Patologie akademickie po reformach – nowa książka

Patologie - okładka NFA

Patologie akademickie po reformach – Józef Wieczorek

(do pobrania w pdf)

Reklamy

Patologie akademickie w październiku 2012 r.

Patologie akademickie w mediach w październiku 2012 r.

 

Kolejnej inauguracji roku akademickiego towarzyszyły manifestacje NSZZ “Solidarność”. ‚Przed gmachem Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie pikietowali związkowcy z Krajowej Sekcji Nauki “S”. Przynieśli ze sobą transparenty: “Stop pozornym reformom”, “Stop dyskryminacji nauki i szkolnictwa wyższego”, “2008-2012 – zapaść nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce”. (Nauka ledwie dyszy-Marcin Austyn, 2.10.2012)

Ale ‚warunkiem wystarczającym do rezygnacji z protestu jest przeprowadzenie zapowiadanych podwyżek. Chodzi o około 6-procentowy wzrost uposażeń…‚. Może zwiększenie zasiłku socjalnego dla kadr akademickich te kadry zadowoli, ale czy wyprowadzi naukę z zapaści ?

Nie dość, że protest mizerny, to i postulaty jeszcze bardziej mizerne. Tym sposobem nie należy się liczyć z wyjściem nauki ze strefy zapaści, nawet jak żądania zostaną spełnione, a kadry spoczną zadowolone.

Na ten spoczynek doczesny zanosi się już wkrótce, bo minister nauki Barbara Kudrycka zapewnia, że ‚ Płace na uczelniach w 2013 roku wzrosną średnio o 9,14 proc. Do 2015 roku nastąpi 30-procentowy wzrost płac ‚( Minister nauki: będą podwyżki dla wykładowców PAP – Nauka w Polsce. 1.10.2012).

Inaczej o inauguracji roku akademickiego na UJ pisze Ryszard Legutko, zauważając słusznie, żeŻałosna potulność okazała się być stanem naturalnym środowiska.’ (“Tępienie Zyzaków” jest dobrodziejstwem znacznie większym, niż autonomia uczelni, jej reputacja oraz etos akademicki Ryszard Legutko – wpolityce.pl, 2.10.2012). No cóż, jaka uczelnia, taki etos. ‚..Wczorajsza wizyta Tuska na inauguracji roku akademickiego na UJ – kilka lat po tamtym wydarzeniu [ tj. po naciskach politycznych na życie naukowe UJ w tzw. sprawie Zyzaka – jw] – nie spotkała się ze szczególnym zainteresowaniem mediów i to nie tylko z tego powodu, że inauguracje raczej nie zawierają elementów sensacyjnych. Tylko ludzie skrajnie naiwni mogli przypuszczać, że coś się stanie i jakiś śmiałek wypomni premierowi tamte czyny oraz zażąda wyjaśnień wobec całej społeczności akademickiej. Nikt niczego nie wypominał i niczego nie żądał. Nikt nie napomknął nawet o tamtym skandalu, który przecież nie był postrzegany jako skandal nawet wtedy, gdy się wydarzył.’

Kazimierz Michał Ujazdowski apeluje do rządu o wycofanie przepisów nakazujących opłaty za studia na drugim kierunku, (Apeluję do minister Kudryckiej o wycofanie przymusu opłat za studia na drugim kierunku i podtrzymuję wniosek do Trybunału Konstytucyjnego – Kazimierz Michał Ujazdowski – wpolityce.pl 2.10.2012) argumentując ‚ wprowadzone przez rząd PO przepisy ustanawiające przymus opłat za studia na drugim kierunku przynoszą opłakane rezultaty. W praktyce uderzają w zdolnych studentów chcących uzyskać spluralizowane wykształcenie – bardzo cenione na rynku pracy…’. Czy minister wykaże, że jest inaczej ?

Tymczasem minister zapowiada nowe projekty, które podobno mają poprawić jakość kształcenia “Wprowadzamy podstawowe narzędzie, czyli dotację stacjonarną, która będzie zależeć od jakości kształcenia i tego, aby nie było masowości. W tej dotacji będziemy brali pod uwagę dostępność studentów do wykładowcy. Nie może być tak, że 300 studentów przypada na jednego nauczyciela akademickiego” – powiedziała prof. Kudrycka. Projekt jest aktualnie w konsultacjach społecznych…..(Kudrycka: Wprowadzamy dotację stacjonarną, która ograniczy “masowe” kierunki studiów –Dziennik -Gazeta Prawna.2.10.2012) .

Jak widać, w tym projekcie nie bierze się pod uwagę przywrócenia na uczelnie wykładowców, którzy byli dostępni dla studentów i potrafili ich naukowo uformować, co ich jednak wykluczyło i wyklucza do dziś z patologicznego systemu. Takiego ‚algorytmu’ projekt nie przewiduje, więc jakim cudem jakość się poprawi, skoro nadal jakość jest źle widziana na uczelniach.

Po likwidacji w III RP zakładów przemysłowych produkujących stal czy buty, o jakiejś jednak wartości, największymi pracodawcami stały się uczelnie produkujące dyplomy, z tym, że często bez wartości ( lub o niskiej wartości), z wyjątkiem wartości finansowej (też na ogół niezbyt wysokiej) przynoszonej kadrze te dyplomy produkującej. Obecnie jednak strach ogarnia te kadry, bo idzie niż demograficzny i produkcja dyplomów ani chybi spadnie ‚Wymusi to cięcie etatów na uczelniach. Pracę straci wiele osób… ‚ (Niż demograficzny zrujnuje uczelnie i budżet Krakowa- Arkadiusz Maciejowski, Dziennik Polski, 3.10.2012). Większość tej kadry do niczego się nie nadaje, tylko do produkcji dyplomów bez wartości, po uzyskaniu których skala niżu jeszcze się zwiększa, bo ich odbiorcy wyjeżdżają za granicę i tam na zmywakach pracują i tam się rozmnażają, podnosząc wskaźniki demograficzne i przynosząc dobrobyt swoim pracodawcom. Skoro nasze elity taki system stworzyły i go broniły dla własnego, tymczasowego dobra, to od kogo teraz oczekują ratunku ? – od ofiar tego systemu ?

Mimo ustawowej walki z nepotyzmem na uczelniach zakorzeniony od lat nepotyzm na uczelniach ma się znakomicie, szczególnie gdy dotyczy członków rządu z nepotyzmem walczącym (Kariera akademicka córki D. Tuska? A w tle bohater „listy min. Macierewicza”, walka z religią w szkole,, postkomuniści, „kapitał radziecki” i… cień b.szefa WSI – Piotr Bączek -wpolityce.pl 3.10.2012) . Niektórzy zadają sobie pytania ‚ Co więc robi córka premiera Tuska – w uczelni Viamoda Industrial, w której „kanclerzuje” dr Piotr Mochnaczewski, były postkomunistyczny poseł, „ofiara” lustracji, inicjator powstania fundacji z „radzieckim kapitałem”, dyrektor MSWiA za czasów rządu Leszka Millera, były rektor uczelni, w której wykładał gen. Dukaczewski i dobry znajomy Sławomira Wiatra? ‚ przypuszczając, że ‚przedstawiciele obecnego establishmentu rządowego tak bardzo zrośli się towarzysko, biznesowo i „naukowo” ze środowiskiem postkomunistycznym, że uważają je za swoje… ‚ , Niestety brak pozytywnego oczyszczenia środowiska akademickiego u zarania III RP determinuje jego degrengoladę i po ponad 20 latach.

Po prostu ludzie odczuwają, że jestDuszno na uniwersytecie (Mateusz Matyszkowicz, Gazeta Polska Codziennie, 3.10.2012) a Słabość polskiego sytemu edukacji oraz niemoc polskiej nauki są dla dużego kraju w centrum Europy śmiertelnym zagrożeniem…‚ To pozytywne, że część naszego społeczeństwa takie zagrożenie widzi – szkoda, że nie jest to część decydencka i nadal brakuje woli dokonania głębokich reform akademickich, a ‚system awansu akademickiego, etatowe skostnienie uczelni i kolesiostwo blokują wejście młodego pokolenia na uniwersytety ‚. Co gorsza ‚ tracimy także studentów. Dziś odnośnikami intelektualnymi jest dla nich niedouczona i lękliwa kadra, której praca akademicka polega na mantrowaniu wiedzy zawartej w nielicznych przeczytanych podręcznikach. Złe wzorce zostają powielone. Uniwersytety spadają w rankingach, ale kadra jest zadowolona. Swoją robotę odwala. Nasze uczelnie nie są poważane, ale rządu to nie martwi, grunt, że naukowcy nie podskakują.’

No cóż, trudno się z tym nie zgodzić, skoro od lat podobnie piszę choć jestem krytykowany co najmniej od lat 80-tych ubiegłego wieku – że podskakuję, przez tych co nie podskakują i dzięki temu mają dożywotne posady w polskim patologicznym systemie akademickim.

Pojawiła się podobno niezależna oddolna inicjatywa – Ruch Obywatele Nauki (ON) (Obywatele Nauki – zmiany zaczynają się od dołu –Anna Ślązak , PAP – Nauka w Polsce, 1.10.2012), która chce ‚doprowadzić do społecznej debaty na temat stanu i przyszłości nauki w Polsce’. Niestety, co sprawdzałem, wcale nie chce debatować z oddolną, niezależną inicjatywą jaką jest Niezależne Forum Akademickie powstałe w 2004 r. i debatujące od lat na temat stanu i przyszłości nauki w Polsce i zamieszczające mnóstwo materiałów na swoich stronach internetowych, do których nowa inicjatywa jakoś nie chce się odnieść. Inicjatorzy ON piszą, że ‚ Trzeba się zastanowić nad wszystkimi wątkami – finansowaniem nauki, transparentnością procedur, prowadzeniem badań, współpracą z biznesem, edukacją czy modelami kariery naukowej ‚ czyli o tym, co od lat robi NFA i co jest znane w środowisku akademickim, tak krajowym, jak i wśród Polonii akademickiej. Podobno jednak ‚Środowisko naukowe nie jest – jak się je często postrzega – zamknięte, zadowolone ze status quo. Istnieje wola i gotowość do samooczyszczenia i likwidacji patologii” – przekonuje dr Pieniądz.’ Rzecz w tym, że dokumentacji tego poglądu nie ma, stąd przekonania o jego słuszności też nie ma. Wnioski z wieloletnich debat nad środowiskiem i patologiami prowadzone przez NFA ( i autora tego tekstu – obywatela nauki), są zdecydowanie odmienne. Szkoda, że ON(i) nie chcą z nimi dyskutować. Nie jest to jakaś osobliwość.

Na KUL zaproszono do dyskusji na IV Kongres Kultury Chrześcijańskiej prof. Zygmunta Baumana ‚Czym kierowali się organizatorzy zapraszając na kongres mający w nazwie słowo chrześcijański, osobę o tak kompromitującym życiorysie? Major Bauman, mimo iż obecnie jest przedstawiany jako mistrz słowa i badacz postmodernizmu o fizjonomii brytyjskiego dżentelmena, ma w swoim życiorysie działalność, którą żaden dżentelmen nie powinien się zajmować…. ‚(KUL: Kongres otwarty na piewców komunizmu – Polonia Christiana,1.10.2012). No cóż, nie jest to pierwszy kongres, na który prof. Zygmunt Bauman (http://lustronauki.wordpress.com/2008/10/17/zygmunt-bauman-socjolog-z-kbw-jako-agent-sejmon-represjonowany-w-1968-r/) jest zapraszany, gdy inni są z debaty wykluczani, lub co najmniej na kongresach niepożądani ( http://blogjw.wordpress.com/2012/03/05/i-jak-tu-budowac-nauke-na-takim-fundamencie/).

Minister Kudrycka, podczas uroczystej inauguracji roku akademickiego zaznaczyła “Uczelnie muszą dokonać rewizji własnej misji i celów, i same zdecydować, czy chcą być rozliczane z osiągnięć naukowych – mierząc się ze światową elitą w nauce – czy raczej wolą kształcić praktycznie, a więc tak, by absolwenci, dzięki praktycznym umiejętnościom, stanowili bezpośrednią wartość dla pracodawców” postulując aby oddzielić uczelnie badawcze od zawodowych (Kudrycka: Należy oddzielić uczelnie badawcze od zawodowych – Dziennik Gazeta Prawna, 4.10.2012). Tym sposobem zawód jaki sprawia społeczeństwu obecny system akademicki byłby mniejszy, a przygotowanie absolwentów uczelni do potrzebnych zawodów- lepsze. No cóż, wiele naszych uczelni to w gruncie rzeczy szkoły zawodowe, tylko że nie potrafiące przygotować absolwentów do życia zawodowego.

Rzeczpospolita alarmuje, że dane o uczelniach są tajne (Tajne dane uczelni – Jolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 5.10.2012). ‚Spośród 115 uczelni należących do Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich aż 33 (28 proc.) nie ma Biuletynu Informacji Publicznej (BIP)’. ‚ Uczelnie uchylają się też od uwzględniania wniosków o dostęp do informacji publicznej. ‚ Nie wiadomo jednak skąd się wzięła opinia o tym, że ‚Są jednak uczelnie, które same z siebie zamieszczają wszystkie ważne informacje’, do których zaliczono Uniwersytet Jagielloński. Jak wielokrotnie dokumentowałem na swoich stronach internetowych – UJ, ani sam z siebie, ani wobec roszczeń informacyjnych obywateli wychodzących wręcz z siebie, ważnych, ale niewygodnych dla siebie informacji po prostu nie ujawnia i nic sobie z tego nie robi. Jak będzie za to chwalony to na pewno swej polityki (dez)informacyjnej nie zmieni.

Jak wiadomo pensje na uczelniach są niskie, niemal głodowe, jak często czytamy/słyszymy w mediach. Tym niemniej pensje (z dodatkami) profesorów, a tym bardziej rektorów są całkiem kuszące i co więcej tradycyjne (Rektor z największa pensją – dostanie 21,6 tysięcy zł –Paweł P. Reszka -Gazeta Wyborcza – Lublin, 8.10.2012). Wysokie wynagrodzenia rektorów tłumaczy się ‚szerokim zakresem obowiązków i dużą odpowiedzialnością w związku z podejmowaniem decyzji’. Niestety brak informacji o odpowiedzialności rektorów za poziom uczelni, z ewentualną obniżką dodatków w przypadku gdy z wykonywaniem obowiązków nie dają sobie rady.

Wiele uczelni przeznacza część swoich środków na zakup programów antyplagiatowych, jako że z mojego darmowego programu (Darmowy program antyplagiatowy, czyli karanie plagiatofilii i nagradzanie plagiatofobii http://wobjw.wordpress.com/2009/12/31/darmowy-program-antyplagiatowy) jakoś nikt nie chce korzystać mimo, że zapoznały się z nim dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy zainteresowanych. Uczelnie widocznie wolą być autonomiczne i jak donoszą media ‚ Międzyuniwersyteckie Centrum Informatyzacji (MUCI) pracuje nad stworzeniem bezpłatnej platformy antyplagiatowej dostępnej dla wszystkich uczelni.’ (Bezpłatny system antyplagiatowy –Rzeczpospolita, 18.10.2012) i ‚od przyszłego roku akademickiego szkoły wyższe będą mogły 
za darmo sprawdzić, 
czy student napisał pracę magisterską samodzielnie’. Widocznie uczelnie nie planują zatrudniać na uczelniach plagiatofobów, bo wszelakie fobie są źle u nas widziane. Zobaczymy czy ilość plagiatów spadnie jak platforma zacznie działać. Ja optymistą nie jestem.

Dosadnie o obecnym systemie akademickim, dzięki któremu mamy najwyższy w Europie odsetek posiadaczy wyższego wykształcenia, wyraził się znany publicysta – Rafał Ziemkiewicz (Śmieciowa generacja-R. Ziemkiewicz – interia.pl 19.10.2012). Śmieciowe są dyplomy, śmieciowe są umowy, śmieciowe są autorytety, więc i generacja III RP może być zwana śmieciową. Miłe to nie jest, ale od prawdy za bardzo nie odbiega.

Nie tylko naukowcy, ale i dziennikarze mają problemy z etyką. Ostatnio dekalog etyczny dziennikarza opracował Maciej Iłowiecki. Widać, że z zasadami dziennikarzy jest krucho, bo w 10 zasadach nie udało mu się zmieścić. Mimo, że to dekalog – liczy jednak 17 zasad. ( Etyka dziennikarza. Promocja książki Macieja Iłowieckiego „Pilnowanie strażników”solidarni2012 – 21.10.2012). Podobnie jak naukowcy, dziennikarze mają służyć prawdzie i niestety z tej służby często się nie wywiązują. No cóż, dziennikarze kształcą się, a czasem pracują na uczelniach, które kodeksów etycznych mają co nie miara i równie wiele (a może nawet więcej) patologii wynikających z ich nieprzestrzegania.

Tym niemniej zdarzają się tacy naukowcy, którzy przypominają Każdy z nas ślubował w ślubowaniu doktorskim, że będzie dociekał prawdy nawet wtedy, kiedy nie będzie ona wygodna dla wielu ludzi.‚ i starają się te śluby realizować w życiu. Ale łatwo nie jest ( Naukowcy wyręczają władze. Chcą badać katastrofę smoleńską. Umożliwcie im to! –Marek Pyza – wpolityce,pl 23.10.2012).

Ze ślubowaniami studenckimi, też bywają kłopoty. Gdy jeden z nowych studentów ‚świetnie zdał egzaminy, ale odmówił ślubowania „wierności ideałom humanizmu” ASP zamknęła przed nim drzwi’. ( Nie ślubujesz, nie studiujesz –Wojciech Wybranowski, Rzeczpospolita, 22.10.2012) . ‚poseł Andrzej Jaworski (PiS), członek Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. – Opisywana przez „Rz” sprawa przypomina mi działania władz niektórych uczelni w PRL uzależniających prawo do nauki od ślubowania wierności socjalizmowi. Jaworski zapowiedział, że zwróci się z interpelacją do premiera. ( Sprawa ślubowania studenta jak za PRL –Wojciech Wybranowski-Rzeczpospolita, 24.10.2012).

