System rozliczania grantów na projekty naukowe jest dziurawy

Afera na Politechnice Wrocławskiej. Znamy szczegóły nadużyć

GW Wrocław

O nieprawidłowościach przy rozliczaniu grantów na Politechnice Wrocławskiej policja wiedziała od kilku lat – twierdzi osoba zaangażowana w proceder. Przekonuje, że skala nadużyć znacznie przewyższa sugerowane przez prokuraturę 1,8 mln zł i pokazuje sposób wyprowadzania pieniędzy

Adam J. to światowej klasy specjalista w dziedzinie informatyki i automatyki: wykładowca wielu zagranicznych uczelni, członek korespondent PAN, wiceprzewodniczący komitetu informatyki tej instytucji, ekspert Państwowej Komisji Akredytacyjnej i członek zarządu Polskiego Towarzystwa Badań Operacyjnych i Systemowych. W środę został zatrzymany przez policję.

….Na jaw bowiem wychodzi, że system rozliczania grantów na projekty naukowe jest dziurawy….

…Dotyczące ich przepisy są skonstruowane tak, że praktycznie niemożliwym jest złapanie kogoś na oszustwie – twierdzi osoba zajmująca się tą problematyką od lat. – Wygląda to tak, że szef zespołu badawczego składa wniosek o grant, a później nikt nie kontroluje jego wykorzystania. Przy rozliczeniach wystarczy papier, że do badania doszło, a jego efekty są takie i takie. Po wszystkim wypłacane są pieniądze. I koniec.

Reklamy

Czy można w jednym miejscu, w prosty i szybki sposób sprawdzić kto, dlaczego i kiedy otrzymał grant

Naukowa czarna dziura

Jolanta Ojczyk – Rzeczpospolita , 23.10.2012

Trzeba przyznać rację prof. Barbarze Kudryckiej, minister nauki i szkolnictwa wyższego, że żaden sektor nie został tak zreformowany jak ten. Pani minister podkreśla jeszcze głębokość reform. Z tym akurat trudno się zgodzić. Z pewnością sektor nauki został zreformowany tak, że z wierzchu wygląda na konkurencyjny i nastawiony na kreowanie najlepszych. Diabeł jak zwykle tkwi w głębokich szczegółach, których zmiany wprowadzone przez panią minister nie dotknęły. W efekcie w polskiej nauce premiowana jest przeciętność, na co nas nie stać..

….najważniejsze pytanie, czy można w jednym miejscu, w prosty i szybki sposób sprawdzić kto, dlaczego i kiedy otrzymał grant. Niestety nie. W Polsce, która podobno bardzo dobrze sobie radzi w dziedzinie informatyki, nie ma centralnej bazy grantów. W efekcie część z prawie 20 mld zł jakie w sumie Polska przeznacz na naukę trafia w czarną dziurę albo w mury.

Polska reforma nauki jest w tyle za zmianami na świecie

Skąd się bierze mizeria polskiej nauki? Badacze boją się oceny. Nie walczą o pieniądze

Rozmawiał Piotr Cieśliński- Gazeta Wyborcza,14.09.2012
Burza rozpętała się po naszych tekstach o tym, że młodzi polscy badacze zdobyli tylko jeden grant na 536 grantów z Unii Europejskiej. A polskie uczelnie są w ogonie światowych rankingów. Jaka jest przyczyna tych porażek?
Ta mizeria nie dotyczy tylko naszego kraju. Inni nowi członkowie Unii Europejskiej – kraje z Europy Środkowo-Wschodniej – także nie radzą sobie ze zdobywaniem europejskich grantów. Polska jednak rzeczywiście jak na swój potencjał wypada wśród nich wyjątkowo blado.
W Polsce często utożsamia się pracę naukową z tym, że uczony dzień po dniu posuwa się w sobie tylko znanym kierunku. Nie ma zwyczaju przygotowywania projektów, w których najpierw stawia się pytanie, hipotezę, a następnie przygotowujemy plan badań i przewiduje, że w określonym czasie dojdziemy do pewnych wyników.

Taki projekt powinien być poddany naukowej dyskusji. Dobrze przeprowadzona ocena wniosku o grant jest właśnie taką naukową dyskusją, recenzją kolegów, innych uczonych (co znane jest pod angielskim pojęciem „peer review”)….

