Cenzura na uniwersytecie w Lublinie?

Cenzura na uniwersytecie w Lublinie?

Rzeczpospolita, 1,12,2011

O wydarzeniach warszawskiego Marszu Niepodległości mieli wczoraj dyskutować na UMCS w Lublinie poseł Ruchu Palikota Michał Kabaciński i rzecznik Obozu Narodowo-Radykalnego Marian Kowalski

Debatę organizowali studenci z koła dziennikarskiego. Jego opiekunka prof. Iwona Hofman kazała jednak odwołać spotkanie.

– Uniwersytet nie jest miejscem do prezentowania poglądów organizacji, która odwołuje się do nacjonalizmu czy antysemityzmu….Studenci przeprosili wczoraj za zamieszanie. „Zaproszone osoby są zbyt kontrowersyjne, by rozmawiać w murach uniwersytetu” – napisali….

Wolność słowa na Wydziale Politologii UMCS w Lublinie. Aktualizacja.

serwis solidarni2010

…Na tle zaistniałego skandalu z odwołaniem debaty pozytywnie, choć nie do końca przekonywująco wypada wypowiedź JM Rektora UMCS prof. dr hab. Andrzeja Dąbrowskiego, który stwierdza: „Władze Uniwersytetu nie ingerują w tematykę spotkań i debat, ani w wybór zapraszanych gości, kierując się natomiast dobrem studentów i dbaniem o ich wszechstronny rozwój, powierzają te zadania osobom zarządzającym poszczególnymi jednostkami. W tym wypadku autonomiczna decyzja opiekuna Koła Dziennikarskiego o odwołaniu debaty po konsultacji z władzami Wydziału również nie była przedmiotem analizy ze strony władz Uczelni. Władze Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej opowiadają się za prawem do swobodnego wyrażania poglądów, bez uprzedzeń, dyskryminacji, homofobii i szowinizmu. Uczelnia powinna być miejscem dialogu, spotkań różnych idei i światopoglądów w granicach dobrych obyczajów oraz obowiązującego prawa.

Podsumowując pozostaje zaproponować, że być może wyjściem z zaistniałej sytuacji mogłoby być ponowne zorganizowanie debaty przez Studenckie Koło Dziennikarskie UMCS oraz udzielenie kolejnym, organizowanym przez SKD przedsięwzięciom – honorowego patronatu JM Rektora UMCS, przy pozytywnym zaangażowaniu organizacyjnym władz wydziału, dla których to stron otwartość na prezentację różnorodnych poglądów oraz idei, przy poszanowaniu wolności wypowiedzi jest deklaratywnie tak istotna i ważna.

Wybory dziekana wydziału prawa i administracji ( na UMCS) ponownie nie doszły do skutku.

Prawo na UMCS: przełomu brak. Znów zabrakło elektorów

Gazeta Wyborcza Lublin, 29.11.2011

Wybory dziekana wydziału prawa i administracji ponownie nie doszły do skutku….W sali rady wydziału stawiła się tylko komisja wyborcza. Jak mówi Anna Guzowska, rzeczniczka prasowa UMCS wczoraj przyszła wprawdzie grupa elektorów ale zbyt mała by móc dokonać wyboru.

Społeczność wydziału uważa, że funkcję dziekana powinien wciąż pełnić prof. Antoni Pieniążek. Inne zdanie ma rektor uczelni prof. Andrzej Dąbrowski. ..

Bojkot wyborów dziekana na UMCS

UMCS. Elektorzy powiedzieli rektorowi „Nie”. Co dalej?

Gazeta Wyborcza Lublin, Paweł P. Reszka 27.10.2011

Prawnicy UMCS zbojkotowali wybory dziekana na swoim wydziale. Rektor: – Wybory trzeba powtórzyć. Prawnicy: – Niekoniecznie… UMCS i kolejna sytuacja bez precedensu. W środę na wydziale prawa i administracji miały odbyć się wybory dziekana. To efekt decyzji, którą na wniosek rektora uniwersytetu prof. Andrzeja Dąbrowskiego, podjął senat uczelni. Wybory jednak nie odbyły się. Elektorzy – reprezentanci społeczności wydziału – nie przyszli w wyznaczonym terminie do sali obrad Rady Wydziału…..Co w sytuacji, gdy elektorzy nie stawili się na wybory? Wczoraj zapytaliśmy o to rektora UMCS.

