Rektor zorganizował nielegalny biznes – pisanie prac dyplomowych

Szykuje się duży skandal z Putinem w roli głównej? Córka profesora ujawniła pewien proceder

niezalezna.pl

– Rektor Państwowego Instytutu Górniczego w Petersburgu Władimir Litwinienko napisał Władimirowi Putinowi rozprawę doktorską z ekonomii – oświadczyła w rozmowie z Radiem Swoboda córka rektora Olga Litwinienko. Jak poinformowała Olga Litwinienko, jej ojciec, po tym jak w 1994 roku został rektorem, „zorganizował nielegalny biznes, tj. pisanie prac dyplomowych”.

Prace naukowe pisała grupa składająca się z członków kadry profesorskiej uniwersytetu. Osoby kupujące prace miały zapewnioną obronę pracy. Ceny za rozprawę doktorską rozpoczynały się od 30 tys. euro.

..– Putinowi (ojciec) pisał pracę osobiście. Latem 1997 roku na naszą daczę przywieziono kserokopiarkę, mój ojciec wziął urlop. Putin nigdy nie pojawił się na naszej daczy, nigdy nie konsultował się z moim ojcem w sprawie dysertacji (…) Całą pracę napisał wyłącznie mój ojciec

– powiedziała Litwinienko.

Reklamy

Sprawa pracy doktorskiej znalezionej w piwnicy

Świadek potwierdził w sądzie: to ja miałem pracę Obarka

Adam Jerzy Socha – Debata, 25.09.2013

Prof. Adolf Gwozdek, koronny świadek w procesie Obarek vs Chomicz rozpoznał na rozprawie (25.09.) pierwszą stronę pracy doktorskiej Piotra Obarka, którą przekazał w 2011 roku prof. Małgorzacie Chomicz. Natomiast zdecydowanie zaprzeczył, by praca przekazana sądowi przez Piotra Obarka była tą pracą, którą otrzymał z jego rąk. Czytaj relację z rozprawy….

Na rozprawie Piotr Obarek wręczył sądowi pracę, twierdząc, że to jest jego prawdziwa praca doktorska – To jedyny egzemplarz mojej pracy, jaki posiadam. Odnalazłem go, robiąc porządki w piwnicy – zapewniał….

 

Założenie. że ostateczna uchwała rady wydziału musi być pozytywna, skoro pozytywne były wszystkie poprzednie uchwały – jest błędne!

TK: Doktorant nie musi być doktorem i to nie łamie konstytucji

PAP_Rzeczpospolita,12.04.2012

Odmowa nadania przez radę wydziału stopnia doktora kandydatowi, który zdał egzaminy, obronił pracę i spełnił inne wymagane warunki, nie jest sprzeczne z konstytucją – uznał w czwartek Trybunał Konstytucyjny.

Skargę w tej sprawie, dotyczącą zasad nadawania stopni naukowych, wnieśli Wojciech F. i Adam K. Chodziło m.in. o zapisy w ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. Zgodnie z nimi rada wydziału (lub innej jednostki, w której można się doktoryzować) może dobrze ocenić wszystkie etapy przewodu doktorskiego, ale nie musi potem nadać naukowego stopnia doktora…..Ostatecznie Wojciech F. i Adam K. zwrócili się do TK o zbadanie, czy przepisy, zgodnie z którymi doktorant – mimo zdania egzaminów i pozytywnej oceny po obronie pracy może nie uzyskać stopnia doktora – są zgodne z konstytucyjnym prawem gwarantującym wolność badań naukowych, ogłaszania ich wyników i wolność nauczania….

Według sędziego skarżący wyszli z założenia, że ostateczna uchwała rady wydziału musi być pozytywna, skoro pozytywne były wszystkie poprzednie uchwały, oceniające kolejne etapy dysertacji. Takie założenie „jest błędne i nie znajduje uzasadnienia” – podkreślił.

Sędziowie TK podkreślali też, że zaskarżona regulacja prawna „nie dotyka w żaden sposób wolności prowadzenia badań naukowych i nauczania, o których mowa w art. 73 konstytucji. Posiadanie stopnia doktora nie jest warunkiem, od którego spełnienia zależy wolność prowadzenia badań naukowych, ogłaszanie ich wyników oraz nauczanie” – powiedział Kotlinowski.

 

Czy Bernard Koziróg straci tytuł profesora UJK ?

Profesor bez doktoratu. Czy straci tytuł w UJK?

Janusz Kędracki, Gazeta Wyborcza – Kielce, 16.12.2011
Uchwałę o unieważnieniu doktoratu Bernarda Koziroga podjęła w czwartek Rada Wydziału Teologicznego Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Jego rozprawa doktorska sprzed 21 lat okazała się niesamodzielna. Czy straci także tytuł profesora UJK?..
..Były pastor Bernard Koziróg jest zatrudniony jako profesor uczelniany w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, wykłada kieleckim studentom filozofię…
..11 października Rada Wydziału Teologicznego ChAT po zapoznaniu się z tymi opiniami jednogłośnie odmówiła przyjęcia rozprawy doktorskiej i dopuszczenia jej do obrony. Wczoraj ta sama rada podjęła uchwałę o unieważnieniu nadania stopnia doktora teologii Bernardowi Kozirogowi. Stwierdziła bowiem, że w swojej pracy Koziróg „przypisał sobie autorstwo istotnego fragmentu i innych elementów cudzych utworów i ustaleń naukowych.” Za przyjęciem uchwały było 14 członków rady, przeciw jeden, dwóch wstrzymało się od głosu..
…Kiedy Koziróg straci tytuł profesora UJK? Czy dopiero po zakończeniu spraw sądowych? – Od strony etycznej sprawa jest jednoznaczna. Kielecki uniwersytet powinien się do tego odnieść, nie czekając na rozstrzygnięcia w sądzie. Żaden honor mieć przecież na uczelni dyplomowanego plagiatora – uważa Wroński.

