Polskie uczelnie rozpoczęły bój o chińskich studentów

Chiński dyplom za studia na polskiej uczelni. I na odwrót

Artur Grabek-Dziennik Gazeta  Prawna, 10.01.2011

W obliczu niżu demograficznego polskie uczelnie rozpoczęły bój o chińskich studentów. Rektorzy uczelni wyższych, którzy towarzyszyli prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu podczas grudniowej wizyty w Chinach, dobrze wykorzystali tę sposobność.

Jej efekt to umowa, jaką podpisały Politechnika Łódzka i Minzu University. Będą wspólnie kształcić młodzież na kierunku biotechnologia, a potem wydawać podwójne dyplomy. Trzy inne umowy pomiędzy uczelniami chińskimi oraz polskimi mówią o wspólnych programach kształcenia.

– Studia będą prowadzone w języku angielskim. Dwa lata studenci kształcić się będą w macierzystej uczelni, a na trzeci rok pojadą do uczelni partnerskiej: Polacy do Pekinu, a Chińczycy do Łodzi. Praca dyplomowa będzie przygotowywana pod kierunkiem dwóch profesorów – z Politechniki Łódzkiej i z Minzu University of China. Ustny egzamin dyplomowy będzie przeprowadzony w obecności przedstawicieli obu instytucji. Absolwent otrzyma dwa dyplomy: inżyniera Politechniki Łódzkiej oraz inżyniera Minzu University of China – wyjaśnia prof. Ireneusz Zbiciński, prorektor ds. nauki w PŁ…

….Szkoły wyższe starają się przyciągnąć do siebie młodzież z Państwa Środka z powodu malejącej liczby studiujących Polaków – Z powodu tendencji demograficznych do 2020 r. ich liczba może spaść nawet o 30 proc. Tymczasem w Chinach jest ok. 25 mln studentów. To oznacza, że studiuje tylko 17 proc. młodzieży, a chińskie władze chcą podnieść ten współczynnik do 40 – 50 proc.

Nowe regulacje mają służyć lepszej ochronie praw studentów

Uczelnie nie będą mogły bezkarnie pobierać opłat od studentów

Dziennik Polski, 30.12.2011

EDUKACJA. Z początkiem roku zaczną obowiązywać przepisy, które określają, za co studenci będą musieli płacić, a jakich opłat uczelniom nie będzie wolno egzekwować.

Jak tłumaczy rzecznik resortu nauki Bartosz Loba, taki katalog opłat już wcześniej istniał, został jednak teraz zmieniony w wyniku innych przepisów. – Jest integralny z katalogiem gwarantowanych bezpłatnych świadczeń. Taki katalog jest związany także z obowiązkową obecnie umową między studentem a uczelnią – zaznacza Bartosz Loba.

Zgodnie z nowymi przepisami od 1 stycznia 2012 roku uczelnie nie będą pobierać opłat za rejestrację na kolejny semestr lub rok, za egzaminy, w tym poprawkowe, komisyjne, dyplomowe, wydanie dziennika praktyk, złożenie i ocenę pracy dyplomowej oraz wydanie suplementu do dyplomu. Nowe regulacje mają służyć lepszej ochronie praw studentów.

Bez umowy z uczelnią student nie musi płacić

Bez umowy z uczelnią student nie musi płacić

Rzeczpospolita, Jolanta Ojczyk 29-10-2011

Szkoły wyższe zmieniają zdanie w sprawie obowiązku zawierania umów. Będą je podpisywać także z osobami studiującymi dziennie. Brak kontraktu pozbawiłby je przychodów np. z tytułu powtarzania zajęć.

Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, w liście do rektorów wskazuje, że umowa określająca warunki odpłatności za usługi edukacyjne jest zobowiązaniem studenta do ponoszenia opłat, np. za powtarzanie roku, przedmiotu, przekroczenie limitu punktów ECTS. Jej niezawarcie oznacza zaniechanie ich pobierania. Dlatego uczelnie powinny je podpisywać ze wszystkimi studentami studiów stacjonarnych w jak najkrótszym terminie od rozpoczęcia nauki…

 

Autonomia umów ze studentami

Minister apeluje w sprawie studenckich umów, KRASP daje wolną rękę rektorom

Rzeczpospolita, pap, jaga 27-10-2011

Minister nauki i prezes UOKiK zaapelowały do rektorów o zawieranie umów ze studentami. Z kolei przewodniczące Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich i Parlamentu Studentów RP uzgodniły, że o podpisywaniu umów mają decydować poszczególni rektorzy.

„Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, kierując się dobrem studentów i ochroną ich interesów, po spotkaniu w czwartek apelują wspólnie do rektorów uczelni wyższych o niezwłoczne zawieranie umów ze studentami studiów stacjonarnych, określających warunki odpłatności za usługi edukacyjne” – czytamy w oświadczeniu minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbary Kudryckiej i prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel…

….Na spotkaniu z rektor UW Kita przedstawiła też założenia wzorcowej umowy student-uczelnia, przygotowanej przez studentów w kilku wersjach

Wersja minimum zawiera definicję studiów, określa czas ich trwania, liczbę semestrów, podstawowe informacje co dana osoba studiuje i w jakiej lokalizacji. „Zawiera też katalog wymienionych w ustawie opłat, dotyczących ew. powtarzania semestru, realizacji programu studiów poza limitem punktów ECTS, zajęć w języku obcym, itp.” – wyliczała Kita. Zapowiedziała, że wzorzec ten zostanie przesłany do wszystkich rektorów i studenckich samorządów.

serwis MNiSW

czwartek, 27 października 2011

Prezentujemy treść wspólnego apelu minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbary Kudryckiej i prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzaty Krasnodębskiej-Tomkiel o niezwłoczne zawieranie umów ze studentami.

Studenci chcą nie tylko zagwarantowania w umowach stałości opłat, ale też ciągłości studiów

Studenci podtrzymują stanowisko w sprawie umów z uczelniami

PAP, 22.10.2011
Każdy student powinien na początku pierwszego roku studiów zawrzeć z uczelnią umowę zawierającą katalog opłat – napisała Rada Studentów w przyjętej w sobotę uchwale. Studenci, zdaniem Rady, powinni mieć też pisemną gwarancję ciągłości studiów..
…Studenci chcą nie tylko zagwarantowania w umowach stałości opłat, ale też ciągłości studiów. „Wszyscy studenci – bez względu na to, kto opłaca ich studia (skarb państwa, rodzice, fundatorzy czy oni sami) – powinni mieć również pisemną gwarancję, że uczelnia nie zlikwiduje kierunku lub specjalności, na które ich przyjęła, zanim nie ukończą studiów w czasie przewidzianym ustawą lub regulaminem studiów” – napisała Rada Studentów w uchwale.

Trwa spór o umowy, jakie studenci dzienni mają podpisywać z uczelniami

Rektor UW: student to nie klient uczelni

Rzeczpospolita, Renata Czeladko 17-10-2011

Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich uznała, że uczelnie nie muszą podpisywać umów ze wszystkimi studentami

Trwa spór o umowy, jakie studenci dzienni mają podpisywać z uczelniami. Powinny one określać warunki odpłatności np. za powtarzanie roku.

Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP; zrzesza rektorów uczelni) wydała stanowisko, w którym stwierdza, że postulat podpisywania umów ze wszystkimi studentami nie ma uzasadnienia ustawowego.

Innego zdania są Parlament Studentów i Ministerstwo Nauki. Uważają, że umowy powinny być podpisywane. Jedynie 19 proc. szkół wyższych przygotowało ich wzory. …..

 Rektorzy twierdzą, że zawieranie umów łamałoby dotychczasowy ustrój szkolnictwa wyższego określający relacje uczelnia  – student jako administracyjnoprawne, a nie cywilnoprawne. Co to znaczy?

Student zacznie być traktowany jak klient, a uczelnia jak usługodawca. Każde niezadowolenie z „usług” uczelni może się skończyć w sądzie. Jeśli tak, to należałoby też zapisać w umowie obowiązki studenta wobec uczelni, bo umowa powinna obowiązywać dwie strony. Skoro student kształci się za publiczne pieniądze, to może należałoby zobowiązać go do osiągania dobrych wyników i chodzenia na zajęcia. Uczelnie z wieloletnią tradycją nie chcą wchodzić ze studentami w relację klient – usługodawca.

