Niemądre i szkodliwe ?

Zlikwidujcie punktozę i kategoryzacje

Rz

Ustawa szumnie nazwana konstytucją dla nauki sławy ministrowi nie przyniesie. A przecież, skoro już na starcie wymagała stu poprawek, to był to dostateczny sygnał, że roztropniej by było wstrzymać się z wprowadzaniem jej w życie – pisze członek Rady Polityki Pieniężnej.

…..Powinno się te nonsensowne systemy ocen usunąć z ustawy, a stosowne rozporządzenia czym prędzej podrzeć i wyrzucić do kosza. To nie ma sensu z prostego powodu: odbiera się szansę rozwoju słabszym, tym, którzy z peryferii chcieliby się wybić na szersze naukowe wody, niszczy się element konkurencji, który niewątpliwie ma w nauce istotne znaczenie.

MARNOWANIE PAPIERU

Nauka nie potrzebuje ogromu publikacji, do jakiego prowadzi ten system. Uczeni nie powinni pisać za dużo, bo ilość zamiast przechodzić w jakość, przechodzi w płytkość, przyczynkarskość, powierzchowność i marnowanie papieru…

.. gdzie uczeni publikują, czy w tym czasopiśmie, czy w innym, ogólnopolskim czy regionalnym – to nie ma istotnego znaczenia, kategoryzowanie miejsc publikacji jest niepotrzebne, niemądre i szkodliwe..

..Warto zrozumieć, że uczeni potrafią sami ocenić naukową wartości pracy swych kolegów. Odejście od punktozy było obiecane w założeniach „reformy” – i tę obietnicę złamano. Czyżby dobre intencje ministra pożarła bezwzględna hydra biurokracji posadowiona w ministerstwie, z którą minister nie umie sobie poradzić?

Reklamy

Powołano Komitet Porozumiewawczy Humanistyki Polskiej

DYSCYPLINY, EWALUACJA, KOSZTOCHŁONNOŚĆ – ZAGROŻENIA DLA HUMANISTYKI

FA

…..Konstatacja końcowa obrad była taka, że należy powołać grupę, która kongres zmieni w formę ciągłą działania i nacisku. Powołano zatem Komitet Porozumiewawczy Humanistyki Polskiej (jakże podobna nazwa do Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej!), w któregom skład weszło prezydium obrad i przewodniczący komitetów naukowych PAN z obszaru humanistyki (skład poniżej) i przyjęto uchwałę, która została skierowana do ministra Gowina, ale wysłana także do prezydenta i premiera.

Uchwała kongresu zaczyna się słowami: „Uczestnicy Nadzwyczajnego Kongresu Nauk Humanistycznych wyrażają sprzeciw wobec przepisów wykonawczych do ustawy »Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce« prowadzących do marginalizacji nauk humanistycznych”. W dalszej część mowa jest o: kosztochłonności badań i dydaktyki, która według uczestników spotkania dyskryminuje nauki humanistyczne, nowym podziale dyscyplin, z którego zniknęło kilka „klasycznych” dyscyplin humanistycznych, co może zagrozić ich istnieniu oraz zasadach ewaluacji nauki, które mają dyskryminować humanistykę. „Żądamy zmiany projektu rozporządzenia dotyczącego kosztochłonności i utrzymania dotychczasowych relacji współczynników kosztowności wobec skali” – czytamy w uchwale. I dalej: „Występujemy o jak najszybszą nowelizację klasyfikacji dziedzin i dyscyplin naukowych, w ścisłej konsultacji z komitetami naukowymi PAN oraz towarzystwami naukowymi i stowarzyszeniami badawczymi”. A w sprawie ewaluacji uczestnicy kongresu napisali: „Kryteria cytowalności oraz miejsca publikacji nie mogą być podstawowym wyznacznikiem wartości badań naukowych. Konieczne jest zapewnienie reguł ewaluacji w dziedzinie nauk humanistycznych, których metodyka uwzględni specyfikę tej dziedziny”.

