Uczelnie na tropie swoich absolwentów

Uczelnie tropią absolwentów. Chcą wiedzieć, co oni robią

Tomasz Wysocki -Gazeta Wyborcza- Wrocław , 15.11. 2012

Szkoły wyższe dostały od minister nauki zadanie: Kontrolujcie, czy wasi absolwenci mają pracę. Monitoring karier zawodowych pomoże znaleźć słabe strony programów studiów i je wyeliminować. Rektorzy głowią się teraz, jak namówić byłych studentów, aby „chwalili się”, że nie pracują w zawodzie ……

– Po rozdaniu dyplomów nie mamy już żadnego wpływu na osoby, które u nas studiowały. Nie będziemy mieć żadnego formalnego mechanizmu, aby je nakłonić do zwierzania się z tego, jak im się układa w życiu zawodowym – mówi prof. Wiesław Wątroba, pełnomocnik rektora ds. absolwentów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. – Na tych, którzy osiągną sukces, jeszcze będzie można liczyć. Ale osoby, którym nie powiedzie się w zawodzie, raczej nie będą chciały się do tego przyznać…..

Prof. Wątroba: – Dostaliśmy zadanie do wykonania, ale ministerstwo nie pomyślało, jak mielibyśmy je zrealizować ani kto je sfinansuje. Nie rezygnujemy, nad systemem monitoringu pracuje nasze uczelniane Biuro Karier.
….

Na Uniwersytecie Przyrodniczym powstaje serwis internetowy przeznaczony dla absolwentów. Uczelnia dostała na ten cel milion złotych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

– Znajdą się w nim ofert pracy, propozycje kursów i szkoleń on-line. Tam także do pobrania będą ankiety dla absolwentów.

Reklamy

Tropienie absolwentów

Uczelnie wytropią absolwenta

Marek Kozubal , Rzeczpospolita, 13.08.2012

Szkoły będą musiały śledzić losy zawodowe absolwentów. Dowiedzą się, jak szybko znalazł pracę i ile zarabia

Od 1 października uczelnie będą musiały śledzić losy swoich absolwentów. Tak wynika ze znowelizowanej ustawy o szkolnictwie wyższym. Po zakończeniu studiów będą odpowiadać np. na pytania dotyczące mocnych i słabych stron uczelni, kiedy znaleźli pracę, osiąganych zarobków. Resort nauki zastrzega, że dane trzeba zbierać „po trzech i pięciu latach od dnia ukończenia studiów”, ale o tym, jak często uczelnie będą przeprowadzać badania, zdecydują same szkoły……

Uczelnie stosują różne metodologie badań. Najczęściej wysyłają do absolwentów e-maile z linkiem do zamieszczonej na stronie internetowej ankiety.

– Niewielki procent absolwentów na nie odpowiada – mówi jeden z profesorów……Chcemy skorzystać z danych, które posiada uczelnia oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych i stworzyć rzetelne, a zarazem tanie narzędzie do badania karier zawodowych absolwentów – mówi dr Mikołaj Jasiński, szef Pracowni Ewaluacji Jakości Kształcenia UW. Uczelnie mogłyby skorzystać z danych z internetowego systemu rekrutacji, gdzie są m.in. dane, skąd pochodzi absolwent, jaką ukończył szkołę i osiągnął wynik na maturze. Ponadto z bazy uczelnianego systemu obsługi studiów, który zawiera np. wyniki z egzaminów. – ZUS posiada z kolei np. dane dotyczące rynku pracy, kiedy absolwent został zatrudniony, w oparciu o jaką umowę dodaje dr Jasiński…….rzecznik ZUS. Zastrzega, że żadne dane osobowe nie będą przekazywane uczelniom. – Zostaną one zanonimizowane – dodaje Dziekan. To oznacza, że uczelnia będzie mogła np. otrzymać dane zbiorcze na temat losów absolwentów danego kierunku studiów, a nie konkretnych osób.

Uczelnie szkołami zawodowymi ?

Studenci uważają, że uczelnie nie przygotowują do pracy. Większość nie robi praktyk

Klara Klinger – Dziennik Gazeta Prawna 21.06.2012

Tylko połowa uczących się w szkołach wyższych uważa, że studia przygotują ich do pracy. I choć chcą więcej zajęć praktycznych, to większość z nich – jeżeli nie musi – dodatkowych praktyk nie podejmuje.

….Co zdaniem studentów, miałyby zrobić uczelnie, żeby mogli oni przestać obawiać się o przyszłość? Ściślej współpracować z firmami, zwiększyć nacisk na obowiązkowe staże oraz organizować zajęcia z praktykami

Polscy absolwenci zagranicznych uczelni nie mają po co wracać

Polacy nie wracają

Dominika Pszczółkowska- Gazeta Wyborcza,16.06.2012

Polacy, którzy wyjechali na studia za granicą, w większości nie wracają do kraju. Z Wielkiej Brytanii wraca co szósty.

Z 920 polskich absolwentów brytyjskich uniwersytetów z 2010 r., którzy odpowiedzieli na ankietę, aż 625 pracowało w Anglii. Kolejnych 85 w Szkocji, 30 w Walii, po kilku w Niemczech, Hiszpanii, Belgii, Francji, Szwecji, Szwajcarii. Do Polski wróciło 150……Polscy absolwenci studiów w Wielkiej Brytanii, USA i innych krajach albo nie chcą wracać, albo są przekonani, że w Polsce nikt ich nie chce…….Historie tych, którzy wrócili, niekoniecznie zachęcają następnych. Niektóre brzmią jak koszmarny sen. – Powiedziano mi, że mój magister jest nieważny i że muszę nostryfikować dyplom w Polsce. Tyle że w Polsce nigdzie nie ma kierunku, który studiowałam, więc musiałabym wybrać podobny i uzupełniać połowę studiów – relacjonuje Kasia, która skończyła edukację międzynarodową na Oksfordzie.