Póki co ‚zgodnie z decyzją administracyjną z 13 lipca 2012 r. Gilewicz jest przyjęty na studia. Decyzja ta jednak nie daje mu żadnych praw, np. do chodzenia na zajęcia czy korzystania z pomocy materialnej. Powoduje jedynie, co potwierdza Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z 24 maja 2011 r. ( III SA/Lu 79/2011), nawiązanie stosunku prawnego pomiędzy studentem a uczelnią. ‚( Za brak ślubowania nie można wyrzucić z uczelni, –Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 29.1.2012).

Podobno sytuacja materialna na uczelniach jest trudna, ale profesorowie zręcznościowi jednak sobie radzą. Fakt, że niekiedy wbrew elementarnym zasadom etycznym. Rzadko o tym piszą media, ale czasem piszą. Ostatnio było głośno o takim przypadku Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego odsunął od zajęć profesora, który wymagał od studentów zakupu swojej książki, w zamian za zaliczenie przedmiotu: – Chcemy uniemożliwić szykanowanie studentów – mówią władze uczelni. Profesor został zawieszony, ale… i tak będzie prowadził wykłady.’(Zaliczenie za książkę. Profesor zawieszony, ale dalej wykłada- tvn24, 24.10.2012). bo ‚ Odsunięcie od obowiązków dotyczy bowiem tylko przedmiotu, na którym wykładowca proponował kupno książki’. Taka wykładnia etyki zapewne jest użyteczna dla uczelni, bo nie naraża ją na utratę minimum kadrowego. Gdyby tak wszystkich nieetycznych profesorów odsunąć od wszystkich zajęć to kto by został na uczelni ?

Podwyższenie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na ogół jest źle odbierane przez społeczeństwo, z wyjątkiem części społeczności akademickiej, która protestowała, że jest dyskryminowana, gdyż wiek emerytalny nie był dla niej podniesiony. Zatem rząd realizując politykę przeciwdziałania dyskryminacją wprowadził poprawkę zgodnie z którą i nauczyciele akademiccy będą mogli pracować do 67 roku życia. (Nauczyciel akademicki będzie mógł pracować do 67. roku życia –Dziennik Gazeta Prawna, 25.10.2012). Nie wiadomo jednak czy teraz ci nauczyciele solidaryzując się z innymi pracownikami nie przystąpią do protestów przeciwko wydłużaniu okresu zatrudnienia. W końcu praca nauczyciela i to akademickiego jest ciężka.

Znane są liczne przykłady ekspresowego ‚kształcenia’ prawników po II wojnie światowej, aby sprawnie realizowali instalację systemu komunistycznego i skazywali ‚reakcję’ tak jak sobie życzyli instalatorzy. Dzisiaj prawników mamy moc, niektórzy nawet mówią, że komunizm upadł, a tu okazuje się, że wracamy do ekspresowego kształcenia prawników. Tym razem chęć jak największych zarobków na produkcji dyplomów jest wystarczającym powodem dla takiej patologii (Magister prawa po licencjacie z geografii – Agata Łukaszewicz – Rzeczpospolita, 25.10.2012) ‚Uzupełniające 2,5-letnie studia prawnicze to czysta komercja szkodliwa dla jakości kształcenia – uważają prawnicy.’ Dobrze, że są jeszcze tacy prawnicy, ale czy po studiach 2.5 letnich jeszcze tacy będą ?

Wreszcie i dziennikarze zauważyli to o czym piszę od kilkunastu już lat W Polsce, która podobno bardzo dobrze sobie radzi w dziedzinie informatyki, nie ma centralnej bazy grantów.’ (Naukowa czarna dziura –Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita , 23.10.2012). No cóż, lepiej późno niż wcale, ale gdyby tak media od początku wspierały moją antypatologiczną działalność, to może i tej czarnej dziury by już nie było.
Jak rektorzy przestają być rektorami to zaczynają czasem mówić o uczelniach tak jak jest.
‚Zdaniem prof. Tadeusza Lutego, byłego rektora Politechniki Wrocławskiej, strategia uczelni polegająca na przyjmowaniu jak największej liczby studentów była do przewidzenia. Uczelnie musiały się dostosować do realiów.– Zarabiają na studentach, dlatego by mieć na pensje dla swoich wykładowców, przyjmują ich coraz więcej, nawet kosztem jakości – mówi prof. Luty. Jego zdaniem można to zmienić, ale tylko poprzez korektę sposobu finansowania….’ (Poziom studentów i jakości kształcenia się obniża. Nowy algorytm jakościowy ratunkiem dla uczelni – Klara Klinger ,Dziennik Gazeta Prawna, 26.10.2012). O korektach polityki kadrowej na razie nie ma jednak mowy, więc kto ten poziom podniesie ? Jak się nie podniesie poziom kadry, to i podniesienia poziomu kształcenia nie będzie.

Póki co uczelnie klonują studentów ( Klonowanie studentów –Klara Klinger -Dziennik Gazeta Prawna, 26.10.2012), ale kadra się zbytnio tym nie przejmuje – jak nie zatrudnią kadry zbyt wymagającej od studentów, to uczelnie jakoś sobie radę dadzą.

Marcin Chałupka (Uczelnia to nie supermarket –Marcin Chałupka -Rzeczpospolita, 23.10.2012) zapewnia, że ‚Polski student chciałby posiąść konkretne umiejętności, ale nie ma narzędzi by zmusić uczelnię do ich kształcenia…Bo polski student wobec uczelni ma mniej praw niż klient w supermarkecie.’. Opinia profesorów na ogół jest inna – to studentów nie można zmusić do kształcenia się. Niestety nie ma monitoringu i niezależnych badań tego przeciwstawnego zmuszania. Skutki jednak są opłakane.

Mimo krytyki obecnego systemu Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego twierdzi, że ‚rozwój szkolnictwa niepublicznego i bardzo szeroki dostęp do studiów dla prawie 50 proc. roczników to jedno z największych osiągnięć tych dwóch dekad wolnej Polski’ (Kudrycka: nawet studia na słabej uczelni coś wniosły w życie studentów –onet.pl 27.10.2012) . Tyle, że to osiągnięcie jest ilościowe, a nie jakościowe i bardzo kosztowne. Co więcej odnosi się wrażenie, że im bardziej wykształceni formalnie, tym mniej rozumieją realnie świat, który ich otacza.

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego fundamentalnie się nie zgadza z opiniami, że ‚szeroki dostęp do studiów wyklucza ich wysoki poziom i dobre przygotowanie absolwentów do potrzeb rynku pracy. Dominują tezy, że lepiej kształcić na studiach elity, bowiem dopiero wówczas zamkniemy drogę do bylejakości. (Studia elitarne i egalitarne – serwis MNiSW, 21.10.2012 – Zdaniem ministra). Minister uważa, ‚że dostęp do edukacji powinien być gwarantowany jak najszerzej. Takie podejście przyświecało władzom państwa na początku lat 90., gdy dopuszczono sektor niepubliczny do kształcenia na poziomie wyższym. Dzięki temu osiągnęliśmy jeden z najwyższych wskaźników rozwoju kapitału ludzkiego w całej UE. Rozpoczynając od 10 procent osób z wyższym wykształceniem w danym roczniku, osiągnęliśmy obecnie poziom niemal 40 procent. To jeden z najistotniejszych sukcesów ostatniego dwudziestolecia.

Takie zróżnicowanie uczelni pozwoli na nakreślenie nowej mapy edukacji wyższej w Polsce, na której wyraźnie zaznaczone będą uczelnie badawcze i uczelnie zawodowe. Ta odmienność szkół pogodzi postulaty egalitaryzmu i elitaryzmu kształcenia. Elitarna nauka będzie bowiem mogła być uprawiana w uczelniach badawczych, w których wysoki poziom kształcenia winien być odbiciem prowadzenia zaawansowanych badań. W ten sposób nie zaprzeczamy temu, że dogłębne naukowe poznanie pozostaje elitarnym przywilejem najbardziej utalentowanych, kreatywnych i dociekliwych osób, które mogą podążać za wybitnymi naukowcami-mistrzami.’

Co prawda taki podział uczelni umożliwia znowelizowane w 2011 roku prawo o szkolnictwie wyższym i uczelnie już dziś mogą kształcić na dwóch profilach – ogólnoakademickim albo zawodowym, ale to same uczelnie muszą wybrać profil kształcenia, bo ‚ minister nauki i szkolnictwa wyższego nie może żadnym dekretem narzucić uczelni roli, jaką chce ona odgrywać w przestrzeni edukacyjnej.’ A więc chyba chodzi o to aby uczelniom chciało się chcieć.

Prof. Kudrycka informuje, że ‚rząd już w poprzedniej kadencji realizował długoterminową strategię rozwoju poprzez zmiany w systemie nauki i szkolnictwa wyższego. Żaden sektor nie został tak głęboko zreformowany jak ten’. Co więcej ‚ resort podejmuje starania, dzięki którym nowy system kariery naukowej będzie bardziej przejrzysty, pozbawiony nepotyzmu, a konkursy na uczelniach staną się bardziej otwarte na wszystkich pracowników naukowych…’ (Minister Kudrycka o efektach reform i priorytetach resortu- serwis MNiSW, 21.10.2012). Może tak będzie, ale na razie tak nie jest i nie ma nawet monitoringu (chyba poza tym) tego jak ten system działa naprawdę.

Naukowcy, beneficjenci systemu, często chowają głowy w piasek, ale część z nich ostatnio podniosła głowy (Naukowcy o przyczynach katastrofy-Marek Pyza , Rzeczpospolita,28.10.2012). ‚Ludzie nauki podnieśli głowy i szeroko otworzyli furtkę do wyjaśnienia tragedii 10 kwietnia 2010 r. Trzeba przez nią wypchnąć kłamliwych propagandystów, a wpuścić tych, którzy nie boją się prawdziwych badań. Komitet inspirujący i doradczy Konferencji Smoleńskiej składa się już z przeszło stu naukowców reprezentujących kilkadziesiąt instytutów z ponad 20 uczelni, również zagranicznych. To ogromna grupa ludzi z autorytetem naukowym, spoza polityki, których konsekwencja i zaangażowanie w wyjaśnienie tragedii 10 kwietnia jest tyleż powodem do dumy, co również wstydu…..’ . No więc może jednak nauka w Polsce sama podniesie się z upadku ?

Adam Socha („Obarkowo” forever? Adam Jerzy Socha – Debata,22.10.1012) tak komentuje znaną sprawę Piotra Obarka z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiemu ‚ Trwająca 12 lat kariera pana Piotra Obarka nie byłaby możliwa w zdrowym środowisku. W dobrze funkcjonujących organizacjach, opartych na przejrzystych zasadach, eliminacja takich osób, jak Piotr Obarek, następuje szybko i niejako automatycznie. Tutaj tak się nie stało. Przeciwnie, profesorowie, którzy podnieśli protest, przegrali i musieli odejść. Świadczy to o tym, że organizm uniwersytecki pozbawiony jest przeciwciał, a system kreowania elity uniwersyteckiej spośród najlepszych merytorycznie i moralnie (cręme de la cręme), coraz bardziej szwankuje. Dotyczy to wszystkich uczelni, nawet tych najbardziej renomowanych. ‚ I dalej To głównie z powodu doprowadzenia do upadku uniwersytetów, upada nasze państwo! Skoro na uniwersytecie niszczy się elitę niezależnych, światłych, mądrych i etycznych profesorów, a ich miejsce zajmują mierni, bierni, ale wierni władzy, to skąd naród ma mieć światła i mądrą elitę? ‚

Ta opinia zgodna jest z tym co od dawna piszę na podstawie obserwacji tego co się dzieje w tzw. renomowanych uczelniach.

I jeszcze jedna opinia z którą trudno się nie zgodzić (Rzecz wstępna –Bartłomiej Radziejewski Rzeczy wspólne nr.10,2012)

‚uniwersytet sam się degraduje, godząc się na rezygnację z kształtowania charakterów i wiedzy na rzecz umiejętności, na podważenie idei prawdy, na hiperspecjalizację…..W Polsce jest pod tym względem szczególnie źle, zwłaszcza z powodu konsekwentnie prowadzonej przez wszystkie rządy po 1989 r. polityki umasowienia, która wkrótce ma nam dać najwyższy na świecie odsetek absolwentów tego, co zostało z dawnych uczelni.’

Poziom kształcenia w szkołach niższych jest uważany za kiepski. Trudno żeby było inaczej, skoro ‚Jedna trzecia nauczycieli nie podnosi swoich kompetencji, mimo że mają na to zapewnione środki finansowe’ (NIK o kształceniu i doskonaleniu zawodowym nauczycieli – serwis NIK 30.10.2012) . ‚NIK skontrolowała także siedem uczelni wyższych, w których przygotowywano studentów do zawodu nauczycielskiego. W trzech z nich zaniżano wymiar godzin w grupie przedmiotów pedagogicznych i kierunkowych oraz nie wyodrębniono ich w planie studiów. W jednej uczelni nie zapewniono praktyk nauczycielskich w wymaganym zakresie. W trzech szkołach nie funkcjonował nadzór nad ich przebiegiem. Prawie połowa studentów ankietowanych przez NIK (1.452 respondentów) stwierdziła, że zajęcia psychologiczno-pedagogiczne nie przygotowują ich dostatecznie do rozwiązywania problemów wychowawczych, z jakimi przyjdzie zetknąć im się w szkole.’

No więc chyba jest tak jak ja piszę. Jak się nie zreformuje należycie głowy systemu – uczelni wyższych, to i szkoły niższe nie wyjdą z zapaści.

Marek Wroński omawiając kolejne przypadki plagiatowe dokumentuje, że znajomość prawa nawet wśród akademickich prawników jest kiepska (Nieznajomość prawa szkodzi
 – Marek Wroński
, Forum Akademickie, 10/2012) – ‚Nie mogę się nadziwić, że w Uniwersytecie Opolskim, w którym pracuje radca prawny oraz istnieje Wydział Prawa i Administracji, nikt nie przeczytał dokładnie aktualnych przepisów,i nikt nie zna dokładnie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, zaś powołana rzecznik nie sprawdziła przepisów prawnych, na podstawie których działała.’ .

Mnie to zbytnio nie dziwi, bo dawna wykazywałem, że np. językoznawcy z renomowanego uniwersytetu (UJ) mają podstawowe trudności ze zrozumieniem pospolitych jak by się wydawało słów, a historycy nie są w stanie poznać historii swej uczelni.

Marek Wroński argumentuje ponadto ‚Zasadne wydaje się, aby przy okazji reformy szkolnictwa wyższego stworzyć okręgowe komisje dyscyplinarne, które powinny zapobiegać licznym błędom formalnym popełnianym na szczeblu uczelnianym. Obecność nauczycieli akademickich z innych uczelni w zespołach orzekających wyrugowałaby w dużym stopniu tzw. towarzyskość i uwarunkowania personalne, co jest plagą nie tylko małych uczelni ...’

Jak widać do pozytywnego zreformowania szkolnictwa wyższego trzeba jeszcze wiele pracy. Ale jak spowodować aby uczelnie, wyrosłe z ‚chowu wsobnego’ i zamknięte na element obcy, wpuściły nauczycieli akademickich z innych uczelni do grzebania się w sprawach poukrywanych pod grubymi dywanami ? Trzeba by naruszyć autonomię sitw akademickich. Kto znajdzie na to tyle siły i woli ?

 

Bibliografia

październik

Rzecz wstępna

Bartłomiej Radziejewski Rzeczy wspólne nr.10,2012

 Nieznajomość prawa szkodzi


Marek Wroński
 – Forum Akademickie, 10/2012

1 października

Minister nauki kręci studentami

Artur Grabek – Rzeczpospolita ,  1.10.2012

Minister nauki: będą podwyżki dla wykładowców

PAP – Nauka w Polsce . 1.10.2012

Obywatele Nauki – zmiany zaczynają się od dołu

Anna Ślązak -PAP – Nauka w Polsce, 1.10.2012

KUL: Kongres otwarty na piewców komunizmu

Polonia Christiana,1.10.2012

2 października

Nauka ledwie dyszy

Marcin Austyn, 2.10.2012

Tępienie Zyzaków” jest dobrodziejstwem znacznie większym, niż autonomia uczelni, jej reputacja oraz etos akademicki

Ryszard Legutko – wpolityce.pl, 2.10.2012

Apeluję do minister Kudryckiej o wycofanie przymusu opłat za studia na drugim kierunku i podtrzymuję wniosek do Trybunału Konstytucyjnego

Kazimierz Michał Ujazdowski – wpolityce.pl 2.10.2012

Kudrycka: Wprowadzamy dotację stacjonarną, która ograniczy “masowe” kierunki studiów

Dziennik -Gazeta Prawna.2.10.2012

O nauce w III RP czyli krótkie opowiadanie o posiedzeniu Rady Wydziału

Michał Pluta – prawica.net, 2.10.2012

3 października

Niż demograficzny zrujnuje uczelnie i budżet Krakowa

Arkadiusz Maciejowski – Dziennik Polski, 3.10.2012

Kariera akademicka córki D. Tuska? A w tle bohater „listy min. Macierewicza”, walka z religią w szkole,, postkomuniści, „kapitał radziecki” i… cień b.szefa WSI

Piotr Bączek -wpolityce.pl 3.10.2012

Duszno na uniwersytecie

Mateusz Matyszkowicz, Gazeta Polska Codziennie,3.10.2012

4 października

Kudrycka: Należy oddzielić uczelnie badawcze od zawodowych

Dziennik Gazeta Prawna, 4.10.2012

5 października

Tajne dane uczelni

Jolanta Ojczyk – Rzeczpospolita, 5.10.2012

8 października

Rektor z największa pensją – dostanie 21,6 tysięcy zł

Paweł P. Reszka -Gazeta Wyborcza – Lublin, 8.10.2012

9 października

Prof. Turski: znieść w Polsce maturę!

onet.pl 9.10.2012

11 październik

Jak wyłudzić stypendium od uczelni

Dziennik Polski, 11.10.2012

12 października

Studia tracą wartość. Dyplom dziś jak kiedyś matura

Marcin Markowski – Gazeta Wyborcza, 12.10.2012

Naukowcy o słowach Tuska: innowacyjność to laboratoria, ale także ludzie

PAP – Nauka w Polsce, 12.10.2012

15 października

Niemcy: czy minister nauki dopuściła się plagiatu w dysertacji?

onet.pl 15.10.2012

17 października

Uczelnie się sprostytuowały

Anna Morawiec, Rzeczpospolita, 17-10-2012

18 października

Był plagiat, nie było plagiatu? Długa wojna naukowców

Marcin Wojciechowski – Gazeta Wyborcza – Olsztyn, 18.10.2012

Bezpłatny system antyplagiatowy

Rzeczpospolita, 18.10.2012

19 października

Prof. Gliński: “Rozwój zaczyna się od zmian w szkolnictwie, w systemie oświaty, w nauce, kulturze. To jest podstawa rozwoju”

wpolityce.pl 19.10.2012

Śmieciowa generacja

R. Ziemkiewicz – interia.pl 19.10.2012

21 października

Etyka dziennikarza. Promocja książki Macieja Iłowieckiego „Pilnowanie strażników”

solidarni2012 – 21.10.2012

22 października

Nie ślubujesz, nie studiujesz

Wojciech Wybranowski-Rzeczpospolita, 22.10.2012

Obarkowo” forever?

