Wielka czystka w instytutach badawczych. Może jednak pozytywna ?

Wielka czystka w instytutach badawczych. Wieloletni dyrektorzy idą na bruk, rząd powołuje nowych według widzimisię 

innpoland.pl

….Skąd taka samowolka rządu, która pozwala na zwalnianie ludzi wedle własnego widzimisię? Otóż, zgodnie z tym co uchwalili w ubiegłym roku politycy PiS, wybór szefów instytutów naukowych zależy w stu procentach od ministra, któremu podlegają. Żaden konkurs, który pozwoliłby wybrać najbardziej kompetentną osobę, nie jest więc potrzebny. Dawniej za konkursy odpowiadała rada naukowa danego instytutu.

Karuzela kadrowa trwa w najlepsze…

Koniec kariery akademickiej ?

Janusz Ch. zrezygnował z funkcji prorektora WSPol w Szczytnie 

Debata

Jak poinformował nas rzecznik Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie Marcin Piotrowski, we wtorek Janusz Ch. złożył rezygnację (na zdjęciu od prawej). Było to dzień po tym, jak wniosek o jego odwołanie do senatu uczelni skierował komendant-rektor Marek Fałdowski.

….KOMENTARZ

CIEKAWE, CO JANUSZ CH. BĘDZIE WYKŁADAŁ PRZYSZŁYM POLICJANTOM?

Jest po budownictwie na Politechnice Gdańskiej w Gdańsku (czyli ma mgr inż.). Czy będzie wykładał budownictwo?

Zrobił doktorat w wieku 41 lat na UWM z zarządzania w 2002 roku, promotor pani prof. Teresa Maria Łaguna, tytuł pracy: „Zarządzanie projektem inwestycyjnym finansowanym przez budżet państwa”. Będzie to wykładał?

W 2013 roku robi habilitację na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni w dyscyplinie „nauki o bezpieczeństwie”, na podstawie pracy „Model procesu restrukturyzacji resortowej służby zdrowia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Polsce”. Będzie opowiadał przyszłym policjantom jak restrukturyzował Poliklinikę w Olsztynie i doprowadził ją praktycznie do upadłości, zadłużając na 90 mln zł?

A może będzie uczył, jak w życiu  lawirować i wieść dostatnie życie na koszt podatników?

Adam Socha

 

Doktoraty, habilitacje i profesury zostają.

Gowin o reformach: Postaram się, by nie upadła żadna uczelnia publiczna

gazetaprawna.pl

Po wejściu w życie nowej ustawy o uczelniach szkolnictwo wyższe będzie dużo bardziej zróżnicowane – ocenił w rozmowie z PAP minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

J.G.: Odeszliśmy od rozwiązań tak kontrowersyjnych, jak rozważana przez nas wcześniej przymusowa mobilność, czyli zakaz zatrudniania przez uczelnię kogoś, kto zrobił na tej uczelni doktorat. Natomiast chyba na dłuższą metę najwięcej emocji będzie towarzyszyło procederowi wyłaniania uczelni badawczych. ….

Jakie będą zmiany w zakresie stopni i tytułów naukowych?

J.G.: Doktoraty, habilitacje i profesury zostają. Długo zastanawialiśmy się, co zrobić z habilitacjami. Ostatecznie uznaliśmy, że w okresie przejściowym – w ciągu najbliższych 10 lat – habilitacje będą niezbędnym warunkiem zapobiegania spadkowi jakości badań naukowych. Chcemy jednak utworzyć coś w rodzaju szybkich ścieżek do habilitacji dla szczególnie wybitnych młodych naukowców. Poza tym chcielibyśmy, by młodzi doktorzy, jeśli mają znaczące osiągnięcia naukowe, mogli być zatrudniani na etatach profesorów nadzwyczajnych. Likwidujemy też przymusową habilitację. Teraz bowiem w ciągu 8 lat po zakończeniu doktoratu pracownik naukowo-dydaktyczny musi zrobić habilitację. Chcemy zlikwidować tę obligatoryjność. Przymus ten zaowocował wieloma bardzo słabymi habilitacjami. Będę też dążył do tego, by samodzielność naukową, rozumianą jako możliwość kierowania zespołem badawczym, przypisywać już doktorom. Natomiast habilitacja będzie cenzusem uprawniającym do promowania nowych doktorów.

Jakie są plany wobec profesorów?

J.G.: Jeśli chodzi o profesurę belwederską, nie przewidujemy żadnych zmian..

Czy ministerstwo planuje wprowadzić zmiany, które wpłyną na stabilność zatrudnienia na uczelniach?

J.G.: Nie, przewidujemy tu raczej ciągłość przepisów. Ale mamy inny problem – jak rzetelnie oceniać pracowników pod kątem ich przydatności na danym stanowisku. Skoro likwidujemy przymusową habilitację, powinniśmy wyposażyć władze uczelni w dodatkowe instrumenty kontroli jakości pracy naukowej i dydaktycznej. Uczelnie powinny mieć możliwość rozstawania się z pracownikami, jeśli nie będą oni w stanie utrzymać wysokich standardów naukowych……

….J.G.: Wprawdzie mamy już napisane 80 procent ustawy, ale dyskusje ze środowiskiem jeszcze się nie zakończyły. Podczas wrześniowego Narodowego Kongresu Nauki w Krakowie ogłosimy założenia Ustawy 2.0, a konsultacje potrwają trzy miesiące. Kiedy zaś ustawa trafi do Sejmu, przewidujemy wysłuchanie publiczne.