Anna Guzowska, rzeczniczka prasowa uczelni przekazała nam, że w tej sytuacji statut uniwersytetu przewiduje przeprowadzenie kolejnych wyborów dziekana, odbędą się w przyszłym tygodniu. Dodała, że do tego czasu rektor nie będzie komentował sprawy.

Prof. Przyborowska-Klimczak o ponownych wyborach: – Nic podobnego. Statut uczelni mówi o powtórzeniu wyborów dziekana, ale w sytuacji, gdy elektorzy głosują i nie są w stanie dokonać wyboru. Prawo jest tu jednoznaczne. Natomiast o sytuacji, gdy elektorzy nie przychodzą na wybory, statut uczelni nie mówi nic. Trudno mi więc powiedzieć co będzie dalej. Głos w tej sprawie będzie musiała zabrać uczelniana komisja wyborcza.

Otwarty konflikt wydziału z rektorem, do jakiego doszło na UMCS to sytuacja bez precedensu.

 

Pat na Wydziale Prawa UMCS trwa. Czy wybiorą dziekana?

Gazeta Wyborcza – Lublin 23.10.2011

Wydział Prawa UMCS wybiera nowego dziekana, choć nie chce. W środę dowiemy się, czy znajdzie się ktoś, kto obejmie tę funkcję i czy w ogóle wybory dojdą do skutku…

…Wybory muszą zostać przeprowadzone, bo na wniosek rektora UMCS prof. Andrzeja Dąbrowskiego, taką decyzję podjął senat. Na początku lipca senatorzy uznali – również na wniosek rektora – że mandat dziekański prof. Antoniego Pieniążka wygasł, bo osiągnął on wiek emerytalny. Wieloletniego dziekana popierają profesorowie prawa z jego wydziału jak i dziekani z całego kraju – argumentując, że stracił funkcję w sposób niezgodny z prawem…

..Otwarty konflikt wydziału z rektorem, do jakiego doszło na UMCS to sytuacja bez precedensu.

Zdaniem dziekanów prawa – bezprawie na UMCS

Dziekani wydziałów prawa zgodnie: Bezprawie na UMCS

Paweł P. Reszka,  Gazeta Wyborcza Lublin ,16.09.2011
Cios w rektora UMCS. Dziekani wydziałów prawa z całej Polski przyjęli wspólne stanowisko. Mówi ono: władze UMCS łamią prawo. Uczelnia odmawia komentarza.
Chodzi o głośny konflikt pomiędzy prof. Antonim Pieniążkiem, dziekanem wydziału prawa i administracji UMCS a prof. Andrzejem Dąbrowskim, rektorem uniwersytetu. Ten ostatni uznał, że prof. Pieniążek osiągnął wiek emerytalny i powinien przejść na emeryturę. Z inicjatywy rektora senat uznał mandat dziekana za wygaszony.

Rada wydziału prawa UMCS nie ma wątpliwości, że to decyzja niezgodna z prawem, bo jak argumentują profesorowie z przepisów statutu uczelni, wynika, że prof. Pieniążek powinien dokończyć upływającą w przyszłym roku kadencję. Sam dziekan uważa, że był niewygodny dla prof. Dąbrowskiego próbując samodzielnie zarządzać finansami wydziału.

Dziekani z całej Polski uważają, że sprawą – w trybie nadzoru – powinien zająć się resort nauki „w celu usunięcia naruszenia prawa”. …
Paweł P. Reszka. 14.09.2011
Akademicki finał sprawy dziekana wydziału prawa i administracji UMCS i jego konfliktu z rektorem. Ministerstwo nauki odpowiada: To sprawa uczelni

Odpowiedź podpisała Maria Orłowska, wiceminister resortu. „Gazecie” udało się poznać jej treść. W piśmie Orłowska zaznacza, że mogą podejmować działania wobec uczelni w trybie nadzoru, w ściśle określonych przez prawo przypadkach. Dalej stwierdza, że uczelnie są niezależne, mają charakter samorządny i korporacyjny, a kwestie dotyczące wygaśnięcia mandatu przed upływem kadencji zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym, regulowane są przez statut uczelni. A zatem powinna zostać rozstrzygnięta w ramach autonomii UMCS, jest wewnętrzną sprawą środowiska akademickiego uczelni. Na koniec minister przypomina, że dziekan może skierować sprawę do sądu. …

Władze UMCS stoją na stanowisku, że sprawa zakończyła się wraz z lipcową uchwałą senatu dotyczącą wygaśnięcia mandatu dziekana. Teraz jednak problem rozstrzygnie Wojewódzki Sąd Administracyjny, do którego skargę skieruje prof. Pieniążek. W ubiegłym tygodniu jego pełnomocnicy wystąpili do rektora UMCS o dokumenty dotyczące sprawy. Prof. Dąbrowski ma na to miesiąc.

