Oszustwo czy uzyskanie czegoś w sposób podstępny nie jest traktowane jako krzywda pozostałych

Prof. Majcherek: Na uczelniach umarł duch rywalizacji

Gabriela Łazarczyk, Gazeta Wyborcza – Kraków, 28.01.2012

Nie widzę szlachetnego ducha rywalizacji o to, kto więcej wie, kto jest lepszy. Działa raczej instynkt stadny. Studenci dążą do osiągnięcia czysto formalnego celu – zdania egzaminu, uzyskania zaliczenia. Brak im poczucia dumy z posiadanej wiedzy – mówi prof. Janusz A. Majcherek..

..Studenci dążą do osiągnięcia czysto formalnego celu – zdania egzaminu, uzyskania zaliczenia – bez względu na to, jakimi metodami i niezależnie od indywidualnej wiedzy. Brak im poczucia dumy z posiadanej wiedzy, dążą raczej do kombinowania. Takie utylitarystyczne podejście pamiętam jeszcze z moich studenckich czasów. Wyznawano starą studencką zasadę 3Z – zakuć, zdać, zapomnieć.

…- To trochę wina nas, wykładowców, bo nie potrafimy stworzyć atmosfery sprzyjającej dążeniu do wiedzy. Studenci nie uważają jej za ważną.

A skąd ogólna akceptacja nieuczciwych metod? Dlaczego samo środowisko nie filtruje takich praktyk? 

– To problem nie tylko studentów, ale całego polskiego społeczeństwa. Oszustwo czy uzyskanie czegoś w sposób podstępny nie jest traktowane jako krzywda pozostałych. Wyłudzanie świadczeń socjalnych czy pokrętne uzyskiwanie przywilejów nie stanowi w naszych oczach oszustwa wobec innych obywateli, a osoby trzecie nie czują się ofiarami takich praktyk. Temu, kto rzetelnie pracował cały semestr i przygotował się do egzaminu, nie przyjdzie do głowy, że ten, który ściągał, wyrządził mu jakąś krzywdę..

Nieuczciwość zaczyna się w szkole

Szkolne ściąganie z internetu

PAP – Nauka w Polsce, Urszula Rybicka, 2010-09-07

Gotowe wypracowania, prezentacje maturalne, rozwiązania zadań i objaśnienia trudnych zagadnień ze wszystkich przedmiotów – to wszystko można znaleźć w sieci. Internet jest dynamicznie rosnącą ściągawką o nieograniczonej pojemności….

Według socjolog edukacji dr Magdy Karkowskiej z Katedry Badań Edukacyjnych Uniwersytetu Łódzkiego, ściąganie (w tym przy wykorzystaniu gotowców z internetu) tłumaczone jest najczęściej przeciążeniem nauką, lenistwem, łatwą dostępnością źródeł, brakiem nauczycielskiej kontroli. Ponadto, jak wynika z jej badań, w Polsce nadal pokutuje przekonanie, że ściąganie to przejaw nie tyle nieuczciwości, co zaradności życiowej.

Przy czym, o ile tradycyjnie przygotowywane, papierowe ściągawki wymagają od ucznia sporego nakładu pracy i, siłą rzeczy, zapoznania się z zadanym materiałem, o tyle kopiowanie gotowych odpowiedzi z internetu nie pomaga się uczyć……

Nauczyciele mogą wykryć oszustwo, posługując się tymi samymi narzędziami, co uczniowie, którzy ściągają gotowe prace z internetu. Jednak rzadko to robią. „Czasem wystarczy po prostu wpisać fragment sprawdzanego zadania, tekstu w wyszukiwarkę. Z tego co wiem jednak, nauczyciele w szkole rzadko, albo wcale nie sięgają po takie środki kontroli, zadowalając się faktem, że uczeń w ogóle zadaną pracę odrobił” – mówi dr Karkowska.