Logistyka plagiatu

Logistyka plagiatu

FA 7/8 2018

Naruszenie praw autorskich studenta nie powinno mieć miejsca w środowisku akademickim i jest to naganne. Ewentualne wykorzystanie treści pracy studenckiej w publikacji opartej głównie na pracy dyplomowej może mieć miejsce tylko za zgodą dyplomanta (studenta) i jego nazwisko musi tam figurować.

Takich spraw, gdy na podstawie licencjackiej, inżynierskiej albo magisterskiej pracy dyplomowej powstają publikacje naukowe opatrzone nazwiskiem promotora czy recenzenta, a bez nazwiska dyplomanta, jest wiele. Nieliczne plagiatowe przypadki trafiają do przestrzeni publicznej, gdyż z reguły poszkodowani studenci odchodzą z uczelni i nie śledzą tematu, którym w pracy dyplomowej się zajmowali…..

Reklamy

Plagiat ! – nic się nie stało ?

Logistyka plagiatu

FA 7/8

Naruszenie praw autorskich studenta nie powinno mieć miejsca w środowisku akademickim i jest to naganne. Ewentualne wykorzystanie treści pracy studenckiej w publikacji opartej głównie na pracy dyplomowej może mieć miejsce tylko za zgodą dyplomanta (studenta) i jego nazwisko musi tam figurować….

.., w sytuacji gdy fakt masywnego plagiatu jest od roku niepodważalny, każda rzetelna uczelnia dawno by już z nim rozwiązała umowę o pracę. Z oburzeniem chciałbym stwierdzić, że Rada Wydziału Fizyki, Matematyki i Informatyki PK do dziś uważa, że nic się nie stało, a dr hab. Jerzy Sanetra nadal wykłada i prowadzi seminaria dla studentów. Jak długo jeszcze szacowna Politechnika Krakowska będzie się szczycić nierzetelnym profesorem? Czy to wszystko się dzieje w ramach autonomii uczelni?

W ciszy uczelnianych gabinetów próbuje się ukręcić łeb sprawie.

Czy plagiat może być nagrodzony? Oto rak, który niszczy naszą naukę

DGP

Na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie huczy od plotek o znanym profesorze, który w kolejnych monografiach przepisuje swoje poprzednie teksty. Pomimo oficjalnych wniosków o wyjaśnienie tego procederu w ciszy uczelnianych gabinetów próbuje się ukręcić łeb sprawie.

…..Problem z tymi monografiami polegał na tym, że Profesor oraz jego ośmiu współpracowników, po pierwsze, wykazali teksty z owych publikacji w swoich ankietach pracowników naukowo-dydaktycznych za lata 2015–2016. A po drugie – i chyba najważniejsze – teksty były publikowane kilkakrotnie (dwu- lub trzykrotnie, w zależności od tekstu) pod zmienionymi tytułami i – czasem – podpisane różnymi autorami. Przy czym same teksty nie ulegały modyfikacji.

Nieznaczna szkodliwość społeczna plagiatu?

Nieznaczna szkodliwość społeczna plagiatu?

FA 4/2018

…..cały problem naruszenia praw autorskich oraz postawa zarówno rzecznika dyscyplinarnego prof. Franciszka Rozpłocha, jak i rektora Stanisława Kunikowskiego rzucają cień na Kujawską Szkołę Wyższą. Rektor Kunikowski w tej sprawie pozostaje w poważnym konflikcie interesów, bowiem sam był recenzentem nierzetelnej habilitacji i nie znając tematu ani piśmiennictwa przeoczył ewidentny plagiat. Co więcej, dr Kubiak w latach 2012-2015 był prorektorem uczelni i jest wieloletnim znajomym rektora…..

Skutki plagiatowania i plagiatów wykrywania

Dyscyplinarna dobroć

FA 3/2018

Nierzetelny wykładowca przejmuje prace studentów i publikuje pod własnym nazwiskiem. Komisja dyscyplinarna reaguje „miłosiernie” i plagiator nie jest surowo ukarany.