……dziś dla studentów znacznie ważniejsza niż takie umowy byłaby np. gwarancja, że w razie zamykania jakiegoś kierunku studiów będą mieli szansę dokończyć go na tej samej uczelni. Już teraz, nawet na przyzwoitych uczelniach, zdarzało się, że studentom nie dano takiej możliwości..

Przewodnicząca KRASP: dajmy studentom gwarancje nie mnożąc biurokracji

PAP Nauka w Polsce, 2011-10-17

Umowy pomiędzy uczelniami publicznymi a studentami studiów dziennych to niepotrzebna biurokracja. Poczucie bezpieczeństwa powinny zapewniać regulaminy i informowanie studentów – uważa rektor UW przewodnicząca KRASP prof. Katarzyna Chałasińska-Macukow. ….

Parlament Studentów RP dał uczelniom czas do 10 grudnia żeby „nadrobili egzamin z uczciwości i transparentności, i aby każdy student do tego czasu podpisał umowę”. Jeżeli nic się nie zmieni, studenci zapowiadają, że będą sięgać po „wszelkie dostępne środki, by sytuację poprawić”. Nie wykluczają akcji protestacyjnej.

Przewodnicząca parlamentu Dominika Kita powiedziała PAP w poniedziałek, że studenci chcą rozmawiać z rektorami. „Nasze stanowisko jest takie, że chcielibyśmy, aby umowy były podpisywane, żeby studenci od początku pierwszego roku wiedzieli czego mogą się spodziewać” – podkreśliła. Dodała jednak, że przedstawi studentom stanowisko KRASP na sobotnim zjeździe i wtedy uzgodnione zostanie wspólne stanowisko. Jej zdaniem, spotkanie przedstawicieli Parlamentu Studentów RP z przedstawicielami KRASP może odbyć się w przyszłym tygodniu.

W tej ustawie są przepisy, które w różny sposób mogą być interpretowane

We Wrocławiu obradował KRASP

PAP – Nauka w Polsce, 2011-10-14

Umowy podpisywane przez uczelnie ze studentami, powstanie akademickiej komisji akredytacyjnej oraz wymiana międzynarodowa studentów i naukowców to główne tematy obrad Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), które odbyły się we Wrocławiu.

Głównym tematem rozmów rektorów zrzeszonych w KRASP był zakres prac związanych z nowelizacją ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, która weszła w życie 1 października. „W tej ustawie są przepisy, które w różny sposób mogą być interpretowane, jedną z takich bardzo ważnych i dyskutowanych spraw jest sprawa dotycząca umów ze studentami” – mówiła profesor.

Przewodnicząca KRASP przypomniała, że umowy, które zawiera uczelnia ze studentami zostały wprowadzone w 2005 r. „Nie jest to nic nowego, tyle, że wcześniej umowy obowiązywały studentów, którzy płacą czesne, czyli praktycznie rzecz biorąc studentów uczelni niepublicznych i studentów niestacjonarnych uczelni publicznych. Nowe regulację zaś poszerzają katalogu usług, za które będzie płacił student” – tłumaczyła profesor.

Chodzi tu przede wszystkim o opłaty za drugi kierunek. Według KRASP uczelnie są zobligowane do podpisania ze studentami umów cywilno-prawnych tylko w wypadku, kiedy wchodzą z nimi „w relacje finansowe”, czyli ze studentami niestacjonarnymi, powtarzającymi roku czy studiującymi drugi – płatny – kierunek.

Przewodnicząca KRASP wskazała, że środowiska studenckie chciałyby, aby umowy cywilno-prawne były również podpisywane ze studentami, którzy nie płacą. „Studenci w ten sposób chcą zabezpieczyć się przed takim sytuacjami, jak pobór dodatkowych opłat przez uczelnie czy zamknięcie jakiegoś kierunku czy rocznika. Takie zabezpieczenie jest bardzo ważne, ale to powinno być zapisane w regulaminach studiów, nie zaś w umowach cywilno-prawnych” – tłumaczyła profesor.

….Podczas obrad KRASP rozmawiano również o powołaniu w przyszłości akademickiej komisji akredytacyjnej, która miałaby działać równolegle do Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Nowe instytucja nie licencjonowałaby uczelni wyższych, ale „głębiej” badałaby jakość kształcenia i poziom, który reprezentuje dana uczelnia