Zespół ludzi nauki potwierdził to, o czym ludzie rozgarnięci wiedzieli od dawna

Naukowcy z UW uważają, że badania w sprawie Smoleńska, to jedna wielka lipa! „Odważni Panowie z UW – należą się wam gratulacje i życzenia powodzenia”

Tomasz Domalewski – wpolityce.pl

Nareszcie! Kilkunastu pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego żąda solidnych opracowań dotyczących smoleńskiej katastrofy, bo’ na etapie badania jej przyczyn nie wykonano podstawowych prac z wykorzystaniem najprostszych narzędzi, jakimi dysponuje nauka.’….Zespół ludzi nauki Uniwersytetu Warszawskiego potwierdził więc to, o czym ludzie rozgarnięci wiedzieli od dawna……Trzeba pogratulować odwagi warszawskim naukowcom, bo jest zupełnie jasne, że teraz wielu posłusznych i liczących na dalsze zaszczyty ich kolegów po fachu od nich się odwróci i zacznie kontestować, ale prof. Piela i jego koledzy mają  wiedzieć, że mają za sobą znakomitą większość opinii społecznej, bo wszelkie ankiety mówią o potrzebie prawdziwych badań, ..

Reklamy

Jeśli jestem ekspertem, to dyskusji się nie boję

Ciemne czasy nieprawdy

Wiesława Lewandowska( rozmowa z prof. LucjalnemPielą) Niedziela,18.03.2012

0 pseudonaukowym zamieszaniu wokół walki z klimatem, mniemanologii stosowanej i brakoróbstwie w badaniu katastrofy smoleńskiej oraz o zaniku naukowej dyskusji z prof. Lucjanem Pielą rozmawia Wiesława Lewandowska..

Zagrożenia byłyby mniejsze nawet i w tych „miękkich dzie­dzinach”, gdyby właściwie funkcjonował kodeks moralny nauki. To nie znaczy, że kodeksy trzeba spisywać, to na nic się zda, ten kodeks to sumienie badacza, jeśli z jakichkolwiek powodów nastąpiła jego destrukcja, to potem już łatwo o myślenie wyłącznie w kategoriach, co się opłaca, a co nie. Gdy byłem młody, rzeczywiście, nawet do głowy mi nie przyszło, że ktoś zakwestionuje samo istnienie prawdy Na to jednak odważyli się teraz nawet ludzie parający się nauką, czy może, powiedziałbym raczej, paranauką…..

Człowiek jest istotą rozumną i musi się posługiwać przede wszystkim własnym rozumem. Słowo „ekspert” jest nadużywane, a ekspert to bardzo wielka rzadkość. To fachowiec najwyższej klasy, który wie, jak dojść do prawdy, i który swój werdykt potrafi ogłosić niezależnie od tego, czy to się władzy podoba, czy nie, i potrafi ten werdykt obronić w toku logicznego rozumowania. Spójrzmy jak daleko do tego ideału jegomościom przekrzykującym się w telewizji do miana eksperta. Wielkim problemem funkcjonowania współczesnych społeczeństw jest pewnego rodzaju dyktat pseudoekspertów. ……..

Rzetelne publikacje dyskredytujące nieprawdę w niektórych dziedzinach bywają odrzucane także, niestety, przez wydawnictwa naukowe, na podstawie negatywnych recenzji, których autorzy bywają rozmaicie uwikłani na rynku prawdy i nieprawdy Tak tworzy się zamęt, w którym siłę przebicia ma raczej interesowna nieprawda……

Ekspert to ktoś, kto potrafi rzeczowo i spokojnie odpowiedzieć na przedstawione przez kogoś innego wyniki badań naukowych i przedstawić swoje własne merytoryczne kontrargumenty………

Jeśli jestem ekspertem, to dyskusji się nie boję, bo wszystko dobrze zbadałem i moje badanie to ciąg rozumowania, którego gotów jestem bronić. Prawda ujawnia swe pełne oblicze tylko w toku dyskusji naukowej, przez porównywanie wyników badań, wzajemne wytykanie błędów i ich usuwanie…..