Adam Jerzy Socha – Debata,22.10.1012

23 października

Naukowcy wyręczają władze. Chcą badać katastrofę smoleńską. Umożliwcie im to!

Marek Pyza – wpolityce,pl 23.10.2012

Naukowa czarna dziura

Jolanta Ojczyk – Rzeczpospolita , 23.10.2012

Zaliczenie za zakup książki. Tak profesor sprzedawał swoją pracę

tvn.24 – 23.10.2012

Uczelnia to nie supermarket

Marcin Chałupka -Rzeczpospolita, 23.10.2012

24 października

Zaliczenie za książkę. Profesor zawieszony, ale dalej wykłada

tvn24, 24.10.2012

Zaliczenie za książkę. Uniwersytet interweniuje

Tvn.24 – 24.10.2012

25 października

Nauczyciel akademicki będzie mógł pracować do 67. roku życia

Dziennik Gazeta Prawna, 25.10.2012

Magister prawa po licencjacie z geografii

Agata Łukaszewicz – Rzeczpospolita, 25.10.2012

26 października

Poziom studentów i jakości kształcenia się obniża. Nowy algorytm jakościowy ratunkiem dla uczelni

Klara Klinger –Dziennik Gazeta Prawna, 26.10.2012

Klonowanie studentów

Klara Klinger -Dziennik Gazeta Prawna, 26.10.2012

Kto chce studiować, powinien znać statut uczelni

Rzeczpospolita, 26.10.2012

27 października

Kudrycka: nawet studia na słabej uczelni coś wniosły w życie studentów

onet.pl 27.10.2012

28 października

Naukowcy o przyczynach katastrofy

Marek Pyza – Rzeczpospolita,28.10.2012

Kudrycka: można odnotować modę na studia z zakresu bezpieczeństwo narodowe

onet.pl 28.10.2012

29 października

Za brak ślubowania nie można wyrzucić z uczelni

Jolanta Ojczyk – Rzeczpospolita, 29.10.2012

30 października

NIK o kształceniu i doskonaleniu zawodowym nauczycieli

serwis NIK 30.10.2012

Patologie akademickie w mediach w roku 2012 (III kwartał)

Patologie akademickie w mediach w roku 2012 (III kwartał)

Lipiec

 Uczelniane miłosierdzie


Marek Wroński
-Forum Akademickie 7/8, 2012

Naukawość”, czyli szkodnictwo wyższe

Kamil Krystek, Debata 6(57), 2012

5 lipca

Uniwersytecki biznes w kryzysie

Tadeusz Pomianek, Rzeczpospolita, 5.07.2012

6 lipca

Dyrektor NCBJ zamierza zaskarżyć decyzję resortu nauki

PAP – Nauka w Polsce, 6.07.2012

9 lipca

Praca magisterska na UWM w Olsztynie o ludobójstwie na Kresach 

strona ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, 9.07. 2012

16 lipca

Rząd zapomniał zmienić przepisy: będziesz żyć bez etatu i emerytury

Bożena Wiktorowska -Dziennik Gazeta Prawna,16.07.2012

19 lipca

Eider wraca na Białoruś

Serwis Kuriera Szczecińskiego 19.07.2012

20 lipca

Rektor goni do pracy, ale podwyżki nie będzie

Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza – Wrocław,20.07.2012

Habilitacja prof. Jerzego Eidera z US będzie unieważniona?

Gazeta Wyborcza Szczecin, 20.07.2012

Połowa studentów krytycznie ocenia kompetencje zdobyte na studiach

PAP – Nauka w Polsce, 20.07.2012

Prof. Konacki: ERC prawidłowo wybiera grantowiczów

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska,20.07.2012

24 lipca

Profesor KUL, plagiator nałogowy. Kara? Tylko nagana

Paweł P. Reszka Gazeta Wyborcza Lublin, 24.07.2012

27 lipca

Mamy Uniwersytet! Władze uczelni: radość przez łzy

Gazeta Wyborcza- Radom, 27.07.2012

Nasz wywiad. Prof. Krasnodębski: rządy PO i PSL to rządy zbiorowego przekupstwa. Brano samemu i dawano wziąć innym

wpolityce.pl, 27.07.2012

28 lipca

Uczelnie rozbijają rodziny. Przez Ministerstwo Nauki

Tomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza – Wrocław, 28.07.2012
30 lipca

Rodziny na uczelniach? To nie problem numer jeden

Klaus Bachmann – Gazeta Wyborcza Wrocław, 30.07.2012

Liga naukowa prawie jak piłkarska

Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 30.07.2012

31 lipca

Nepotyzm na uczelniach. Prawo będzie obchodzone

Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza Wrocław,31.07.2012

Polska AD 2012 monarchią dziedziczną?

blogpress.31.07.2012

Skazani na Obarkowo?

Adam Jerzy Socha, Debata, 31.07.2012

Sierpień

Odpowiedź Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie (nie)dobrych praktyk akademickich.

Rzetelność w badaniach naukowych oraz poszanowanie własności intelektualnej


opracowanie przygotowane przez Zespół do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich, który doradza Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Link do publikacji: http://www.nauka.gov.pl/fileadmin/user_upload/ministerstwo/Publikacje/20120806_rzetelnosc_broszura_fin.pdf

1 sierpnia

O nepotyzmie na uczelniach. Kruk krukowi oka nie wykole

Gazeta Wyborcza Wrocław,1.08.2012

2 sierpnia

Gil: Nepotyzm wyrządza szkody nie do naprawienia

Nasz Dziennik, 2.08.2012

Konflikt interesów przy e-podręczniku

Rzeczpospolita, Artur Grabek, 2.08.2012

3 sierpnia

Jak MEN „walczy” z nepotyzmem

Rzeczpospolita,3.08.2012

5 sierpnia

Doktorzy z habilitacją za kierownice autobusów?

Anna Goc – Gazeta Wyborcza- Kraków. 5.08.2012

sierpnia

Prawnik w dwa i pół roku – pierwsze takie studia

Justyna Suchecka, Natalia Mazur, Poznań, Gazeta Wyborcza, 6.08.2012

8 sierpnia

Studia prostą drogą do bezrobocia

Janusz Kowalski -Dziennik Gazeta Prawna, 8.08.2012

Prof. Andrzej Zybertowicz: III RP w osnowie niewiedzy. “Sięgnięto już po rezerwy nieodnawialne”

wpolityce.pl 8.08.2012

11 sierpnia

Dobry student nie dostanie dwóch stypendiów

Rzeczpospolita, 11.08.2012

12 sierpnia

10 studentów politechniki w Opolu zaskarżyło decyzje uczelni do WSA

PAP – Nauka w Polsce, 12.08.2012

13 sierpnia

Uczelnie wytropią absolwenta

Marek Kozubal , Rzeczpospolita, 13.08.2012

Mniej studentów płaci za naukę, uczelnie mają problemy

Klara Klinger – Dziennik Gazeta Prawna 13,08.2012

14 sierpnia

Nowa fala emigracji

Joanna Ćwiek , Rzeczpospolita, 14.08.2012

16 sierpnia

Za pracą wyjechały już 2 mln: młodzi, wykształceni, zdeterminowani. Najlepsi

Janusz Kowalski -Dziennik Gazeta Prawna, 16.08.2012

17 sierpnia

Zaledwie trzy polskie uniwersytety znalazły się na liście 500 najlepszych uczelni świata

Sylwia Czubkowska – Dziennik -Gazeta Prawna, 17.08.2012

26 sierpnia

Jagielloński wyrzuca studentów [list]

Edyta Muszyńska – Gazeta wyborcza, 26.08.2012

Politycy wracają do szkół

Jarosław Stróżyk, Eliza Olczyk – Rzeczpospolita,  26.08.2012

27 sierpnia

Studenci skarżą uczelni

Jolanta Ojczyk – Rzeczpospolita,27.08.2012

28 sierpnia

Wielki zjazd redaktorów gazet akademickich

Ada Chojnowska – Gazeta Wyborcza Kraków,28.08.2012

Instytut Pójdzie Na bruk?

tvn24. – 28.08.2012

Rusza obywatelski projekt monitoringu przykładów kolesiostwa i nepotyzmu

wpolityce.pl 29.08.2012

30 sierpnia

Brońmy Instytutu Pamięci Narodowej

Wojciech Polak – Nasz Dziennik. 30.08. 2012

31 sierpnia

Minister nauki grozi uczelniom wprowadzeniem komisarzy

Aleksandra Pezda- Gazeta Wyborcza – Trójmiasto 31.08.2012

Były rektor AWFiS w Gdańsku: Zmniejszyłem zadłużenie uczelni

Tadeusz Huciński- Gazeta Wyborcza Trójmiasto,  31.08.2012

Oświadczenie byłego rektora AWFiS

blog b. rektora T. Hucińskiego 31.08.  2012

 

wrzesień

 

Co nas nie zabije, to nas wzmocni


Marek Wroński – Forum Akademickie, 9/2012

1 września

Nowy rektor UJ: przyjazna prostota i najwyższa jakość

Iwona Hajnosz – Gazeta Wyborcza Kraków, 01.09.2012

 3 września

Zadania Zespołu ds. Dobrych Praktyk Akademickich w pierwszym półroczu

serwis MNiSW 3.09.2012

4 września

Profesor UO uniewinniony, sędzia gromi biegłego

Izabela Żbikowska- Gazeta Wyborcza – Opole, 4.09.2012
5 września

Andrysiak: Czy każdy nadaje się do studiowania

Andrzej Andrysiak – Dziennik Gazeta Prawna, 5.08.2012

7 września

Kolega z PO doradzi rektorowi UWM. “To nie polityka

Marta Bełza- Gazeta WyborczaOlsztyn,7.09.2012

8 września

Bronisław Wildstein: “Jak długo jeszcze będziesz Katylino nadużywał cierpliwości naszej?”. Jak długo jeszcze

Bronisław Wildstein – wpolityce.pl, 8.09.2012

Rektor UWM bierze na doradcę kolegę z PO. Czy to upolitycznianie uczelni?

wpolityce.pl 8.09.2012

11 września

Naukowy ogon Europy

Piotr Cieśliński – Gazeta Wyborcza, 11.09.2012

Nauczyciel akademicki gorszy od urzędnika. Po ukończeniu 65. roku życia straci etat

DziennikGazeta Prawna 11.09.2012

Uzyskane dyplomy w Unii Europejskiej – na Litwie bezwartościowe

serwis Europejskiej Fundacji Praw Człowieka, 11 .10. 2012

12 września

Skąd się bierze mizeria polskiej nauki?

Piotr Cieśliński – Gazeta Wyborcza, 12.09.2012

NIK o szpitalach-instytutach badawczych

serwis NIK 12.09. 2012

13 wrzesnia

O polskiej nauce 

blog prof. W.Pluskiewicza 13.09.2012

14 września

Skąd się bierze mizeria polskiej nauki? Badacze boją się oceny. Nie walczą o pieniądze

Rozmawiał Piotr Cieśliński- Gazeta Wyborcza,14.09.2012

Jak wyrugować socjalizm z polskich uczelni?

prof. Krzysztof Rybiński|- biznes.pl 14.09.2012

Czy wprowadzenie powszechnego czesnego poprawiłoby poziom kształcenia?

Prof. Stefan Jackowski – biznes.pl 14.09.2012

Nie ma zgody ministra nauki na łamanie praw studentów

serwis MNiSW, 14.09.2012

16 września

Córka premiera wykładowcą

Janina Blikowska – Rzeczpospolita 16.09.2012

17 września

Unia usunęła normy etyczne z dokumentów

Nasz Dziennik, 17 .09. 2012

Nauka w Polsce: Czas wrócić do rozsądku!

Andrzej Kajetan Wróblewski, fizyk, były rektor UW – Gazeta Wyborcza. 17.09.2012
18 września

Wykładowczyni z UJ skazana za pomówienie wygrała z Polską w Strasburgu

Gazeta Wyborcza, 18.09.2012

20 września

Podejrzany dziekan prawa

Rzeczpospolita,20.09.2012

21 września

Kup sobie “magisterkę”

L. Zielińska  – onet.pl 21.09.2012

22 września

Dziennikarze są jedną z najbardziej zdeprawowanych grup zawodowych w Polsce

Stanisław Żaryn –wpolityce.pl 22.09.2012

23 września

List Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Ministra Pracy iPolityki Społecznej

Barbara Kudrycka, Władysław Kosiniak-Kamysz -GW23.09.2012

Wykładowca z ulicy Wiejskiej

Marek Kozubal, Janina Blikowska -Rzeczpospolita, 23.09.2012

24 września

Uczelnie, szukajcie roboty dla absolwentów! List ministrów nauki ipracy

Katarzyna Pawłowska-Salińska – Gazeta Wyborcza, 24.09.2012

Miliony długów uczelni – rektor rezygnuje, rekrutacja trwa

Gazeta.pl 24.09.2012

25 września

Rewolucja na uczelniach. 12 godzin nauki dziennie

Ada Chojnowska, Gabriela Łazarczyk – Gazeta Wyborcza, 25.09.2012
26 września

Rewolucja na uczelniach czy raczej symbol upadku?

Pracownik naukowy -Gazeta Wyborcza – Kraków, 26.09.2012
28 września

Prof. Tukiendorf: “O politechnice ma być głośno”

Rozmawiała Beata Łabutin – Gazeta Wyborcza-Opole,28.09.2012

Były rektor Ryszard Andrzejak stracił habilitację

Tomasz Wysocki- Gazeta Wyborcza Wrocław, 28.09.2012

Przegląd patologii akademickich w maju 2012 r.

Przegląd patologii akademickich w maju 2012 r. ( w mediach)

Józef Wieczorek

Prof. Ewa Nawrocka z Uniwersytetu Gdańskiego przed odejściem na emeryturę postanowiła rozliczyć się ze swoim środowiskiem, które przez lata współtworzyła, wysuwając dość szokującą tezę – ‚wszyscy jesteśmy przestępcami’ (Profesor Ewa Nawrocka: Wszyscy jesteśmy przestępcamiEwa Tomaszewicz, Gazeta Wyborcza, 1.05.2012) i ogłaszając alarm dla środowiska akademickiego. Wcześniej pani profesor starała się ‚ Zdiagnozować sytuację na uczelni, poszukać środków naprawczych. Wysłała list do ponad osiemdziesięciu adiunktów, profesorów, doktorów i pracowników naukowych, w którym poprosiła, by opisali, co ich najbardziej boli i oburza w tym, co się dzieje na uczelniach.’ ale z miernymi skutkami -‚Odpowiedziało dziewięć osób ‚.

Profesor ostro krytykuje zarządzających uczelniami Zarządzający nauką nie wiedzą, że uniwersytety to nie tylko budynki, przeszklone hole i najdroższa aparatura, że to przede wszystkim sprawa ducha i intelektu, sztuka zadawania pytań, szukania odpowiedzi, asja tworzenia, obcowanie z wartościami’ co jest jak najbardziej zasadne .

Pyta co oferuje Uniwersytet swoim studentom? Coraz to nowe kierunki, bo punkty za to są. Kierunki, na których wciskamy im iluzoryczną, nikomu do niczego niepotrzebną, pozorną wiedzę, której oni i tak nie przyswajają, bo już wiedzą i już widzą, że to im się do niczego nie przyda. Uprawiamy wzajemne obrzydliwe, oszukańcze praktyki. My ratujemy swoje etaty, kombinując, skąd by tu jeszcze znaleźć godziny, które nam rektor i ministerstwo każą ograniczać. Studenci nie uczą się i nie umieją się uczyć‚ przedstawiając smutną diagnozę polskiego systemu akademickiego bynajmniej nie oderwaną od rzeczywistością. ( Na naszych uczelniach źle się dzieje. Nowi studenci? DramatRoman Daszczyński – Gazeta Wyborcza – Trójmiasto, 5.05.2012).

Skoro podobne tezy wygłaszam od lat niezależnie, na podstawie faktów/znajomości innych uczelni, instytucji naukowych, to takie opinie powinny dawać sporo do myślenia. Gazeta Wyborcza spopularyzowała wystąpienie prof. Nawrockiej zamieszczone w lokalnej prasie, (Alarm dla Uniwersytetu Gdańskiego ! Sensacyjne wystąpienie prof. Ewy Nawrockiej, Gazeta Świętojańska,28.04.2012r.) całkowicie pominęła jednak swój atak na moją osobę za podobne w wymowie teksty. (Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda2005-01-06 http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=42 ) . Wygląda na to, że w najpopularniejszej wśród środowiska akademickiego gazecie ‚przestawiono wajchę’ .