W końcowym fragmencie uchwały wyrażono żądanie „wstrzymania się od wprowadzania w życie wydanych oraz przygotowywanych rozporządzeń. Niosą one bezpośrednią groźbę zmarnowania części dorobku humanistyki polskiej, w dalszej zaś perspektywie zagrażają przyszłości naszych nauk”. No i wreszcie wisienka na torcie: „Oczekujemy na odpowiedź Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ustawowym terminie 30 dni. W razie braku takiej odpowiedzi zmuszeni będziemy podjąć dalsze, bardziej zdecydowane działania włącznie z akcją protestacyjną”…..

„Nie chcemy być rozliczani z publikacji w języku angielskim”

Kolejny protest humanistów przeciwko reformie Gowina. Kongres humanistyki: Wiele przepisów w reformie uczelni nas niepokoi

wpolityce.pl

Przeciwko rozwiązaniom zaproponowanym w rozporządzaniach do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce opowiadali się w sobotę organizatorzy Nadzwyczajnego Kongresu Humanistyki Polskiej. Resort nauki odpowiada zaś, że humanistyka ma w kluczowych rozporządzeniach miejsce szczególne.

….„Nie rozumiemy, czemu ma służyć nowa klasyfikacja dyscyplin”

— powiedział prof. Mikulski i ocenił, że w rozporządzeniu znalazły się „buble”.

Kontrowersje organizatorów wzbudzają też nowe zasady ewaluacji – obliczania punktów za działalność naukową.

„Nie chcemy być rozliczani z publikacji w języku angielskim” – powiedział.

……Podczas konferencji prasowej jeden z organizatorów kongresu członek PAN prof. Jan Hertrich-Woleński zwracał uwagę na zbyt małe nakłady na naukę, a prof. Tomasz Schramm z UAM powiedział PAP:

„Liczymy na prawdziwy dialog – nie dialog głuchych, w którym nasze racje są ignorowane, niewysłuchiwane”.

Odpowiedzialność za patologie

„Czas ucieka. Nie blokujmy reformy”. List naukowców o konieczności zmian w polskiej nauce

wyborcza.pl

Światowa nauka nie stoi w miejscu, ale oddala się bardzo szybko. Stawianie nauki w naszym kraju w opozycji do nauki światowej, jak na przykład czynią to broniący „polskości badań” w humanistyce, dodatkowo pogłębia powstającą przepaść. Wiele będzie zależeć od tego, czy będziemy potrafili porzucić partykularne interesy i zrezygnować z komfortowego dla niektórych status quo…….Poziom nauki uprawianej w Polsce jest wysoce niezadowalający. Znaczna część publikacji to prace, których nikt nie czyta i nie cytuje, mało jest także użytecznych patentów, a prace naukowców na ogół nie budzą zainteresowania gospodarki czy instytucji publicznych. Co gorsza, poza nielicznymi przypadkami, prace te rzadko bywają przedmiotem naukowego dyskursu w skali wykraczającej poza poziom lokalny. Aż dwadzieścia procent osób zatrudnionych formalnie na stanowiskach naukowych w Polsce nie opublikowało niczego w ostatnim czteroletnim okresie oceny działalności naukowej. Nasze uniwersytety fatalnie wypadają w praktycznie wszystkich międzynarodowych rankingach, co przekłada się na małe zainteresowanie studiowaniem u nas zdolnych młodych ludzi zza granicy, a także zniechęca globalne koncerny do lokowania w Polsce centrów badawczo-rozwojowych. Wypadamy źle nie tylko na tle potęg naukowych, ale także w stosunku do krajów takich, jak Czechy czy Węgry. Nasze osiągnięcia naukowe są także wyraźnie słabsze w porównaniu z innymi krajami europejskimi, nawet po uwzględnieniu poprawki na niezadowalający poziom finansowania badań. …jakkolwiek wiele słabości nauki w Polsce wynika z niedostatecznego poziomu finansowania, to część patologii jest od tego niezależna. Można tu wymienić wiele problemów, takich jak: przyzwolenie na brak oryginalności badań bądź ich niski poziom warsztatowy, poddanie kryteriom osobistym recenzji prac naukowych, preferowanie własnych wychowanków w procesie rekrutacji kadry akademickiej czy nadmierna hierarchiczność środowiska akademickiego. Realną przeszkodą w rozwoju nauki i w karierach młodych naukowców są też plagiaty, mobbing i nepotyzm. Za te patologie odpowiedzialność powinni wziąć ci, którzy tworzą formalne i nieformalne struktury władzy w nauce, a więc osoby na najwyższych stanowiskach w polskim systemie nauki…..