Problem – czy dziekan, który skończył 70 lat, może nadal sprawować funkcję ?

Jak długo można być dziekanem

Rzeczpospolita, Tomasz Nieśpiał 30-06-2011

Władze UMCS spierają się, czy dziekan, który skończył 70 lat, może nadal sprawować funkcję.

– Jako dziekan byłem niewygodny dla rektora, bo nie zgadzałem się na ciągłe zabieranie pieniędzy naszemu wydziałowi, który uchodzi za najbogatszy na UMCS. Nadepnąłem rektorowi na odcisk, więc podjął próbę usunięcia mnie z funkcji – twierdzi prof. Antoni Pieniążek.

….kilka tygodni temu rektor uznał, że mandat prof. Pieniążka wygasł. Chodzi o zapis w ustawie mówiący, że po osiągnięciu 70. roku życia profesorowie tracą bierne prawo wyborcze, co oznacza, że nie mogą być wybierani do organów uczelni.

– Z opinii kancelarii prawniczej, którą zamówił rektor, wynika, że osiągnięcie wieku emerytalnego skutkuje wygaśnięciem mandatu dziekana – wyjaśnia Anna Guzowska, rzecznik prasowy UMCS. Zaprzecza, by między rektorem a prof. Pieniążkiem istniał konflikt personalny. – Rozbieżności się zdarzają, szczególnie jeśli chodzi o gospodarowanie finansami. Ale wynikają z dbania o interes całego uniwersytetu – dodaje

….Z ustaleń „Rz” wynika, że jeśli prof. Pieniążek zostanie odwołany, w geście solidarności zrezygnują wszyscy prodziekani wydziału. – A to będzie oznaczało paraliż podczas tegorocznej rekrutacji – przewiduje jeden z pracowników

Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie było

Prokuratura: plagiatu na politologii UMCS nie było

Gazeta Wyborcza Lublin,Karol Adamaszek 2011-03-08,

Półtora roku prokuratura wyjaśniała czy na wydziale politologii UMCS doszło do plagiatu. Śledztwo umorzyła, mimo że biegły wprost wskazał, że doszło do przepisywania fragmentów prace jednego naukowca od drugiego

Dr Paweł Frankowski: – Nie znam jeszcze uzasadnienia decyzji prokuratury, ale będę ją zaskarżał. Jestem przekonany, że skorzystano bezprawnie z mojej pracy. Są dowody na to, że Piotr N. przepisał jej fragmenty, popełniając te same literówki co ja. Nie mogę tego tak zostawić. 

Głośna już sprawa plagiatu na politologii UMCS dotyczy Piotra N. Dwa lata temu ten urzędnik jednego z ministerstw miał bronić doktoratu. Ostatecznie nie dopuściła do tego rada Wydziału Politologii (jej decyzja obarczona była jednak błędami formalnymi), a zawiadomienie do prokuratury złożył dziekan prof. Grzegorz Janusz.

Poszło o inny doktorat – autorstwa dr Pawła Frankowskiego. Prof. Janusz stwierdził, że w rozprawie Piotra N. były fragmenty przepisane praktycznie bez zmian z książki wydanej kilka lat wcześniej przez Frankowskiego. Piotr N. wszystkiemu zaprzeczał. Mówił nawet, że czuje się „ofiarą intryg, walki o wpływy na wydziale politologii”.

Prokuratura najpierw odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu. Potem zdecydowała się je poprowadzić.

13 zarzutów korupcyjnych przedstawiła prokuratura byłemu już profesorowi UMCS

Profesor brał słodycze i pióra. Sąd: to nic takiego

GW Lublin, Karol Adamaszek 2011-02-28

13 zarzutów korupcyjnych przedstawiła prokuratura byłemu już profesorowi UMCS Ryszardowi K. Sąd jednak nie wymierzył mu kary, bo uznał, że doszło do „wypadków mniejszej wagi”.

<!–1–> 

Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ, która oskarżyła naukowca, już zapowiedziała apelację. Na razie korzystnie dla prof. Ryszarda K. wyrok orzekł Sąd Rejonowy Lublin-Zachód. Proces był zamknięty dla mediów. O wyłączeniu jawności zdecydowała sędzia Joanna Błaszczuk. 