Co do tezy – ‚wszyscy jesteśmy przestępcami’ , to w żaden sposób nie mogę się zgodzić, bo nijak się ma do mojej działalności i Uważam, że nie jestem przestępcąhttp://blogjw.wordpress.com/2012/05/06/uwazam-ze-nie-jestem-przestepca/). Ja w tworzeniu bagna akademickiego nie brałem udziału, a przeciwko jego tworzeniu protestowałem jeszcze w latach 80-tych, co siłą rzeczy musiało spowodować wykluczenie mnie z systemu bagna trwające do dnia dzisiejszego. Kto narusza strukturę bagna zagraża jego komponentom i musi być usunięty, bo wszyscy pójdą na dno jak reologia bagna się zmieni. Ja w tym kryminogennym procederze tworzenia szamba akademickiego jak określa prof. Nawrocka udziału nie brałem i robiłem wszystko aby tej twórczości zapobiec. Ale ta moja działalność, widocznie niewygodna, została niemal przemilczana, gdy wystąpienie prof. Nawrockiej nagłośnione i to przez media różnych opcji ( “Ogłaszam alarm dla uniwersyteckiej społeczności”. Poruszające, ale i przerażające wystąpienie prof. Ewy NawrockiejwPolityce.pl 4.05.2012). Niby jakim cudem ten system z szamba się wydostanie skoro tych co go nie tworzą nikt znać nie chce ?

Sama prof. E. Nawrocka mówi: ‚.Nie wierzę w żadne reformy ministerialne. Zmiana nie przyjdzie z góry. Jak dotąd, odbywa się wielkie psucie. Poza tym państwo w sposób szczególny pojmuje nowoczesność, te reformy z nowoczesnością nie mają nic wspólnego…..niektórzy są skrajnie nieusuwalni, a inni skrajnie zagrożeni, w tym wypadku adiunkci. Poza tym konkursy na ich stanowiska mają charakter fikcyjny… Osobiście jestem za większą mobilnością międzyuczelnianą kadry…’.Ogłasza się konkursy na całą Polskę, ludzie się zjeżdżają, a przyjmuje się „swojego”, żeby go nie skrzywdzić. To hipokryzja… ( Skończmy z wielkim psuciemEwa Nawrocka, Rzeczpospolita,14.05.2012). Tak, tak się rekrutuje w Polsce kadry akademickie utrzymywane z kieszeni podatnika, domagając się następnie jak największych uposażeń ( skoro już zdobyli etat w ustawionym konkursie to się przecież należy !) i braku jakiejkolwiek kontroli tego co na tym etacie zrobili.

W październiku 2011 roku weszły w życie ustawy akademickie , które m. in. miały przeciwdziałać nepotyzmowi, ale nepotyzm ma się nadal dobrze co dokumentuje przykład Wydziału Sztuki UWM(Obarkowo, czyli rodzina na swoim, Adam Jerzy Socha, Debata, 4/2012). Pracownicymówią:’ Piotr Obarek ma też talent, ale do manipulowania, oszukiwania, intryg, zastraszania i skłócania ludzi. Dzięki tym talentom zrobił karierę zwieńczoną stanowiskiem dziekana. Do tego stołka szedł „po trupach”, usuwając po drodze z Instytutu wybitnych artystów i pedagogów, którzy mu się sprzeciwili. W efekcie, po 20 latach istnienia, Instytut nie ma on ani jednego profesora tytularnego, a to w świetle Statutu UWM oznacza, że Instytut nie ma prawa istnieć.

Kilka przykładów ‚polityki prorodzinnej prowadzonej na Wydziale Sztuki zamienionym w ‚Obarkowo’:

  • ‚ W wydziałowej komisji do spraw oceny nauczycieli akademickich przewodniczącym jest prof. Piotr Obarek, a jednym z członków komisji dr Izabella Janiszewska-Obarek.’
  • ‚Jakub Obarek (syn dziekana) został przyjęty na studia w październiku 2008 roku, już po rozpoczęciu roku akademickiego i dawno po rekrutacji, na podstawie egzaminu wstępnego, który został zorganizowany specjalnie dla niego. W składzie komisji między innymi byli: prof. Stanisław Andrzejewski i dr Anna Drońska.’
  • ‚ W obecnym roku akademickim (obrona miała miejsce w listopadzie 2011) Jakub Obarek ukończył studia licencjackie z wyróżnieniem, przy czym promotorem pracy artystycznej był prof. Piotr Obarek, a recenzentem pracy dr Izabella Janiszewska-Obarek.’

Chciałoby się zapytać – ile takich folwarków funkcjonuje w polskim systemie akademickim ? Ale kogo ? Winno to monitorować Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego mające do pomocy Zespół ds. Dobrych Praktyk Akademickich. Zapytałem czy takie ‚Obarkowo’ to dobra praktyka akademicka ? Do tej pory nie ma objaśnienia. Więc kolejne pytanie – czy to jest dobra praktyka akademicka aby na złe praktyki nie reagować ?

Kodeksy ‚etyczne’ wręcz nakazują reagować, ale kto jak kto, ale to autorzy rozlicznych kodeksów etycznych i członkowie komisji etycznych do reakcji na złe praktyki się nie poczuwają. 

P. Obarkowi jednak grozi nawet pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego. gdyż ‚ Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów podejrzewa, że praca Piotra Obarka została napisana niesamodzielnie. Dlatego naukowcy z warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych jeszcze raz ocenią, czy plastyk zasługuje na stopień doktora…'(Były dziekan wydziału sztuki nie napisał sam pracy?Marcin Wojciechowski, Tomasz Kurs, Gazeta wyborcza- Olsztyn, 13.05.2012).

To, że uczelnie budują się na potęgę widać w każdym mieście akademickim, których mamy co niemiara . Jednym słowem mamy akademicki boom inwestycyjny ( Inwestycyjny boom w polskiej nauce

JACEK KOWALCZYK – Puls Biznesu, 4.05.2012) .’Od wejścia Polskido Unii Europejskiej rząd zainwestował w uczelnie i ośrodki badawcze 18,6 mld zł — wynika z danych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak na polskie warunki — to ogromna kwota.—Polska nauka jeszcze nigdy w historii nie otrzymała tak ogromnego wsparcia…’ .

Rzecz w tym, że mimo to nauka w Polsce niebyt sobie radzi. Może dlatego, że pamiętając o inwestycjach w nieruchomości zapomniano o inwestowaniu w ludzi nauki, z których uczelnie w niemałym stopniu ‚oczyszczono’. 

Media, nawet te, które były jeszcze niedawno negatywnie nastawiane do radykalnych zmian w systemie akademickim zaczynają pisać , ‚Pewne jest jedno. Bez radykalnych zmian w systemie nie ma szans …’…;Milion dla uczelni? To za mało! Zuzanna Kalisiak- Gazeta Wyborcza, 2.05.2012).Każda próba poprawiania obecnego systemu, przestawiania pojedynczych klocków, nie będzie skuteczna, bo problemem jest fundament. Tę układankę trzeba ułożyć od nowa, bo reguły dziś obowiązujące na rynku są inne niż te, gdy tworzono system, który dziś funkcjonuje. Nie pomogą tu również miliony rozdane uczelniom czy najlepszym wydziałom, które można porównać do próby wyciągania się samemu za włosy z bagna. Zmiany muszą być głębokie, by przyniosły zamierzony efekt.’

Czyli mniej więcej to na co ja i środowisko NFA zwracało uwagę przed wielu już laty ‚zasługując’ sobie na miano ‚rewolwerowców’, ‚frustratów’, ‚hunwejbinów’. A gdyby tak , choćby 8 lat wcześniej, przy tworzeniu ustawy, zamiast wyśmiewać, wzięto pod uwagę ‚niestosowne’ postulaty NFA ? Dwa lata temu już wzięto, ale tylko częściowo i chyba pozornie, aby radykalnych zmian nie było. 

Minister Barbara Kudrycka jakby przyznaje rację tym argumentom : mówi – przespaliśmy zmiany ( Co się dzieje z naszymi uczelniami? Minister Barbara Kudrycka mówi: przespaliśmy zmiany – wpolityce.pl,9.05.2012 , Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego: ”Przespaliśmy zmiany, które powinny być wprowadzone dawno temu”Jan Wróbel i Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w Poranku w Radiu TOK FM – 9.05.2012). No cóż, w nauce i edukacji to trzeba mieć wizję i zmianami wyprzedzać inne sfery, a u nas rządowej strategii rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego jak nie było tak i nie ma. 

Coraz częściej i studenci zaczynają dostrzegać, że z uczelniami jest coś nie tak ( Studenci chcą debatować o kształceniu na uczelniachBłażej Strzelczyk- Gazeta Wyborcza – Kraków,8.05.2012). ‚ Marnujemy czas, przygniata nas administracja, nie mamy perspektyw, a profesorowie mówią, że zostaliśmy oszukani – alarmują studenci krakowskich uniwersytetów. Nie siedzą z założonymi rękami. Powołali Nieformalną Wspólnotę Akademicką, która ma zaradzić kryzysowi..’

Narzekają też na wykładowców, którzy po prostu nie są przygotowani do prowadzenia wykładów, ale chyba nawet nie wiedzą, że tych co w sposób odpowiedzialny traktowali wykłady i studentów pousuwano w PRL z uczelni oskarżając o negatywny wpływ na młodzież i w III RP nie dopuszczono (bez protestów studentów) aby na uczelnie wrócili – więc jak może być inaczej ? 

Od dawna podnoszono, że dotychczasowy system kariery naukowej utrudnia rozwój nauki w Polsce. Nowe przepisy obowiązujące od października 2011 r. miały przyspieszyć i uprościć procedury, ale do tej pory tak się nie stało. ‚ …z danych Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów wynika, że przez siedem miesięcy nikt nie uzyskał stopnia doktora i tytułu profesora zgodnie z nowymi przepisami. Stare zasady habilitacji wybrało 120 doktorów, a nowe 100. Z tej drugiej grupy tylko nieliczni otrzymali stopień.. ( Trudniej o doktorat i habilitacjęJolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 2.05.2012) ‚.

Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, powołała zespół ds. zmian w prawie. Jednak nie wiadomo jeszcze , co będzie efektem jego pracy. 

Co jakiś czas media donoszą, o kiepskiej sytuacji finansowej pracowników uczelni, ale czasem odsłaniana jest prawda, gdy ci pracownicy piastują zarazem stanowiska polityczne. W ramach walki polityków o władzę i obywatel ma szanse dowiedzieć się innej prawdy. Okazuje się, że na uczelniach profesor może więcej zarobić niż na stanowisku politycznym np. prezydenta dużego miasta ( Gdzie dorabia prezydent?Dziennik Polski, 10.05.2012). No więc chyba na uczelniach pod względem finansowym nie jest tak źle jak pod względem moralnym. 

Poczytajmy co pisze na swoim blogu prof. W. Pluskiewicz o jednej z bardzo licznych patologii uczelnianych

– konkursach ‚ ( Konkursy na stanowiska kierowniczeblog. prof. W. Pluskiewicza 9.05.2012)

‚Postępowania konkursowe wzbudzały duże emocje od zawsze. Formułowano zarzuty podważające prawidłowość postępowania konkursowego czy podejrzewano komisje o stronniczość. Znaczna część tych zarzutów wynikła z wadliwych zapisów prawnych obowiązujących w naszej uczelni. Ale takich manipulacji jakie obserwowaliśmy w ostatnich latach nie było dawniej. Konkursy w Katedrach Ginekologii i Położnictwa, Chirurgii Stomatologicznej oraz Kardiologii zapisały się w najnowszej historii uczelni, jako niekończący się ciąg manipulacji, kombinacji, dziwnych manewrów mających na celu niedopuszczenie do rozstrzygnięć niezgodnych z oczekiwaniami władz. Władze uczelni reprezentowane przez Dziekanów obu wydziałów lekarskich z uporem godnym lepszej sprawy stosowały wszelkie możliwe chwyty. To powodowało opór społeczności akademickiej wobec jawnego naruszania prawa. Te wydarzenia to jedna z najczarniejszych kart zapisanych przez ustępujące władze.
Uważam, że to problem, wobec którego stanie nowy rektor. Co zrobić, by procedura konkursowa zapewniała sukces najlepszym kandydatom zamiast tym, którzy są jedynie bliskimi sojusznikami władzy?’

Monitoringu postępowań konkursowych chyba nie ma i opinii /reakcji ministerialnego Zespołu ds. Dobrych Praktyk Akademickich – też nie, więc manipulacje i fikcje konkursowe mają dobry klimat , gorzej jest z klimatem pracy akademickiej. 

Podobno wreszcie ministerstwo pracuje nad  ‚systemem monitorowania dorobku pracowników naukowych wraz z bazami danych‚ (Uczelnie walczą z pisaniem metodą kopiuj-wklejBarbara Szymańska, Rzeczpospilta , 10.05.2012) ‚Trwają rozmowy w sprawie otwartego dostępu do zasobów naukowych. Pełna przejrzystość dorobku naukowego w skali kraju będzie sprzyjała wykrywaniu naruszeń.’

Póki co polityka antyplagiatowa nie jest skuteczna, dorobek naukowy nie zawsze jawny, dostęp do informacji trudniejszy od wejścia na Mt. Everest, a bazy danych – ani kompletne, ani wiarygodne. 

Natomiast w systemie akademickim trwa walka o pieniądze podatnika:Rektorzy, głównie niepublicznych uczelni, chcą finansowania studiów w prywatnych szkołach z budżetu państwa. Stanowczo protestuje przeciwko temu “Solidarność”. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na razie nie przesądza, czy prywatne szkoły dostaną dotacje. ( Kontrowersje wokół finansowania niepublicznych uczelni, Urszula Rybicka, PAP – Nauka w Polsce, 10.05.2012). ‚ W znowelizowanej w 2011 r. ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, w art. 95 zapisano: “Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego określi, w drodze rozporządzenia, warunki i tryb występowania przez uczelnie niepubliczne o dotacje, o których mowa w art. 94, oraz sposób kontroli ich wykorzystania”.

W poprzednio obowiązującej ustawie (od 2005 r.) również znajdował się taki zapis. Jednak żaden z urzędujących od tego czasu ministrów nie wydał takiego rozporządzenia, uczelnie niepubliczne nie miały więc podstawy prawnej, żeby ubiegać się o dotacje……’

Sami rektorzy przyznają, że kondycja   szkolnictwa wyższego jest słaba. Wytykają małą liczbę prac badawczych, brak działań motywujących pracowników naukowych i dydaktycznych do samorozwoju i samodoskonalenia. Wskazują też na problemy związane z wieloetatowością czy słabą mobilność pracowników naukowych. Przyznają, że uczelnie skupiają się na efektach ilościowych zarówno w kwestiach dydaktyki, jak i badań naukowych, których jakość w porównaniu z wynikami innych krajów UE określili jako mierną…'( Studenci płacą za słabe uczelnieArtur Grabek, Rzeczpospolita, 15.05.2012) .

Opinia istotna, bo w końcu kto jak kto, ale rektorzy winni wiedzieć czym kierują. Szkoda, że nie wymieniają przyczyn takiego stanu rzeczy i własnej współodpowiedzialności za ten stan. No i ciekawa konkluzja po wprowadzeniu ustaw reformujących naukę i szkolnictwo wyższe ‚ Wszyscy nasi rozmówcy, choć wymieniają różne przyczyny problemów szkolnictwa wyższego, są zgodni w jednej kwestii, że wymaga ono szybkiej reformy.’ Ale kto tą reformę zreformuje ? 

Opinia Minister Nauki i Szkolnictwa jest jakby inna ‚Jesteśmy w czasach ogromnego przełomu, przełomu w polskiej nauce, wsiedliśmy do ekspresu nabierającego coraz większej prędkości– powiedziała minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka w trakcie otwarcia Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach…’( Kudrycka – jesteśmy w czasach przełomu w polskiej naucePAP – Nauka w Polsce, 14.05.2012). Niestety nie wykazała, że ekspres pędzi na właściwym torze. 

Prezes PAN prof. M.Kleiber trafnie określa’ Kluczem do naszego rozwojowego sukcesu pozostaje uniwersytet. ‚ Kleiber: Taka Polska jutro, jak jej uniwersytety dzisiajMichał Kleiber -Dziennik Gazeta Prawna, 14.05.2012) i stawia wiele kluczowych pytań, na które nie daje odpowiedzi. Podnosi, ze ‚Liczba studentów od 1990 roku zwiększyła się prawie pięciokrotnie, a liczba wyższych uczelni oscyluje wokół 460. Jednak biorąc pod uwagę, iż liczebność kadry nauczającej wzrosła w tym okresie o ok. 30 proc., oczywistą konsekwencją jest przeciążenie nauczycieli akademickich dydaktyką …’.

Nie podnosi jednak zjawiska niewpuszczania na uczelnie kadr akademickich usuwanych w okresie Wielkiej Czystki Akademickiej lat 80-tych, co prowadzi do przeciążenia kadr- beneficjentów tych czystek

Nie wiadomo czy klucze zostały zagubione, czy zamki w uniwersytetach wymienione W każdym razie jakby obecne kadry były zainteresowane utrzymaniem swego przeciążenia, statusem pokrzywdzonych – bo beneficjentów ! więc i rozwoju nie ma co oczekiwać. 

‚System kształcenia w Polsce jest zły, a wyższe uczelnie obniżają poziom – jeden z najbardziej znanych naukowców świata, ks. prof. Michał Heller skrytykował polskie szkolnictwo, a zwłaszcza szkoły wyższe. Powiedział to, odbierając doktorat honoris causa na Uniwersytecie Jagiellońskim….( Prof. Michał Heller skrytykował coraz niższy poziom nauczania na wyższych uczelniachtvp.info 12.05.2012) .

To dobrze, że taką opinie wygłasza doktor h.c. UJ , może to da coś do myślenia zarządzającym nauką w Polsce. Takiego stanu edukacji tzw. wyższej nie można ukrywać, lecz trzeba go diagnozować i wypracować strategię radykalnych zmian.