Po powrocie wysłała około stu CV do ministerstw, innych instytucji, szkół językowych. Była na 10 rozmowach, ale nigdzie jej nie zatrudniono……Grzegorz Piotrowski zrobił doktorat z socjologii w Europejskim Instytucie Uniwersyteckim we Florencji. Studia te finansuje polskie państwo. – Państwo inwestuje, a potem z tego nie korzysta, musimy się dobijać, żeby wrócić – ocenia. Znalazł pracę na uniwersytecie w Szwecji, lecz nadal nie może znaleźć w Polsce.

– Jest mała rotacja kadr na akademickim rynku pracy. Mam też wrażenie, że w Polsce duże znaczenie mają znajomości: u kogo się pisało doktorat, a nie, co było w tym doktoracie – mówi. Narzeka także na przepływ informacji. – Dowiaduję się o tym, że gdzieś jest konkurs, jeśli dostanę e-maila od kogoś znajomego……Dla osób wracających z zagranicy barierą wejścia na polski rynek pracy jest brak kontaktów. Rynek pracy jest jednym z najbardziej nieefektywnych – informacje o miejscach pracy nie docierają do właściwych kandydatów i na odwrót.

Co najmniej 110 tys. młodych nie znajdzie zajęcia i zasili szeregi bezrobotnych albo wyjedzie za granicę

110 tys. tegorocznych absolwentów zasili rynek bezrobotnych

Janusz K. Kowalski – Dzienik Gazeta Prawna 14.06.2012

W końcu czerwca na rynku pracy pojawi się ponad pół miliona absolwentów różnego typu szkół, którzy zaczną szukać płatnego zajęcia. Większość nie znajdzie zatrudnienia, bo nie ma doświadczenia zawodowego, którego oczekują pracodawcy.

Tysiące młodych osób zaczną więc szturmować urzędy pracy z nadzieją, że otrzymają skierowanie na staż lub dostaną środki na stworzenie własnego biznesu.

W sumie ze staży może skorzystać tak jak rok temu ok. 110 tys. absolwentów. A wsparcie na stworzenie własnego biznesu dostanie jakieś 30 tys. osób. Część absolwentów może zająć etaty po 150 tys. osób, które przejdą na emeryturę lub rentę. – Równocześnie około 100 tys. miejsc pracy przybędzie w gospodarce, łącznie z szarą strefą – szacuje Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium. Kiedy podsumujemy okazuje się, że w rezultacie co najmniej 110 tys. młodych nie znajdzie zajęcia i zasili szeregi bezrobotnych albo wyjedzie za granicę – szacuje DGP.

Przytłaczająca większość „magistrów” nie umie nic lub prawie nic

Kaźmierczak: Studia nie są dla wszystkich

Cezary Kaźmierczak Dziennik Gazeta Prawna 12.04.2012

Bezrobocie wśród młodzieży w Hiszpanii dochodzi do… 50 proc., średnia unijna to około 30 proc., w Polsce nie ma pracy 25 proc. młodych ludzi. Europa wpada we własne wnyki.

Pierwsza przyczyna tej dramatycznej sytuacji to opisywane wielokrotnie, ale bez żadnego skutku wysokie pozapłacowe koszty pracy. …I tutaj dochodzimy do drugiej przyczyny wysokiego bezrobocia wśród młodych, a mianowicie systemu edukacji…Brutalna prawda jest taka, że przytłaczająca większość „magistrów” nie umie nic lub prawie nic…..Według różnych badań zdolność do abstrakcyjnego myślenia na poziomie potrzebnym do zdobycia solidnego wyższego wykształcenia ma około 5 proc. populacji i właśnie te 5 proc. powinno kończyć studia. Innym jest ono do niczego niepotrzebne, chyba że do frustracji, bo mając dyplom wyższej uczelni, albo muszą pracować na zmywaku, albo w ogóle nikt ich nie chce zatrudnić, nawet na czarno….U nas niestety – zarówno na studiach licencjackich, jak i magisterskich – jest na ogół wyłącznie teoria, bo elementy praktyczne według postępowych profesorów to „neoliberalny darwinizm” i w ogóle liczą się tylko czysta nauka i badania podstawowe. Jakiekolwiek praktyczne badania dla biznesu są „poniżej godności” postępowej profesury. Nie wiem, czy z braku talentu, czy z czystej głupoty.

Wzrasta udział osób z wyższym wykształceniem w ogólnej liczbie osób bezrobotnych

Sejmowa komisja o studentach i absolwentach uczelni na rynku pracy

PAP – Nauka w Polsce, 28.03.2012

Połowa Polaków w wieku 19 lat idzie na studia; jednak bezrobocie wśród młodych z dyplomami jest duże; pomóc ma m.in. współpraca z lokalnym biznesem – wynika z danych przedstawionych we wtorek na posiedzeniu sejmowej komisji nauki.

W roku akademickim 1990/1991 wśród ówczesnych dziewiętnastolatków ok. 7-10 proc. decydowało się na dalszą edukację i szło na studia. W tym roku to już 50 proc. – wynika z danych przedstawionych we wtorek na posiedzeniu sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży przez wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Darię Lipińską-Nałęcz.

Młodym ludziom – jak mówiła – nie wystarczy jakikolwiek dyplom. ….”Faktem jest, że wzrasta udział osób z wyższym wykształceniem w ogólnej liczbie osób bezrobotnych. Pod koniec 2011 roku co dziewiąty bezrobotny miał wykształcenie wyższe” – dodał Banaszak…