Każdy ma prawo do wyroku w postaci elektronicznej – także naukowiec !

Wyrok dostępny nie tylko na papierze

Rzeczpospolita, Zbigniew Frąckiewicz 31-03-2010,

Każdy ma prawo do wyroku w postaci elektronicznej – pisze inżynier, który wygrał potyczkę ze sługami Temidy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wydał precedensowy wyrok, otwierający kolejne drzwi do bezpapierowej gospodarki, do informatyzacji sądów oraz innych organów, instytucji i wszystkich tych, którzy są w posiadaniu informacji publicznych…

W uzasadnieniu WSA podzielił stanowisko skarżącego: „Prezes SA nie udzielił skarżącemu informacji publicznej zgodnie z jego wnioskiem, nie wykazał, że orzeczenie sądu nie stanowi informacji publicznej, nie wykazał, że nie jest w posiadaniu żądanej informacji, ani też nie wydał stosownej decyzji administracyjnej na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej „.

Zaznaczył, że „tylko udostępnienie informacji publicznej w Biuletynie IP może zwolnić z obowiązku jej udostępnienia w formie określonej we wniosku o udzielenie IP”. Posiadanie informacji „papierowej” nie jest przeszkodą żądania tej samej informacji w postaci „elektronicznej”.

W wykonaniu tego wyroku, prezes SA, po dziesięciu miesiącach od dnia złożenia wniosku wydał skarżącemu wyrok w formie elektronicznej na płycie CD.

Reklamy

Czeskie dyplomy równoważne z ‚czeskim filmem’

Wyrok dostępny nie tylko na papierze

Rzeczpospolita, Zbigniew Frąckiewicz 31-03-2010,

W 1987 r. polski naukowiec uzyskał w Czeskiej Republice tytuł naukowy. Następnie przez 12 lat oczekiwał na wydanie dokumentu potwierdzającego jego równoważność w Polsce. Po kilkuletnich procesach przed sądem administracyjnym w 2003 r. uzyskał potwierdzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego o równoważności uzyskanego czeskiego tytułu naukowego z polskim tytułem profesora. Wtedy zwrócił się do ministra o odszkodowanie za opieszałość i wieloletnią zwłokę w wydaniu zaświadczenia. Minister odmówił, więc zainteresowany wytoczył przeciwko MNiSW oraz MSZ sprawę sądową o odszkodowanie. Po kolejnym czteroletnim procesie wydany w 2008 r. wyrok okręgowego sądu pracy był dla niego korzystny: przyznawał odszkodowanie i zadośćuczynienie za cały okres, kiedy to minister odmawiał wydania stosownego zaświadczenia. Minister nie zgodził się z nim, ale sąd apelacyjny (SA) utrzymał wyrok w mocy.

Zapowiedź prawnego zmniejszenia patologii akademickich

Uczelnie dostaną dużą autonomię

 Dziennik Gazeta Prawna,Artykuł z dnia: 2010-03-30

Wprowadzamy zasadę, że pracownik naukowy może mieć maksimum dwa etaty dydaktyczne – drugi za zgodą przełożonego…

Wszystkie instytuty badawcze zostaną ocenione według transparentnych zasad przez Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych.

W reformie wprowadzamy też przejrzystość kariery naukowej i akademickiej. Uruchomimy ogólnopolski, elektroniczny słup ogłoszeniowy, gdzie umieszczone zostaną informacje o wszystkich konkursach na pracowników dydaktyczno-naukowych, jakie są organizowane w uczelniach. Każdy będzie się mógł zgłosić na równych prawach. Liczyć będą się tylko merytoryczne kryteria. 

Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego

Metody twórcy polskiej szkoły seksuologii i wykładowcy UAM zbada prokuratura

Metody seksuologa Lechosława G. zbada prokuratura

Natalia Mazur, Piotr Żytnicki, 2010-03-29

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie molestowania pacjentek przez terapeutę prof. Lechosława G….. Prokuratura wystąpi do telewizji o udostępnienie pełnej wersji wyemitowanego w „Uwadze” nagrania. Śledczy prawdopodobnie powołają też biegłego, który oceni, czy metody stosowane przez Lechosława G. są dopuszczalne w terapii zaburzeń seksualnych. Na tej podstawie zadecydują, czy zostało popełnione przestępstwo.Lechosław G. złożył wniosek o zawieszenie go w funkcji przewodniczącego zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Terapeutycznego….

Poznański seksuolog jest jednym z twórców polskiej szkoły seksuologii i wykładowcą Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Na pedagogice prowadził seminarium magisterskie i przedmiot: seksualność człowieka dorosłego. W piątek władze uniwersyteckie zawiesiły go w obowiązkach.

Prof. Kamela-Sowińska (i inni) wobec plagiatu

Prof. Kamela-Sowińska i plagiat z Wikipedii

Gazeta Wyborcza Poznań, Piotr Żytnicki, 2010-03-29,

Prof. Aldona Kamela-Sowińska we wstępie do książki o społeczeństwie informacyjnym samodzielnie napisała tylko cztery zdania. Resztę skopiowała z internetu. To już drugi odkryty plagiat poznańskiej ekonomistki….

Dr Wroński przeanalizował wstęp prof. Kameli-Sowińskiej i ze zdumieniem stwierdził, że samodzielnie napisała tylko cztery zdania. To informacja, kim są autorzy referatów oraz podziękowania dla nich. Reszta to kompilacja pięciu tekstów ściągniętych z internetu. Prof. Kamela-Sowińska nie zmieniła w nich ani słowa.

Prof. Kamela-Sowińska przyznaje się do skopiowania tekstów z internetu: – Mleko się rozlało i nie chowam głowy w piasek. Apeluję tylko, by znać proporcje. Niektórzy kopiują pół habilitacji i jest to ewidentny plagiat naukowy. Ja skopiowałam kilka prostych informacji z Wikipedii i to też nazywa się plagiatem. Chciałabym, żeby mój przypadek przyczynił się do jasnego zarysowania granic plagiatu. Powinniśmy jako naukowcy ustalić, czym jest współczesny plagiat wobec powszechnego dostępu do megaźródeł informacji, jakie są granice wykorzystania internetu…

Rzecznik resortu Bartosz Loba nie potrafił powiedzieć, czy ministerstwo zajmie się też drugim plagiatem. Reagować nie zamierza na razie Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, którego profesorem jest Kamela-Sowińska. – Jako rektor uczelni wyższej podlega władzy ministra. Władze uniwersyteckie mogą odnieść się do tego zarzutu dopiero po uzyskaniu informacji o rozstrzygnięciu sprawy przez tegoż ministra – mówi rzeczniczka uniwersytetu Marlena Chomska.

Była minister kradła ze Ściągi.pl i Wikipedii

wp.pl- 29.03.2010 Agnieszka Niesłuchowska, Wirtualna Polska

Prof. Aldona Kamela-Sowińska, znana ekonomistka i była minister skarbu, po raz drugi została przyłapana na plagiacie. Profesor umieściła w swojej książce całe fragmenty z Wikipedii, Ściągi.pl oraz prac dwóch naukowców z SGH. Jak jednak mówi Wirtualnej Polsce dr Marek Wroński, który odnalazł plagiat, niewykluczone, że w kolejnych pracach pani profesor również są kradzione fragmenty.