Tę sobotę, 22 października 2016 r., mgr Aleksandra Serwotka zapewne zapamięta do końca życia. Jest asystentem Zakładu Glottodydaktyki i Kształcenia na Odległość (kierownik: prof. dr hab. Halina Widła) Instytutu Języków Romańskich i Translatoryki (dyrektor: prof. dr hab. Wiesław Banyś) Uniwersytetu Śląskiego. Tamtego dnia, przeglądając internet, znalazła publikację autorstwa dr. Claudio Salmeriego Relacje między oryginałem i przekładem a role uczestników przekładu (na przykładzie angielsko-polskich tłumaczeń) , opublikowaną w czasopiśmie „Studia Neofilologiczne” 2016, z. XII, s. 129–141, wydawanym przez Akademię im. Jana Długosza w Częstochowie. Autora znała, bowiem parę lat wcześniej był jej wykładowcą na studiach językoznawczych z anglistyki oraz romanistyki i to jemu wraz z dwiema koleżankami, Aleksandrą Świercz oraz Magdą Kurylak, oddała w grudniu 2012 r. obszerną pracę zaliczeniową z translatoryki (tj. techniki tłumaczeń). Z niedowierzaniem sprawdzała, że część ich tekstu teraz widniała pod nazwiskiem adiunkta, którego obecnie spotykała na terenie Instytutu Romanistyki, gdzie sama pracowała. ………

W lutym br. Uniwersytet Śląski wydał anglojęzyczny numer czasopisma amerykanistycznego, w którym „redaktorem gościnnym” (Guest Editor) jest dr Claudio Salmeri. W USA byłoby to niemożliwe.

Brak miejsca nie pozwolił mi przedstawić całości sprawy i innych skarg studenckich dotyczących C. Salmeriego.

Muszę tylko wspomnieć, że była studentka, a obecnie od dwóch lat zdolna asystentka i doktorantka (opieka naukowa: prof. Halina Widła) Instytutu Filologii Romańskiej i Translantoryki Uniwersytetu Śląskiego, mgr Aleksandra Serwotka właśnie dostała oficjalną informację, że dyrektor instytutu nie przedłuży jej zatrudnienia.

Ciąg dalszy naukowej sagi – rodzinny doktorat cz.II

Rodzinny doktorat Cz. II

FA 2/2018

 Marek Wroński

W poprzednim numerze „Forum Akademickiego” (1/2018) przedstawiłem sprawę doktoratu mgr. inż. Witolda Głowacza (promotor: prof. Ryszard Tadeusiewicz), który nie został zatwierdzony przez Radę Wydziału Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej AGH.

Witoldowi Głowaczowi zarzucono plagiat znaczącej części obronionej trzy lata wcześniej dysertacji, której autorem był młodszy brat Adam, pracujący na tym samym wydziale. Recenzenci obu prac byli ci sami i „nie zauważyli” wielostronicowych przejęć. Komisja Doktorska (z której składu cztery osoby uczestniczyły również w komisji doktorskiej przewodu Adama Głowacza, a obecny promotor był jej przewodniczącym) mimo postawienia zarzutu na publicznej obronie nie zawiesiła postępowania i jednogłośnie przyjęła pracę doktorską, wnioskując o jej wyróżnienie. Poniżej ciąg dalszy tej naukowej sagi…..

Całość tej dokumentacji, wraz z kilkoma innymi istotnymi dokumentami, redakcja „Forum Akademickiego” – działając w interesie publicznym – zdecydowała się upublicznić wraz z tym artykułem w Internecie. Każdy czytelnik może zobaczyć, co faktycznie się w niej znajduje, a co napisali recenzenci i czego nie chciała zobaczyć Sekcja Nauk Technicznych Centralnej Komisji……

Rektor zorganizował nielegalny biznes – pisanie prac dyplomowych

Szykuje się duży skandal z Putinem w roli głównej? Córka profesora ujawniła pewien proceder

niezalezna.pl

– Rektor Państwowego Instytutu Górniczego w Petersburgu Władimir Litwinienko napisał Władimirowi Putinowi rozprawę doktorską z ekonomii – oświadczyła w rozmowie z Radiem Swoboda córka rektora Olga Litwinienko. Jak poinformowała Olga Litwinienko, jej ojciec, po tym jak w 1994 roku został rektorem, „zorganizował nielegalny biznes, tj. pisanie prac dyplomowych”.

Prace naukowe pisała grupa składająca się z członków kadry profesorskiej uniwersytetu. Osoby kupujące prace miały zapewnioną obronę pracy. Ceny za rozprawę doktorską rozpoczynały się od 30 tys. euro.

..– Putinowi (ojciec) pisał pracę osobiście. Latem 1997 roku na naszą daczę przywieziono kserokopiarkę, mój ojciec wziął urlop. Putin nigdy nie pojawił się na naszej daczy, nigdy nie konsultował się z moim ojcem w sprawie dysertacji (…) Całą pracę napisał wyłącznie mój ojciec

– powiedziała Litwinienko.