Dlaczego projekt dopuszcza, by najlepsze instytuty miały być w okresie między kolejnymi ocenami karane obniżoną subwencją.

Nowy sposób finansowania uczelni: Najlepsi stracą na algorytmie. Grozi im nawet bankructwo

DGP

Resort nauki przygotowuje inny sposób finansowania uczelni i instytutów badawczych. Akademicy alarmują, że najmocniej uderzy on w jednostki na światowym poziomie.

…Środowisko krytyczne

Naukowcy nie kryją oburzenia brakiem buforu bezpieczeństwa finansowego.

– Utrzymanie wysokiego poziomu umiędzynarodowienia kadry i oferowania najlepszym naukowcom z Polski warunków, które zachęcą ich do pozostania w kraju, jest niemożliwe bez gwarancji niezmniejszania subwencji (zastąpiły dotacje – przyp. red.), a w obecnej radykalnej wersji grozi po prostu zniszczeniem efektów wielu lat politykiprojakościowej – mówi dr Palka.

Zwraca uwagę, że jeżeli poważnie traktujemy przypisanie instytutom kategorii naukowej przez ministerstwo, to nie można destabilizować ich finansowania pomiędzy kolejnymi ocenami. – Planowanie w nauce nie może się odbywać z roku na rok – podkreśla….

Reklamy

Obecna ustawa to decyzja polityczna i najwięksi krytycy reformy głosowali za jej przyjęciem!

Nowa ustawa o nauce i szkolnictwie wyższym to katastrofa! Część środowiska akademickiego podnosi alarm

Kurier WNET

Od lat wiadomo, że kto spoczął w PAN-ie (ale także na uczelni) z tytułem profesora, nawet jak nic nie robił (bo spoczywał), nawet jak szkodził innym, wynagradzany był znacznie lepiej od aktywnych……

Nauka w Instytucie „obrońców demokracji”sięga DNA

 Gdy nauka sięga DNA

Sieci

Instytut Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk stał się oazą „obrońców demokracji”. Dyżurne autorytety opozycji dają tam wykład za wykładem. Nie mają one żadnego związku z biologią molekularną. Są czysto antyrządową histerią. W tle mamy potężne nieprawidłowości finansowe odkryte w tej jednostce przez Najwyższą Izbę Kontroli oraz historię klasycznego resortowego dziecka, jakim jest dyrektor placówki – piszą w najnowszym wydaniu „Sieci” Marek Pyza i Marcin Wikło…….

..W artykule zostaje również poruszona kwestia niejasnej sytuacji finansów Instytutu: Opowieść o Instytucie Biochemii i Biofizyki domyka raport Najwyższej Izby Kontroli z lipca br. NIK skontrolowała pięć instytutów PAN pod kątem naruszeń w latach 2014–2017 tzw. ustawy kominowej, ograniczającej zarobki osób kierujących placówkami państwowymi. Największe nieprawidłowości wykryto właśnie w IBB. Ich lista liczy kilkanaście pozycji, a kwota nienależnych wynagrodzeń sięga 1,4 mln zł. To, co bulwersuje najbardziej, to fakt, że dyrektor instytutu otrzymał z tej puli niemal połowę.

Fikcyjny system oceny jakości kształcenia

Akademicka fikcja: Coraz słabsi wykładowcy uczą coraz słabszych maturzystów

DGP

Fikcyjny system oceny jakości kształcenia, rozdrobnienie uczelni i słabi kandydaci przyjmowani na studia z powodu braku chętnych – taki obraz szkolnictwa wyższego wyłania się z ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli. Nic dziwnego, że w efekcie stwierdzonych patologii nasze uniwersytety i politechniki nie mają szans na dobre miejsca w międzynarodowych rankingach…..

NIK krytycznie o systemie oceny jakości kształcenia w szkołach wyższych

NIK o systemie oceny jakości kształcenia w szkołach wyższych

Brakuje kompleksowej informacji o jakości kształcenia na polskich uczelniach. Wprawdzie Polska Komisja Akredytacyjna wydawała rocznie kilkaset ocen jakości kształcenia, jednak ich jednostkowy charakter nie pozwalał Ministrowi Nauki i Szkolnictwa Wyższego na doskonalenie systemu jakości kształcenia. Tymczasem polskie szkoły wyższe plasują się na odległych miejscach w światowych rankingach uczelni.

Rzetelną i całościową wiedzę o tym, jak przebiega proces dydaktyczny w uczelniach, powinien otrzymywać Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, by na jej podstawie móc wdrażać mechanizmy doskonalące. Wiedzy tej pozyskać jednak nie może, ponieważ instytucja odpowiedzialna za wydawanie ocen jakości kształcenia na kierunkach studiów (Polska Komisja Akredytacyjna) nie prowadzi spójnych i kompleksowych badań w tym zakresie. Tym samym Minister nie mógł analizować jakości kształcenia w szkołach wyższych.

Jest to tym istotniejsze, że polskie uczelnie dotyka obecnie niż demograficzny (w roku akademickim 2016/2017 studiowało o jedną trzecią mniej osób niż dekadę wcześniej). Niż skłaniał uczelnie do zaniechania systemowego odsiewu mniej rokujących kandydatów na studia. Na I rok studiów przyjmowano kandydatów na podstawie wyników egzaminów maturalnych, ale bez stosowania minimalnych progów ocen maturalnych. Funkcjonuje wiele kierunków, które boją się utraty dofinansowania związanego z liczbą studentów i przyjmują aż do wyczerpania limitu miejsc, co nie sprzyja konkurencyjności i powoduje obniżenie ogólnego poziomu nauczania, bo konieczne jest dostosowawcze równanie w dół.

W efekcie braku danych, a zatem i programów zaradczych, polskie uczelnie plasują się na odległych miejscach w światowych rankingach – zarówno pod względem poziomu naukowego, jak i stopnia umiędzynarodowienia.

Koszty wykształcenia lekarzy, którzy wyjechali, wyniosły w przybliżeniu 20-30 mld zł 

Premier: Przez wiele lat Polska finansowała krajom Zachodu znakomitych lekarzy

DGP

W ciągu ostatnich 25 lat z Polski wyjechało 25-30 tys. lekarzy, co oznacza, że nasz kraj – wychodzący z biedy po okresie PRL – finansował bogatym państwom Zachodu znakomitych polskich lekarzy – powiedział w poniedziałek w Lublinie premier Mateusz Morawiecki….. Zauważył też, że wykształcenie lekarza – w zależności od specjalizacji – kosztuje od 0,5 mln do 1 mln zł. To zaś oznacza, że koszty wykształcenia lekarzy, którzy wyjechali, poniesione przez nasz kraj, wyniosły w przybliżeniu 20-30 mld zł