Poznański uniwersytet znalazł sposób na poprawę swojej pozycji w międzynarodowych rankingach

Szokujące wyniki przyjęć kandydatów na studia w Poznaniu

Kurier WNET

Fakt studiowania na polskich uczelniach obcokrajowców nie powinien być dla nikogo problemem, jednak sytuacja się zmienia, gdy 60 czy nawet 80 proc. przyszłych studentów to obcokrajowcy. Pozwolił na to mechanizm rekrutacji na poznańskim UAM, gdyż ciężko uwierzyć, by jedynym problemem były kiepskie wyniki matur polskich licealistów….Poznański uniwersytet znalazł sposób na poprawę swojej pozycji w międzynarodowych rankingach dzięki obcokrajowcom, których obecność jest premiowana i nie obejmują ich limity przyjęć.Bulwersuje także fakt, że większość z pierwszej pięćdziesiątki osób na listach zakwalifikowanych – 80 procent – to obcokrajowcy. Na tym nie koniec. Osoby te uzyskały powyżej 90 punktów (na 100), gdyż matury chętnych ze Wschodu przelicza się tak samo jak polskie.

Władze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza przyznają de facto, że nie radzą sobie…..

List do Rektora

ako.poznan.pl

Jako środowisko zrzeszające bardzo liczne grono pracowników nauki niemal wszystkich poznańskich uczelni wyższych z prawdziwym zdumieniem przyjęliśmy do wiadomości informację o założeniu na UAM Stowarzyszenia LGBT+. Jest to dla nas o tyle zaskakujące, że gdy Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zaczynał swą działalność, władze UAM odmówiły zgody na działanie Klubu przy Uniwersytecie, choć działalność na rzecz wysokiego poziomu polskiej edukacji i nauki jest wyraźnie wyeksponowana wśród założeń programowych AKO (pkt. 2). Pragniemy przypomnieć, że Uniwersytet jest placówką stricte naukową, a Stowarzyszenie LGBT+, działalność naukową wymienia dopiero na 7, tj. przedostatnim miejscu wśród swoich celów. Wśród wcześniejszych punktów mowa jest o działalności o charakterze towarzyskim (integracja społeczności osób lgbt+), wzmacnianiu idei różnorodności, szacunku, godności i życzliwości, działaniach na rzecz równości płci oraz eksponowaniu osób lgbt+ na UAM, itp. Można odnieść wrażenie, że akceptując niektóre z tych założeń programowych Stowarzyszenia (idea szacunku, godności, równości płci), Władze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza przyznają de facto, że nie radzą sobie z zabezpieczaniem tych praw w swoim środowisku, co jest sprzeczne z faktami i powszechnym odczuciem na ten temat……..

UAM nie wyda książki dotyczącej inwigilacji poznańskiej uczelni

Poznań: UAM nie wyda książki o agencie

Krzysztof M. Kaźmierczak, Głos Wielkopolski, 28.06.2012

Z powodu negatywnej recenzji historyka odwołanego w atmosferze skandalu z Instytutu Pamięci Narodowej wydawnictwo Uniwersytetu im A. Mickiewicza nie wyda książki dotyczącej inwigilacji poznańskiej uczelni.

Chodzi o najnowszą publikacje prof. Kazimierza Świrydowicza W 2011 roku Wydawnictwo Naukowe UAM wydało jego książkę „Uniwersytet im. A. Mickiewicza w oczach służb specjalnych PRL”. Została ona wówczas pozytywnie zrecenzowana przez prof. Andrzeja Paczkowskiego, przewodniczącego Rady IPN.

Poszerzeniem wiedzy o inwigilacji poznańskiej uczelni miała być publikacja kompletnej teczki tajnego współpracownika o pseudonimie „Leński”, czyli ujawnionego w 2005 roku publicznie dr Dariusza Matelskiego, pracownika Wydziału Historycznego UAM (dotąd zaprzecza on, że był TW).

– Decyzją Rady Wydawniczej praca prof. dr. hab. Kazimierza Świrydowicza „TW Leński” nie została przyjęta do wydania – poinformowała nas Marzena Markowska, p.o. dyrektor Wydawnictwa Naukowego UAM. Jako uzasadnienie decyzji podała krytyczne uwagi recenzenta, prof. Stanisława Jankowiaka z Wydziału Historycznego UAM…..licząca blisko 200 stron teczka TW „Leńskiego” była dotąd publikowana zaledwie w niewielkiej części, a zawiera unikalne informacji dotyczących inwigilacji pracowników i studentów UAM – uważa prof. Świrydowicz.

Takie metody z etycznego punktu widzenia nie dają się obronić

Opinia seksuologa z Francji pogrąża profesora G.

Gazeta Wyborcza – Poznań, Piotr Żytnicki, 27.10.2011
Prof. Lechosław G. przekroczył dopuszczalne granice terapii, a jego metody z etycznego punktu widzenia nie dają się obronić – twierdzi francuski seksuolog w opinii dla poznańskiej prokuratury, do której dotarła „Gazeta”,,..Prof. Lechosław G. to jeden z twórców polskiej szkoły seksuologii. Przez lata wykładał na poznańskim UAM. Przed rokiem prokuratura zarzuciła mu podstępne molestowanie pacjentek, które przyjmował w prywatnym gabinecie na poznańskich Ratajach. Jego metody pół roku wcześniej zdemaskowali dziennikarze TVN…..Prof. Lechosław G. przeglądał w czwartek opinię francuskiego seksuologa w prokuraturze. Jednak jego adwokat Andrzej Koch nie chciał jej komentować: – Czekamy, aż zostanie nam doręczona, wtedy odniesiemy się do niej szczegółowo na piśmie. Nie wykluczamy też wniosku o przesłuchanie biegłego z Francji.

Prof. G. grozi osiem lat więzienia.