 

 Kierunek reformy szkolnictwa wyższego nadany przez Jarosława Gowina nie jest zgodny z programem Prawa i Sprawiedliwości

Prof. Waśko: Reforma szkolnictwa wyższego Gowina jest historycznie spóźniona i anachroniczna w swoich założeniach

radio WNET

Prof. Andrzej Waśko, doradca prezydenta Andrzeja Dudy, komentuje ustawę o reformie uczelni wyższych autorstwa Jarosława Gowina. Uważa, że jej przyjęcie nie zamknęło tematu politycznego wokół dokumentu; wręcz przeciwnie, dopiero teraz zauważalne są skutki wywoływane przez ten akt prawny. W ostatnich tygodniach przedmiotem dyskusji w jego sprawie stał się tzw. współczynnik kosztochłonności, którego wprowadzenie może skutkować obniżeniem dotacji dla kierunków humanistycznych, a także przygotowywana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego lista czasopism i wydawnictw, w których publikacja ma być punktowana w dorobku naukowym.

Gość Poranka WNET zaznacza, że kierunek reformy szkolnictwa wyższego nadany przez Jarosława Gowina nie jest zgodny z programem Prawa i Sprawiedliwości w tej dziedzinie. Wskazuje również na źródło ustawy, którym jest obecny w polskiej polityce od 1989 r. tzw. mit reformy, w myśl którego wszystkie dziedziny życia powinny być gruntownie zreorganizowane.

Tam, gdzie zaczyna się biurokracja, kończy się nauka

Prof. Ryba: Podzielam obawy prof. Nowaka o przyszłość humanistyki. Tam, gdzie zaczyna się biurokracja, kończy się nauka

wpolityce.pl

Biurokracja nie podniesie poziomu nauki – ostrzega nasz rozmówca.

Autor przeciwstawia się twórczości naukowej mierzonej metodami biurokratycznymi. Biurokracja, centralna próba hierarchizowania wydawnictw oraz tytułów czasopism czy dopasowanie zupełnie nieadekwatnych do realnej nauki rankingów międzynarodowych w opinii wielu naukowców doprowadzi do zduszenia nauki. Wbrew pozorom takie działania nie zwiększą twórczości naukowej ani nie podniosą jej poziomu merytorycznego

— mówi portalowi wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba.

Ogromne zaniepokojenie reformą Gowina

Prof. Nowak: Nie chciałbym, żeby prezes Kaczyński przeszedł do historii jako likwidator polskiej humanistyki

wpolityce.pl

Ogromne zaniepokojenie budzi rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa w sprawie sporządzania wykazów wydawnictw monografii naukowych oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych. Kolejną kwestią jest absurdalny pomysł ministerstwa, żeby sporządzić wykaz 44 dyscyplin naukowych, do których mają być przywiązani poszczególni uczeni. Rozporządzenie ministra w sprawie dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych sprawiło, że „zniknęły” całe dziedziny nauki, wśród nich np. biotechnologia. Rozporządzenia dotyczące struktury uczelni dają faktycznie dyktatorską władzę w ręce rektorów. Likwidują wszystko, co wywalczyła Solidarność, a więc udział ciał kolegialnych w zarządzaniu uczelnią.

…….„Filozofia” reformy przyjęta przez Ministerstwo skazuje polską naukę na podporządkowanie się dyskursowi ideologicznemu dyktowanemu przez modne obecnie kierunki „politycznej poprawności”…

..Pomysł, żeby w Ministerstwie ustalać liczbę 500 wydawnictw, w których będzie się dostawało punkty i faktycznie wykluczyć resztę – jest po prostu groteskowy. Takie praktyki biurokratyzacji i centralizacji będą powodowały zniechęcenie nawet tych środowisk naukowych, które sprzyjają PiS. …..