….procent odrzuconych wniosków świadczy w pewnym sensie o jakości badań wybranych do finansowania. Im większy, tym lepszy poziom konkursu. A w Polsce zwykle podejrzewa się jakieś oszustwo – że recenzenci się nie znają albo mieli w odrzuceniu projektu jakiś interes. Pojawiają się zarzuty o to, że konkurs był źle prowadzony. Boją się być poddani ocenie, zwłaszcza kolegów….
….Nie ma fachowych badań nad rozwojem polskiej nauki, nie specjalizuje się w tym żaden ośrodek nauk społecznych. To skąd mamy wiedzieć, czy obecny system się sprawdza? Mamy pojedyncze analizy, często przeprowadzane przez naukowców z innych dziedzin, a potrzeba koherentnego systemu oceny i porównań…..
….Polska reforma nauki jest w tyle za zmianami na świecie. Ale inaczej być nie może, bo w ogóle nie ma nas w dyskusjach o rozwoju nauki. Nie widać ekspertów z Polski (z PAN, konferencji rektorów, ministerstwa), którzy by się wypowiadali na europejskim forum. A moglibyśmy np. zostać liderem w propozycjach, jak zlikwidować coraz bardziej widoczny podział na Europę dwóch prędkości w nauce.

Polscy naukowcy ogonem Europy

Naukowy ogon Europy

Piotr Cieśliński – Gazeta Wyborcza, 11.09.2012

800 mln euro rozdała w tym roku Unia Europejska obiecującym naukowcom na ich wymarzone badania. Z 536 grantów do Polski powędruje jeden!

Europejska Rada ds. Badań Naukowych (ECR) dofinansowała już ponad 3 tys. indywidualnych projektów badawczych i do końca przyszłego roku wyda na nie w sumie aż 7,5 mld euro. Polacy zdobyli tylko 12 grantów. Niewielka Dania – 59, Finlandia – 51, Węgry- 29. Od najlepszych – Wielkiej Brytanii (blisko 700 grantów), Niemiec i Francji (ponad 400) – dzieli nas przepaść.

Granty zdobywają najlepsi, oceniana jest jakość badań i osiągnięcia. Wygrywa tylko11 proc. zgłaszanych wniosków. – Polacy na tle innych wypadają blado, dokonuje się u nas bardzo mało ważnych odkryć – mówi prof. Tomasz Dietl z Instytutu Fizyki PAN, jeden z niewielu wybitnych badaczy, którzy grant z ECR dostali. I tłumaczy, że w polskiej nauce brakuje liderów oraz mechanizmów wymuszających podejmowanie ambitnych tematów i projektów. Naukowcy boją się ryzyka i zmian, nie wierzą we własne siły, są niechętni do współpracy, a często zawistni….

…- Nauka opiera się na konkurencyjności. A rzesze polskich naukowców pracują w bezpiecznym środowisku, które może nie zapewnia najlepszego bytu i sukcesu, ale i nie wymaga wielkiego wysiłku – dodaje Studencki. – Tylko niewielka grupa entuzjastów prowadzi badania na najwyższym poziomie, stara się o granty, ogłasza wyniki na międzynarodowych konferencjach, publikuje w dobrych periodykach. Często bez wsparcia swego instytutu, nierzadko przy akompaniamencie kąśliwych uwag kolegów i dyrekcji……

Środowisko akademickie – profesorowie – nie ma wielkiej ochoty aplikować o granty ERC

Prof. Konacki: ERC prawidłowo wybiera grantowiczów

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska,20.07.2012

Aby zdobyć grant Europejskiej Rady Badań (European Research Council – ERC) należy zdobyć się na odwagę i poddać swój dorobek ocenie światowej klasy recenzentów.

..„W Polsce mamy około 11 grantów ERC, w tym tylko 3 dla dojrzałych naukowców (advanced grants). To nie jest przypadek. Środowisko akademickie – profesorowie – nie ma wielkiej ochoty aplikować o te granty, bo procedura wymaga poddania się ocenie innych osób, recenzentów spoza polskich kół wzajemnej adoracji. Nie zawsze jest przyjemne, jeśli się otrzymuje anonimowe recenzje od 7 czy 8 panelistów, a te są umiarkowane. Trudno jest przyznać się do tego kolegom. Dlatego mniej jest tych zaawansowanych grantów” – analizuje kierownik projektu „Solaris”.

