Góra lodowa nieuczciwości naukowych. Oprócz plagiatów ta góra jest zbudowana z nepotyzmu, fałszowania wyników badań, mobbingu i dyskryminacji.

KTO STOI ZA PRZECIEKIEM Z CK?

FA 10/2020

Ktoś z CK – a tylko niewielki krąg osób miał dostęp do ekspertyzy – przekazał ją Jerzemu Gwizdale w sposób nieuprawniony, łamiąc zasady obowiązującego prawa. Teraz problem ma Centralna Komisja, powinna bowiem znaleźć źródło nieuprawnionego ujawnienia dokumentu. Osoba, która zdecydowała się to zrobić, powinna ponieść konsekwencje….

..30 września br. pojawiły się dwa apele naukowców wywołane gdańskim skandalem naukowym…..W apelu napisano m.in.: „Jak możliwe było wybranie recenzentów, którzy swoim dorobkiem i postawą nie gwarantowali właściwego przeprowadzenia procedury profesorskiej? Jak to możliwe, że dopiero szerokie upublicznienie nieprawidłowości i zarzutów wobec Rektora w Forum Akademickim doprowadziło do jego dymisji? Najwyraźniej zarówno system wykrywania i piętnowania nierzetelności, jak i wyczulenie środowiska naukowego na nieuczciwość po raz kolejny zawiodły. Jednocześnie coraz większa liczba ujawnianych przypadków nieuczciwości w nauce wskazuje, że przypadek byłego Rektora UG to przysłowiowy wierzchołek góry lodowej. Oprócz plagiatów ta góra jest zbudowana z nepotyzmu, fałszowania wyników badań, mobbingu i dyskryminacji. My, niżej podpisani, apelujemy, by przypadek dr. hab. Jerzego Gwizdały stał się momentem przełomowym w walce z nierzetelnościami i nieuczciwością w nauce w Polsce – by ani stanowisko, ani koneksje nie dawały nieuczciwym naukowcom gwarancji bezkarności”.

Jakość debaty publicznej w ujęciu profesorów Uniwersytetu Gdańskiego

Kompromitujący list pracowników Uniwersytetu Gdańskiego w obronie „Krytyki Politycznej”

Artur Bazak, wpolityce.pl, 24.01.2012

W imieniu społeczności akademickiej Uniwersytetu Gdańskiego, a zwłaszcza tych spośród nas, którym droga jest swoboda i jakość debaty publicznej w naszym kraju, wyrażamy podziękowanie władzom Miasta Gdańska za wsparcie udzielane inicjatywom podejmowanym przez środowisko „Krytyki Politycznej” i wyrażamy nadzieję, iż świetlica „KP” przy ul. Nowe Ogrody nadal będzie mogła z tego wsparcia korzystać.

Jest za co dziękować. W latach 2010-2011 Biuro Prezydenta ds. kultury przyznało „Krytyce Politycznej” w Gdańsku 315 tys. zł. Tylko na działalność świetlicy „Krytyki Politycznej” miasto wydało 60 tys. zł w 2010 r. i 70 tys. zł w 2011….

….

Pracownicy Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego z prof. Andrzejem Ceynową na czele wzięło lewackie środowisko w obronę twierdząc, że „Krytyka Polityczna” „stworzyła przyjazną przestrzeń ścierania się różnych poglądów bez agresji i bez z góry wykluczających założeń”.

Ten list kompromituje wykładowców, którzy szczególnie powinni dbać o kulturę debaty i potępiać nawoływanie do przemocy. Znak czasu, środowisko naukowe staje w obronie organizacji, broniącej niemieckich chuliganów, którzy napadali niewinnych ludzi, wyzywając ich od faszystów.

Pracownicy Uniwersytetu Gdańskiego bronią Krytykę Polityczną

Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 24.12.2011