 2016 r., mgr Aleksandra Serwotka zapewne zapamięta do końca życia. Jest asystentem Zakładu Glottodydaktyki i Kształcenia na Odległość (kierownik: prof. dr hab. Halina Widła) Instytutu Języków Romańskich i Translatoryki (dyrektor: prof. dr hab. Wiesław Banyś) Uniwersytetu Śląskiego. Tamtego dnia, przeglądając internet, znalazła publikację autorstwa dr. Claudio Salmeriego Relacje między oryginałem i przekładem a role uczestników przekładu (na przykładzie angielsko-polskich tłumaczeń) , opublikowaną w czasopiśmie „Studia Neofilologiczne” 2016, z. XII, s. 129–141, wydawanym przez Akademię im. Jana Długosza w Częstochowie. Autora znała, bowiem parę lat wcześniej był jej wykładowcą na studiach językoznawczych z anglistyki oraz romanistyki i to jemu wraz z dwiema koleżankami, Aleksandrą Świercz oraz Magdą Kurylak, oddała w grudniu 2012 r. obszerną pracę zaliczeniową z translatoryki (tj. techniki tłumaczeń). Z niedowierzaniem sprawdzała, że część ich tekstu teraz widniała pod nazwiskiem adiunkta, którego obecnie spotykała na terenie Instytutu Romanistyki, gdzie sama pracowała. ………

W lutym br. Uniwersytet Śląski wydał anglojęzyczny numer czasopisma amerykanistycznego, w którym „redaktorem gościnnym” (Guest Editor) jest dr Claudio Salmeri. W USA byłoby to niemożliwe.

Brak miejsca nie pozwolił mi przedstawić całości sprawy i innych skarg studenckich dotyczących C. Salmeriego.

Muszę tylko wspomnieć, że była studentka, a obecnie od dwóch lat zdolna asystentka i doktorantka (opieka naukowa: prof. Halina Widła) Instytutu Filologii Romańskiej i Translantoryki Uniwersytetu Śląskiego, mgr Aleksandra Serwotka właśnie dostała oficjalną informację, że dyrektor instytutu nie przedłuży jej zatrudnienia.