Habilitację stracił, ale nadal jest profesorem

Były rektor Ryszard Andrzejak stracił habilitację

Tomasz Wysocki- Gazeta Wyborcza Wrocław, 28.09.2012
Ciąg dalszy sprawy plagiatowej prof. Ryszarda Andrzejaka, byłego rektora wrocławskiej Akademii Medycznej (dzisiaj Uniwersytetu Medycznego). Krakowscy uczeni unieważnili uchwałę sprzed 19 lat o nadaniu mu stopnia doktora habilitowanego. Jednak tytułu profesora nie straci…..- Unieważnienie habilitacji nie oznacza utraty tytułu profesora. Aby tak się stało, profesor Andrzejak musiałby zostać skazany za przestępstwo pospolite, na przykład, za kradzież – mówi przedstawiciel komisji. – Nie ma procedury, która umożliwiałaby odebranie profesury w innych przypadkach. Zatem pan Andrzejak może dalej przedstawiać jako profesor, mimo że nie ma habilitacji.

Wywiad z b. rektorem Ryszardem Andrzejakiem

Co tam Panie w Polityce? – prof. Ryszard Andrzejak

B. rektor w roli asystenta – konsekwencje plagiatowania

Prof. Andrzejak asystentem w szpitalu na Borowskiej

Gazeta Wyborcza – Wrocław, 8.02.2012

Prof. Ryszard Andrzejak, były rektor wrocławskiej Akademii Medycznej, został zaangażowany jako starszy asystent w Akademickim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej. Przed dwoma tygodniami rektor Akademii Medycznej zawiesił prof. Andrzejaka w prawach nauczyciela akademickiego. Decyzja rektora AM prof. Marka Ziętka oznacza, że jego poprzednik nie może prowadzić wykładów i ćwiczeń ze studentami. Nie może też pełnić funkcji kierownika Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego. Zakaz obowiązuje przez pół roku. W tym czasie spodziewany jest werdykt Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów w sprawie konsekwencji, jakie ma ponieść prof. Andrzejak za plagiat w rozprawie habilitacyjnej…..Profesor Andrzejak pracuje w klinice chorób zawodowych na stanowisku starszego asystenta, nie pełni funkcji kierowniczych, nie prowadzi zajęć ze studentami – mówi Agnieszka Czajkowska, rzeczniczka ASK. – Będzie się zajmował weryfikowaniem wniosków o emerytury pomostowe.

Plagiator nie może być nauczycielem akademickim, bo to niewychowawcze

Solidarność ’80: Rektor powinien zwolnić Andrzejaka

Gazeta Wyborcza – Wrocław 18.01.2012

– Rektor Akademii Medycznej powinien jak najszybciej zwolnić dyscyplinarnie Ryszarda Andrzejaka, aby odsunąć go od zajęć ze studentami – twierdzą związkowcy z uczelnianej Solidarności ’80.

…Tymczasem prowadzi on wciąż zajęcia ze studentami. Moim zdaniem plagiator nie może być nauczycielem akademickim, bo to niewychowawcze – przekonuje dr Jarosław Pająk z Solidarności ’80..

…..Prof. Ziętek już w listopadzie zapowiadał, że najprawdopodobniej zwolni Ryszarda Andrzejaka. Jednak zwracał uwagę, że potrzebuje do tego formalnego uznania przez Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów, że habilitacja prof. Andrzeja powstała z naruszeniem prawa autorskich i dobrych obyczajów w nauce. Dopiero na tej podstawie rektor AM może zlecić wszczęcie procedury dyscyplinarnej wobec prof. Andrzejaka. CK taką opinię wyda najwcześniej wiosną

Recenzenci o habilitacji b. rektora Ryszarda Andrzejaka

Recenzenci habilitacji rektora: przepisał całe strony

Tomasz Wysocki – Gazeta Wyborcza – Wrocław,  10.01.2012

Na podstawie opinii trzech naukowców z Łodzi, Krakowa i Katowic rada Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego uznała w listopadzie ubiegłego roku, że w habilitacji prof. Ryszarda Andrzejaka doszło do naruszenia praw autorskich innych osób i naruszenia dobrych obyczajów w nauce. Za przyjęciem takiej uchwały było 74 spośród 97 członków rady.

Recenzje rozprawy prof. Andrzejaka przygotowali prof. Aldona Dembińska-Kieć z Krakowa, prof. Wojciech Wąsowicz z Łodzi oraz prof. Andrzej Więcek z Katowic…

.Prof. Wąsowicz skrupulatnie wyliczył podobieństwa w pracach wrocławskich naukowców dotyczące metody badań i ich wyników. I on w podsumowaniu stwierdził, że w pracy prof. Andrzejaka znajduje się wiele nieuprawnionych zapożyczeń, które naruszają prawa autorskie prof. Antonowicz. Natomiast prof. Andrzej Więcek po analizie wyników badań ocenił, że część pochodzi z pracy prof. Zatońskiego. „Ponadto wnioski z rozprawy habilitacyjnej prof. Andrzejaka są w ogólnym wymiarze zbliżone do wniosków podanych w rozprawie prof. Zatońskiego” – napisał.