Prof. Binienda zaprasza ekspertów, by przyszli na jego wykład, zaprasza publicznie w mediach, by przyjechali na konferencję do USA i oferuje im czas konferencyjny na wygłoszenie referatów. Mają możliwość zawiadomienia całego świata o swoich ustaleniach. Tak jak to się robi zawsze w nauce, a tu, ku mojemu zdumieniu, po drugiej stronie jest… ucieczka od dyskusji. To bardzo niedobry znak. 

Polska nauka mimo kroku do przodu – nadal nad przepaścią

Polska nauka na krawędzi

Agnieszka Niewińska, Rzeczpospolita,  17.02.2012

Naukowcom grozi ograniczenie badań, wysyłanie na bezpłatne urlopy, a nawet likwidacja placówek badawczych

Dyrektorzy instytutów naukowych PAN alarmują, że wkrótce nie będą w stanie prowadzić badań. Powodem paraliżu jest mniejsza, niż szacowali, ilość pieniędzy, jaka wpłynęła na ich konta z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ograniczenia dotyczą dwóch miesięcy tego roku.

– To średnio 15 proc. mniej niż rok wcześniej, a w przypadku niektórych instytutów nawet  17 proc. – mówi „Rz” prof. Michał Kleiber, prezes PAN..

… Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Wkrótce przedstawimy do konsultacji społecznych projekt zmian w tym zakresie. Przygotowujemy nowelizację rozporządzenia w sprawie kryteriów i trybu przyznawania oraz rozliczania środków na finansowanie działalności statutowej instytutów – zapowiada Loba…

….– Sytuacja w polskiej nauce wciąż nie sprzyja temu, by młodzi i utalentowani poświęcali się karierze naukowej – uważa prof. Kleiber. – Nawet o niej nie myślą. Zbyt często tracimy najtęższe umysły.

Apel o wprowadzenie otwartego dostępu do treści naukowych w Polsce

Apel do instytucji finansujących naukę o wprowadzenie otwartego dostępu do treści naukowych w Polsce

otwartymandat.pl, luty 2012

Szeroki dostęp do wiedzy jest kluczowym elementem warunkującym rozwój współczesnych społeczeństw i ich miejsce w układzie globalnym. Szczególnie w nauce, dostęp do opublikowanych wyników zrealizowanych badań ma podstawowe znaczenie dla tempa dalszego rozwoju danej dziedziny.

Wyniki badań finansowanych ze środków publicznych powinny być dostępne publicznie bez ograniczeń. Na całym świecie instytucje finansujące badania wprowadzają w ostatnich latach tzw. mandat otwarty – wymóg, aby publikacje prezentujące wyniki tych badań były bezpłatnie dostępne w sieci Internet.

Sygnatariusze niniejszego apelu zwracają się do wszystkich polskich instytucji finansujących naukę, w tym MNiSW, NCBiR i NCN, o wprowadzenie wymogu otwartości oraz zapewnienie technicznych, ekonomicznych i prawnych warunków jego realizacji w odniesieniu do publikacji stanowiących polski dorobek naukowy.

Przegląd sposobów wdrażania otwartego dostępu do treści naukowych i propozycje implementacji tego modelu w Polsce zostały przedstawione w przygotowanej na zamówienie MNiSW ekspertyzie “Wdrożenie otwartego dostępu do treści naukowych i edukacyjnych”.

Internetowy apel o otwarty dostęp do treści naukowych

PAP-Nauka w Polsce, 17.02,2012

Ponad tysiąc osób podpisało apel do instytucji finansujących naukę o wprowadzenie otwartego dostępu do treści naukowych w Polsce (http://otwartymandat.pl).  „To cenna inicjatywa, ale konieczne jest m.in. przeanalizowanie aspektów prawnych” – ocenia rzecznik resortu nauki Bartosz Loba. ….

