Opublikował pod swoim nazwiskiem fragment pracy magisterskiej swojej studentki

Ekspert prawny PiS splagiatował pracę studentki. Grozi mu do 3 lat więzienia

oko.press

Jak ustaliło OKO.press, w 2017 roku Szymanek opublikował pod swoim nazwiskiem fragment pracy magisterskiej swojej studentki. Za plagiat grozi mu do trzech lat więzienia

OKO.press porównało artykuł dr. hab. Jarosława Szymanka oraz pracę magisterską Amandy Dziubińskiej. Wystarczy rzut oka na oba teksty, by stwierdzić, że mamy do czynienia z plagiatem.

…Szymanek ukradł swojej magistrantce osiemnaście stron, czyli prawie cały ostatni rozdział jej pracy. Nie próbował nawet parafrazować czy wpleść w tekst własne wywody, by zatuszować oszustwo.

…Dr hab. Szymanek nie przyznaje się do popełnienia plagiatu. Swoich pracodawców, kolegów, a także OKO.press przekonuje, że artykuł napisał wspólnie z magistrantką. Pominięcie jej nazwiska tłumaczy pomyłką redakcji….

…Po skardze Amandy Dziubińskiej rektor UW zawiadomił prokuraturę i przekazał sprawę rzecznikowi dyscyplinarnemu.

Rzecznik skierował ją do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli Akademickich, wnioskując o wymierzenie dr. hab. Szymankowi nagany wraz z pozbawieniem prawa do zajmowania funkcji kierowniczych na trzy lata

….Udowodnienie plagiatu może zniszczyć karierę Szymanka. Z powodu oskarżenia Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów zawiesiła postępowanie, zmierzające do przyznania mu tytułu profesora.

Plagiat mógł być jednym z powodów, dla których stracił on stanowisko profesora nadzwyczajnego w Instytucie Nauk Politycznych UW. Choć pracował tam od 2013 roku, INP nie przedłużył umowy z nim (wygasła w czerwcu 2018 roku).

Naukowiec może też stracić pracę na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, gdzie od października 2018 roku prowadzi m.in. proseminarium i zajęcia z prawa konstytucyjnego…..

Reklamy

Od oskarżeń o plagiat po brak dorobku naukowego, czyli jak Marek Chrzanowski, szef KNF, robił karierę naukową

Habilitacja Marka Chrzanowskiego pełna poważnych błędów

Rz

Od oskarżeń o plagiat po brak dorobku naukowego, czyli jak Marek Chrzanowski, szef KNF, robił karierę naukową.

Marek Chrzanowski złożył wniosek o nadanie mu tytułu doktora habilitowanego nauk ekonomicznych na macierzystej uczelni – Szkole Głównej Handlowej w 2016 r. Miał 35 lat i zajmował już ważne stanowiska – od października 2015 r. należał do zespołu koordynacyjnego Narodowej Rady Rozwoju, a od stycznia 2016 r. był członkiem Rady Polityki Pieniężnej……..Chcieliśmy porozmawiać z dr. Misiągiem i recenzentami. Prof. Kuźnik odmówił nam rozmowy, prof. Beata Filipiak i dr Misiąg nie odpowiedzieli na pytania mailowe. Prof. dr hab. inż. Janusz Zaleski (mimo uwag dorobek uznał za wystarczający) przyznaje, że zna zarzuty dr. Misiąga, ale zaznacza, że on sam „nie znalazł elementów plagiatu”. Marek Chrzanowski w związku z aferą KNF ma się stawić na rozmowę z dziekanem Kolegium Zarządzania i Finansów SGH, gdzie pracuje. Z Chrzanowskim nie udało nam się skontaktować.

Kontrowersje wokół kariery naukowej dr Marka Chrzanowskiego

„Brak standardów”. Szybka habilitacja Marka Chrzanowskiego

Rz

Zarzuty o plagiat, „brak standardów”, niewielki dorobek naukowy – kontrowersje wokół kariery naukowej dr Marka Chrzanowskiego, byłego już przewodniczącego KNF.

Marek Chrzanowski, do środy szef Komisji Nadzoru Finansowego  zrobił błyskotliwą i szybką karierę nie tylko w polityce, zajmując wysokie stanowiska w państwowych urzędach i gremiach. Równie szybko potoczyła się jego kariera naukowa, chociaż – jak się okazuje – i na niej pojawiają się rysy. Kontrowersje dotyczą jego habilitacji, uzyskanej mimo krytycznych opinii i recenzji, a w jednym przypadku wręcz miażdżącej. Chrzanowski uzyskał tytuł mimo poważnych zarzutów o plagiat w monografii pracy habilitacyjnej…..

