Swoistego rodzaju czystka na uczelniach wyższych

Prof. Kik o reformie szkolnictwa wyższego: Cel to wyeliminowanie starej kadry naukowej

gazetaprawna.pl

Jednym z celów reformy jest wyeliminowanie starej kadry naukowej, czyli swoistego rodzaju czystka na uczelniach wyższych, polegająca na osłabieniu roli i znaczenia kadry profesorskiej, tej starszej, która zaczynała swoją karierę jeszcze w PRL-u” – powiedział PAP politolog prof. Kazimierz Kik……

Reklamy

Odwrócenie niekorzystnych tendencji w polskiej nauce.

Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej zajmie się ściąganiem najlepszych naukowców nad Wisłę

Gazeta Prawna

Podstawowym zadaniem agencji będzie odwrócenie niekorzystnych tendencji w polskiej nauce. Najlepsi badacze po ukończeniu kształcenia często wybierają karierę za granicą. W Polsce bowiem nie widzą dla siebie możliwości dalszego rozwoju zawodowego. Niewiele też uczonych z zagranicy chce pracować nad Wisłą. Z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wynika, że obecnie obcokrajowcy stanowią niecałe 2,5 proc. pracowników polskich uczelni, a ponad połowa z nich pochodzi z państw sąsiednich: Ukrainy, Słowacji, Białorusi czy Rosji……

Czy polskimi uniwersytetami rządzi mafia?

Czy polskimi uniwersytetami rządzi mafia? Tę rozmowę obejrzą tam wszyscy, ale nikt się nie przyzna!  

telewizjarepublika.pl

Konkursy ustawiane pod żony profesorów, kary dla naukowców ujawniających plagiaty uczelnianych szych, mobbing wobec doktorantów, strach historyków przed ujawnianiem przeszłości zbrodniarzy z uniwersytetów, nawet tych z lat stalinowskich (!) – tak wygląda obraz polskich uczelni w roku 2018. Efekty? Ani jednej z nich nie ma wśród 500 najlepszych na świecie. O tym wszystkim dr Józef Wieczorek, autor bloga akademickiego nonkonformisty opowie dziś w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” dziś o 21.45. w Telewizji Republika….

….Nić historyczna, nić genetyczna, nić towarzyska, nić finansowa, nić tytularna, nić etatowa – tak wygląda „Pajęczyna akademicka”, którą przedstawia na swoim blogu dr Józef Wieczorek. – Nowe kadry rekrutowane są od bardzo wielu lat na bazie „ustawianych” konkursów. I ta rekrutacja dokonuje się nie z powodów merytorycznych, a genetycznych i towarzyskich. Konkursy ustawiane są pod konkretną osobę i wszyscy to wiedzą, więc  inni kandydaci się nie zgłaszają. Czytając kryteria konkursu, można zidentyfikować, o kogo chodzi – stwierdza.

Jak mówi, obecny stan polskich uczelni to efekt czystek z lat 80., których skala nigdy nie została opisana, bo jest to niewygodne dla ich beneficjentów, rządzących dziś uniwersytetami…..

Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej

Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej

Piotr Lisiewicz – Gazeta Polska , 6.09.2017

0

1

2

Z TYM TRZEBA NATYCHMIAST ZROBIĆ PORZĄDEK! Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej!

http://telewizjarepublika.pl/z-tym-trzeba-natychmiast-zrobic-porzadek-uniwersytecka-skamielina-gorsza-od-sadowej,53737.html

Rektor UŁ i Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UŁ ponad prawem

Rektor UŁ i Dziekan Wydziału Prawa i Administracji UŁ ponad prawem

Państwowa Inspekcja Pracy – Okręgowy Inspektorat Pracy w Łodzi potwierdziła nielegalność pełnienia funkcji kierowniczych przez 12 osób na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego (o sprawie pisała m.in. Gazeta Polska w artykułach z 3.04., 11 i 17.08.2017 r.)

Niektóre z tych osób pełnią nielegalnie funkcje kierownicze nawet od kadencji 2012-2016 (jak p. B. Jaworska-Dębska) lub też kilka jednocześnie – kierownika katedry i kierownika zakładu (jak p. R. Dębski).

Mimo wystąpienia PIP w sprawie usunięcia naruszeń prawa Rektor UŁ p. prof. Antoni Różalski nie ma jednak zamiaru odwołać osób niezgodnie z prawem pełniących funkcje kierownicze. Powołuje się na „specjalne zezwolenie od Ministra na łamanie prawa”.

Poczucie bezkarności Rektora i Dziekana Wydziału PiA prof. Agnieszki Liszewskiej kierującej wnioski w sprawie obsady stanowisk kierowniczych jest tym bardziej zadziwiające, że nielegalne kierowanie katedrami i zakładami wiąże się z co miesięcznym pobieraniem nienależnych środków publicznych. Te nie tylko że wciąż nie zostają zwracane, ale i są nadal bezkarnie pobierane. Są to środki z naszych podatków.

