Sprawa habilitacji prof. Mirosława Krajewskiego

 

Sprawa habilitacji prof. Mirosława Krajewskiego

Jak podaje baza Nauki Polskiej Mirosław Krajewski uzyskał habilitację na podstawie rozprawy : Powstanie styczniowe między Skrwą a Drwęcą, w roku 1995 na  Uniwersytecie Mikołaja Kopernika ( Wydział Nauk Historycznych). Jest od tego czasu doktorem habilitowanym nauk humanistycznych w zakresie historii, specjalność : historia powszechna Polski. Był też promotorem i recenzentem wielu prac doktorskich

W działalności naukowej zajmuje się nauką o polityce, naukami historycznymi specjalizując się w zakresie międzynarodowych stosunków gospodarczych, systemów politycznych, dziejów wychowania, metodologii badań naukowych .

Był prorektorem i Rektorem   Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej we Włocławku

Prorektorem   Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku

Pracował tez na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie (Wydział Humanistyczny; Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej)

Aktualnie jest profesorem zwyczajnym na   Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy (Wdział Humanistyczny; Instytut Historii i Stosunków Międzynarodowych

Był posłem na Sejm IV i V kadencji. W Sejmie V kadencji, kiedy był posłem Samoobrony, przewodniczył Podkomisji Stałej ds. Nauki i Szkolnictwa Wyższego, był m.in. zastępcą przewodniczącego Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży,

W 2007 r. Czyli 12 lat po uzyskaniu habilitacji okazało się, że rozprawa habilitacyjna w części była plagiatem z publikacji nieżyjącego już ks. Czesława Lissowskiego „Powstanie styczniowe w ziemi dobrzyńskiej” (Płock 1938). Taką interpretację przedstawiła Komisja Rady Wydziału Nauk Historycznych UMK w Toruniu, a w reakcji na ten zarzut Prezydium Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów w końcu maja 2008 z urzędu wznowiło zamknięty od 13 lat przewód habilitacyjny (por. Przedawnienia nie ma! -Marek Wroński, Forum Akademickie – 2009/07-08 )

Przebieg tej sprawy wskazuje jak skomplikowany jest problem prawny ew. odebrania nieuczciwie zdobytej habilitacji i jak środowisko akademickie często chroni nieuczciwego naukowca. (op.cit). Sprawa jest jednak istotna dla wszelkich spraw dotyczących nieuczciwego uzyskanie stopni i tytułów naukowych. Otóż dla takich spraw nie ma przedawnienia !

Po dwóch latach Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych 21 grudnia 2009 r. uchyliła swoją decyzję sprzed 15 lat o nadaniu prof. Mirosławowi Krajewskiemu stopnia doktora habilitowanego. Eksperci uznali, że nadanie tego stopnia nie było uprawnione. Dziś prof. Mirosław Krajewski jest etatowym pracownikiem Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Prof. M. Krajewski może się jeszcze odwoływać od decyzji CK , która nie jest prawomocna. Jeśli Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzyma decyzję CK to wówczas profesor winien stracić tytuł profesorski nadany przez prezydenta RP. Winien tez stracić stanowisko profesora na uczelni, ale uczelniana komisja dyscyplinarna uznała, że nie ma podstaw do zwolnienia profesora z pracy.(Krajewski bez habilitacji. Była nieuprawniona Joanna Bujakiewicz, Emilia Iwanciw, Gazeta Wyborcza  Bydgoszcz, 21.01.2010, Historycy nie zostawili na profesorze suchej nitki, Express bydgoski Czwartek, 21 Stycznia 2010).

Natomiast Rada Naukowa Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych UKW zadeklarowała odsunięcie profesora od zajęć, jeśli zostanie on zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego (Koniec zajęć prof. Krajewskiego na UKW?TVP.PL –TVP BYDGOSZCZ piątek, 29 stycznia 2010).

Jak widać proces wykluczania z nauki za nieuczciwość jest bardzo skomplikowany i długotrwały i nadal nie wiadomo czy będzie skuteczny. Prawo w tym zakresie jest bardzo niedoskonałe i to akademickie gremia taki stan rzeczy sobie zapewniły.

Znacznie łatwiej z systemu akademickiego można wykluczyć osoby uczciwe, niż nieuczciwe. Solidarność z nieuczciwymi jest znacznie większa, co wskazuje, ze większość zdaje sobie sprawę, że może się znaleźć w podobnej sytuacji.

Uczciwego, jeśli jest niewygodny – dla władz uczelnie, dla większości przyjaznej nieuczciwym – można się łatwo i szybko autonomicznie pozbyć. W stosunku do nieuczciwych autonomia uczelni nie jest skuteczna, chyba że chodzi o skuteczną obronę nieuczciwego.