Ryszard K. odpowiadał przed sądem za 13 zarzutów. Dwanaście dotyczyło przyjmowania łapówek od studentów (m.in. pióra, słodycze, dwa zegarki, alkohol, aparat fotograficzny, kryształowy flakon czy kilkaset złotych gotówki), za co miał ich łagodnie traktować podczas egzaminu…..

Poniedziałkowy wyrok sądu brzmi kontrowersyjnie w zestawieniu ze słowami prof. Kazimierza Goebela, byłego rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli UMCS, który badał sprawę Ryszarda K. – Studenci, z którymi rozmawiałem, potwierdzili, że panowało powszechne przekonanie, iż łatwiej zdać egzamin, jak się kupi książkę [„Wioski dziecięce…” – red.]. A jedna ze słuchaczek stwierdziła wręcz, że studiując na wydziale pedagogiki i psychologii, nauczyła się, że trzeba okazywać wdzięczność w sposób materialny. Na pewno nie można tego uznać za pedagogiczny sukces – mówił „Gazecie”. 

„Dyscyplinarka” prof. K. na UMCS została umorzona. On sam odszedł z uczelni na emeryturę. Obecnie figuruje na liście wykładowców Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Krośnie. Prowadzi seminarium dyplomowe ze studentami III roku pedagogiki. W śledztwie nie przyznawał się do winy.

Sprawa domniemanego plagiatu doktoranta politologii UMCS


UMCS. Rada wydziału politologii w gorącej wodzie kąpana


Gazeta Wyborcza Lublin,Paweł P. Reszka 2010-11-29,

Wraca sprawa domniemanego plagiatu doktoranta politologii UMCS. Rada wydziału popełniła błąd zamykając jego przewód doktorski

<!–1–>

Decyzję rady wydziału politologii o zamknięciu przewodu doktorskiego Piotr N., urzędnika jednego z ministerstw, uchyliła Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów……
Popełniliśmy błąd formalny. N. odwołał się od naszej decyzji do centralnej komisji i ta uchyliła ją, więc jego przewód doktorski wciąż jest otwarty. Wystąpiliśmy do recenzentów, by wydali kolejne opinie na temat tego doktoratu i plagiatu. W połowie grudnia powinniśmy je otrzymać. Po uzyskaniu odpowiedzi recenzentów, rada ponownie zajmie się sprawą. Chciałbym podkreślić, że centralna komisja nie kwestionuje plagiatu.

W tej sytuacji rada wydziału może odmówić przyjęcia rozprawy i skierowania jej do obrony. To zakończyłoby sprawę. Centralna komisja zaleciła też radzie wydziału, by ta o podejrzeniu plagiatu powiadomiła rektora uczelni, tak aby mógł on sprawę skierować do wyjaśnienia przez rzecznika dyscyplinarnego uniwersytetu.

Przypomnijmy, że sprawę – od ponad roku – wyjaśnia też Prokuratura Rejonowa Lublin Północ, do której zawiadomienie złożył dziekan Janusz. Śledczy zamówili w warszawskiej spółce plagiat.pl ekspertyzę dotyczącą doktoratu Piotra N. Jej koszt to kilka tysięcy złotych. Prokuratorzy otrzymali ją pod koniec września, ale uznali, że jest niepełna. Chcą by spółka ją doprecyzowała.

UMCS przegrywa w sądzie pracy

Sąd: UMCS ma zapłacić zwolnionemu kanclerzowi

Gazeta Wyborcza Lublin, 2010-11-19,

Włodzimierz Osadczy, były kanclerz kolegium polsko – ukraińskiego wygrał w sądzie z UMCS któremu zarzucił nieprawidłowości przy zwolnieniu go z pracy….

Osadczy tymczasem poszedł do sądu pracy. W piątek zapadł wyrok. – Sąd uznał moje racje i nakazał wypłatę mi odszkodowania – mówi były kanclerz. – To moje moralne zwycięstwo nad pewnymi metodami zarządzania ludźmi które obserwujemy na UMCS od pewnego czasu.

„Gazeta”: – A co Pan konkretnie zarzucał władzom uczelni?

– Uzasadnienie powodów mojego zwolnienia było absurdalne – odpowiada Osadczy. – UMCS był dla mnie pierwszym miejscem pracy.

Więcej… http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,8690104,Sad__UMCS_ma_zaplacic_zwolnionemu_kanclerzowi.html#ixzz15nmrA4hg