Prawomocnie skazany nadal jest rektorem !

Skazany za fałszerstwo wciąż pozostaje rektorem wyższej uczelni

Tomasz Kubaszewski, wspolczesna.pl » Miasta » Suwałki – 28 kwietnia 2010

Choć jest skazany prawomocnym wyrokiem za fałszowanie podpisów, wrócił na stanowisko rektora. W ministerstwie nauki łapią się za głowy.

Michał B., rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Suwałkach, znowu rządzi placówką. Każdy prawomocnie skazany wykładowca akademicki nie miałby wstępu na uczelnię z mocy prawa. Ale w przypadku rektorów przepisy są, jak informowaliśmy, niejednoznaczne.

Kiedy w ubiegłym roku prokuratura postawiła Michałowi B. zarzut trzykrotnego sfałszowania podpisu swojego syna, został przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego zawieszony w wykonywaniu funkcji. PWSZ rządził jeden z prorektorów.

Musi być „rażąco”
Na początku kwietnia tego roku sąd wydał wyrok w sprawie Michała B. Skazał go na 2 tys. zł grzywny. Choć nie było wątpliwości, że przestępstwo do kategorii najcięższych nie należy, sąd uznał, że osoba z tytułem profesora czegoś takiego dopuścić się nie powinna. Nie było więc umorzenia sprawy np. ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu.

W mediach pojawiła się informacja, że to koniec kariery Michała B. Następnego dnia to jednak sprawdziliśmy. I okazało się, że to nie jest prawda. Przepisy nie są bowiem w przypadku rektorów precyzyjne. Funkcji tego typu nie mogą pełnić jedynie te osoby, które naruszą prawo w sposób rażący.

– Będziemy się zastanawiali, czy w tym przypadku w grę wchodzi „rażące naruszenie prawa” – mówił nam Bartosz Loba, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Ale najpierw musimy otrzymać odpis wyroku.

Ministerstwo nie ma go do dziś. Gdy w końcu będzie miało, może nawet zdymisjonować rektora.

Reklamy