Skala już wykrytych nadużyć finansowych władz uczelni może sięgać co najmniej kilkaset tysięcy złotych, z tym że kontrola PIP była przeprowadzana na razie tylko na jednym wydziale UŁ.

Dziekan Wydziału Prawa A. Liszewska ze strachu przed nagłośnieniem afery już w czerwcu ub. r. rozpoczęła procedurę zwolnienia pracownika, który na piśmie zgłosił nielegalne pełnienie funkcji kierowniczej przez jedną z osób.

Zarówno Rektor, jak i Dziekan od ponad roku mieli pełną świadomość tego, że naruszają prawo. Wielokrotnie byli o tym napominani na piśmie.

Powołując na nową kadencję już wiedzieli, że czynią to z naruszeniem prawa.

Jest to ta sama Dziekan, która pouczała Prezydenta RP i PiS, że łamią przepisy Konstytucji w sporze wokół TK, a niedawno wypowiadała się na łamach Gazety Wyborczej co do za szybko przeprowadzanej reformy sądownictwa.

Takie uwagi zgłasza osoba, która wraz z Rektorem dopuszcza się naruszania prawa na ogromne straty finansowe, świadomie działając na szkodę państwa.

W dniu 24 sierpnia 2017 r. Rektor p. prof. Antoni Różalski osobiście poinformował mnie, że nie będzie przestrzegał przepisów ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i Statutu UŁ odnoszących się do zasad powoływania na funkcje kierownicze, w szczególności bezwzględnego wymogu powoływania kierowników katedr i zakładów na 4-letnią kadencję władz UŁ.

Rektor ma pełną świadomość tego, że niektóre osoby zostały powołane na stanowiska kierownicze na rok, 2 lub 3 lata (bo na taki okres zawarto z nimi umowy o pracę po przejściu na emeryturę), ale „idzie w zaparte” i nie zmienia lekceważącego stosunku zarówno do obowiązującego prawa, jak i do wyników kontroli i wystąpień PIP. Na moje pytanie o dalsze zatrudnianie w UŁ p. prof. Małgorzaty Stahl – zarejestrowanej jako TW i także nielegalnie powołanej na funkcję kierownika katedry – odpowiedział, że nie zamierza zapoznawać się z teczkami p. Stahl w IPN, a w ogóle to tajni współpracownicy nie tylko mogą pracować na uczelni, ale są tam wręcz pożądani!!!

Wnioski z tej patologii pozostawiam Czytelnikom.

Ryszard Małecki

Wielka czystka w instytutach badawczych. Może jednak pozytywna ?

Wielka czystka w instytutach badawczych. Wieloletni dyrektorzy idą na bruk, rząd powołuje nowych według widzimisię 

innpoland.pl

….Skąd taka samowolka rządu, która pozwala na zwalnianie ludzi wedle własnego widzimisię? Otóż, zgodnie z tym co uchwalili w ubiegłym roku politycy PiS, wybór szefów instytutów naukowych zależy w stu procentach od ministra, któremu podlegają. Żaden konkurs, który pozwoliłby wybrać najbardziej kompetentną osobę, nie jest więc potrzebny. Dawniej za konkursy odpowiadała rada naukowa danego instytutu.

Karuzela kadrowa trwa w najlepsze…

Koniec kariery akademickiej ?

Janusz Ch. zrezygnował z funkcji prorektora WSPol w Szczytnie 

Debata

Jak poinformował nas rzecznik Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie Marcin Piotrowski, we wtorek Janusz Ch. złożył rezygnację (na zdjęciu od prawej). Było to dzień po tym, jak wniosek o jego odwołanie do senatu uczelni skierował komendant-rektor Marek Fałdowski.

….KOMENTARZ

CIEKAWE, CO JANUSZ CH. BĘDZIE WYKŁADAŁ PRZYSZŁYM POLICJANTOM?

Jest po budownictwie na Politechnice Gdańskiej w Gdańsku (czyli ma mgr inż.). Czy będzie wykładał budownictwo?

Zrobił doktorat w wieku 41 lat na UWM z zarządzania w 2002 roku, promotor pani prof. Teresa Maria Łaguna, tytuł pracy: „Zarządzanie projektem inwestycyjnym finansowanym przez budżet państwa”. Będzie to wykładał?

W 2013 roku robi habilitację na Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni w dyscyplinie „nauki o bezpieczeństwie”, na podstawie pracy „Model procesu restrukturyzacji resortowej służby zdrowia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Polsce”. Będzie opowiadał przyszłym policjantom jak restrukturyzował Poliklinikę w Olsztynie i doprowadził ją praktycznie do upadłości, zadłużając na 90 mln zł?

A może będzie uczył, jak w życiu  lawirować i wieść dostatnie życie na koszt podatników?

Adam Socha