Środowisko naukowe niechętnie „pierze brudy” na oczach opinii publicznej

„Pomyłkowy” mail doktorantki

FA

Plagiat jest nie tylko czynem karalnym, lecz także czynem godzącym w elementarną wartość – uczciwość. Wartość ta w świecie nauki winna być objęta szczególną ochroną…….Instytuty PAN są dość hermetyczne, a środowisko naukowe niechętnie „pierze brudy” na oczach opinii publicznej. Bez jawności tych spraw nie ma publicznej kontroli, stad sprawy bywają „niedoprane”. Dodatkowo szkodzi wadliwy system odpowiedzialności dyscyplinarnej, którego przepisy „importowane” z ustawy o szkolnictwie wyższym, nie zdają egzaminu na szczeblu instytutowym, gdzie wśród kilkudziesięciu pracowników, od lat wspólnie pracujących, wszyscy się dobrze znają i trudno powołać „neutralną” komisję dyscyplinarną……

Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 r. nie przeszkadza rozwojowi patologii w nauce

Plagiatorzy śpią spokojnie

FA 9/2018

Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 r. nie przeszkadza rozwojowi patologii w nauce w naszym kraju, a nawet dyskretnie ją wspiera. Uległy ograniczeniu przepisy dotyczące wznowienia, odbierania lub unieważniania nierzetelnie uzyskanych stopni naukowych (obecny art. 194, 195 i 230). Na przykład znikł przepis (dawny art. 29 i 29A Ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki), że odbiera się stopnie naukowe lub tytuł profesorski, „jeśli został nadany na podstawie dorobku powstałego z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich lub dobrych obyczajów w nauce”. Był to niezależny od art. 145 kpa przepis, który pozwalał na odebranie nierzetelnie uzyskanego stopnia lub tytułu bez ograniczenia czasowego, co potwierdziło orzecznictwo sądów administracyjnych. Obecna zmiana już tej możliwości nie daje, bowiem art. 145 kpa, do którego obecnie odwołuje się art. 194 nowej ustawy, jest powiązany z art. 146 kpa, który zabrania unieważnienia decyzji administracyjnej po 10 latach, a w większości przypadków nawet po 5 latach. Dlatego plagiatorzy po 10 latach będą mogli spać spokojnie. Nowa ustawa nie pozwala także na odebranie stopnia naukowego uzyskanego wskutek oszustw naukowych lub z poważnym naruszeniem dobrych obyczajów akademickich…..

Logistyka plagiatu

Logistyka plagiatu

FA 7/8 2018

Naruszenie praw autorskich studenta nie powinno mieć miejsca w środowisku akademickim i jest to naganne. Ewentualne wykorzystanie treści pracy studenckiej w publikacji opartej głównie na pracy dyplomowej może mieć miejsce tylko za zgodą dyplomanta (studenta) i jego nazwisko musi tam figurować.

Takich spraw, gdy na podstawie licencjackiej, inżynierskiej albo magisterskiej pracy dyplomowej powstają publikacje naukowe opatrzone nazwiskiem promotora czy recenzenta, a bez nazwiska dyplomanta, jest wiele. Nieliczne plagiatowe przypadki trafiają do przestrzeni publicznej, gdyż z reguły poszkodowani studenci odchodzą z uczelni i nie śledzą tematu, którym w pracy dyplomowej się zajmowali…..

Plagiat ! – nic się nie stało ?

Logistyka plagiatu

FA 7/8

Naruszenie praw autorskich studenta nie powinno mieć miejsca w środowisku akademickim i jest to naganne. Ewentualne wykorzystanie treści pracy studenckiej w publikacji opartej głównie na pracy dyplomowej może mieć miejsce tylko za zgodą dyplomanta (studenta) i jego nazwisko musi tam figurować….

.., w sytuacji gdy fakt masywnego plagiatu jest od roku niepodważalny, każda rzetelna uczelnia dawno by już z nim rozwiązała umowę o pracę. Z oburzeniem chciałbym stwierdzić, że Rada Wydziału Fizyki, Matematyki i Informatyki PK do dziś uważa, że nic się nie stało, a dr hab. Jerzy Sanetra nadal wykłada i prowadzi seminaria dla studentów. Jak długo jeszcze szacowna Politechnika Krakowska będzie się szczycić nierzetelnym profesorem? Czy to wszystko się dzieje w ramach autonomii uczelni?