Uczelnie dla studentów

Studia to zawsze wartość dodana – minister nauki i szkolnictwa wyższego pisze dla Nauki w Polsce

PAP- Nauka w Polsce, 2011-08-20 Prof. dr hab. Barbara Kudrycka Minister nauki i szkolnictwa wyższego

Jakość studiów, aspiracje maturzystów i prognozy rynkowe to najważniejsze czynniki w wyborze kierunku kształcenia. Obecnie w Polsce kształci się blisko dwa miliony studentów, co wraz z najwyższym wskaźnikiem skolaryzacji w Europie stanowi jeden z naszych największych sukcesów ostatnich 20 lat. Polska chce nadal zwiększać wskaźniki wykształcenia, bo studia zawsze niosą młodym ludziom wartość dodaną i otwierają szansę realizację własnych marzeń, a także na satysfakcjonującą karierę zawodową……..

Uczelnie dla studentów

Coraz lepsze studia mają pomóc młodym Polakom w odkrywaniu ich własnych talentów i budowaniu przyszłej pozycji zawodowej. Uczelnie zaś powinny upowszechniać kształcenie, jednocześnie zapewniając odpowiednią jakość i atrakcyjność kształcenia, odpowiadającego na współczesne wyzwania. Pomóc może w tym reforma szkolnictwa wyższego, która wchodzi w życie już 1 października. Jej zapisy konsultowane były ze środowiskiem akademickim przez trzy lata, ze szczególnie aktywnym udziałem studentów i doktorantów. Celem zmian jest podniesienie jakości kształcenia – także poprzez lepsze dostosowanie oferty programowej do potrzeb rynku pracy, poszerzenie dostępu do studiów dla osób gorzej sytuowanych i przede wszystkim kreowanie na uczelniach środowiska przyjaznego dla studenta, który winien być w centrum zainteresowania każdej uczelni.

Student musi być w swojej akademii partnerem i mieć wpływ na kształtowanie jej krajobrazu naukowego. Od nowego roku akademickiego każdy nauczyciel akademicki będzie obligatoryjnie oceniany przez studenta. Takie praktyki stosowane są od wielu lat na najlepszych uniwersytetach na świecie, a także na wielu dobrych uczelniach w naszym kraju. Ocena pracowników dydaktyczno-naukowych pozwoli na stałe podnoszenie ich kompetencji dydaktycznych i poszukiwania nowych metod komunikacji ze studentami. To pierwszy ważny krok do stymulowania jakości i większego upodmiotowienia studentów na uczelni.

Od końca lat 90. liczba studentów w Polsce wzrosła ponad czterokrotnie. W tym samym okresie kadra akademicka kształcąca studentów powiększyła się jedynie o 30 proc. Te dysproporcje doprowadziły do tego, że na każdego profesora czy docenta przypada dziś ponad 77 studentów lub doktorantów. W Raporcie Rzecznika Praw Studenta czytamy: „Znanych profesorów nagminnie zastępują na wykładach i konwersatoriach doktoranci, adiunkci; zdarzały się przypadki, że wykład cenionego profesora studenci oglądali z telewizora”. Nowelizacja ustawy wprowadza znaczące zmiany do akademickiego rynku pracy.

Odejście od wieloetatowości spowoduje, że przy zachowaniu obecnej liczby etatów, stopniowo będzie wzrastać liczba osób, zwłaszcza młodych, zatrudnionych na uczelniach.

Nauczyciel akademicki zatrudniony na uczelni publicznej będzie mógł podjąć lub kontynuować zatrudnienie w ramach stosunku pracy tylko u jednego dodatkowego pracodawcy, prowadzącego działalność dydaktyczną lub naukową. Chodzi o takie zorganizowanie pracy wykładowców, które pozwoli poświęcić wystarczająco dużo czasu każdemu ze studentów. Rektor będzie mógł prowadzić bardziej swobodną politykę kadrową, co na pewno wpłynie na podniesienie jakości pracy dydaktycznej na polskich uczelniach..


Reklamy

Akademicy chcą wyjść na ulice i protestować.

Akademicy chcą protestować przeciwko niskim płacom

Dziennik Polski, 11.08.2011

Skandalicznie niskie płace, za słabe dofinansowanie badań naukowych – to główne powody, dla których chcą wyjść na ulice i protestować.

– Domagamy się podwyższenia pensji – mówi prof. Edward Malec z Instytutu Fizyki UJ, przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”, która chce zorganizować pikiety na początku października przed budynkami krakowskich uczelni. Związkowcy nie wykluczają również referendum strajkowego.