Czytamy ponadto ‚Uczelnie nie wywiązują się ze swojego podstawowego obowiązku czyli rozliczania swoich pracowników z wyników pracy, każdy pracujący powinien być oceniany za wyniki swojej pracy i takie same reguły powinny być w szkolnictwie wyższym- uważa dr Kazimierz Sedlak z firmy Sedlak&Sedlak Doradztwo Personalne.’

Opinia zasadna, ale kto takie reguły wprowadzi ? Ci co są u władzy akademickiej na pewno nie, bo na ogół nie chcą być rozliczani, sami by się narazili swoim wyborcom. Bez otwarcia systemu nie ma co liczyć na pozytywne zmiany. 

Temat uzdrowienia systemu podjął prof. A. Zybertowicz ‚ Świat akademickich patologii jest bowiem podsystemem szerszego systemu społeczno-polityczno-prawnego…..Ale w dzisiejszej Polsce ani prof. Nawrocka, ani setki innych, mniej lub bardziej wybitnych przedstawicieli świata akademickiego nie są w stanie zrobić kolejnych, racjonalnie się nasuwających kroków.

Krok pierwszy: gdy chory jest system, to i rozwiązań trzeba szukać na poziomie systemowym.

Krok drugi: skoro świat akademicki jest podsystemem systemu społeczno-politycznego, to główne dźwignie zmian znajdują się na poziomie polityki'( Granica akademickiej śmiałościAndrzej Zybertowicz, Gazeta Polska. 9.05.2012). Tak, bez zmiany systemu społeczno-politycznego chory system akademicki sam się nie uzdrowi. 

Tomasz Terlikowski natomiast uważa, że niezbędna jest kontrrewolucja ( Niezbędna uniwersytecka kontrrewolucjaTomasz Terlikowski, Gazeta Polska, 9.05.2012) co budzi jednak konsternację, bo przecież nie ma i od lat nie było rewolucji uniwersyteckiej. Decydenci (i nie tylko decydenci) uważają ponadto, że nauka nie znosi rewolucji, więc nie ma zbyt wielu zwolenników zmian radykalnych, choć niezbędnych. 

Ciekawa jest informacja, że ‚Resort nauki opracuje system uzależniający finansowanie szkół wyższych m.in. od efektów ich pracy. (Uczelnie docenią za jakośćArtur Grabek – Rzeczpospolita, 15.05.2012). Mamy zatem potwierdzenie tego co na ogół było wiadomo, że do tej pory nie płacono za pracę, a jedynie za etaty. Ale ‚ System podziału budżetowych pieniędzy dla uczelni publicznych od przyszłego roku może być oparty na kryteriach jakościowych, a nie ilościowych jak teraz’ .

Ale czy będzie ? Czy dobra jakość będzie nagradzana ? I niby kto to zapewni skoro uczelnie nie rekrutują najlepszych, tylko swoich, a ponadto pozbyły się niemałej części kadr pro-jakościowych bo stanowiły zagrożenie dla dotychczasowego systemu.

Czytamy ‚Programy studiów zostaną tak skonstruowane, by stworzyć model pracy dydaktycznej oparty na interaktywnej pracy studenta i nauczyciela – tutora. Sprowadzać się to będzie m.in. do tego, że zamiast wykładów ex cathedra, nauczyciel akademicki powinien więcej dyskutować ze studentami i doprowadzać do odkrywania przez nich samych ich talentów i predyspozycji – mówi prof. Banyś..’ ale nie czytamy ,skąd takich nauczycieli akademickich uczelnie wezmą, skoro za stworzenie takiego modelu jeszcze w ubiegłym wieku nauczycieli usuwano bo ‚negatywnie oddziaływali na młodzież’ i takich do tej pory uczelnie nie chcą widzieć w swoich murach. 

Studenci o oceniają plusy i minusy nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym ( Studenci o “reformach” w szkolnictwie wyższymKrzysztof Putyra -salon24, 16.05.2012) i mimo zastrzeżeń ta ocena nie wypada najgorzej – w każdym razie znacznie lepiej niż w oczach pracowników – beneficjentów dotychczasowego systemu, którzy suchej nitki na reformie nie zostawiają, ale własnego projektu reformy do tej pory nie przygotowali i publicznie nie przedyskutowali. 

W kancelarii premiera minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka zorganizowała okrągły stół rektorów uczelni i pracodawców. ( Naukowcy i biznesmeni o kształceniu przyszłych pracownikówPAP – Nauka w Polsce, 18.05.2012). Podczas dyskusji wygłaszano np. takie opinie : ‚Prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych dr Mirosław Kachniewski przypomniał o dużym bezrobociu wśród absolwentów uczelni. Bierze się ono np. stąd, że część uczelni nie skupia się na studencie, wiedzy i umiejętności, a bardziej koncentruje się “na dostępnych wykładowcach”. “Filozofia jest raczej taka, by dać pracę wykładowcom, niż czego można nauczyć młodzież. To kreuje absolwentów, którzy nie znajdują zatrudnienia” – sugerował. Kachniewski dodał, że na niektórych uczelniach dydaktyka postrzegana jest jako część studiów gorsza, niż nauka. “Zajmują się nią ci, którzy są gorsi i nie sprawdzili się w innych obszarach” – mówił… ‚

Do tej opinii trzeba by dodać, że chodzi o pracę dla swoim wykładowców, wcześniej rekrutowanych na drodze fikcyjnych, ustawianych właśnie na nich – ‚konkursach’. 

Wskaźniki bezrobocia absolwentów wyższych uczelni są coraz wyższe ‚Ponad 18 proc. adeptów studiów pozostaje bez pracy –podaje rzecznik praw absolwenta Bartłomiej Banaszak. To wyższy wskaźnik niż wyliczany na podstawie danych resortu pracy. W swoich szacunkach Banaszak uwzględnia jednak osoby z tytułem licencjata. Według ministerstwa bezrobotnych legitymujących się dyplomem magistra jest 240 tys. A to daje 11-proc. wskaźnik bezrobocia. ‚( Praktycznie i blisko biznesu – tak uczą na świecieArtur Grabek , Rzeczpospolita, 18.05.2012) . Nic w tym dziwnego skoro u nas rozbudowano studia właśnie po to aby odłożyć w czasie bezrobocie młodych ludzi, no i zapewnić etaty dla swoich kadr akademickich. Fikcja akademicka nawet długo już funkcjonuje, a że pożytku z niej nie ma, to winno być alarmem dla radykalnych zmian w systemie akademickich. Ale zwolenników rzeczywistych zmian jest niewiele, przeważają zwolennicy status quo i pozoranctwa reformatorskiego. 

Kadry akademickie narzekają na swój marny los, ale kurczowo trzymają się uczelni, bo te funkcjonują jako zakłady pracy chronionej – w każdym razie dla swoich (nierzadko nepotów), zatrudnionych na drodze fikcyjnych konkursów. Sami swoi, zatrudnieni na etatach ‚Na Uniwersytecie Wrocławskim adiunkci z wieloletnim stażem dostali dodatkowe osiem lat na zrobienie habilitacji. ‚ Uniwersytet Wrocławski zakładem kadry chronionejTomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza- Wrocław, 21.05.2012). i znowu czytamy o konieczności ograniczenia zjawiska wiecznych adiunktów, ale ani słowa o konieczności ograniczenia zjawiska wiecznych profesorów nie dających sobie rady z formowaniem innych, lepszych od siebie naukowców ( podstawowe zadanie dla naukowca uczelnianego !) a czyniących nieraz wiele szkodliwego. Tzw. zjawisko ‚wiecznych adiunktów’ istnieje już kolejne stulecie i wybitni uczeni uczelniani w żaden sposób nie są w stanie mu zapobiec, a nie mam wątpliwości, że właśnie go generują i jest ono im na rękę – mają zapewniony dożywotni etat w zakładzie pracy chronionej jakim stały się uczelnie, no i status wiecznie pokrzywdzonych (także w opinii społecznej). 

Często słyszymy, że uczelnie mają być apolityczne, no może z wyjątkiem polityki lewicowej. ( Nowe lewicowe elity mają hartować się na uczelniachEliza Olczyk, Rzeczpospolilta, 22.05.2012). Kto będzie widział świat ‚od lewa’ ma szanse na stypendia. Autonomia uczelni zapewne to zapewni. 

‚W Polsce jest wielu wybitnych naukowców, którzy mogliby pomóc w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej, niestety większość z nich po prostu się boi – powiedział prof. Wiesław Binienda podczas wykładu na Uniwersytecie kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. ‚ ( Prof. Binienda przywitany przez studentów

niezalezna.pl 22.05.2012). No więc jednak wybitność w połączeniu z tchórzostwem nie daje dobrych rezultatów. Może ta opinia o wybitności to jednak tylko kurtuazja ?

Zdarzają się radykalne postulaty zmian na polskich uczelniach Pierwszym krokiem ku naprawie polskich uczelni jest wyrwanie ich z łap profesury, która uczyniła z uniwersytetów swój prywatny folwark – pisze prezes FOR . Polskie uczelnie są i będą kiepskie, dopóki polskie prawo będzie wymagać, by uczelnie były prywatnym folwarkiem profesury, ustawy i rozporządzenia będą drobiazgowo determinować sposób uczenia, a konstytucja będzie wymagała darmowych studiów na państwowych uczelniach. ( Harvard w Polsce nielegalnyPaweł Dobrowolski , Rzeczpospolita 17.05.2012) .

Tak , wiele szkół to prywatne folwarki profesury, ale niby kto chce i może to zmienić, skoro nawet obóz patriotyczno-niepodległościowy broni profesury niczym niepodległości ? także tej czerwonej ! 

Ale zdarzają się i takie głosy ‚ autonomię szkół wyższych pani minister “wzbogaciła “w ten sposób ,że idąc za radą prominentnych profesorów z nadania partyjnego [ którzy sprytnie nie dopuścili do lustracji kadry naukowej kraju i nadal “zarządzają” nauką i oświatą] zamiast zlikwidować Centralną Komisję ds. nadawania stopni i tytułów, to ją umocniła ,wyposażając ją w nowe uprawnienia w zakresie nakładania na naukę polską i wyższe szkolnictwo “kagańca” partyjniactwa i politycznych uzależnień.

Polskie uniwersytety ,ich senaty i rady wydziałowe nie mają autonomii w zakresie recenzowania prac habilitacyjnych własnych doktorów, określania kwalifikacji uprawniających do zajmowania stanowisk profesorskich, nadawania stopni doktorskich, podejmowania nowych kierunków badawczych itp. Nadal nadanie tytułu naukowego profesora jest związane z urzędem prezydenta, co jest absurdalnym anachronizmem, a bywa instrumentem uzależnienia nauki od rządzącej partii, co jest brutalną kontynuacją peerelowskiej tradycji.( UCZELNIE W UŚCISKU KRAJOWYCH RAM KWALIFIKACJIEine – salon24.21.05.2012).

No, ale współtwórcy obecnego systemu akademickiego nie widzą powodu do alarmu zalecając zmiany przemyślane wprowadzane planowo i ewolucyjnie (Jak zmieniać uczelnieJerzy Woźnicki, Rzeczpospolita, 24.05.2012). Honorowy przewodniczący KRASP argumentuje: ‚Źródłem wielu niekorzystnych zjawisk w procesie kształcenia jest niedostateczny, średnio biorąc niższy niż kiedyś, poziom przygotowania i motywacji studentów, co wywołuje zrozumiałą frustrację wśród nauczycieli akademickich.i dodajeW wielu uczelniach publicznych i niepublicznych powstały nowe, imponujące kampusy, wybudowano ogromną liczbę nowych obiektów, oddano do użytku nowocześnie wyposażone aule i laboratoria.’

Niestety nie podaje dlaczego ta imponująca infrastruktura nie zmniejsza frustracji nauczycieli akademickich, nie podnosi poziomu kształcenia, poziomu badań . 

Andrzej Jajszczyk podnosi sprawy fundamentalne:’ Rolą uniwersytetów nie może być wyłącznie realizacja utylitarnych celów gospodarki. Powinny one być miejscem poszukiwania prawdy oraz kształtowania młodych ludzi w duchu rozumienia złożoności świata’ ( Profesor po pracy w bankuAndrzej Jajszczyk -Gazeta Wyborcza. 24.05.2012). Rzecz w tym, że te fundamenty zostały podkopane przez same uczelnie, które poszukiwanie prawdy wyłączyły ze swojej misji, ze swoich statutów, a niewygodnych poszukiwaczy prawdy wyłączyły z systemu akademickiego. Naprawa uniwersytetów nie może być skuteczna bez ich umocowania na silnych fundamentach a na taką ich reformę się nie zanosi. Nie ma woli. 

O sprawach fundamentalnych dla nauki, mówi też do niedawna wiceministrer nauki i szkolnictwa wyższego – Stanisław Karpiński ( Mentalnie tkwimy jeszcze w PRLJolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 28.05.2012)...‚Za najważniejszą przyczynę [ braku naszych sukcesów na międzynarodowej arenie] uważam kulturowe i instytucjonalno-prawne dziedzictwo PRL. Znamienny jest fakt, że w Polsce wciąż bardziej liczą się stopnie i tytuły naukowe oraz pozycja w administracji niż rzeczywiste osiągnięcia naukowe. Jak taka elita, w większości uformowana mentalnie w socjalistycznym systemie, ma zrozumieć i realizować zasady wolnorynkowej, konkurencyjnej nauki? Brak znajomości realiów konkurencyjnej nauki, zatrudnianie „swojaków” są głównym hamulcowym rozwoju i spowolnienia postępu naukowego…….Skoro nie ma autentycznych konkursów, pozycja nauki polskiej i szkolnictwa wyższego szybko się nie poprawi……Brak mobilności kadry naukowej jest, oczywiście, kolejną ważną przyczyną braku sukcesów……

..szanowany uniwersytet nie może zatrudnić na etacie profesora naukowca z USA, bo nie spełnia on ustawowego kryterium bycia promotorem kilku prac doktorskich. Jego prace są cytowane przez innych naukowców wiele tysięcy razy, ale nasz uniwersytet może mu dać tylko stanowisko adiunkta……Reforma zatem niewiele zmieniła w tej kwestii od czasów PRL… ‚ .

I z tymi opiniami bez problemu się zgadzam, bo je wypowiadam od lat.

I trudno się nie zgodzić z opinią Rektor wybierany z profesorskiego grona danej uczelni jest archaicznym i nieefektywnym sposobem zarządzania uczelnią. Tak wybierany rektor ma skrępowane ręce i jest w pewnym sensie zakładnikiem Senatu, elektorów, profesorów i pracowników. To wciąż socjalistyczna demokracja rodem z PRL.’

Właśnie uczelnie autonomicznie zadecydowały, że nadal chcą być w PRL i na kolejne lata powybierały ‚swoich ‚rektorów na ogół tych co od studenta tkwią na swojej uczelni.

Autor postuluje , że należy zlikwidować minima kadrowe, wymusić mobilność, wprowadzić z góry określoną liczbę stanowisk profesorskich, reformować strukturę wydziałów i unowocześnić zasady finansowania i zarządzania uczelniami ‚. Niewątpliwie to byłyby kroki w dobrym kierunku. 

Kolejny pozytywny krok to włączenie przemysłu, biznesu i przedsiębiorstw do systemu finansowania nauki – powiedziała we wtorek w Senacie minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbara Kudrycka.’ Kudrycka: najważniejsze jest włączenie przemysłu w finansowanie naukiGazeta Prawna, 29.05.2012) .’Jednym z pomysłów na łączenie biznesu i nauki jest koncepcja odpisu 1 proc. podatku na naukę. “Zależy nam na tym, by były to odpisy dobrowolne i aby nie wymagały żadnej umowy. Tak jak są rejestrowane odpisy na organizacje pozarządowe” – podkreśliła minister Kudrycka.’

Niedawno NIK wykazała, że instytuty badawcze utrzymują się nie tyle ze sprzedaży swojej własności intelektualnej co z posiadanych nieruchomości, a tu mamy opnie Kudrycka: Instytuty Badawcze dobrze wypełniają swoją rolę, PAP- Nauka w Polsce, 28.05.2012. Sprzeczność oczywista . Co prawda opinia minister: ‚W ciągu 20 lat dokonało się wiele przemian, w wyniku których instytuty przeszły reorganizację ‚ jest zasadna, ale co do dobrego wypełniania swojej roli przez instytuty badawcze to można nadal mieć wiele zastrzeżeń. Nauka w Polsce stoi kiepsko, bo i kiepsko stoją instytuty badawcze. 

Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych powołany w 2010 r., w ramach reformy szkolnictwa wyższego jako organ opiniodawczo-doradczy ministra nauki i szkolnictwa wyższego ma oceniać pracę wszystkich jednostek naukowych, a od tej oceny będzie zależała wysokość dotacji dla tych instytucji. ...’Przepisy określające kryteria tryb przyznawania jednostkom kategorii naukowej, które nie zostały jeszcze wydane, nakładają na jednostki naukowe obowiązek rzetelnego udokumentowania poziomu naukowego prowadzonych badań naukowych lub prac rozwojowych oraz wyników działalności za ostatnie cztery lata, jak również wymóg szczegółowej weryfikacji przedstawianych danych.’ (Ocenianie jednostek naukowych przesunięte w czasiePAP-Rzeczpospolita,31.05.2012). Data oceny jednostek naukowych została przesunięta przez senat o jeden rok. 

Podobno ‚Tam, gdzie stosowane są systemy antyplagiatowe, mniej prac jest pisanych niesamodzielnie’ (SGH najlepiej walczy z plagiatamiBarbara Szymańska , Rzeczpospolita, 21.05.2012)

Czytamy: ‚Od tego roku prace studentów SGH są porównywane nie tylko z pracami wcześniej napisanymi na tej uczelni oraz zasobami Internetu, ale także z pracami z innych uczelni. Umożliwia to ogólnopolska wymiana baz danych stworzona przez szkoły wyższe, które stosują ten sam popularny system antyplagiatowy plagiat.pl.’