Warto walczyć z przekonaniem, że przyczyną całego zła w Polsce jest niedostateczne finansowanie

Prof. Dietl: dostajemy 5 razy mniej grantów, niż wydajemy na naukę

Karolina Olszewska, PAP – Nauka w Polsce, 13.03.2012

Polska ma duży potencjał naukowy, ale w stosunku do możliwości nasi uczeni powinni otrzymywać wielokrotnie więcej grantów europejskich. Dostajemy ich pięć razy mniej w stosunku do pieniędzy, jakie wydajemy na naukę – oblicza w rozmowie z PAP prof. Tomasz Dietl z Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk i Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, członek Komitetu Sterującego European Research Council (ERC), czyli Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych.

…Jego zdaniem warto walczyć z przekonaniem, że przyczyną całego zła w Polsce jest niedostateczne finansowanie. Owszem, powinno być ono zwiększone, ale to nie jest gwarancja przełomu. Dowodem na to, jest fakt, że strumień pieniędzy europejskich nie spowodował ogromnego jakościowego skoku w wynikach i osiągnięciach badawczych…..

Jego zdaniem w Polsce ciągle jest za mało mechanizmów wymuszających mobilność. Ludzie robią często w tym samym miejscu pracę licencjacką, magisterską, doktorat, habilitację i profesurę. To jest, według rozmówcy PAP, bardzo złe, bo powoduje brak szerokiego intelektualnego zaplecza – skoro ciągle się słyszy to samo, to człowiek się nie rozwija.

„Sytuację trochę ratują wyjazdy na staże za granicę, ale i tak mobilność byłaby dużo lepsza, gdyby była wymuszana przez system. To zresztą zlikwidowałoby fikcyjność konkursów na różne stanowiska naukowe, gdzie – skoro można – przyjmuje się „swojego człowieka”. W tej chwili pojawiły się już pewne ułatwienia dla tych, którzy podejmują pracę gdzieś indziej, niż pracowali wcześniej, ale to powinna być reguła, a nie wyjątek. W wielu miastach Polski, jak Warszawa czy Kraków, mobilność jest realna. Działa tu na tyle dużo instytucji, że można być mobilnym nawet bez konieczności przeprowadzania się” – analizuje profesor.

Proces oceniania wniosków o granty i ich recenzowania

Jak oceniać obiektywnie

Barbara Kudrycka- Gazeta Wyborcza 6.03.2012

Zdarza się, że recenzenci prac naukowych sugerują się tym, kim jest autor wniosku o pieniądze.

Proces oceniania wniosków o granty i ich recenzowania budzi w środowisku naukowców coraz większą potrzebę otwartej dyskusji na ten temat. Na forach i blogach internetowych piszą o przypadkach, gdy po poprawkach recenzenta wniosek o grant został oceniony znacznie niżej niż przed ich uwzględnieniem, wspominają o wzajemnie wykluczających się ocenach projektu, a nawet słabościach merytorycznych recenzji. Co bardziej niepokojące, także badania potwierdzają, że wielu naukowców dopatruje się nierzetelnej i nieobiektywnej oceny ich wniosków o granty….

…W przywołanym badaniu OPI respondenci wskazali na powody, które zaburzają sprawiedliwy proces recenzowania. Na pierwszym miejscu wymienili sugerowanie się miejscem pracy naukowej i statusem wnioskodawcy oraz dbanie o własny interes (58 proc. respondentów), a także znajomość z recenzentem (57 proc.). Następnie negatywnie na recenzowanie grantów wpływa chęć rywalizacji (55 proc.), zbyt mała wiedza oceniającego (54 proc.) oraz przeświadczenie o własnej nieomylności (44 proc.).

Wnioski z tych badań posłużą OPI do stworzenia informatycznego systemu wspierania wyboru recenzentów. …

….Pracujemy obecnie nad koncepcją systemu oceny wydatkowania środków na badania w kontekście osiąganych wyników naukowych i wdrożeniowych. Jak się wydaje, to równie istotny aspekt, który przy wszystkich innych wymienionych warunkować będzie pełne powodzenie nowego systemu finansowania nauki i coraz lepiej rozumianej w Polsce kultury grantowej.