„To cenna inicjatywa, ponieważ może pomóc w poszerzeniu dostępu do publikacji naukowych. Konieczne jest jednak przeanalizowanie aspektów prawnych oraz podjęcie konsultacji z naukowcami różnych dziedzin, m.in. wdrożeniowych” – powiedział PAP rzecznik MNiSW Bartosz Loba.

Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o to, że zbyt wczesne upublicznianie w sieci wyników badań nad nowymi technologiami niosłoby ze sobą ryzyko przejęcia wynalazku przez kogoś niepowołanego i narażałoby autorów na utratę dochodu…

Obowiązek publikowania w internecie badań wykonanych za pieniądze podatnika

Debata: dostęp w internecie do wyników badań – nie za darmo

Urszula Rybicka – PAP – Nauka w Polsce, 27.01.2012

…Zasoby edukacyjne i naukowe coraz częściej są za darmo w internecie – zwracali uwagę uczestnicy debaty, zorganizowanej w czwartek przez Polskie Towarzystwo Ekonomiczne. Podkreślali że powinno tak być, ale droga do tego, aby wszyscy uzyskali dostęp do wszystkiego jest wyboista.

Jak tłumaczył ekonomista, prof. Włodzimierz Szpringer z SGH, problem udostępniania publikacji naukowych w internecie powoduje często konflikt interesów – prawa indywidualnych osób (autorów badań) muszą być ograniczone, aby zyskał ogół. Nieograniczony dostęp do wiedzy, jak podkreślał profesor, daje nowe możliwości kształcenia się, pobudza innowacje w przedsiębiorstwach, więc z perspektywy społeczeństwa jest bardzo korzystny.

Jednak, jeśli wszyscy za darmo mogą zapoznać się z treścią książki lub artykułu, jego autor i wydawca tracą potencjalne zyski ze sprzedaży tej publikacji. „Należy też zwrócić uwagę np. na pewne obawy związane z kradzieżą pomysłów i zagrożeniem plagiatami, zwłaszcza w przypadku udostępniania częściowych czy też będących jeszcze w trakcie opracowywania wyników badań” – powiedział…

…Upubliczniając swoje wyniki badacze mogą stracić więc możliwość udziału w potencjalnych zyskach z ich komercjalizacji. Z drugiej strony, jak podkreślił Szczęsny, czasopismo naukowe „Nature” policzyło, że utajnianie wyników badań do czasu wypracowania ich komercyjnego zastosowania opóźnia wprowadzenie na rynek nowych leków średnio o dwa lata, co może odebrać szansę na terapię wielu chorym ludziom. „Kiedy społeczeństwo zda sobie z tego sprawę, pojawi się presja na środowisko naukowe ze strony takiego grona, jakie protestuje przeciwko ACTA” – powiedział..

…. kluczowe jest zapewnienie uczniom dostępu do rzetelnej wiedzy właśnie przez internet. Mogą to, jej zdaniem, robić zarówno organizacje pozarządowe, takie jak fundacja prowadząca encyklopedię Wikipedia, jak i państwo, które powinno dbać o odpowiednią publikację materiałów edukacyjnych, wytworzonych za pieniądze z budżetu…..

….Również za otwartą publikacją badań naukowych, które zostały uzyskane za państwowe pieniądze opowiadają się twórcy niedawnego raportu o otwartej nauce, przygotowanego przez Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW. Jak powiedziała przedstawicielka tej instytucji Dominika Czerniawska najlepiej byłoby, gdyby na uczelniach działały internetowe repozytoria, gdzie udostępniane byłyby publikacje uczonych zatrudnionych na danej uczelni oraz doktoraty tam obronione. Autorzy raportu proponują, aby od sprawności funkcjonowania takiego repozytorium zależała wysokość dotacji państwowej dla uczelni. Według nich należałoby również nałożyć obowiązek publikowania w repozytoriach lub w otwartych internetowych czasopismach na autorów badań wykonanych za pieniądze pochodzące z Narodowego Centrum Nauki oraz Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.