Studentom chodzi o zdobycie „papieru”, wykładowcom – o utrzymanie etatów

Na naszych uczelniach źle się dzieje. Nowi studenci? Dramat

Roman Daszczyński – Gazeta Wyborcza – Trójmiasto, 5.05.2012

Profesor Ewa Nawrocka z Uniwersytetu Gdańskiego stała się ostatnio sławna z powodu opublikowanego w internecie apelu o bunt przeciw bylejakości kształcenia i odnowę życia akademickiego. – Wyższe uczelnie udają, że kształcą, studenci udają, że studiują. Czas to zmienić, bo mamy już katastrofę – mówi…

….Prof. Nawrocka w czerwcu skończy 70 lat, za trzy miesiące przechodzi na emeryturę. – Dlatego uważam, że moja odwaga jest tania – mówi. – Rozumiem jednak młodszych kolegów i koleżanki, które nie chcą się wychylać. Dostaję maile z gratulacjami z powodu odwagi, ale sama nie wiem, czy bym się na to zdobyła pięć lat temu. Z różnych przyczyn: z powodu pracy naukowej i dlatego, że poziom „wkurzenia” tym, co się dzieje, nie był we mnie tak wysoki jak dziś..

…Prof. Nawrocka postanowiła opowiedzieć o swojej wściekłości, gniewie i poczuciu bezsilności w pracy akademickiej.
Jej zdaniem szczególnie na polonistyce widać degradację polskiego systemu edukacji wszystkich szczebli…

……Na uniwersytecie wykładowcy mają poczucie frustracji, bo trudno prowadzić zajęcia z nieprzygotowanymi intelektualnie studentami – nawet jeśli w grupach zajęciowych zdarzą się jednostki zainteresowane studiowaniem. Pozbyć się tych gorszych z uczelni? Pracownicy naukowi wolą ich przepychać dalej, bowiem zmniejszenie liczby studentów oznaczałoby redukcję uniwersyteckich etatów. Studentom chodzi o zdobycie „papieru”, wykładowcom – o utrzymanie etatów.
Jakie jest wyjście z tej sytuacji? – Przyznam uczciwie, że nie wiem – stwierdza prof. Nawrocka. – Są na urzędach ludzie, którzy odpowiadają za jakość kształcenia w Polsce. Rolą nas wszystkich jest stworzyć taki nacisk, by zmienili edukację na lepsze. Inaczej nam do niczego te ministerstwa nie są potrzebne.

Reklamy