Oceny nauczycieli akademickich przed sądem

Nauczyciel akademicki może kwestionować krzywdzącą ocenę jego pracy i domagać się odszkodowania

Dziennik Gazeta Prawna

Na podstawie zarządzenia rektora wprowadzono na uczelni regulamin oceny nauczycieli akademickich. Na notę ogólną pracownika składały się te cząstkowe w zakresie działalności naukowej, dydaktycznej i organizacyjnej. Wobec jednego z nauczycieli pierwszej oceny dokonał jego bezpośredni przełożony – profesor, kierownik zakładu.

Ze wszystkich dziedzin działalności przyznał mu oceny bardzo dobre. Noty te zweryfikowała komisja powołana przez dziekana, uznając, że działalność naukowa pracownika zasługuje na ocenę bardzo dobrą, dydaktyczna – na dostateczną, a organizacyjna – na dobrą.

W konsekwencji za okres od lutego 2002 r. do stycznia 2006 r. nauczyciel uzyskał końcową ocenę dostateczną….

Sąd Najwyższy podkreślił, że ustalenie, iż inni pracownicy byli oceniani według podobnych zasad, a ich noty też były w późniejszym etapie weryfikowane, nie oznacza, że zarzut naruszenia dóbr osobistych jest bezpodstawny.

SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Reklamy

Wysoka średnia ocen ze studiów zmniejsza prawdopodobieństwo regularnej pracy.

Pilotażowe  Badanie Absolwentów UW

Barbara Jancewicz – Pracownia Ewaluacji Jakości Kształcenia UW

 Wady i zalety studiów
wady

Mało zajęć  praktycznych
• Oderwanie od  rynku pracy
• Zbyt duża liczba  studentów
• Brak perspektyw po ukończeniu studiów
• Biurokracja i koszt studiów

Wysoka średnia ocen ze studiów zwiększa szanse na  kontynuowanie edukacji, a zmniejsza prawdopodobieństwo
regularnej pracy.
• Jedyna cecha, która wpływa negatywnie zarówno na szanse  pracy regularniej, jak i na szanse studiowania to posiadanie dzieci.

 

Studenci nie ryby. Muszą mieć głos.

Studenci nie ryby. Muszą mieć głos.

Dziennik Polski, 14.01.2012

EDUKACJA. Uczelnie przekonują studentów do wystawiania opinii wykładowcom

„Nie nabieraj wody w usta” – pod takim hasłem Uniwersytet Jagielloński zachęca studentów do oceniania wykładowców.

Wykładowca wysoko oceniany przez studentów – zwolniony

Dr Kessler zredukowany. Studenci protestują

Gazeta Wyborcza, Zielona Góra -Łukasz Woźnicki 25.10.2011
Kilkudziesięciu studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego protestuje przeciw zwolnieniu dr. Ryszarda Kesslera. Władze uczelni nie przedłużyły z politologiem umowy, bo ma za mało publikacji naukowych. W instytucie są jednak wykładowcy, którzy mają mniej punktów za publikacje naukowe niż Kessler…
…- Apelujemy do pana rektora o rozwagę i niepozbywanie się dr. Ryszarda Kesslera. Jest jednym z najbardziej cenionych wykładowców. To nietuzinkowy nauczyciel akademicki, dobry człowiek i przyjaciel studentów, znany w Polsce specjalista od marketingu politycznego. Ten ruch kadrowy osłabi instytut politologii i Uniwersytet Zielonogórski – napisali w liście do rektora Uniwersytetu Zielonogórskiego studenci i absolwenci politologii. Pod pismem podpisało się 20 osób. Podobne listy skierowali do władz uczelni także studenci III, IV i V roku studiów dziennych, a także zaocznych……Kessler szczyci się wysokimi ocenami za dydaktykę, jakie od wielu lat wystawiają mu studenci. Choć nie sprawdza obecności na zajęciach, ma wysoką frekwencję, a na studiach zaocznych 100-procentową. W liście do rektora piszą o tym studenci. – To dlatego, że prowadzę zajęcia w sposób niekonwencjonalny. Zachęcam studentów do komentowania i występowania podczas moich wykładów. Uważam, że student powinien kończyć studia mając własne poglądy, a także potrafiąc je przedstawić i obronić – mówi Kessler….

Bez rzetelnego procesu oceny zgłaszanych wniosków cała idea konkursowego finansowania nauki w Polsce stanie pod znakiem zapytania

Manowce taniego państwa

Gazeta Wyborcza, Andrzej Jajszczyk 2011-06-01

Znaczny wzrost nakładów na badania może nie przynieść spodziewanych efektów, gdy zabraknie środków na mądre ich podzielenie między naukowców….

…Nie da się ukryć, że bez rzetelnego procesu oceny zgłaszanych wniosków cała idea konkursowego finansowania nauki w Polsce stanie pod znakiem zapytania. Proces taki wymaga rozsądnego zwiększenia zatrudnienia w agencjach grantowych, a także posiadania odpowiednich środków na pokrycie wynagrodzeń ekspertów zewnętrznych. Tego, niestety, nie gwarantują obecne plany budżetowe. Byłoby niepowetowaną stratą, gdyby trącący populizmem postulat zmniejszenia kosztów administracji spowodował, że zwiększone środki na finansowanie nauki nie zostaną właściwie podzielone, a następnie nie będzie możliwe nadzorowanie poprawności ich wydawania.