A kiedy przeczytamy, że w wyniku reformy nauki i szkolnictwa wyższego uczelnie zatrudniają jedynie takich nauczycieli akademickich, którzy potrafią prowadzić samodzielnie parce dyplomowe, dotyczące tematów

dla nauki/społeczeństwa pożytecznych , trudnych lub niemożliwych do splagiatowania, a sami nie plagiatują prac swoich studentów ? 

‚Nie wszyscy pracujący na uczelniach mają świadomość tego, że na złożone pismo-wniosek lub pismo-zapytanie trzeba odpowiedzieć w terminie 30 dni (wymaga tego Kodeks Postępowania Administracyjnego).Termin ten nawet skraca się do 14 dni, jeśli podstawą zapytania jest ustawa prasowa lub ustawa o dostępie do informacji publicznej. Jednak często zdarza się, że żadnej odpowiedzi na nasze pisma i zapytania nie ma i uczelnia (w tym różne organy uczelniane) z pism pytającego nic sobie nie robią.’ ale może to je sporo kosztować jak wykazuje Marek Wroński w kolejnym tekście (Smutny obraz rzeczywistości
Marek Wroński – Forum Akademickie, 5/2012).

Bibliografia

Obarkowo, czyli rodzina na swoim

Adam Jerzy Socha, Debata, 4/2012

Smutny obraz rzeczywistości


Marek Wroński – Forum Akademickie, 5/2012

Czy śmierć zasad etyki w polskich mediach jest faktem?

Krzysztof Lisowski – wirtualnemedia.pl

1maja

Profesor Ewa Nawrocka: Wszyscy jesteśmy przestępcami

Ewa Tomaszewicz, Gazeta Wyborcza, 1.05.2012

2 maja

Milion dla uczelni? To za mało!

Zuzanna Kalisiak- Gazeta Wyborcza, 2.05.2012

Trudniej o doktorat i habilitację

Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita,  2.05.2012

4 maja

Ogłaszam alarm dla uniwersyteckiej społeczności”. Poruszające, ale i przerażające wystąpienie prof. Ewy Nawrockiej

wPolityce.pl 4.05.2012

Inwestycyjny boom w polskiej nauce

JACEK KOWALCZYK – Puls Biznesu, 4.05.2012

5 maja

Na naszych uczelniach źle się dzieje. Nowi studenci? Dramat

Roman Daszczyński – Gazeta Wyborcza – Trójmiasto, 5.05.2012

8 maja

Studenci chcą debatować o kształceniu na uczelniach

Błażej Strzelczyk- Gazeta Wyborcza – Kraków,8.05.2012

9 maja

Co się dzieje z naszymi uczelniami? Minister Barbara Kudrycka mówi: przespaliśmy zmiany
wpolityce.pl,9.05.2012

Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego: ”Przespaliśmy zmiany, które powinny być wprowadzone dawno temu” Jan Wróbel i Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w Poranku w Radiu TOK FM – 9.05.2012

Konkursy na stanowiska kierownicze

blog. prof. W. Pluskiewicza 9.05.2012

Niezbędna uniwersytecka kontrrewolucja

Tomasz Terlikowski, Gazeta Polska, 9.05.2012

Granica akademickiej śmiałości

Andrzej Zybertowicz, Gazeta Polska. 9.05.2012

10 maja

Gdzie dorabia prezydent?

Dziennik Polski, 10.05.2012

Uczelnie walczą z pisaniem metodą kopiuj-wklej

Barbara Szymańska, Rzeczpospolita , 10.05.2012

20 uczelni i wydziałów otrzymało tytuł “walczących z plagiatami”

PAP – Nauka w Polsce,10.05.2012

Kontrowersje wokół finansowania niepublicznych uczelni

, Urszula Rybicka, PAP – Nauka w Polsce, 10.05.2012

12 maja

Prof. Michał Heller skrytykował coraz niższy poziom nauczania na wyższych uczelniach

tvp.info 12.05.2012

13 maja

Były dziekan wydziału sztuki nie napisał sam pracy?

Marcin Wojciechowski, Tomasz Kurs, Gazeta wyborcza- Olsztyn, 13.05.2012

14 maja

Skończmy z wielkim psuciem

Ewa Nawrocka, Rzeczpospolita, 14.05.2012

Domagamy się, by Handke ustąpił”. Nowa awantura na AS

Gazeta Wyborcza- Szczecin, 14.05.2012

Kudrycka – jesteśmy w czasach przełomu w polskiej nauce

PAP – Nauka w Polsce, 14.05.2012

Kleiber: Taka Polska jutro, jak jej uniwersytety dzisiaj

Michał Kleiber -Dziennik Gazeta Prawna, 14.05.2012

15 maja

Studenci płacą za słabe uczelnie

Artur Grabek , Rzeczpospolita, 15.05.2012

Uczelnie docenią za jakość

Artur Grabek – Rzeczpospolita, 15.05.2012


16 maja

Harvard buntuje naukowców

Andrzej Hołdys – Gazeta Wyborcza, 16.05.2012

Studenci o “reformach” w szkolnictwie wyższym

Krzysztof Putyra -salon24, 16.05.2012

17 maja

Harvard w Polsce nielegalny

Paweł Dobrowolski , Rzeczpospolita 17.05.2012

18 maja

Naukowcy i biznesmeni o kształceniu przyszłych pracowników

PAP – Nauka w Polsce, 18.05.2012

Praktycznie i blisko biznesu – tak uczą na świecie

Artur Grabek , Rzeczpospolita, 18.05.2012

21 maja

Uniwersytet Wrocławski zakładem kadry chronionej

Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza- Wrocław,21.05.2012

UCZELNIE W UŚCISKU KRAJOWYCH RAM KWALIFIKACJI

Eine – salon24.21.05.2012

SGH najlepiej walczy z plagiatami

Barbara Szymańska , Rzeczpospolita, 21.05.2012

22 maja

Nowe lewicowe elity mają hartować się na uczelniach

Eliza Olczyk, Rzeczpospolita, 22.05.2012

Prof. Binienda przywitany przez studentów

niezalezna.pl 22.05.2012

24 maja

Jak zmieniać uczelnie

Jerzy Woźnicki, Rzeczpospolita, 24.05.2012

Profesor po pracy w banku

Andrzej Jajszczyk -Gazeta Wyborcza. 24.05.2012

28 maja

Kudrycka: Instytuty Badawcze dobrze wypełniają swoją rolę

PAP- Nauka w Polsce, 28.05.2012

Mentalnie tkwimy jeszcze w PRL

Jolanta Ojczyk, Rzeczpospolita, 28.05.2012

29 maja

Kudrycka: najważniejsze jest włączenie przemysłu w finansowanie nauki

Gazeta Prawna, 29.05.2012

30 maja

Wiedza bez odwagi jest g…o warta!

Andrzej Zybertowicz, Gazeta Polska, 30.05.2012

31 maja

Jaki kierunek studiów wybrać, by w 2020 roku nie być bezrobotnym

Ewa Wesołowska – Dziennik Gazeta Prawna, 31.05.2012

Ocenianie jednostek naukowych przesunięte w czasie

PAP-Rzeczpospolita,31.05.2012

Patologie akademickie w kwietniu 2012 r.

Patologie akademickie w kwietniu 2012 r. ( w mediach)

Józef Wieczorek

Szczególnie patologiczna jest ‚ Banalizacja patologii w świecie akademickim’ która ‚pojawia się wówczas, kiedy zaciera się jakikolwiek ślad refleksji nad jej występowaniem. Szkolnictwo wyższe zostało już tak bardzo przesycone obecnością fikcji i pozoru, degeneracją awansów naukowych, że przechodzimy koło nich obojętnie, potrafiąc z jakiegoś powodu ścierpieć nawet największe patologie.( Banalizacja nauki-Bogusław Śliwerski
 – Forum Akademickie 4/2012) Pozór, fikcja i autodemoralizacja wygrywają z rzetelnością i uczciwością naukową, infekując tym coraz liczniejszą grupę kolejnych pokoleń nauczycieli akademickich, wykładowców, pragnących za wszelką cenę zachować swoje miejsce pracy, a nawet w nim awansować. Wytwarzając wobec tych zjawisk banalność, przymykając na nie oczy, przyzwyczajamy kolejnych turystów do tego, aby stali się niewidzialnymi i nieszkodliwymi, chociaż jedno i drugie znajduje swoje zaprzeczenie, kiedy w grę wchodzi konieczność włączenia się do przewodów naukowych, prowadzenia zajęć, sprawowania opieki nad młodymi czy projektowania badań…’ ..’ Tak kręci się błędne koło pseudonaukowych awansów. Tak rozkładamy na łopatki polską naukę i szkolnictwo wyższe, bowiem niedouczeni, a wypromowani kształcą nie tylko tysiące studentów, ale także w jakiejś mierze przyszłych kandydatów do pracy naukowej. Banalizacja nauki jest możliwa właśnie dzięki przyzwyczajeniu do patologii, dzięki udawaniu, że nic takiego się nie dzieje, że w końcu to tylko nieliczni, jednostkowe przypadki.’ I trudno się nawet cieszyć, że ktoś widzi te rzeczy tak jak ja od lat. Chciałby człowiek aby się mylił, aby było inaczej. Podnosiłem te kwestie już przed 30 laty i świat akademicki sobie z nimi poradził, wykluczając mnie , a promując ‚patologów’. Więc jest jak każdy widzi, choć większość nie chce widzieć, nie chce słyszeć i wiedzie swój nędzny żywot z podręcznymi strusiówkami.

Wielu ‚naukowców’ w swym zawodzie akademickim traci zdolności honorowe i dopuszcza się najrozmaitszych nierzetelności, nieuczciwości, do których nie ma najmniejszej ochoty się przyznać, ani przeprosić pokrzywdzonych, ani ‚abdykować’. Sporo takich ‚naukowców’ wytropił już Marek Wroński, autor kolejnego tekstu z Archiwum nieuczciwości naukowej ( Napisane bez honoru
 , Marek Wroński
 – Forum Akademickie 4/2012)gdzie spopularyzował sprawę Michała Golca – autora książki Pojedynki w Polsce, książki napisanej bez honoru (plagiatowanie). Do pojedynku chyba nie dojdzie bo do pojedynków trzeba mieć zdolności honorowe.

Uniwersytecki etos wolności i swobody wypowiedzi jest zagrożony na co wskazuje postawa władz największej polskiej uczelni- UW (UJAWNIAMY. Jak władze Uniwersytetu Warszawskiego rzucają kłody pod nogi tym naukowcom, którzy chcą szukać prawdy w sprawie Smoleńska, zespół wpolityce.pl  1.04.2012). Naukowcy UW piszą ‚... unika się jak ognia konfrontacji z wynikami niezależnych badań naukowych, za to ogłasza się domniemania, nawet bez żadnych podstaw, licząc na naiwność lub/i brak wiedzy obywateli.  Nie ma to nic wspólnego z metodologią naukową. Nie możemy się na to zgodzić, bo to obraża nas przede wszystkim jako uczonych – przyzwolenie na to byłoby kompromitacją polskiej nauki, obraża nas także jako obywateli Rzeczypospolitej i Unii Europejskiej, obraża nas jako wolnych ludzi….‚ i ‚ po odmowie publikacji autorzy artykułu, który padł ofiarą cenzury, skierowali do Senatu Do Senatu Uniwersytetu Warszawskiego list protestacyjny…….

..Naturalną droga postępowania, zwłaszcza w środowisku akademickim, jest dyskusja na argumenty (‚nie argument siły, ale siła argumentów”. Jest oczywiste, że można się z naszymi poglądami nie zgadzać, ale zarówno zgadzający się, jak i nasi koledzy niezgadzających się z nami mają prawo do wolności wypowiedzi w UW, to podkreśla z największą mocą oficjalny dokument uchwalony przez Senat: Misja UW.’ i dalej Bardzo prosimy Wysoki Senat o wyrażenie swojego stanowiska nie tyle w sprawie tego niezwykłego incydentu(bo już ze względu na presję czasu skierowaliśmy publikację gdzie indziej), ale przede wszystkim w sprawie generalnej: odrzucenia cenzury w Uniwersytecie Warszawskim jako metody postępowania fundamentalnie niezgodnej z Misją UW ..’

Odnosi się wrażenie, że cześć środowiska akademickiego ma wrogi stosunek do szukania prawdy co skłoniło mnie aby zwrócić się do ministerialnego Zespołu do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich., gdyż omawiana sprawa chyba należy do praktyk złych i wymaga zajęcia stanowiska i wykładni dla świata akademickiego. Do końca kwietnia jednak tej wykładni nie otrzymałem.

Tomasz Domalewski gratuluje odwagi warszawskim naukowcom, bo jest dla niego ‚ zupełnie jasne, że teraz wielu posłusznych i liczących na dalsze zaszczyty ich kolegów po fachu od nich się odwróci i zacznie kontestować ‚. (Naukowcy z UW uważają, że badania w sprawie Smoleńska, to jedna wielka lipa! ‚Odważni Panowie z UW – należą się wam gratulacje i życzenia powodzenia’ Tomasz Domalewski –wpolityce.pl, 1.04.2012) . Widać dziennikarz bardzo dobrze się orientuje w obyczajach panujących w środowisku akademickim. Wykonywanie elementarnych obowiązków naukowych przez naukowców graniczy w tym systemie z heroizmem i często źle się dla nich kończy. Skoro ‚Zespół ludzi nauki Uniwersytetu Warszawskiego potwierdził więc to, o czym ludzie rozgarnięci wiedzieli od dawna’ zasadne jest pytanie o poziom intelektualny i moralny nauki uprawianej w Polsce.

Dobrze jednak, że ‚polskie środowisko naukowe chce na poważnie zająć się badaniem przebiegu i przyczyn katastrofy na Siewiernym ‚ Kto wyłoży na ekspertyzę?,Piotr Falkowski –Nasz Dziennik, 4.04.2012), ale system prawny i finansowy nie jest przyjazny dla takich badań, raczej preferując ‚mniemanologią stosowaną profesora Stanisławskiego’ (Prof. Piela: Żadnego poważnego śledztwa nie byłostefczyk.pl 10.04.2012)

W Dzienniku-Gazecie Prawnej czytamy ( Szkoły wyższe łatwiej spełnią wymogi kadrowe i zmienią prowadzone zajęcia – Łukasz Guza,  Dziennik Gazeta Prawna, 2.04. 2012)

‚ Uczelnie będą mogły na bieżąco uwzględniać wyniki badań w programach kształcenia. ….Postęp naukowy w niektórych dyscyplinach jest bardzo szybki i uczelnie powinny mieć możliwość uwzględnienia tego w procesie kształcenia – tłumaczy prof. Andrzej Mania, prorektor ds. dydaktyki Uniwersytetu Jagiellońskiego…..Polskie uczelnie mają albo problem ze zbyt liczną kadrą, albo z jej niedoborami.’ … a to na okoliczność reformy zgodnie z która :‚Szkoły wyższe, które chcą udoskonalać programy kształcenia, będą mogły zmienić zajęcia dydaktyczne w wymiarze do 30 proc. punktów ECTS, jakie student może zdobyć w jednym cyklu kształcenia (np. na studiach licencjackich ‚

Ta argumentacja wydaje się być zdumiewająca, bo przecież uwzględnianie na bieżąco wyników badań w procesie kształcenia winno być elementarną powinnością edukacji akademickiej. Niby dlaczego naukowcy mają się cieszyć z tego, że jakieś przepisy im na to wreszcie zezwolą. Jeśli ktoś temu przeszkadzał winien być wykluczany z systemu akademickiego. Rzecz w tym, że nierzadko z systemu akademickiego wykluczano tych co na bieżąco uwzględniali w procesie kształcenia najnowsze wyniki badań i może nowe regulacje pozwolą aby wreszcie pozostali mogli czynić co do nich należy bez obawy o utratę pracy. Oby tak było, ale optymistą być trudno.

Nie tylko historycy uważają, że zmiany edukacji w szkołach ponadgimnazjalnych są szkodliwe. Także Komitet Fizyki PAN doszedł do takiego wniosku ( Komitet Fizyki PAN: zmiany w szkołach ponadgimnazjalnych szkodliwePAP-Nauka w Polsce, 6.04.2012) . Akademicy uważają, że zmiana ‚ wpłynie niekorzystnie na poziom ogólnego rozwoju intelektualnego przyszłych maturzystów, jak również spowoduje, że tylko nieliczni spośród nich będą przygotowani do studiowania na kierunkach ścisłych i technicznych .’ Wniosek zasadny. Szkoda, że aż tak dużo czasu potrzebowali aby dojść do takich konkluzji.

Coraz gorszy poziom przygotowania kandydatów na studia i zbliżający się niż demograficzny spowodowały wreszcie zainteresowanie akademików edukacją niższą, bo niedługo nie będzie miał kto z nimi pracować a potem zastąpić.