Kamela-Sowińska tłumaczy się z kolejnego oskarżenia o plagiat

Piotr Świątkowski, RMF FM, 29.03.2010

W polskim prawie nie ma słowa plagiat – twierdzi prof. Aldona Kamela-Sowińska drugi raz przyłapana na plagiacie. Była minister skarbu, rektor prywatnej poznańskiej uczelni, wkleiła do wstępu jednej z książek teksty wzięte ze stron internetowych. Kamela-Sowińska ma już proces z mieszkańcem Krakowa, którego fragment tekstu wykorzystała do wstępu książki o etyce w biznesie…

Autorka twierdzi, że przedstawia ogólnie dostępną wiedzę i nie widzi w tym nic złego. Kiedyś pisałam o Indonezji i też brałam z różnych źródeł informację nie podając źródeł – przyznaje profesor Kamela-Sowińska. Jej zdaniem w polskim prawie nie istnieje kategoria plagiatu, a jedynie naruszenia praw autorskich. Kopiowanie ogólnie dostępnych informacji takim plagiatem nie jest.

Zachowania profesora Gapika sprzeczne ze standardami i zasadami etyki

Głos Wielkopolski 2010-03-25

Poznań: Zawiesili profesora GapikaKatarzyna Kamińska Łukasz Cieśla

– Uznaliśmy zachowania profesora Gapika za sprzeczne ze standardami i zasadami etyki, jakimi powinien kierować się terapeuta – powiedział nam w piątek Wiesław Czernikiewicz, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

Decyzją środowiska terapeutów profesor Lechosław Gapik został jednomyślnie zawieszony w prawach członka PTS oraz jako superwizor, czyli osoba kontrolująca pracę innych terapeutów. W piątek zawieszono mu także ważność certyfikatu seksuologa klinicznego. Takie stanowisko innych terapeutów oznacza, że zanegowano jego metody pracy. Gapikiem ma także zająć się sąd koleżeński PTS. Oprócz tego, decyzję o zawieszeniu prof. Gapika podjęły władze poznańskiego UAM. Profesor od lat jest wykładowcą tej uczelni. Decyzja rektora oznacza, że do czasu wyjaśnienia sprawy nie będzie mógł prowadzić zajęć ze studentami. Zarzut uczelni wobec profesora brzmi: swoim postępowaniem uchybił godności zawodu nauczyciela. 

prof. Lechosław Gapik zawieszony w pełnieniu obowiązków nauczyciela akademickiego

Lechosław Gapik bez certyfikatu terapeuty, uczelnia zawiesiła go w prawach wykładowcy

Gazeta.pl Wiadomości Polska Informacje -2010-03-26

„W moich rączkach popłyniesz” Lekarz stracił certyfikat

26.03.2010 /TVN24

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne zawiesiło prof. Lechosława Gapika w prawach członka. Zawieszone zostały też jego certyfikaty seksuologa klinicznego i superwizora psychoterapii zaburzeń seksualnych. – Jego zachowania nie były zgodne ze standardami PTS – mówi TVN24 prezes stowarzyszenia prof. Zbigniew Lew Starowicz.

Zarządy Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej skrytykowały metody terapii prof. Lechosława Gapika. Ich decyzja oznacza, że lekarz nie powinien się zajmować zaburzeniami seksualnymi w swoim gabinecie, nie może też kontrolować innych seksuologów. Sprawa została też skierowana do sądu koleżeńskiego.

Zawieszony też przez UAM

To nie koniec problemów lekarza. Nagranie pokazujące jego metody pracy wywołało też reakcję rektora Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu – uczelni, gdzie Gapik wykłada. – Rzecznik dyscyplinarny UAM po obejrzeniu audycji i wysłuchaniu wyjaśnień prof. Gapika postawił mu zarzut uchybienia swoim zachowaniem godności nauczyciela akademickiego i wszczął postępowanie w tej sprawie. Na tej podstawie zawiesiłem prof. Gapika w pełnieniu obowiązków – wyjaśnił rektor UAM, prof. Bronisław Marciniak.

Sam profesor, którego kontrowersyjne zabiegi ujawnili dziennikarze TVN, zaznacza, że nie ma sobie nic do zarzucenia i.. cieszy się z „wyrazów poparcia”.