Jak łatwo przepchnąć „naukową lewiznę” i jak chętnie profesorowie odwracają głowy, aby nie patrzeć, gdy ktoś gwałci etykę naukową.

REKTORSKA HABILITACJA

FA 3/2020

Z pisma dyrekcji Instytutu Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych wynika, że kandydat na samodzielnego pracownika naukowego nie wykonywał badań, które zawarł w monografii habilitacyjnej jako własne. Zaś dr inż. M. Cygnar twierdził, że był jednym z wykonawców grantu kierowanego przez prof. B. Sendykę, obejmującego m.in. badania wykorzystane w rozprawie habilitacyjnej…..

Na podstawie badań wykonanych w ramach tego projektu powstało 6 publikacji naukowych oraz doktorat Marcina Nogi pt. »Wpływ zastosowania dwuwtryskiwaczowego układu zasilania na parametry robocze silnika spalinowego« obroniony 16 czerwca 2010 r.”.

Co więcej, w osobistej rozmowie z prof. M. Brzeżańskim, odbytej w połowie listopada 2019 r. w gabinecie dziekana prof. Jerzego Sładka i w jego obecności, usłyszałem, że on osobiście nie widział, aby dr Mariusz Cygnar wykonywał jakieś badania, a przepisy nie pozwalają, by na terenie katedry obce osoby mogły wykonywać badania bez zgody i wiedzy kierownictwa.

Oznacza to, że dane liczbowe do monografii habilitacyjnej Mariusza Cygnara zostały rzeczywiście przejęte z doktoratu M. Nogi i prac dr. hab. W. Mitianca, co obliguje Prezydium Centralnej Komisji do wznowienia przewodu habilitacyjnego, o co publicznie apeluję do prof. Kazimierza Furtaka.

Cała ta sprawa pokazuje, jak łatwo przepchnąć „naukową lewiznę” i jak chętnie profesorowie odwracają głowy, aby nie patrzeć, gdy ktoś gwałci etykę naukową.

 

 

 

Ks. płk. rez. dr. hab. Stanisław Gulak odwołany z funkcji Rektora Podhalańskiej Państwowej Uczelni Zawodowej w Nowym Targu

Stanowisko MNiSW w sprawie ks. płk. rez. dr. hab. Stanisława Gulaka – Rektora Podhalańskiej Państwowej Uczelni Zawodowej w Nowym Targu

gov.pl

Z dniem 17 marca 2020 r. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego działając na podstawie art. 432 ust. 5 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, po uzyskaniu pozytywnych opinii Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Konferencji Rektorów Publicznych Uczelni Zawodowych odwołał ks. płk. rez. dr. hab. Stanisława Gulaka z funkcji Rektora Podhalańskiej Państwowej Uczelni Zawodowej w Nowym Targu….Decyzję spowodowały skala i rodzaj naruszeń prawa w działalności Rektora Podhalańskiej Uczelni Zawodowej w Nowym Targu, które zostały zakwalifikowane przez Ministra jako rażące naruszenie prawa, opisane w art. 432 ust. 5 ww. ustawy. W ocenie Ministra były rektor przywłaszczył sobie autorstwo fragmentów ośmiu cudzych utworów w swojej pracy habilitacyjnej będącej podstawą nadania mu stopnia naukowego.

 

Vivat Academia, vivant plagiatores!

Vivat Academia, vivant plagiatores!

FA 11/2019

Takich sytuacji, gdy monografia habilitacyjna wychodzi w kilkunastu egzemplarzach bądź cały nakład kilkudziesięciu egzemplarzy wykupywany jest przez autora, aby zapobiec ewentualnej krytyce dzieła, jest znacznie więcej. Trzeba z tym publicznie walczyć i ukazywać takie przypadki. Być może przewody habilitacyjne czy profesorskie powinny być otwierane co najmniej kilka miesięcy czy pół roku po skierowaniu monografii do sprzedaży i znalezieniu się na półkach bibliotek uniwersyteckich.

Rujnowanie wiary młodych ludzi w rzetelność akademicką

Pobłażliwość zamiast sprawiedliwej kary 

FA 10/2019

Trzeba też wspomnieć, że mimo pełnej świadomości prawnej, że plagiat jest przestępstwem, władze uczelni nie powiadomiły miejscowej prokuratury o naruszeniu praw autorskich. Zabrakło też kroków rektorskich związanych z retrakcją nierzetelnych publikacji w czasopismach. Przez cały czas obwiniona normalnie prowadziła zajęcia ze studentami, rektor Tretyn nie widział potrzeby jej zawieszenia w prawach akademickich, a duża część zarzutów kierowanych do władz rektorskich do dzisiaj nie została rozpatrzona…

… brak zdecydowanej reakcji ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawach niewątpliwej nierzetelności naukowej rujnuje wiarę młodych ludzi w rzetelność akademicką i jej przestrzeganie.

Lista odznaczonych plagiatorów

Plagiat wyciszony i odznaczony

FA 09/2019

Mimo potwierdzonego plagiatu ani rzecznik dyscyplinarny, ani władze uczelni nie powiadomiły Prokuratury Rejonowej o popełnieniu przestępstwa naruszenia praw autorskich.