Andrzej Nowak argumentuje ‚….Oczywiście potrzebne są zmiany o wiele poważniejsze, znacznie szersza dyskusja o wyprowadzeniu nie tylko historii, ale całego nauczania ogólnokształcącego ze spirali katastrofy, na którą wprowadziły je już reformy ministra Handkego (z rządu AWS), zaś reforma minister Hall przyspieszyła tylko (choć dramatycznie) ten proces. Warto zauważyć, że pod względem liczby godzin jeszcze bardziej niż historia na owej reformie tracą tak oczywiście ważne dla naszych dzieci przedmioty jak geografia, chemia, biologia, fizyka. ‚(Rządzący i rządzeni , Andrzej Nowak – Rzeczpospolita, 5.04.2012)

Najwyższy czas aby rząd rozpoczął poważną debatę publiczną na temat przyszłości polskiej edukacji. ( Historycy patrzą w przyszłośćMaciej Walaszczyk- Nasz Dziennik, 6.04.2012), tym bardziej, że ‚MEN działa tak, jakby chciał przywiązać człowieka do danej profesji na całe życie – mówi portalowi Stefczyk.info prof. Andrzej Nowak, protestujący przeciwko zmianom podstawy programowej. ‚( Prof. Nowak: Potrzebna debata o sposobie kształceniastefczyk.com 15.04.2012)

A prof. Zdzisław Krasnodębski w rozmowie z portalami Stefczyk.info i wPolityce.pl mówi: ‚ Niszczy się to, co było jeszcze dotąd dobre.’ … ‚Jakość edukacji, stan młodego pokolenia w Polsce, to wszystko napawa niepokojem. Widać już wyraźnie cechy pokolenia dzieci III RP, ukształtowanych już w tej nowej Polsce, z pomieszaniem wszelkich pojęć, hierarchii, wartości ‚ i argumentuje, że ‚ Wykształcenie, dobre wykształcenie, jest na Zachodzie wielką wartością. Wiadomo, że najlepsze uczelnie kształcą multidyscyplinarnie, szeroko – to, nie zawężanie, jest znakiem jakości. I te uczelnie potrafią, z sukcesami, tworzyć najlepszych naukowców .'(Na Zachodzie klasyczne wykształcenie jest wartościąstefczyk.pl 9.04.2012). Niestety Polska nie do końca jest na Zachodzie i zachowała trendy odmienne.

A jakie podręczniki do nauczania historii serwuje MEN ? Podręcznik do nauki historii w pierwszej klasie szkół ponadgimnazjalnych „Ku współczesności” prezentuje dzieje „poprawnie polityczne”. Nie ma w nim miejsca na obiektywne przedstawienie faktów. To Polska widziana z perspektywy „Gazety Wyborczej” i obecnie sprawujących władzę’.( Agitacja zamiast naukiniezalezna.pl, 28.04.2012, UJAWNIAMY! W MEN powstały pozytywne recenzje nierzetelnego podręcznika Stentoru. Resort nie chce zdradzić ich autorów wpolityce.pl 28.04.2012).

Pracodawcy szukają zdolnych absolwentów ‚do nieschematycznego myślenia, którzy potrafią selekcjonować wiedzę, pracować w zespole. Uczciwych i odważnych’ ale takich nasze szkoły nie wypuszczają ‚. ‚ Polska edukacja nie ma sensu! Absolwentów naszych szkół trzeba wszystkiego uczyć od nowa – alarmują czołowi polscy pracodawcy‚(Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki bezrobotnych Aleksandra Pezda-Gazeta Wyborcza ,23.04.2012, Wyższe wykształcenie pracy nie zapewniT.B Janusz K. Kowalski,  Dziennik Gazeta Prawna, 30.04.2012, .Młodzi – zostaliście oszukaniJan Stanek , Gazeta Wyborcza, 28.04.2012)

No i mamy największy sukces III RP – gigantyczna liczba studentów, mnóstwo profesorów i absolwenci niezdolni do myślenia, nieuczciwi , tchórzliwi , podobnie zresztą jak ich profesorowie. Takie cechy preferowano w PRL i w III RP więc czemu ten lament ! W dodatku na łamach Gazety Wyborczej, gdzie mnie przed laty dyskredytowano za pokazywanie jaki jest ten system

Związkowcy akademiccy od dawna pochłonięci są walką o jak największe finansowanie beneficjentów patologicznego systemu ( Apel Solidarności i ZNP o zwiększenie nakładów na szkolnictwo wyższe  PAP – Nauka w Polsce, 11.04.2012), ale niektórzy naukowcy postulują: ‚ Trzeba tak zreformować system, aby lepiej wykorzystywać dostępne środki. Dobrym naukowcom trzeba więcej płacić i więcej od nich wymagać. Wszystkie wyniki badań prowadzonych za pieniądze podatnika muszą być jawne. Trzeba zmienić algorytm dofinansowania uczelni, tak by wymusić mobilność i konkurencyjność naukowców” – mówił Życzkowski.To są postulaty od lat przedkładane przez środowisko NFA , ale zbyt niewygodne dla beneficjentów aby zostały wprowadzone w życie.

Wybory uczelniane to okres ujawniania patologii akademickich, ale też bezpardonowych ataków i oskarżeń (Dziekan Obarek kontraatakujeAdam Jerzy Socha – Debata 11.04.2012, Na UWM były podejrzenia o plagiat, teraz o korupcjęMarcin Wojciechowski, Tomasz Kurs – Gazeta Wyborcza-Olsztyn 13.04.2012, Nie ma (na razie) reakcji UWM na kłótnie artystów, Marcin Wojciechowski – Gazeta Wyborcza – Olsztyn,13.04.2012). Po wyborach może się nieco wyjaśni, ale nie jest to pewne w naszym systemie prawnym.

Okazuje się, że podczas wdrażania w życie antynepotycznych zapisów ustaw akademickich nepotyzm na uczelniach ma się nadal znakomicie (Obarkowo, czyli rodzina na swoimAdam Jerzy Socha, Debata, 4/2012)  np. na Wydziale Sztuki UWM .’ W wydziałowej komisji do spraw oceny nauczycieli akademickich przewodniczącym jest prof. Piotr Obarek, a jednym z członków komisji dr Izabella Janiszewska-Obarek …Jakub Obarek (syn dziekana) został przyjęty na studia w październiku 2008 roku, już po rozpoczęciu roku akademickiego i dawno po rekrutacji, na podstawie egzaminu wstępnego, który został zorganizowany specjalnie dla niego……W obecnym roku akademickim (obrona miała miejsce w listopadzie 2011) Jakub Obarek ukończył studia licencjackie z wyróżnieniem, przy czym promotorem pracy artystycznej był prof. Piotr Obarek, a recenzentem pracy dr Izabella Janiszewska-Obarek. …).

Czyż nie jest to wzruszający przykład ‚ rodziny na swoim’ ? I ileż takich pięknych przykładów mamy w naszym-stabilnym nepotyzmem – systemie akademickim ? A kto by chciał ten system zdestabilizować, zostanie niechybnie oskarżony o działalność pozbawiającą nas Nobla (z niesmiertelnym przykładem Marii Curie-Skłodowskiej) .

Ostatnio Trybunał Konstytucyjny uznał za błędne założenie,  że ostateczna uchwała rady wydziału musi być pozytywna, skoro pozytywne były wszystkie poprzednie uchwały. ( TK: Doktorant nie musi być doktorem i to nie łamie konstytucji, PAP_Rzeczpospolita,12.04.2012).

Do czego by to doszło, gdyby ocenianych pozytywnie zatrudniano na uczelniach,  a przy tym byłaby to jawna dyskryminacja ocenianych negatywnie. Obecnie pozytywnie oceniani nie mogą mieć żadnych roszczeń tylko z tego tytułu, że byli pozytywnie oceniani. W tym patologicznym systemie rzeczywiście pozytywna ocena musi budzić podejrzenia i nie może być wiążąca .

Taki system powoduje, że:Uczelnie polskie i amerykańskie: kosmiczna przepaść (Rozmawiał Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza – Wrocław,9.04.2012).– dr Andrzej Dybczyński z UWr opowiada o stażu na jednej z najlepszych amerykańskich uczelni: ‚ Pytano mnie, jak obsada stanowisk dziekana i rektora rozwiązywana jest w Polsce. Mówię: dziekana i rektora wybierają pracownicy spomiędzy siebie. Dziwili się. To jak on może skutecznie zarządzać pracownikami, podejmować niepopularne decyzje, przecież jest od nich uzależniony, a do tego to ich kolega? To nie może funkcjonować! No, nie funkcjonuje…’ . Rzecz w tym, że u nas pozytywne cechy systemu amerykańskiego nie są popularne, podobno nie nadają się do zastosowania, bo gdyby je zastosować to większość by musiała opuścić uczelnie.

I dalej ‚ Po powrocie ze Stanów: sprawiłbym, żeby biblioteka była otwarta przez 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu….. U nas kiedyś usłyszałem, że biblioteka nie jest po to, żeby udostępniać książki, tylko żeby je chronić. No, to my chronimy te książki. Chronimy książki przed studentami. Jeszcze poplamią albo skserują kawałek. ‚ U nas biblioteki często puste, no i książek nie chcą ! – nawet za darmo. Kto by to czytał ? Taniej wychodzi jak się pracę kupi , czy powkleja fragmenty z internetu. Prowadzący i tak się nie połapią, bo i oni nie czytają, a nieraz sami doszli do prowadzenia w taki sam sposób.

Pod względem upowszechnienia edukacji jesteśmy w światowej czołówce, podobnie jeśli chodzi o stopę bezrobocia wśród świeżych absolwentów, która przekracza już 20 % (To idzie młodość… na bezrobocieIrena Dryll – Studio opinii, 4.04.2012,Wyższe wykształcenie pracy nie zapewni – T.B Janusz K. Kowalski, Dziennik Gazeta Prawna, 30.04.2012) .

Klęska systemu III RP.

Prezes PAN – prof. M. Kleiber pod 2 latach od katastrofy smoleńskiej mówi ; ‚wyjaśnianiu sprawy służyłoby z pewnością wykorzystanie osiągnięć współczesnej nauki..‚ i ‚ ..opowiadam się za powierzeniem ewentualnych badań naukowcom z zagranicy, niemającym związków z naszym krajem..’ (Prof. Kleiber: Niech katastrofę zbadają fachowcy z zagranicyMikołaj Chrzan – Gazeta Wyborcza, 14.04.2012). Wreszcie naukowcy twierdzą, że nauka może się na coś przydać ! To pozytywne, ale dlaczego są problemy z badaniem katastrofy przez polskich naukowców ? Wykluczanie polskich/polskiego pochodzenia naukowców przez prezesa PAN budzi zdziwienie ? Czyżby prezes uważał, że do niczego się oni nie nadają ? będą manipulować ? będą wnioskować politycznie, a nie naukowo ? Trochę to niepokojące.

AGH prowadzi prace nad projektem systemu INDECT, który ma się przyczynić do podniesienia bezpieczeństwa i pomóc w wykrywaniu niebezpiecznych zdarzeń, ale projekt budzi obawy od strony etycznej stąd niektóre podmioty wycofują się z realizacji projektu ( AGH nie przerywa prac nad projektem systemu INDECTPAP, 16.04.2012). Co prawda rzecznik uczelni Bartosz Dembiński mówi ‚Żaden projekt z kilkuset realizowanych na uczelni nie jest tak monitorowany pod względem etycznym i pod kątem przestrzegania praw człowieka; ale do tej pory wyników tego monitoringu nie przedstawił mimo uprzejmej prośby , a nawet roszczenia informacyjnego.

Uczelnie domagają się modelu, ‚w którym budżet finansuje edukację, w ramach posiadanych środków, bez względu na to, czy oferta pochodzi od uczelni publicznej czy niepublicznej’ . Póki co ‚ W roku akademickim 2010/2011 przychody uczelni publicznych wyniosły ponad 16,5 mld zł, z czego zdecydowaną większość stanowiły dotacje. Przychód z tytułu sprzedaży prac i usług badawczych wyniósł ok. 300 mln zł.’Uczelnie niepubliczne myślą natomiast o pozwie zbiorowym z powodu dyskryminacji przy podziale publicznych pieniędzy (Rektorzy grożą Kudryckiej sądemArtur Grabek , Rzeczpospolita, 17.04.2012), gdy tymczasem, to nie tyle jest dyskryminacja co finansowanie tylko tych uczelni niepublicznych ,‚ które stawiają na rozwój i dbają o kształcenie’ ( Nie dyskryminujemy prywatnych szkół wyższychJolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 19.04.2012).

Rektorzy tak uczelni publicznych jak i niepublicznych uważają, że ‚obecny system finansowania kształcenia w szkołach wyższych, czyli dotowanie uczelni publicznych, proporcjonalne do liczby studentów i kadry, a brak dotacji dla uczelni niepublicznych doprowadzi do tego, że wykształcenie absolwentów będzie na coraz niższym poziomie.’ ‚Przekonują, że nowy algorytm podziału pieniędzy powinien opierać się na jakości mierzonej m.in. wynikami studentów czy liczbą badań naukowych, a nie liczbie kadry i studentów, jak to jest obecnie.’ ( Podkarpackie/Rektorzy: trzeba zmienić system dotacji dla uczelniPAP – Nauka w Polsce, 21.04.2012, Płacić za jakość kształcenia, nie liczbę studentówRzeczpospolita, Artur Grabek, 22.04.2012)

Widać od dawna, że system finansowania generuje patologie,  ale czy dojdzie do jego pozytywnej zmiany ?

Media donoszą : ‚Eksperci z resortów nauki i finansów pracują nad zmianą systemu finansowania szkół wyższych.’ ( Uczelnie dostaną dotacje za jakość?Artur Grabek, Rzeczpospolita, 24.04.2012).……’Z ostatnich danych Eurydice, agendy Komisji Europejskiej zajmującej się edukacją, wynika, że Polska należy do nielicznych krajów, w których jakość nie jest uwzględniana przy podziale dotacji. ‚ ‚ Do podnoszenia jakości uczelnie ma zmotywować znowelizowana ustawa o szkolnictwie wyższym. ‚

Na media reaguje MNiSW: ‚ Minister chce też ogłosić konkurs na najlepsze dostosowanie się do nowych warunków rynkowych – da po 1 mln zł wydziałom, które wymyślą sposób na zbliżenie się do biznesu i zmianę postaw studentów.( “Gazeta Wyborcza”/Kudrycka: Dam uczelniom milion za ulepszenie studiów PAP – Nauka w Polsce 24.04.2012). Niestety nie widać programu ministra zatrudnienia tych co kształtowali inne postawy studentów (wykluczeni z systemu za negatywny wpływ na młodzież ! ) ani tych co do biznesu zdołali się zbliżyć. Można wątpić czy kolejny milion zostanie dobrze ulokowany.

Uczelnie, które winny przygotowywać absolwentów do samodzielnego utrzymania się w życiu, same nie potrafią się utrzymać i niewiele mają do zaoferowania poza mało wartościowymi dyplomami.

Wyniki badań Ośrodka Przetwarzania Informacji – Instytutu Badawczego (OPI) wskazują, żePolscy naukowcy i przedsiębiorcy rzadko realizują projekty badawcze, którym towarzyszy wysokie ryzyko’ (Badanie: polscy naukowcy unikają projektów o wysokim ryzyku–  PAP – Nauka w Polsce,20.04.2012) . Nic w tym dziwnego skoro ‚uzyskanie dofinansowania na inicjatywy ryzykowne, a potencjalnie przełomowe, uniemożliwiają zwłaszcza biurokratyczne procedury. ‚Projekty badawcze są rozliczane, ale rzadko ocenia się ich faktyczne, merytoryczne rezultaty” – napisali autorzy raportu…’. Niewiele się zmieniło od lat kiedy domagałem się od KBN/OPI merytorycznych rezultatów badań finansowanych z kieszeni podatnika. Fikcja badawcza ma długie tradycje.

Naukowcy alarmują :‚Brak młodych ludzi jest dramatem polskiej nauki. W wielu instytutach średni wiek pracowników jest bardzo wysoki. Teraz można to zmienić poprzez zatrudnienie całej grupy młodych ludzi i nauczenie ich od początku działania w nowym trybie – projektowym, sieciowym, elastycznym” – mówi koordynator.” ‚Jak wspomina, kiedyś naukowcy często do końca życia robili to samo, nie mieli wyzwań i presji, żeby się zmieniać, pogłębiali spokojnie wybraną tematykę. To było premiowane przez system, bo kolejne tytuły otrzymywało się za monotematyczność. ‚( Prof. Godlewski o lukach systemowych w finansowaniu badańKarolina Olszewska -PAP – Nauka w Polsce, 25.04.2012).

Niestety nie informuje, że dramat ten spowodowali sami beneficjenci systemu wykluczając w symbiozie z PZPR i SB tych, którzy potrafili formować nowych naukowców. I co się dziwić, że jest tak jak można było przewidzieć i przed ćwierć wiekiem. Wykluczenia mają miejsce do dnia dzisiejszego,  a i system tytularny (monotematyczny) funkcjonuje też do dziś, ze skutkami – jak widać.

Jak funkcjonują do dziś uczelnie ? Przykład może stanowić Śląska Akademia Medyczna gdzie ‚w ciągu ostatnich czterech lat znów przybyło 200 osób w administracji, a pracowników naukowych ubywa nadal. W wielu klinikach jest pokoleniowa przepaść. Profesorowie zbliżają się do emerytury i nie będzie ich kim zastąpić..’ ..Nauka w SUM obumiera z powodu dziwnych oszczędności i biurokracji. Jakby tego było mało, odrzuca się najzdolniejszych ‚( Żelazna kanclerz dusi naukę na uniwersytecieJudyta Watoła- Gazeta Wyborcza – Katowice,24.04.2012)

W Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego powstała Interaktywna mapa inwestycji w naukę i szkolnictwo wyższe -(serwis MniSW 27.04. 2012) Czytamy : ‚ Ponad 18,6 mld zł w ostatnich latach wyniosła suma inwestycji w nowoczesną infrastrukturę służącą nauce i uczelniom. Ich liczba jest imponująca – 1416 stworzonych lub realizowanych projektów ‚ ‚ Dzięki odnotowanym na mapie inwestycjom polska nauka i szkolnictwo wyższe dynamicznie zmieniają swoje oblicze. W całym kraju przybywa nowoczesnych laboratoriów i centrów badawczych, które nie ustępują zagranicznym ośrodkom. Powstają wirtualne biblioteki, multimedialne sale wykładowe, rozbudowywane są kompleksy sportowe, modernizowane akademiki i stołówki dla studentów. To sprawia, że Polska staje się coraz atrakcyjniejszym miejscem do studiowania i prowadzenia badań naukowych… ‚

To bardzo cenny projekt, realizacja postulatu NFA – jawności i przejrzystości w sferze akademickiej. Mapa pokazuje jak ogromne inwestycyjne mają miejsce w sferze akademickiej , ale niestety nie pokazuje jaka jest korelacja między tymi inwestycjami i efektami edukacyjnymi i naukowymi w tych ośrodkach. W gruncie rzeczy najszybciej można wybudować budynki – w czasie jednej kadencji rektorskiej aby mieć poparcie na drugą kadencję, ale gorzej jest z budowaniem potencjału intelektualnego,  aby ten mógł w tych budynkach zaowocować. Na to jest potrzebny większy dystans czasowy a tu polityka kadrowa nadal rodem z PRL, stąd obawa, że nakłady inwestycyjne na naukę mogą się nie zwrócić i nadal będziemy mizerią naukową.

