Absurdy listy czasopism naukowych

Punkty dla nieistniejących tytułów i brak konsekwencji. Nowy wykaz czasopism naukowych pełen absurdów

Gazeta Prawna

    Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało długo wyczekiwaną listę czasopism. Stworzona przez ekspertów miała być zachętą, by publikować w najlepszych światowych tytułach, ale jednocześnie dać szansę dobrym polskim periodykom naukowym. Z pierwszych wniosków środowiska naukowego wynika, że ciężko jest znaleźć osobę, która nowy wykaz ocenia pozytywnie.

Reklamy

Konstytucja dla nauki stwarza dobry klimat dla fałszywych profesorów

„Mam duży żal do ministra Gowina”. Wykładowcy kradną prace naukowe studentów na potęgę

tok.fm

Zniknął przepis, że można odbierać profesury i nie ma przepisu, który pozwalałby odebrać stopień naukowy przyznany na podstawie przedstawienia fałszywych danych – podsumował dr Marek Wroński.

Niemądre i szkodliwe ?

Zlikwidujcie punktozę i kategoryzacje

Rz

Ustawa szumnie nazwana konstytucją dla nauki sławy ministrowi nie przyniesie. A przecież, skoro już na starcie wymagała stu poprawek, to był to dostateczny sygnał, że roztropniej by było wstrzymać się z wprowadzaniem jej w życie – pisze członek Rady Polityki Pieniężnej.

…..Powinno się te nonsensowne systemy ocen usunąć z ustawy, a stosowne rozporządzenia czym prędzej podrzeć i wyrzucić do kosza. To nie ma sensu z prostego powodu: odbiera się szansę rozwoju słabszym, tym, którzy z peryferii chcieliby się wybić na szersze naukowe wody, niszczy się element konkurencji, który niewątpliwie ma w nauce istotne znaczenie.

MARNOWANIE PAPIERU

Nauka nie potrzebuje ogromu publikacji, do jakiego prowadzi ten system. Uczeni nie powinni pisać za dużo, bo ilość zamiast przechodzić w jakość, przechodzi w płytkość, przyczynkarskość, powierzchowność i marnowanie papieru…

.. gdzie uczeni publikują, czy w tym czasopiśmie, czy w innym, ogólnopolskim czy regionalnym – to nie ma istotnego znaczenia, kategoryzowanie miejsc publikacji jest niepotrzebne, niemądre i szkodliwe..

..Warto zrozumieć, że uczeni potrafią sami ocenić naukową wartości pracy swych kolegów. Odejście od punktozy było obiecane w założeniach „reformy” – i tę obietnicę złamano. Czyżby dobre intencje ministra pożarła bezwzględna hydra biurokracji posadowiona w ministerstwie, z którą minister nie umie sobie poradzić?

Powołano Komitet Porozumiewawczy Humanistyki Polskiej

DYSCYPLINY, EWALUACJA, KOSZTOCHŁONNOŚĆ – ZAGROŻENIA DLA HUMANISTYKI

FA

…..Konstatacja końcowa obrad była taka, że należy powołać grupę, która kongres zmieni w formę ciągłą działania i nacisku. Powołano zatem Komitet Porozumiewawczy Humanistyki Polskiej (jakże podobna nazwa do Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej!), w któregom skład weszło prezydium obrad i przewodniczący komitetów naukowych PAN z obszaru humanistyki (skład poniżej) i przyjęto uchwałę, która została skierowana do ministra Gowina, ale wysłana także do prezydenta i premiera.

Uchwała kongresu zaczyna się słowami: „Uczestnicy Nadzwyczajnego Kongresu Nauk Humanistycznych wyrażają sprzeciw wobec przepisów wykonawczych do ustawy »Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce« prowadzących do marginalizacji nauk humanistycznych”. W dalszej część mowa jest o: kosztochłonności badań i dydaktyki, która według uczestników spotkania dyskryminuje nauki humanistyczne, nowym podziale dyscyplin, z którego zniknęło kilka „klasycznych” dyscyplin humanistycznych, co może zagrozić ich istnieniu oraz zasadach ewaluacji nauki, które mają dyskryminować humanistykę. „Żądamy zmiany projektu rozporządzenia dotyczącego kosztochłonności i utrzymania dotychczasowych relacji współczynników kosztowności wobec skali” – czytamy w uchwale. I dalej: „Występujemy o jak najszybszą nowelizację klasyfikacji dziedzin i dyscyplin naukowych, w ścisłej konsultacji z komitetami naukowymi PAN oraz towarzystwami naukowymi i stowarzyszeniami badawczymi”. A w sprawie ewaluacji uczestnicy kongresu napisali: „Kryteria cytowalności oraz miejsca publikacji nie mogą być podstawowym wyznacznikiem wartości badań naukowych. Konieczne jest zapewnienie reguł ewaluacji w dziedzinie nauk humanistycznych, których metodyka uwzględni specyfikę tej dziedziny”.

W końcowym fragmencie uchwały wyrażono żądanie „wstrzymania się od wprowadzania w życie wydanych oraz przygotowywanych rozporządzeń. Niosą one bezpośrednią groźbę zmarnowania części dorobku humanistyki polskiej, w dalszej zaś perspektywie zagrażają przyszłości naszych nauk”. No i wreszcie wisienka na torcie: „Oczekujemy na odpowiedź Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ustawowym terminie 30 dni. W razie braku takiej odpowiedzi zmuszeni będziemy podjąć dalsze, bardziej zdecydowane działania włącznie z akcją protestacyjną”…..

