Czy w lubelskim Instytucie Pamięci Narodowej szukano haków na profesora i mecenasa?

Lustracja na dziko?

Adam Kruczek, Nasz Dziennik, 29.09.2011

Czy w lubelskim Instytucie Pamięci Narodowej szukano haków na profesora i mecenasa?

W Prokuraturze Rejonowej Lublin-Północ dobiega końca śledztwo w sprawie dzikiej lustracji w lubelskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej. Pokrzywdzonymi w tej sprawie są prof. Mirosław Piotrowski, historyk KUL i europoseł, oraz mec. Stanisław Estreich. Tak się składa, że prof. Piotrowski od roku procesuje się z jednym z naczelników lubelskiego IPN, a mec. Estreich jest w sądzie jego pełnomocnikiem..- Śledztwo zostało wszczęte 10 sierpnia br. i jest prowadzone w kierunku art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień przez pracowników IPN – powiedziała „Naszemu Dziennikowi” prok. Jadwiga Nowak, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. – Nie wiem, kiedy się skończy, obecnie trwają jeszcze przesłuchania – zaznaczyła.
Śledztwo zostało podjęte na wniosek prof. Mirosława Piotrowskiego, który na początku września skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o niezgodne z prawem prowadzenie kwerend archiwalnych i gromadzenie danych dotyczących osób publicznych przez kilku pracowników lubelskiego Biura Lustracyjnego IPN.