Bibliografia

Kwiecień

Obarkowo, czyli rodzina na swoim Adam Jerzy Socha, Debata, 4/2012

http://www.debata.olsztyn.pl/images/stories/archiwum/debata%2056.pdf

Banalizacja nauki

Bogusław Śliwerski
 – Forum Akademickie 4/2012

Napisane bez honoru


Marek Wroński
 – Forum Akademickie 4/2012

1 kwietnia

UJAWNIAMY. Jak władze Uniwersytetu Warszawskiego rzucają kłody pod nogi tym naukowcom, którzy chcą

Naukowcy z UW uważają, że badania w sprawie Smoleńska, to jedna wielka lipa! “Odważni Panowie z UW – należą się wam gratulacje i życzenia powodzenia”

Tomasz Domalewski – wpolityce.pl, 1.04.2012

2 kwietnia

Szkoły wyższe łatwiej spełnią wymogi kadrowe i zmienią prowadzone zajęcia

Łukasz Guza, Dziennik Gazeta Prawna, 2 kwietnia 2012

4 kwietnia

IPN/ Konferencja o związkach nauki z ideologią III Rzeszy

PAP – Nauka w Polsce, 4.03.2012

Kto wyłoży na ekspertyzę?

Piotr Falkowski –Nasz Dziennik, 4.04.2012

 To idzie młodość… na bezrobocie

Irena Dryll – Studio opinii, 4.04.2012

5 kwietnia

Profesorowie chcą konferencji ws. Smoleńska. “Już 70 nazwisk”

tvn.24 5.04.2012

Rządzący i rządzeni

Andrzej Nowak – Rzeczpospolita, 5.04.2012

6 kwietnia

Komitet Fizyki PAN: zmiany w szkołach ponadgimnazjalnych szkodliwe

PAP-Nauka w Polsce, 6.04.2012

9 kwietnia

Na Zachodzie klasyczne wykształcenie jest wartością

stefczyk.pl 9.04.2012

Uczelnie polskie i amerykańskie: kosmiczna przepaść

Rozmawiał Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza – Wrocław, 9.04.2012

10 kwietnia

Prof. Lucjan Piela dla “Super Expressu”: “Żadnego poważnego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej nie było”

wpolityce, 10.04.2012

11 kwietnia

Stanowisko Komitetu Fizyki Polskiej Akademii Nauk z dnia 30 marca 2012 r. w sprawie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 7 lutego 2012 r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych. w: Sprawy Nauki 11.04.2012

Apel Solidarności i ZNP o zwiększenie nakładów na szkolnictwo wyższe

PAP – Nauka w Polsce, 11.04.2012

Dziekan Obarek kontraatakuje

Adam Jerzy Socha -Debata 11.04.2012

12 kwietnia

TK: Doktorant nie musi być doktorem i to nie łamie konstytucji

PAP-Rzeczpospolita,12.04.2012

Prokuratura skarży decyzję poznańskiego sądu

PAP 12.04.2012

Kaźmierczak: Studia nie są dla wszystkich

Cezary Kaźmierczak Dziennik Gazeta Prawna 12.04.2012

13 kwietnia

Na UWM były podejrzenia o plagiat, teraz o korupcję

Marcin Wojciechowski, Tomasz Kurs – Gazeta Wyborcza-Olsztyn 13.04.2012

Ustawa broniąca historii – gotowa

Kazimierz M. Ujazdowski – stefczyk.info. 13.04.2012

Nie ma (na razie) reakcji UWM na kłótnie artystów

Marcin Wojciechowski – Gazeta Wyborcza – Olsztyn,13.04.2012

Nagły zwrot ws. Lechosława G. Sąd żąda zmiany biegłego. Bo udzielił wywiadu

Karol Kański, TOK FM 13.04.2012

14 kwietnia

Prof. Kleiber: Niech katastrofę zbadają fachowcy z zagranicy

Mikołaj Chrzan -Gazeta Wyborcza, 14.04.2012

15 kwietnia

Prof. Nowak: Potrzebna debata o sposobie kształcenia

stefczyk.com 15.04.2012

16 kwietnia

Prof. Kleiber: Katastrofę smoleńską powinni badać zagraniczni eksperci

Polska The Times, 16.04.2012

AGH nie przerywa prac nad projektem systemu INDECT

PAP, 16.04.2012

Dziekan Obarek idzie w zaparte

Adam Jerzy Socha -Debata 16.04.2012

17 kwietnia

Rektorzy grożą Kudryckiej sądem

Artur Grabek , Rzeczpospolita, 17.04.2012

19 kwietnia

Nie dyskryminujemy prywatnych szkół wyższych

Jolanta Ojczyk , Rzeczpospolita, 19.04.2012

20 kwietnia

Badanie: polscy naukowcy unikają projektów o wysokim ryzyku

PAP – Nauka w Polsce,20.04.2012

21 kwietnia

Podkarpackie/Rektorzy: trzeba zmienić system dotacji dla uczelni

PAP – Nauka w Polsce, 21.04.2012

22 kwietnia

Płacić za jakość kształcenia, nie liczbę studentów

Rzeczpospolita, Artur Grabek 22.04.2012

23 kwietnia

Prezes PZU oskarża polskie uczelnie: To fabryki bezrobotnych

Aleksandra Pezda-Gazeta Wyborcza ,23.04.2012

24 kwietnia

Uczelnie dostaną dotacje za jakość?

Artur Grabek, Rzeczpospolita, 24.04.2012

Gazeta Wyborcza”/Kudrycka: Dam uczelniom milion za ulepszenie studiów

PAP – Nauka w Polsce 24.04.2012

Żelazna kanclerz dusi naukę na uniwersytecie

Judyta Watoła- Gazeta Wyborcza – Katowice, 24.04.2012

25 kwietnia

Prof. Godlewski o lukach systemowych w finansowaniu badań

Karolina Olszewska -PAP – Nauka w Polsce, 25.04.2012

27 kwietnia

Interaktywna mapa inwestycji w naukę i szkolnictwo wyższe

serwis MNiSW 27.04. 2012

28 kwietnia

Młodzi – zostaliście oszukani

Jan Stanek , Gazeta Wyborcza, 28.04.2012

Agitacja zamiast nauki

niezalezna.pl, 28.04.2012

30 kwietnia

Wyższe wykształcenie pracy nie zapewni

T.B Janusz K. Kowalski, Dziennik Gazeta Prawna, 30.04.2012

Patologie akademickie w grudniu 2011 r.

Patologie akademickie w grudniu 2011 r. ( w mediach)

 

Pod koniec roku optymistyczna informacja –prof. Tadeusz Kaczorek oznajmił, że kierowana przez Niego Komisja powinna wykazywać „zero tolerancji” w sprawachnaruszania dobrych praktyk naukowych.’ ( Uprawnienia poszkodowanych
Marek Wroński
, Forum Akademickie, 12/2011). Niestety do tej pory CK,mimo pewnych zasług, wykazywała tolerancję zdecydowanie większą od ‚zera’ dla złych praktyk naukowych, także swoich członków. Oby w nowym roku ta tolerancja spadła rzeczywiście do zera, a zasłużeni dla patologii nauki w Polsce ‚naukowcy’, jak Andrzej Jendryczko, więcej swym potencjałem intelektualnym i moralnym nie służyli studentom.

W założeniu antypatologiczne zapisy znowelizowanej ustawy o szkolnictwie wyższym wcale nie muszą patologii skutecznie likwidować a mogą w praktyce nawet patologie zwiększać. Zgodnie z Ustawą pracownikowi dydaktycznemu wolno mieć poza macierzystą uczelnią tylko jedno dodatkowe zatrudnienie i to za zgodą rektora. Rzecz w tym, że rektorzy chętnie zgadzają się na takie zatrudnienia dla prorektorów, dziekanów, a rzadko dla szeregowych pracowników. Tym samym najlepiej uposażeni mogą jeszcze dodatkowo zwiększyć swoje dochody ‚ chałturząc’ na drugiej uczelni, gdy słabo uposażeni, szeregowi pracownicy, choćby pracowali wydajniej od profesorów, zarobią tylko mizernie na jednej uczelni. Na uczelniach jest tak, że jednym rektor SUM odmawia prawa do drugiej pracy, a innym bez przeszkód na nią pozwala…Im niżsi rangą pracownicy, tym większe niezadowolenie z decyzji władz SUM. – Szeregowemu wykładowcy z pensją 1,6 tys. zł nie wolno dorobić, choć nie ma za co utrzymać rodziny…(Zakaz konkurencji tylko dla wybranychJudyta Watoła, Gazeta Wyborcza – Katowice ,  04.12.2011) . Niestety pracownicy akademiccy nie mają swego rzecznika praw czy mediatora, aby takie patologiczne sytuacje eliminować. W lepszej sytuacji są natomiast studenci, którzy podczas studiów mają rzecznika praw studenta, a po skończeniu studiów otrzymali ostatnio rzecznika praw absolwenta i mają się komu ; poskarżyć np. na dyskryminację na rynku pracy albo na to, że uczelnia nie przygotowała ich do wymagań pracodawców.'( Studenci mają rzecznika praw absolwentaRenata Czeladko , Rzeczpospolita,14.12.2011).

Naczelna Izba Kontroli stwierdziła, żeInstytuty badawcze w większości zarabiają na działalności gospodarczej, ale nie dzięki efektom swych badań, lecz dzięki wynajmowi posiadanych nieruchomości’ (NIK: instytuty badawcze zarabiają, ale nie na efektach swej pracyPAP – Nauka w Polsce, 16.12.2011) Instytuty badawcze zarabiają głównie na wynajmowaniu lub dzierżawie nieruchomości, a nie na gospodarowaniu własnością intelektualną. Czy zatem nie należałoby takie instytuty przekształcić w agencje nieruchomości ?

Mamy ogromną ‚produkcję’ doktorów a potencjału intelektualnego w wielu instytutach z nazwy naukowych jak nie było tak nie ma. Trudno zatem coś intelektualnego komuś sprzedać, łatwiej wynająć nieruchomość. Może się jednak coś zmieni, bo młodzi mają już tego dość i chcą zmian – upominają się o swoje prawa do kształcenia na wysokim poziomie, aby potem na działalności intelektualnej zarobić na życie (Studenci chcą naprawy uczelni, władze obiecują zmianyTomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza – Wrocław, 15.12.2011).

Rzecz w tym, że i studenci nie są zbyt dobrze przygotowani do studiowania, bo edukacja ‚niższa’ jest naprawdę na kiepskim poziomie. Są nawet głosy, że ‚ publiczna szkoła zapewnia społeczne upośledzenie i szans, by go uniknąć, należy szukać poza nią.’ ( Edukację ukończonoRyszard Legutko, Nasz dziennik, 17-18.12. 2011). Ciekawe jednak, że ‚nauczyciele zwalają winę na uczniów. Nie przyjmują, że mają duży udział w tej edukacyjnej porażce.‚ natomiast ‚ z przeprowadzonych wśród uczniów ankiet wynika, że szkoła nie pomaga im w rozwijaniu zainteresowań. Nauczyciele nie odpowiadają na ich potrzeby, a także nie potrafią ich zmotywować do pracy.’ (Nauczyciele nie przyjmują winy za edukacyjną porażkę polskiej oświatyArtur Grabek, Dziennik Gazeta Prawna, 12.12.2011). Wygląda na to, że edukacja w Polsce leży na łopatkach, mimo formalnego zwiększenia poziomu wykształcenia, a raczej zwiększenia populacji Polaków posiadających dyplomy, które o poziomie wykształcenia niewiele mówią.

Bardzo mnie cieszy, że zdaniem Marka Wrońskiego ‚Studenci w trakcie nauki powinni mieć obowiązkowo do zaliczenia wykłady dotyczące zasad rzetelności naukowej. Tak, by byli wiedzieli, co im wolno oraz jakie konsekwencje czekają ich, kiedy dopuszczą się plagiatu lub fabrykowania wyników badań.’ (Tropiciel plagiatów na AM: – Uczeni kantują dla sławy Tomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza- Wrocław, 19.12.2011). To jest także moje zdanie i nawet przed kilku laty zgłaszałem chęć (na kilku uczelniach) takie wykłady prowadzić . Niestety bez zainteresowania rektorów, bez odpowiedzi. Może coś się zmieni ?

Natomiast uważam inaczej niż Marek Wroński), że gdyby Andrzejak przyznał się do popełnienia plagiatu i przeprosił, to nie powinien być nadal rektorem, a także profesorem, ale by ocalił twarz. Gdyby ode mnie zależało, to bym go zostawił na uczelni jako ‘zwykłego’ doktora do wykładania etyki naukowej, aby swoje negatywne doświadczenia przekazywał studentom jako przestrogę przed uprawianiem nierzetelności naukowej .

Ocalić twarz mógł także prof. Kordan – prorektor UWM w Olsztynie , ale do końca wypierał się współpracy z SB i ostatecznie został uznany przez sąd kłamcą lustracyjnym.( Prorektor UWM jest kłamcą lustracyjnymDebata, 30.12. 2011) i ma zakaz sprawowania urzędów publicznych i kandydowania na nie przez 5 lat .

Kończy się rok konfliktów studentów z uczelniami na podłożu pobierania opłat . W nowym roku obowiązywać będą przepisy określające,’ za co studenci będą musieli płacić, a jakich opłat uczelniom nie będzie wolno egzekwować.’ (Uczelnie nie będą mogły bezkarnie pobierać opłat od studentówDziennik Polski, 30.12.2011). ‚Zgodnie z nowymi przepisami od 1 stycznia 2012 roku uczelnie nie będą pobierać opłat za rejestrację na kolejny semestr lub rok, za egzaminy, w tym poprawkowe, komisyjne, dyplomowe, wydanie dziennika praktyk, złożenie i ocenę pracy dyplomowej oraz wydanie suplementu do dyplomu.’ Tym samym prawa studentów będą lepiej chronione.

Natomiast pracownicy mogą korzystać z bazy o wolnych stanowiskach jaką utworzyło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (Praca dla naukowców i nauczycieli akademickich

serwis MNiSW). Utworzenia bazy domagało się przez lata środowisko NFA i ten postulat został spełniony. Jak można zauważyć w bazie znajdują się już ogłoszenia na rok 2012 więc może przynajmniej niektórzy mogą patrzeć na nadchodzący rok z optymizmem, a przynajmniej z nadzieją.

Bibliografia

Grudzień 2011

Uprawnienia poszkodowanych


Marek Wroński
, Forum Akademickie, 12/2011

1 grudnia

Cenzura na uniwersytecie w Lublinie?

Rzeczpospolita, 1.12.2011

2 grudnia

Władze szkoły w Legnicy nie chcą wydawać dyplomów licencjackich

onet.pl 2.12.2011

3 grudnia

Wolność słowa na Wydziale Politologii UMCS w Lublinie. Aktualizacja.

serwis solidarni2010, 3.12.2011

4 grudnia

Zakaz konkurencji tylko dla wybranych

Judyta Watoła, Gazeta Wyborcza – Katowice , 4.12.2011

8 grudnia

Umowy studenckie pod lupą

Dziennik Polski, 8.12.2011

Dziennikarz musi mieć kręgosłup

Bogumił Łoziński, Gość Niedzielny, 49/2011,  8.12.2011

12 grudnia

Nauczyciele nie przyjmują winy za edukacyjną porażkę polskiej oświaty

Artur Grabek, DziennikGazeta Prawna, 12.12.2011

14 grudnia

Studenci mają rzecznika praw absolwenta

Renata Czeladko, Rzeczpospolita , 14.12.2011

Rzecznik Praw Absolwenta powołany

serwis PSRP 14 .12. 2011

Decyzją Resortowej Komisji Orzekającej  Zostałem uniewinniony

 Tadeusz Huciński, blog -Tadeusz Huciński odwołany Rektor AWFiS http://tadeuszhucinski.blogspot.com, 14.12. 2011

15 grudnia

Były rektor AWFiS Tadeusz Huciński oczyszczony z zarzutów

Tomasz Słomczyński, Dziennik Bałtycki, 15.12.2011

Studenci chcą naprawy uczelni, władze obiecują zmiany

Tomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza – Wrocław, 15.12.2011

16 grudnia

NIK: instytuty badawcze zarabiają, ale nie na efektach swej pracy

PAP – Nauka w Polsce, 16.12.2011

Studenci Uniwersytetu: mamy dość nudy i rutyny

Weronika Skupiń, Gazeta Wrocławska, 16.12.2011

Profesor bez doktoratu. Czy straci tytuł w UJK?

Janusz Kędracki, Gazeta Wyborcza – Kielce, 16.12.2011

17 grudnia

Edukację ukończono

Ryszard Legutko, Nasz dziennik, 17-18.12. 2011

18 grudnia

Tropiciel plagiatów i oszustw naukowych we Wrocławiu

Gazeta Wyborcza – Wrocław, 18.12.2011

19 grudnia

Tropiciel plagiatów na AM: – Uczeni kantują dla sławy

Tomasz Wysocki, Gazeta Wyborcza- Wrocław, 19.12.2011

30 grudnia

Prorektor UWM jest kłamcą lustracyjnym

Debata, 30.12. 2011

Uczelnie nie będą mogły bezkarnie pobierać opłat od studentów

Dziennik Polski, 30.12.2011

Praca dla naukowców i nauczycieli akademickich

serwis MNiSW

Patologie akademickie pod lupą NFA ( w 2011 r.)

Józef Wieczorek

(otwórz w pdf)

Monitoring patologii polskiego środowiska akademickiego w 2011 r.

Niezależne Forum Akademickie

KRAKÓW 2011