KSN NSZZ „S” prowadzi obecnie rozmowy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego na temat wprowadzenia tzw. ponadzakładowego układu zbiorowego pracy, dzięki któremu można by uwzględnić podwyżki i stworzyć nauczycielom akademickim lepsze możliwości do negocjowania warunków pracy. Aby układ mógł wejść w życie, potrzebna jest zgoda minister nauki oraz rządu.

Według związkowców reformy powinny się rozpocząć od powrotu do schematu płacowego 3:2:1 (stworzonego w czasach rządów AWS, wcielonego za rządów SLD, a rozmontowanego w 2005 r.), według którego profesor zarabiał trzy średnie pensje krajowe, adiunkt dwie, a pozostali pracownicy uczelni jedną…..Finanse to zdaniem związkowców jedna z największych bolączek polskiego szkolnictwa. Akademicy tłumaczą, że przy niskich dotacjach na badania naukowe trudno konkurować z zagranicznymi ośrodkami…….

Związkowcy nie zgadzają się również z niektórymi założeniami nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, która wchodzi w życie 1 października. – Popieramy likwidację wieloetatowości, ale równocześnie powinno zostać zwiększone wynagrodzenie nauczycieli akademickich. Praca na kilku etatach jest bowiem skutkiem niskich zarobków – zaznacza prof. Edward Malec.

Są też jednak zapisy w ustawie, które – zdaniem związkowców – łamią prawo. Chcą więc sprawę zgłosić do Trybunału Konstytucyjnego.

– Chodzi o naruszanie wolności prowadzenia badań naukowych. Nowelizacja mówi, że nie jest już wymagana zgoda rady wydziału czy senatu przy podejmowaniu decyzji o zwolnieniu pracownika. Rektor będzie więc mógł rozwiązać umowę z naukowcem, którego badań nie będzie popierać i nikt nie będzie miał nic do powiedzenia w tej sprawie. Rada wydziału będzie mogła wydać jedynie opinię – opisuje prof. Edward Malec…

Niedozwolone klauzule w umowach ze studentami

Niedozwolone klauzule w umowach ze studentami

Rzeczpospolita, Jolanta Ojczyk 29-07-2011

– Zapisy co drugiej umowy uczelni ze studentem  pozwalają  dowolnie podnosić czesne. Nawet tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego – mówi Tomasz Lewiński z Biura Prawnego Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej.

..Uczelnie podnoszą opłaty, nie informując o tym studentów. Ponadto przyznają sobie prawo do zmiany czesnego z powodu okoliczności nieprzewidzianych przy zawarciu umowy. Taki zapis, obecny w umowie UW, znajduje się w rejestrze klauzul niedozwolonych, który prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów….

Uczelnie się bronią. – Musimy mieć prawo do podwyższania czesnego, bo rosną koszty – mówi prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich.

– Student, który podpisał niekorzystną umowę, może np. zaskarżyć ją do sądu – mówi Małgorzata Rothert, rzecznik konsumentów w Warszawie.

Do tej pory taką możliwość mieli studenci wieczorowi i zaoczni. Tylko z nimi uczelnie zawierały umowy. Od 1 października będą je podpisywać także ze studentami dziennymi, którzy płacą np. za powtarzanie zajęć.

Nie każda umowa chroni żaka

Jolanta Ojczyk 29-07-2011

Jak podważyć zakazane klauzule

Jeżeli student podejrzewa, że umowa zawiera zakazane klauzule, powinien powiadomić rektora i poprosić o zmianę jej treści. Wykaz klauzul dostępny jest na stronie http://www.uokik.gov.pl. Gdy szkoła nie chce usunąć niedozwolonych zapisów, można się zwrócić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jeśli umowa stanowi wzorzec i jest podpisywana ze wszystkimi studentami. Urząd może skontrolować szkołę i ukarać ją finansowo. W 2010 r. prezes UOKiK nałożył karę m.in. na Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. W sprawach indywidualnych bezpłatnej pomocy prawnej udzielają miejscy i powiatowi rzecznicy konsumentów lub organizacje konsumentów (Federacja Konsumentów, Stowarzyszenie Konsumentów Polskich) oraz rzecznik praw studenta.

Biedne uczelnie marnują pieniądze

Uczelnie marnują pieniądze z unijnych dotacji

Dziennik-Gazeta Prawna, 25 marca 2010 r

Projekty rozwojowe szkół wyższych finansowane przez UE są słabo zarządzane. Uczelnie zawyżają stawki dla wykładowców prowadzących dodatkowe zajęcia. Resort nauki rozwiązał umowę z uczelnią, która miała za wysokie koszty zarządzania projektem.

Zdaniem prof. Leszka Wojnara, przewodniczącego Rady Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej, system jest demoralizujący, ponieważ zajęcia te są dobrze płatne, stawki są nawet dwukrotnie wyższe od rynkowych.