Rektor nie zamierza tolerować na swojej uczelni osób podejrzewanych o plagiat ani metod ich krycia

Rektor Akademii Medycznej nie będzie krył plagiatorów

Gazeta Wyborcza, Wrocław, Tomasz Wysocki, 28.09.2011
Rektor Akademii Medycznej prof. Marek Ziętek odsunął prof. Mariana Grybosia od kierowania kliniką ginekologiczną. To wyraźny sygnał, że nie zamierza tolerować na swojej uczelni osób podejrzewanych o plagiat ani metod ich krycia
Plagiat w habilitacji prof. Marianowi Grybosiowi zarzucili związkowcy z Solidarności ’80 ponad trzy lata temu. Szef I Katedry i Kliniki Ginekologii i Położnictwa jest obwiniany także o plagiat w podręczniku do ginekologii i doktoracie. Od 2008 r. te oskarżenia weryfikują różnej rangi komisje: uczelniane i ministerialne. Jedna z nich orzekła nawet, że prof. Gryboś, owszem, przepisywał, ale jego występek należy traktować w kategorii złego smaku i o nierzetelności naukowej mowy być nie może. Na tej fali rada Wydziału Lekarskiego, której członkiem jest ginekolog, w 2008 r. przedłużyła mu na kolejne trzy lata umowę na stanowisku profesora…
…Nowy rektor Akademii Medycznej prof. Marek Ziętek przeciął niezdrową sytuację. Postanowił nie przedłużać umowy z prof. Grybosiem jako szefem kliniki. Nie ma zamiaru czekać, aż kolejne urzędy zakończą postępowania ani na to, że sytuacja w klinice sama się uzdrowi. Stawia sprawę jasno – nawet jeśli wina nie została orzeczona, to przy takiego kalibru oskarżeniach wykładowca nie powinien zajmować kierowniczych stanowisk. To też wyraźny sygnał, że rektor nie godzi się na rozmydlanie oskarżeń i przeciąganie procedur na miesiące i lata. Owszem, zarzut plagiatu można postawić każdemu naukowcowi, ale na uczelni, dla jej własnego dobra powinien on być błyskawicznie i jednoznacznie rozstrzygnięty….

Gabryś kontra Gryboś, czyli bunt ginekologów w klinice

Gabryś kontra Gryboś, czyli bunt ginekologów w klinice

GW Wrocław, 2010-01-20, 

Marzena Kasperska, Tomasz Wysocki

Sześcioro lekarzy zatrudnionych w I Katedrze i Klinice Ginekologii i Położnictwa przy ul. Chałubińskiego domaga się odwołania jej kierownika prof. Mariana Grybosia. Zarzucają mu nieudolność w prowadzeniu oddziału….Autorzy pisma zarzucają swojemu przełożonemu, że nieudolnie kieruje kliniką. Nie stworzył zespołów naukowych oraz planów badawczych, nie umie też zarządzać budżetem placówki. – Co tydzień słyszymy, że klinika generuje olbrzymie długi i grozi jej zamknięcie. Straszył nas wielokrotnie, że w końcu stracimy pracę – mówi prof. Gabryś.Zdaniem ginekologów ich szefowi brakuje typowo lekarskich kompetencji. „Kierownik kliniki o profilu wybitnie zabiegowym w ciągu ośmiu lat pełnienia swojej funkcji w przypadkach operacji trudnych, zagrażających życiu ani razu nie przystąpił do stołu operacyjnego, przejmując prowadzenie zabiegu” – piszą…Buntownicy mają Grybosiowi za złe, że odsuwa ich od pracy, co pośrednio szkodzi pacjentkom. – Od pewnego czasu profesorowie oraz doświadczeni adiunkci są zatrudnieni w szpitalu jedynie na część etatu. Tak kierownik szuka oszczędności, ale tym samym utrudnia skuteczne leczenie pacjentek – uważa prof. Karmowski….

Zarzuty sześciorga lekarzy są bardzo poważne i władze Akademii Medycznej muszą je jak najszybciej wyjaśnić. Problemu nie można sprowadzić do sporu interpersonalnego, jaki zazwyczaj rozstrzyga komisja arbitrażowa. W tym wypadku stawką jest przecież zdrowie i życie pacjentek kliniki..