Emeryci na uczelniach trzymają się mocno

Wykryła złamanie prawa na wydziale… prawa. Zwolniono ją z pracy. Skandal na Uniwersytecie Łódzkim

niezalezna.pl

Wydział prawa Uniwersytetu Łódzkiego zwolnił naukowca, który zgłosił się do objęcia kierowania zakładem. Szykanowana przed usunięciem prawnik kojarzyła się władzom wydziału z PiS-em i wykryła złamanie prawa przez władze wydziału….Sprawa trafiła do sądu pracy, zwolniona mówi wprost o tym, że była szykanowana i dyskryminowana. Rzeczywistą przyczyną jej usunięcia z pracy, jak podnosi jej pełnomocnik prawny, była chęć pozbycia się jej przez dwóch emerytowanych pracowników i Dziekana Wydziału… Gdy na radzie wydziału dr hab. wskazała, że jest dyskryminowana przez kierownik katedry prof. Małgorzata Stahl – w PRL członka PZPR, zarejestrowanej jako tajna współpracownik SB, do postępowania dyscyplinarnego dodano wątek naruszenia dóbr osobistych. Nie czekając na wynik postępowania o odmowę prowadzenia zajęć  posłużono się tym argumentem w listopadzie zwalniając Wlaźlak, która nigdy nie usłyszała zarzutów dyscyplinarnych.

W przypadkach innych profesorów wchodzących w wiek emerytalny uczelnia zgodnie z prawem uznawała, że nie mogą oni pełnić funkcji kierowniczych. Poza dwoma wyjątkami. Właśnie Jaworskiej Dębskiej i jej męża prof. Ryszarda Dębskiego. On też mimo przejścia na emeryturę kieruje katedrą, w której pracuje dziekan Liszewska….

Zwolnienia na uczelniach

Reforma szkolnictwa wyższego skutkuje zwolnieniami na uczelniach

pulshr.pl

Skutkiem reformy szkolnictwa wyższego, podobnie jak w przypadku reformy oświaty, również będą zwolnienia. Prof. Robert Tomanek, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach już wręcza pracownikom wypowiedzenia. – Przynajmniej w tym roku będzie to ok. 50-60 osób. Nie są to zwolnienia grupowe, ale to są bardzo trudne decyzje, bo bardzo często zwalniamy osoby, które są związane z uniwersytetem od kilkudziesięciu lat i żyli tą uczelnią. …..

Zanikanie uczelni

Jeden ruch Gowina i… kilkaset „złych” uczelni znika z rynku. Wykładowcy nie dorobią już na boku

innpoland.pl

Ministerstwo nauki szykuje prostą zmianę, przez którą może zniknąć z edukacyjnej mapy Polski nawet 300 uczelni. Mianowicie: wykładowca będzie mógł być wpisany do minimum kadrowego jedynie w jednym miejscu. Może to oznaczać, że wiele uczelni, zwłaszcza tych, które zatrudniają zewnętrznych wykładowców, nie będzie w stanie minimum kadrowego zgromadzić..

…Niska jakość kształcenia, odzwierciedlająca się m.in. w pozycjach w światowych rankingach to chyba przekleństwo całego polskiego systemu edukacji. Ale poza najbardziej renomowanymi polskimi uczelniami zjawisko ma już charakter śmiertelnej epidemii. – Słabe uczelnie od lat przyciągają studentów dyplomami, które są rozdawane niemal za darmo, bez elementarnej weryfikacji posiadanej wiedzy – twierdzi prof. Koseski. A to, wcześniej czy później, „ciągnęło w dół” również finanse, poziom nauczania i wykładowców innych szkół.

– Musi nastąpić weryfikacja jakości nauczania polskich uczelni – przekonuje prof. Koseski.

Obecny polski model zarządzania szkołami wyższymi jest dysfunkcyjny

Autonomia albo renoma. Na czele uczelni badawczej stanie menedżer

Gazeta Prawna

Szkoła wyższa, która zdecyduje się zostać placówką badawczą, będzie mogła liczyć na lepsze finansowanie z budżetu państwa. Ale nic za darmo. – Najlepsze na świecie uczelnie nie są zarządzane przez rektorów, lecz menedżerów. Obecny polski model zarządzania szkołami wyższymi jest dysfunkcyjny – stwierdził na jednej z konferencji prasowych Jarosław Gowin……..Zgodnie z pomysłem Jarosława Gowina wspólnota akademicka na zasadach identycznych jak do tej pory wybierałaby senat uczelni. Ten zaś wyłoniłby radę (podobną do patronackiej). Składałaby się ona w 49 proc. z pracowników uczelni i w 51 proc. z osób spoza niej –przedsiębiorców, wybitnych absolwentów, autorytetów społecznych, może nawet polityków – jeśli taka będzie wola senatu. Z kolei rada – drogą konkursu – powinna wyłaniać rektora…….