System sprawia, że prostytuują się wszyscy zainteresowani

Ja udaję, że wykładam, studenci – że się uczą

Paweł Chełchowski, Alert24.pl; Wawrzyniec Zakrzewski, TOK FM,09.03.2011

W chwili, gdy miałem wpisać do indeksów oceny niedostateczne, były tam już wpisane oceny lepsze, zaliczające – mówi nam dr Robert Filipkowski, który uczył na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Jest jednym z wykładowców, który po naszych tekstach o „psuciu edukacji” zdecydował się otwarcie opowiedzieć o presji, jaką na niego wywierały władze uczelni.

Zbigniew Marciniak z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa, zapowiedział dziś w Radiu TOK FM, że jego resort przeprowadzi kontrolę we wszystkich uczelniach dotąd przez nas opisywanych.

System sprawia, że prostytuują się wszyscy zainteresowani

O presji władz uczelni – Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie – opowiada nam dr Robert Filipkowski:

– Rozmowy były prowadzone, gdy władze wydziału zaczęły obawiać się, że część studentów otrzyma ode mnie oceny niedostateczne. Pani prodziekan i opiekun roku bardzo nalegali, bym takich ocen nie stawiał – opowiada dr Filipkowski. Nie uległ presji, ale już wtedy zdecydował że wraz z końcem roku akademickiego zrezygnuje z dalszej pracy na APS. Oceny do indeksów miał jednak wpisać i część studentów, zgodnie z obawami władz uczelni, miała dostać niedostateczny. Ale nie dostali. – W momencie, kiedy je wpisywałem były tam już wpisane oceny lepsze, zaliczające.

– „Dostajemy pieniądze z Unii, dostajemy programy, dlatego ważne jest, żeby wszyscy byli zadowoleni.” – takie tłumaczenia słyszałem – ciągnie Filipkowski i nazywa tę sytuację zbiorową fikcją. – Ja udaję że wykładam, studenci udają, że się uczą. Tylko pieniądze są prawdziwe.

Jego zdaniem warunki wymuszają na uczelniach dążenie do tego, by studentów było coraz więcej, a to prowadzi do spadku jakości nauczania. -….

„To patologia. Zleciliśmy kontrolę na uczelniach”. Ministerstwo o nieprawidłowościach

To patologia – powiedział na antenie Radia TOK FM Zbigniew Marciniak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego o opisanych przez nas nieprawidłowościach na niektórych uczelniach wyższych. – Zleciliśmy już kontrole – dodał. Czekamy na szczegóły od ministerstwa – kiedy i jakie uczelnie będą kontrolowane….

Od 35 lat jestem nauczycielem akademickim. I wiem, że to nie są typowe rzeczy. To patologia. To jest skutek umasowienia kształcenia. Przez wiele lat uczelnie pracowały w sytuacji luksusowej – zbieraliśmy 10 proc. najlepszej młodzieży, przyjmowaliśmy na studia i marudziliśmy jaka to kiepska młodzież. Dzisiaj uczymy w wielu uczelniach, ignorując fakt, że jest to młodzież o bardzo zróżnicowanych uzdolnieniach. Część kadry się zagubiła – mówi Marciniak.

Potrzebna zmiana ustawy?

– Zdajmy sobie sprawę z rozmiaru systemu: 100 tys. nauczycieli versus 1 mln 900 tys. studentów. W takiej społeczności patologie są rzeczą nieuchronną – podkreśla.

Dyskusja w sprawie poziomu doktoratów i habilitacji w gdańskiej AWFiS

Dyskusja w sprawie poziomu doktoratów i habilitacji w gdańskiej AWFiS

Forum Akademickie , 2010,3

ZUPEŁNIE INNY WIZERUNEK

prof. dr hab. Roman Maciej Kalina, Wydział Wychowania Fizycznego Uniwersytet Rzeszowski

Na jakiej podstawie dr Marek Wroński (Zawieszone uprawnienia, „FA” 1/2010) wie ponad wszelką wątpliwość, komu pozytywna ocena pracy promocyjnej z dziedziny nauk o kulturze fizycznej – jak twierdzi: „absolutnie” – się nie należy? i jaką ma delegację do nazywania dorobku innych ludzi „doktoratowymi gniotami”?

NAJLEPIEJ ZASTRZELIĆ POSŁAŃCA…– dr n. med. Marek Wroński

Ze zdumieniem przeczytałem polemikę prof. dr. hab. Romana M. Kaliny z Uniwersytetu Rzeszowskiego na temat mojego artykułu Zawieszone uprawnienia („FA” 1/2010). Przedstawiłem tam (na podstawie udostępnionych mi dokumentów) wyniki kontroli przeprowadzonej przez Sekcję Nauk Medycznych Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów, która dotyczyła prawidłowości nadawania doktoratów i habilitacji na Wydziale Wychowania Fizycznego Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Podsumowując tę kontrolę Prezydium CK uznało, że połowa skontrolowanych doktoratów i habilitacji jest poniżej minimum wyznaczonego przez polskie standardy naukowe….

W swoim artykule nie krytykuję ani nie odnoszę się do profesorskich osiągnięć naukowych i organizacyjnych wielkich nazwisk polskiej nauki o kulturze fizycznej. Wskazuję jednak palcem profesorów, którym zdarzyło się „przymknąć oko” na dysertacje, których przepuścić nie powinni…