Józef Wieczorek

Bibliografia:

prof. dr hab.  Mirosław  Krajewski  – Ludzie nauki – Nauka Polska

http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=23082&lang=pl

Wikipedia – Mirosław Krajewski (historyk) – http://pl.wikipedia.org/wiki/Mirosław_Krajewski_(historyk)

Marek Wroński, 2009 – Przedawnienia nie ma! Forum Akademickie 7/8

Joanna Bujakiewicz, Emilia Iwanciw – Krajewski bez habilitacji. Była nieuprawniona, Gazeta Wyborcza  Bydgoszcz, 21.01.2010

Historycy nie zostawili na profesorze suchej nitki – Express bydgoski Czwartek, 21 Stycznia 2010

Koniec zajęć prof. Krajewskiego na UKW?- TVP.PL – TVP BYDGOSZCZ piątek, 29 stycznia 2010

Krajewski bez habilitacji. Była nieuprawniona

Krajewski bez habilitacji. Była nieuprawniona

Joanna Bujakiewicz, Emilia Iwanciw

Gazeta Wyborcza  Bydgoszcz, 21.01.2010

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów cofnęła habilitację prof. Mirosławowi Krajewskiemu, historykowi z UKW. Eksperci uznali, że uzyskanie przez niego tytułu naukowego było nieuprawnione.

Komisja działania profesora, któremu udowodniono plagiat, określiła jako „pogwałcenie fundamentalnych reguł życia naukowego”. W jej postanowieniu czytamy m.in.: „Opracowanie pana Mirosława Krajewskiego pt. »Powstanie Styczniowe między Skrwą a Drwęcą «, będące podstawą do uzyskania stopnia naukowego doktora habilitowanego nie jest publikacją oryginalną ani samodzielną pracą naukową. Autor dopuścił się naruszenia dobrych obyczajów obowiązujących w środowisku naukowym poprzez podanie nieprawdziwych informacji o przeprowadzonej przez siebie kwerendzie archiwalnej. Dlatego jego opracowanie nie mogło stanowić podstawy do uzyskania stopnia naukowego doktora habilitowanego”.

Decyzja CK nie jest prawomocna. Naukowiec może się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Jeśli sąd podtrzyma stanowisko Komisji, to historyk straci również profesurę nadaną mu przez prezydenta RP.

Przez ostatnie pół roku sprawą prof. Krajewskiego zajmowała się także komisja dyscyplinarna na UKW, która miała zdecydować, czy naukowiec, który dopuścił się plagiatu, może nadal pracować na uczelni. Miesiąc temu komisja dyscyplinarna UKW uznała, że nie ma podstaw, żeby zwolnić go z pracy.,

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz

Historycy nie zostawili na profesorze suchej nitki

Express bydgoski Czwartek, 21 Stycznia 2010

Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych 21 grudnia uchyliła swoją decyzję sprzed 15 lat o nadaniu prof. Mirosławowi Krajewskiemu, dziś etatowemu pracownikowi UKW, stopnia doktora habilitowanego. Powód? Udowodniono mu oszustwo naukowe. Specjalna komisja historyków UMK (tam się bronił) wydała druzgocącą opinię – Mirosław Krajewski w swojej habilitacji przepisał obszerne fragmenty z pracy nieżyjącego ks. Czesława Lissowskiego. Powoływał się na te same źródła co ksiądz, choć nie mógł mieć do nich dostępu, bo już nie istnieją.

W uzasadnieniu do grudniowej decyzji CKSiTN nie przebierała w słowach, napisała m.in.: „Tego typu działania, polegające na pogwałceniu fundamentalnych reguł życia naukowego, należy uznać za etycznie naganne, a uzyskanie stopnia doktora habilitowanego za nieuprawnione”.

Sprawą nierzetelności naukowej Mirosława Krajewskiego zajęła się również Komisja Dyscyplinarna UKW. Finał sprawy jest zaskakujący. – Postępowanie umorzono – informuje rzecznik bydgoskiej uczelni. -…

Koniec zajęć prof. Krajewskiego na UKW?

TVP.PL > TVP BYDGOSZCZ piątek, 29 stycznia 2010

Profesor Mirosław Krajewski bez zajęć i możliwości prowadzenia badań? Rada Naukowa Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych UKW zajęła stanowisko w sprawie odebrania habilitacji naukowcowi. Stało się to po doniesieniach o plagiacie, którego miał dopuścić się profesor. Rada w oficjalnym piśmie potępiła wszelkie przejawy nieuczciwości i zadeklarowała odsunięcie profesora od zajęć, jeśli zostanie on zawieszony w prawach nauczyciela akademickiego.