Emeryci na uczelniach trzymają się mocno

Wykryła złamanie prawa na wydziale… prawa. Zwolniono ją z pracy. Skandal na Uniwersytecie Łódzkim

niezalezna.pl

Wydział prawa Uniwersytetu Łódzkiego zwolnił naukowca, który zgłosił się do objęcia kierowania zakładem. Szykanowana przed usunięciem prawnik kojarzyła się władzom wydziału z PiS-em i wykryła złamanie prawa przez władze wydziału….Sprawa trafiła do sądu pracy, zwolniona mówi wprost o tym, że była szykanowana i dyskryminowana. Rzeczywistą przyczyną jej usunięcia z pracy, jak podnosi jej pełnomocnik prawny, była chęć pozbycia się jej przez dwóch emerytowanych pracowników i Dziekana Wydziału… Gdy na radzie wydziału dr hab. wskazała, że jest dyskryminowana przez kierownik katedry prof. Małgorzata Stahl – w PRL członka PZPR, zarejestrowanej jako tajna współpracownik SB, do postępowania dyscyplinarnego dodano wątek naruszenia dóbr osobistych. Nie czekając na wynik postępowania o odmowę prowadzenia zajęć  posłużono się tym argumentem w listopadzie zwalniając Wlaźlak, która nigdy nie usłyszała zarzutów dyscyplinarnych.

W przypadkach innych profesorów wchodzących w wiek emerytalny uczelnia zgodnie z prawem uznawała, że nie mogą oni pełnić funkcji kierowniczych. Poza dwoma wyjątkami. Właśnie Jaworskiej Dębskiej i jej męża prof. Ryszarda Dębskiego. On też mimo przejścia na emeryturę kieruje katedrą, w której pracuje dziekan Liszewska….

Zwolnienia na uczelniach

Reforma szkolnictwa wyższego skutkuje zwolnieniami na uczelniach

pulshr.pl

Skutkiem reformy szkolnictwa wyższego, podobnie jak w przypadku reformy oświaty, również będą zwolnienia. Prof. Robert Tomanek, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach już wręcza pracownikom wypowiedzenia. – Przynajmniej w tym roku będzie to ok. 50-60 osób. Nie są to zwolnienia grupowe, ale to są bardzo trudne decyzje, bo bardzo często zwalniamy osoby, które są związane z uniwersytetem od kilkudziesięciu lat i żyli tą uczelnią. …..

Zanikanie uczelni

Jeden ruch Gowina i… kilkaset „złych” uczelni znika z rynku. Wykładowcy nie dorobią już na boku

innpoland.pl

Ministerstwo nauki szykuje prostą zmianę, przez którą może zniknąć z edukacyjnej mapy Polski nawet 300 uczelni. Mianowicie: wykładowca będzie mógł być wpisany do minimum kadrowego jedynie w jednym miejscu. Może to oznaczać, że wiele uczelni, zwłaszcza tych, które zatrudniają zewnętrznych wykładowców, nie będzie w stanie minimum kadrowego zgromadzić..

…Niska jakość kształcenia, odzwierciedlająca się m.in. w pozycjach w światowych rankingach to chyba przekleństwo całego polskiego systemu edukacji. Ale poza najbardziej renomowanymi polskimi uczelniami zjawisko ma już charakter śmiertelnej epidemii. – Słabe uczelnie od lat przyciągają studentów dyplomami, które są rozdawane niemal za darmo, bez elementarnej weryfikacji posiadanej wiedzy – twierdzi prof. Koseski. A to, wcześniej czy później, „ciągnęło w dół” również finanse, poziom nauczania i wykładowców innych szkół.

– Musi nastąpić weryfikacja jakości nauczania polskich uczelni – przekonuje prof. Koseski.

Obecny polski model zarządzania szkołami wyższymi jest dysfunkcyjny

Autonomia albo renoma. Na czele uczelni badawczej stanie menedżer

Gazeta Prawna

Szkoła wyższa, która zdecyduje się zostać placówką badawczą, będzie mogła liczyć na lepsze finansowanie z budżetu państwa. Ale nic za darmo. – Najlepsze na świecie uczelnie nie są zarządzane przez rektorów, lecz menedżerów. Obecny polski model zarządzania szkołami wyższymi jest dysfunkcyjny – stwierdził na jednej z konferencji prasowych Jarosław Gowin……..Zgodnie z pomysłem Jarosława Gowina wspólnota akademicka na zasadach identycznych jak do tej pory wybierałaby senat uczelni. Ten zaś wyłoniłby radę (podobną do patronackiej). Składałaby się ona w 49 proc. z pracowników uczelni i w 51 proc. z osób spoza niej –przedsiębiorców, wybitnych absolwentów, autorytetów społecznych, może nawet polityków – jeśli taka będzie wola senatu. Z kolei rada – drogą konkursu – powinna wyłaniać rektora…….

Dołowanie bo jest infrastruktura ale ludzi na poziomie – brak

Dołowanie

gosc.pl

…to nie pieniądze są problemem, tylko priorytety. Polskie uczelnie skupiają się na kształceniu, a zachodnie – na uprawianiu nauki. Polskie patrzą, jak pozyskać pieniądze z różnych źródeł, aby budować infrastrukturę, a te na szczytach światowych rankingów budują infrastrukturę, by uprawiać naukę. Nasze – w największym skrócie – idą w ilość, a tamte w jakość.

1

2

 

Likwidacja przywilejów związanych z tytułem profesora i stopniem doktora habilitowanego.

Leszek Pacholski: Trzeba zmienić ład korporacyjny na polskich uczelniach

Dziennik Gazeta Prawna

….Kluczowa jest zmiana ładu korporacyjnego na polskich uczelniach. Ład korporacyjny definiuje, kto podejmuje najważniejsze decyzje……

….Bardzo ważna jest likwidacja przywilejów związanych z tytułem profesora i stopniem doktora habilitowanego. Wiem, że wiele osób jest przywiązanych do tradycji i ceni prestiż związany z literkami przed nazwiskiem, można więc pozostawić możliwość ich zdobywania. Jednak ich posiadanie nie powinno być wymagane na żadne, nawet najwyższe stanowiska na uczelniach i w centralnych ciałach akademickich. Tak jest na przykład w RFN, gdzie wciąż są habilitacje, ale bez habilitacji, można zostać profesorem. To otworzy drogę do zatrudniania osób z zagranicy i umożliwi młodym dojrzałym uczonym opiekę nad doktorantami. Zlikwiduje też sporo patologii.

Kontrast pomiędzy wysoką jakością budynków i słabością kadry.

Rektor czy minister?Kto wprowadzi polskie uniwersytety do pierwszej ligi?

wszystkoconajwazniejsze.pl

…..O drużynach podwórkowych piszę nie bez przyczyny. To porównanie narzuca się każdemu, kto obserwuje działalność polskich uczelni publicznych. Nie widać prób prowadzenia polityki kadrowej, nie słychać o transferach wybitnych uczonych, o istotnych zmianach strukturalnych. Czasem, gdy zagrożone są uprawnienia do prowadzenia kierunku, poszukuje się kogokolwiek z tytułem, aby kierunek ratować. Nie widać też, aby uczelnie rozwijały te wydziały lub instytuty, które prowadzą badania oczekiwane przez gospodarkę lub kształcą studentów poszukiwanych na rynku. Jedyna widoczna działalność polega na rozbudowie infrastruktury, co w wielu uczelniach powiększa tylko kontrast pomiędzy wysoką jakością budynków i słabością kadry.

Co więcej, uczelnie zrezygnowały już z samodzielnego rozwiązywania nawet elementarnych problemów…….