Usiłowaliśmy te same pytania zadać rektor UJK prof. Reginie Renz, ale nie udało się z nią skontaktować….

Czy przepychanie doktoratu jest rzetelne ?

Z archiwum nieuczciwości naukowej. „Przepychanie” doktoratu


Forum Akademickie, 10/2011 -Marek Wroński

Opisana sprawa jest przykra dla recenzentów, promotora i dziekana, który z urzędu odpowiada za przestrzeganie przepisów i prawa na wydziale. Opisano ją szczegółowo po to, aby inni uczyli się  na czyichś błędach. Złamano wiele przepisów, a fakty wskazują, że pracownicy dziekanatu są niezorientowani, jakim rygorom prawa podlega przewód doktorski.

Doktorant zdążył zdać dwa egzaminy doktorskie na kilka dni przed wyznaczeniem przez Radę Wydziału recenzentów, a egzemplarze oddanej do dziekanatu pracy doktorskiej można było dowolnie podmieniać. Recenzenci, promotor i dziekan naruszyli rzetelność naukową.

Kiedy w jakimkolwiek przewodzie naruszone zostają prawa autorskie innych osób, to autor dysertacji nie może jej „poprawić” usuwając nierzetelne fragmenty.

Dziekan nie może na to „przymknąć oczu” i tak manewrować, aby pracę jednak za wszelką cenę „przepchnąć ze względu na dobre imię wydziału”. Przewodniczący Komisji Doktorskiej ma obowiązek bezzwłocznego powiadomienia Rady Wydziału o naruszeniu rzetelności naukowej, nawet wbrew „dobrym intencjom” dziekana.

Te sprawy są bardzo trudne i zawsze dotyczą konkretnych osób. Jednak nie można być pobłażliwym i z przyczyn ludzkich iść „na rękę” nierzetelnym doktorantom czy habilitantom. 

Stopień naukowy przeszkodą w znalezieniu pracy

Ukryć doktorat, żeby dostać pracę

Katarzyna Klimek-Michno, Dziennik Polski, 16.06.2011

RYNEK PRACY. Im wyższe wykształcenie, tym… gorzej. O etat trudno nawet po studiach doktoranckich. Tymczasem brakuje pracowników z przygotowaniem zawodowym…..

System edukacji nie jest jednak dostosowany do potrzeb rynku pracy, na którym brakuje osób z wykształceniem zawodowym. Studia doktoranckie często nie zwiększają szansy na pracę w biznesie, a wręcz okazują się przeszkodą. Pracodawcy szukają bowiem kandydatów z niższym wykształceniem, ale za to z doświadczeniem zawodowym. Oferty pracy adresowane bezpośrednio do absolwentów studiów doktoranckich ciężko byłoby znaleźć np. poprzez urzędy pracy.

Przykładowo, w Grodzkim Urzędzie Pracy w Krakowie nie ma takich propozycji. Pracodawcy nie zgłaszają w swoich ogłoszeniach wymagań dotyczących stopnia naukowego..

Profesor kieleckiego uniwersytetu podejrzany o plagiat

Profesor kieleckiego uniwersytetu podejrzany o plagiat

Gazeta Wyborcza Kielce, Janusz Kędracki 2011-03-18,

Jeśli zarzuty się potwierdzą, może stracić stopień doktora. Sprawę od listopada wyjaśnia ponoć rzecznik dyscyplinarny uczelni.

Dr hab. Bernard Koziróg jest zatrudniony jako profesor uczelniany w Zakładzie Teorii Literatury i Badań Kulturowych i Filozofii Instytutu Filologii Polskiej UJK. Wykłada kieleckim studentom filozofię. Pracę doktorską pt. „Ksiądz Michał Belina-Czechowski” obronił w 1990 roku w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, otrzymując stopień doktora nauk teologicznych.

W ubiegłym roku przyjrzał jej się bliżej dr Marek Wroński, rzecznik rzetelności naukowej na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, tropiący od lat plagiaty i inne patologie w nauce polskiej. I stwierdził, że doktorat jest w znacznej części plagiatem wydanej w 1979 roku książki „Michał Belina Czechowski 1818-1876”, która jest zbiorem referatów z sympozjum na temat życia i działalności prekursora adwentyzmu, jakie odbyło się w Warszawie w setną rocznicę jego śmierci…..

Równocześnie zawiadomił o swoich ustaleniach Centralną Komisję do spraw Stopni i Tytułów. Komisja ta postanowieniem z 29 listopada 2010 roku „postanawia z urzędu wznowić postępowanie w przewodzie doktorskim”. Uzasadnia swoją decyzję ujawnieniem okoliczności, z których wynika, że praca doktorska Koziroga „powstała z naruszeniem prawa, w tym praw autorskich i dobrych obyczajów w nauce”.

Wznowienie przewodu doktorskiego oznacza, że Wydział Teologiczny Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej powoła dwóch recenzentów i po wysłuchaniu ich opinii w tajnym głosowaniu zdecyduje, czy praca Koziroga powinna zostać przyjęta i dopuszczona do publicznej obrony. Decyzja negatywna oznaczać będzie unieważnienie uchwały o nadaniu Kozirogowi stopnia doktora. Dziekan Wydziału Teologicznego ChAT powołał już w ubiegłym roku czteroosobową komisję do sprawdzenia tej pracy. Wydała ona opinię potwierdzającą zarzuty o plagiat……