Lista odznaczonych plagiatorów

Sprawa ta pokazuje, jak formalne i nieformalne powiązania na uczelniach potrafią rozregulować i połamać tryby rzetelnego postępowania dyscyplinarnego i jak uznani profesorowie „odwracają głowy”, nie chcąc piętnować nierzetelnych zachowań. Powołanie na przewodniczącego składu orzekającego komisji dyscyplinarnej profesora, w katedrze którego pracuje teść obwinionego, który z kolei wcześniej przez wiele lat był do emerytury jego przełożonym, jest ewidentnym konfliktem interesów. Trzech członków składu orzekającego pochodziło z wydziału, na którym pracował obwiniony. To nie do zaakceptowania! Uważam także, że w interesie publicznym i całej społeczności akademickiej rzecznik dyscyplinarny, prof. Jacek Górecki, absolutnie nie powinien się zgodzić na wniosek obrońcy Tomasza Lisa „o dobrowolne poddanie się karze” i zamianie wnioskowanej przez rzecznika kary czterech lat zakazu wykonywania zawodu na naganę z zakazem pełnienia funkcji kierowniczych. To perwersja sprawiedliwości uczelnianej i szkoda wielka, że profesor prawa Jacek Górecki tego nie chciał zauważyć. Na koniec z rozbawieniem chciałbym napisać, że w tym samym „Postanowieniu Prezydenta RP” z 22 maja 2017 r. o nadaniu grupie nauczycieli akademickich odznaczeń państwowych „za zasługi w działalności na rzecz rozwoju nauki”, gdzie znalazł się dr Tomasz K. Lis, odkryłem jeszcze dwa nazwiska samodzielnych pracowników nauki, których plagiatowe problemy w przeszłości opisywałem na łamach „Archiwum Nieuczciwości Naukowej”. Jest to prof. Ewa Danuta Latoszek z SGH w Warszawie (patrz artykuł Akademicka „Pomroczność jasna” , FA 12/2010) oraz ks. dr hab. Marian Stepulak, były profesor KUL, obecnie PWSZ w Płocku (patrz artykuł: Uczelniane miłosierdzie , FA 7-8/2012). Obydwoje zostali odznaczeni Srebrnymi Krzyżami Zasługi. Czekamy więc teraz, co zrobi z tą informacją Biuro Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego lub minister Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta, który w komentarzu prasowym niedawno stwierdził:  Odznaczenie prezydenta RP wymaga nieskazitelnego charakteru, osoba, która je nosi, musi być go godna”.

 

Ostracyzm wobec wykrywaczy plagiatów

Plagiatorzy wciąż mają się dobrze

Gazeta Prawna

…..Walka z plagiatami na uczelniach jest nieskuteczna ze względu na długotrwałą i nieefektywną procedurę. Często też zwrócenie uwagi na plagiat jest równoznaczne z ostracyzmem, bo tylko dodaje „niepotrzebnej” pracy współpracownikom. Dlatego wielokrotnie rezygnuje się ze sformalizowanej procedury postępowania dyscyplinarnego, a sprawy zamiatane są pod dywan – mówi ekspert…..

 

Prezydent Rzeczpospolitej nie ma prawnej możliwości odebrania czy unieważnienia profesury opartej na nierzetelnych publikacjach.

Przedawnienie się zbliża

FA 7/8

Nie wymaga bowiem dowodu fakt, że naukowcy należą co ścisłej elity intelektualnej Narodu. Centralna Komisja winna więc czynić wszystko co możliwe dla dbałości o pozycję naukowców i ich wiarygodność w odbiorze społecznym . W świetle powyższego zgodzić należy się więc z organem, że przywłaszczenie cudzych idei czy wyników badań bez podania źródła stanowi niedopuszczalną formę przewinienia przeciwko innym badaczom. Naruszenie praw własności intelektualnej, jako etycznie naganne i gwałcące fundamentalne reguły życia naukowego, dyskredytuje zaś sprawcę takiego przewinienia z grona naukowców [tak w oryginale – red.]. Nadto powoduje wyjątkowo negatywne konsekwencje dla rzetelności prac badawczych i wiarygodności ich wyników. Biorąc pod uwagę powyższe, jako uzasadniona jawi się konkluzja, iż tylko brak stosowania przedawnienia w procedurze dotyczącej nadania stopnia czy tytułu naukowego może zapobiec aktualnie, jak i w przyszłości nieuprawnionemu korzystaniu z owoców czynu niedozwolonego”……

……….Już obecnie Prezydent Rzeczpospolitej w sprawach nominacji profesorskich jest de facto „ubezwłasnowolniony”, gdyż nie ma prawnej możliwości odebrania czy unieważnienia profesury opartej na nierzetelnych publikacjach. W obowiązującym prawie szkolnictwa wyższego popełnienie plagiatu lub innej nierzetelności naukowej nie zapobiega z urzędu nadaniu tytułu profesorskiego…..

….Niejeden plagiatowy „bohater” moich artykułów obecnie legitymuje się tytułem naukowym. Środowisko akademickie milczy i nierzetelnych toleruje, zaś moje artykuły z opisanymi konkretnymi sprawami to „groch o ścianę nierzetelności” – najczęściej pozostają bez odzewu ze strony opisywanych uczelni. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego „nie widzi możliwości ingerencji w autonomię uczelni” i w ogóle nie reaguje. Z kolei na uczelniach z reguły panuje kolesiostwo, rzecznicy dyscyplinarni są „miłosierni i rozumiejący” lub po prostu niekompetentni. Z tego powodu postępowania wyjaśniające są umarzane, a proponowane kary ograniczają się do upomnień czy nagan. Sądowa Temida jest często ślepa bądź wyrozumiała, a prokuratorzy umarzają kolejne sprawy plagiatowe pod pozorem „niskiej społecznej szkodliwości czynu” albo braku czynu zabronionego