„Nie chcemy być rozliczani z publikacji w języku angielskim”

Kolejny protest humanistów przeciwko reformie Gowina. Kongres humanistyki: Wiele przepisów w reformie uczelni nas niepokoi

wpolityce.pl

Przeciwko rozwiązaniom zaproponowanym w rozporządzaniach do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce opowiadali się w sobotę organizatorzy Nadzwyczajnego Kongresu Humanistyki Polskiej. Resort nauki odpowiada zaś, że humanistyka ma w kluczowych rozporządzeniach miejsce szczególne.

….„Nie rozumiemy, czemu ma służyć nowa klasyfikacja dyscyplin”

— powiedział prof. Mikulski i ocenił, że w rozporządzeniu znalazły się „buble”.

Kontrowersje organizatorów wzbudzają też nowe zasady ewaluacji – obliczania punktów za działalność naukową.

„Nie chcemy być rozliczani z publikacji w języku angielskim” – powiedział.

……Podczas konferencji prasowej jeden z organizatorów kongresu członek PAN prof. Jan Hertrich-Woleński zwracał uwagę na zbyt małe nakłady na naukę, a prof. Tomasz Schramm z UAM powiedział PAP:

„Liczymy na prawdziwy dialog – nie dialog głuchych, w którym nasze racje są ignorowane, niewysłuchiwane”.

Odpowiedzialność za patologie

„Czas ucieka. Nie blokujmy reformy”. List naukowców o konieczności zmian w polskiej nauce

wyborcza.pl

Światowa nauka nie stoi w miejscu, ale oddala się bardzo szybko. Stawianie nauki w naszym kraju w opozycji do nauki światowej, jak na przykład czynią to broniący „polskości badań” w humanistyce, dodatkowo pogłębia powstającą przepaść. Wiele będzie zależeć od tego, czy będziemy potrafili porzucić partykularne interesy i zrezygnować z komfortowego dla niektórych status quo…….Poziom nauki uprawianej w Polsce jest wysoce niezadowalający. Znaczna część publikacji to prace, których nikt nie czyta i nie cytuje, mało jest także użytecznych patentów, a prace naukowców na ogół nie budzą zainteresowania gospodarki czy instytucji publicznych. Co gorsza, poza nielicznymi przypadkami, prace te rzadko bywają przedmiotem naukowego dyskursu w skali wykraczającej poza poziom lokalny. Aż dwadzieścia procent osób zatrudnionych formalnie na stanowiskach naukowych w Polsce nie opublikowało niczego w ostatnim czteroletnim okresie oceny działalności naukowej. Nasze uniwersytety fatalnie wypadają w praktycznie wszystkich międzynarodowych rankingach, co przekłada się na małe zainteresowanie studiowaniem u nas zdolnych młodych ludzi zza granicy, a także zniechęca globalne koncerny do lokowania w Polsce centrów badawczo-rozwojowych. Wypadamy źle nie tylko na tle potęg naukowych, ale także w stosunku do krajów takich, jak Czechy czy Węgry. Nasze osiągnięcia naukowe są także wyraźnie słabsze w porównaniu z innymi krajami europejskimi, nawet po uwzględnieniu poprawki na niezadowalający poziom finansowania badań. …jakkolwiek wiele słabości nauki w Polsce wynika z niedostatecznego poziomu finansowania, to część patologii jest od tego niezależna. Można tu wymienić wiele problemów, takich jak: przyzwolenie na brak oryginalności badań bądź ich niski poziom warsztatowy, poddanie kryteriom osobistym recenzji prac naukowych, preferowanie własnych wychowanków w procesie rekrutacji kadry akademickiej czy nadmierna hierarchiczność środowiska akademickiego. Realną przeszkodą w rozwoju nauki i w karierach młodych naukowców są też plagiaty, mobbing i nepotyzm. Za te patologie odpowiedzialność powinni wziąć ci, którzy tworzą formalne i nieformalne struktury władzy w nauce, a więc osoby na najwyższych stanowiskach w polskim systemie nauki…..

 

 Kierunek reformy szkolnictwa wyższego nadany przez Jarosława Gowina nie jest zgodny z programem Prawa i Sprawiedliwości

Prof. Waśko: Reforma szkolnictwa wyższego Gowina jest historycznie spóźniona i anachroniczna w swoich założeniach

radio WNET

Prof. Andrzej Waśko, doradca prezydenta Andrzeja Dudy, komentuje ustawę o reformie uczelni wyższych autorstwa Jarosława Gowina. Uważa, że jej przyjęcie nie zamknęło tematu politycznego wokół dokumentu; wręcz przeciwnie, dopiero teraz zauważalne są skutki wywoływane przez ten akt prawny. W ostatnich tygodniach przedmiotem dyskusji w jego sprawie stał się tzw. współczynnik kosztochłonności, którego wprowadzenie może skutkować obniżeniem dotacji dla kierunków humanistycznych, a także przygotowywana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego lista czasopism i wydawnictw, w których publikacja ma być punktowana w dorobku naukowym.

Gość Poranka WNET zaznacza, że kierunek reformy szkolnictwa wyższego nadany przez Jarosława Gowina nie jest zgodny z programem Prawa i Sprawiedliwości w tej dziedzinie. Wskazuje również na źródło ustawy, którym jest obecny w polskiej polityce od 1989 r. tzw. mit reformy, w myśl którego wszystkie dziedziny życia powinny być gruntownie zreorganizowane.