….Popełnienie plagiatu zarzucili ówczesnemu rektorowi AM w listopadzie 2008 r. uczelniani związkowcy. Odrębne postępowania wyjaśniające w tej sprawie wszczęły Ministerstwo Zdrowia i Centralna Komisja, która nakazała radzie Wydziału Lekarskiego wrocławskiej AM wznowienie procedury habilitacyjnej. Jednak prof. Jolanta Antonowicz-Juchniewicz, dziekan WL, ponad rok odwlekała wznowienie procedury. Dlatego komisja przekazała sprawę do rozstrzygnięcia radzie Wydziału Lekarskiego UJ.

– Główną winę za odwlekanie wyjaśnień ponosi dziekan Wydziału Lekarskiego wrocławskiej Akademii Medycznej profesor Jolanta Antonowicz-Juchniewicz. To w wyniku jej działań, zmierzających do wyciszenia sprawy i często kolidujących z zaleceniami Centralnej Komisji, Wydział Lekarski stracił uprawnienia do nadawania habilitacji i prowadzenia procedur profesorskich, co jest dotkliwą karą dla uczelni – mówi dr Marek Wroński, publicysta miesięcznika „Forum Akademickie”. – Dlatego sądzę, ze profesor Antonowicz-Juchniewicz powinna ponieść konsekwencje swoich działań i zostać odwołana.

Powinni się wstydzić wszyscy ci, którzy w imię źle pojętej solidarności ze swoim szefem i uczelnią udawali, że sprawy plagiatu nie ma.

Kto powinien się wstydzić za sprawę rektora Andrzejaka

Gazeta Wyborcza Wrocław, Tomasz Wysocki, 18.11.2011

Prof. Ryszard Andrzejak już się wstydu najadł. Teraz powinni się wstydzić wszyscy ci, którzy w imię źle pojętej solidarności ze swoim szefem i uczelnią udawali, że sprawy plagiatu nie ma.

….To przypadek bez precedensu w polskiej nauce: rektor wielkiej uczelni podaje się do dymisji z powodu oszustwa naukowego. Wkrótce jego następca, prof. Marek Ziętek, zdecyduje najpewniej o dyscyplinarnym zwolnieniu Andrzejaka, dziś szefa Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego. To będzie najbardziej dotkliwy przejaw degradacji naukowej i zawodowej byłego rektora…

..Sprawa prof. Andrzejaka mocno zaszkodziła wrocławskiej Akademii Medycznej. I formalnie, i wizerunkowo. Efektem przeciągania procedur nakazanych przez Centralną Komisję ds. Stopni i Tytułów była utrata uprawnień do nadawania habilitacji i prowadzenia profesur przez Wydział Lekarski. A to najważniejszy wydział na uczelni. Teraz uczeni z Polski szerokim łukiem omijają wrocławską akademię. Pełnię praw Wydział Lekarski ma szanse wywalczyć w najlepszym układzie w rok, ale na odzyskanie dobrego imienia trzeba będzie pracować długie lata….

Ryszard Andrzejak – b. rektor AM we Wrocławiu – plagiatorem

Były rektor AM plagiatorem – orzekli uczeni z Krakowa

Gazeta Wyborcza – Wrocław,  Tomasz Wysocki, 17.11.2011

– W habilitacji profesora Ryszarda Andrzejaka doszło do naruszenia praw autorskich innych osób i do nierzetelności naukowej – uznali członkowie rady Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego na czwartkowym posiedzeniu…

O popełnienie plagiatu trzy lata temu oskarżyli prof. Ryszarda Andrzejaka, ówczesnego rektora Akademii Medycznej, związkowcy z uczelnianej „Solidarności ’80”. Twierdzili, że przepisał on ok. 90 fragmentów z prac dwójki innych naukowców. Resort zdrowia i Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów wszczęły odrębne postępowania wyjaśniające

..- Kolejnym krokiem powinno być formalne unieważnienie decyzji z 1993 roku o nadaniu profesorowi Andrzejakowi tytułu doktora habilitowanego, co będzie oznaczało naukową i zawodową degradację – mówi dr Marek Wroński. – Ale ostateczną decyzję w tej sprawie może podjąć tylko Centralna Komisji do spraw Stopni i Tytułów.

Były rektor Akademii Medycznej za dopuszczenie się nierzetelności naukowej może być także dyscyplinarnie zwolniony z uczelni. Dzisiaj jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego.