Skutki prac nad reformą szkolnictwa wyższego

Dwa lata prac nad reformą szkolnictwa wyższego. Efekt? Wydane miliony złotych, podzielone środowisko i ustawa zupełnie inna od założeń

DGP

Kiedy dwa lata temu Jarosław Gowin zapowiadał napisanie nowoczesnej Konstytucji dla Nauki, która wyniesie polskie szkolnictwo wyższe na poziom międzynarodowy, środowisko akademickie szybko włączyło się w prace i chciało uczestniczyć w wypracowywaniu nowych ram prawnych. Dziś, kiedy ustawa została już podpisana przez prezydenta, nie wszyscy podzielają radość ministra…..

prof. Hubert Izdebski, przewodniczący jednego ze zwycięskich zespołów –  Zdaje się, że żaden z zespołów nie widzi w uchwalonej ustawie prawie nic z tego, co było proponowane. Przynajmniej moje wyobrażenie dotyczące tego, co i jak powinno być zrobione, jest dosyć inne od tego, co można sobie wyczytać z ustawy – mówi…

..Ministerstwo wydało 900 000 zł na sfinansowanie prac zespołów, z których ostatecznie niewiele wyniknęło. Koszty kampanii promocyjnych Konstytucji dla Nauki i Narodowego Kongresu Nauki to ponad 1,1 mln złotych. Organizacja dziewięciu konferencji tematycznych Narodowego Kongresu Nauki w Krakowie oraz wydarzenia, podczas którego dokonano prezentacji konkursowych projektów założeń do ustawy to koszt ponad 4,5 mln zł. Od 6 marca na odpowiedź czeka interpelacja, w której posłowie pytają o dokładne rozliczenie tej kwoty, a od 26 czerwca na odpowiedź czeka interpelacja posłanki Joanny Schmidt, w której zawarto pytania o wszystkie koszty związane z procesem powstawania ustawy.

Reklamy

Ustawa uzależnia w stu procentach politykę zatrudniania profesorów od czynników pozauczelnianych

Prof. Marcin Pałys, rektor Uniwersytetu Warszawskiego: Nowe przepisy powinny zostać pilnie zmienione

dziennik.pl

– Nowe przepisy powinny zostać pilnie zmienione. Będziemy zabiegać, by nastąpiło to jak najszybciej. To zbyt daleko posunięta ingerencja w autonomię uczelni, która przyćmiewa naprawdę dobre rozwiązania ustawy – mówi DGP prof. Marcin Pałys, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Warszawskich.

….Dla samodzielności uczelni w zakresie zatrudniania pracowników i prowadzenia polityki kadrowej na etapie prac parlamentarnych nastąpiły katastrofalne zmiany. Chodzi o dwie poprawki. Jeszcze w Sejmie dopisano do ustawy fragment, który wyglądał niewinnie, ale podważał autonomię uczelni. W oryginalnym projekcie był zapis, że aby pracować na stanowisku pełnego profesora, trzeba mieć nadany przez prezydenta tytuł. W komisji dopisano tam drugi punkt. Teraz zgodnie z ustawą, jeżeli ktoś ma taki tytuł, musi zostać zatrudniony na stanowisku pełnego profesora…

…Obsadzanie stanowisk profesorskich mających największy wpływ na funkcjonowanie uczelni odbywa się całkowicie poza nią. To, czy ktoś jest pełnym profesorem, zależy tylko i wyłącznie od tego, czy posiada tytuł. A on jest nadawany na wniosek Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów przez prezydenta. Swoboda prowadzenia polityki kadrowej jest jednym z podstawowych elementów autonomii uczelni. Tymczasem wyłączamy obsadzanie stanowisk spod decyzji jej władz. Jak mamy dbać o jakość na uniwersytecie, jeśli zatrudniając pracownika, nie możemy mu stawiać żadnych wymagań? Tak właśnie jest w tym przypadku….

…ustawa uzależnia w stu procentach politykę zatrudniania profesorów od czynników pozauczelnianych..

…..umowa z sędziami w stanie spoczynku jest automatycznie przedłużana na czas nieokreślony i nie można zmienić warunków ich pracy. Od strony technicznej wygląda na to, że także pracownik nie może rozwiązać tej umowy. Nie wolno takiej osoby awansować, nawet jeśli przełożony chciałby to zrobić. Nie można obniżyć jej wymiaru pensum, nawet z jej inicjatywy. Nie można też jej zwolnić. A wie pani, jakie warunki trzeba spełnić, by dziś zwolnić profesora? Na przykład: negatywna dwukrotna ocena okresowa. Przewinienia dyscyplinarne, takie jak popełnienie plagiatu, nieobyczajne zachowanie, molestowanie czy mobbing. Podjęcie zatrudnienia na innej uczelni bez zgody rektora. To oznacza, że sędzia może być źle oceniany, popełniać niegodne czyny i nadal trzeba go zatrudniać. W dodatku może pracować w dowolnej liczbie uczelni, korzystając z tych benefitów.

A i to nie koniec. Ustawa stoi w sprzeczności z kodeksem pracy, bo sędziowie nie mogą być zwolnieni także w przypadku, kiedy lekarz nie dopuści ich do pracy. Nadto jest przepis, który mówi, że rozwiązuje się umowę o pracę z osobą, która została skazana prawomocnym wyrokiem na zakaz zajmowania stanowiska nauczyciela akademickiego. Czy sędziowie nie podlegają tym przepisom?…..

 

Poprawka Senatu do Ustawy 2.0 gwarantuje sędziom TK, SN i NSA dożywotnie zatrudnienie na uczelniach.

Ustawa 2.0/ Rektorzy przeciwko poprawce gwarantującej grupie sędziów zatrudnienie na uczelni

PAP

Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) wyraziła we wtorek protest wobec poprawki Senatu do Ustawy 2.0, która gwarantuje sędziom TK, SN i NSA dożywotnie zatrudnienie na uczelniach. Rektorzy w oświadczeniu apelują do Sejmu o odrzucenie tej poprawki…..

Szef KRASP, rektor Politechniki Warszawskiej, prof. Jan Szmidt w rozmowie z PAP wyjaśnił, że jeśli ktoś jest sędzią instytucji takich jak TK, SN lub NSA i pracuje na uczelni, zazwyczaj bierze w swojej szkole wyżej urlop lub pracuje na część etatu. „Ustawodawca mówi, żeby takiego sędziego z powrotem zatrudnić. Ale cóż, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z rektorów nie chciał takiego sędziego po zakończeniu kadencji zatrudnić. Nie znam takiego przypadku i myślę, że się tego nie doczekamy. Ale ustawodawca idzie dalej: mówi, że z takim sędzią nie można rozwiązać umowy o pracę” – opowiedział szef KRASP. I dodał, że uczelnia musi takiemu sędziemu płacić pensję, nawet jesli on nic nie będzie robił, bo nie można z nim rozwiązać umowy o pracę. „To przedziwny przepis” – skomentował.

„A byłego prezydenta RP można zwolnić? Jest mniej ważny? A były premier? Z nim uczelnia może rozwiązać umowę. Dlaczego ustawa mówi akurat o sędziach TK, SN i NSA?” – pytał rektor PW…..

Chodzi o to, żeby uczynić patologię normą prawną

Piotr Graczyk: Tezy o beznadziejności i nadziei (na dzisiejszym uniwersytecie)

….Sensem nowej ustawy, jej rzeczywistym, niezmiennym celem nie jest chęć naprawienia słabości i zapobieżenia patologiom obecnym na uczelniach polskich, poddawanych w ostatnich kilkunastu latach przyspieszonej pseudorynkowej transformacji, lecz ich utrwalenie. Chodzi o to, żeby uczynić patologię normą prawną. Żeby z tego, co jest słabością dzisiejszej akademii, uczynić obowiązującą zasadę…….chodzi o przepaść między tymi, którzy na polskich uniwersytetach są grupą posiadającą rzeczywisty wpływ na politykę kadrową, finansowa i naukową, a tymi, którzy nie mają nic do powiedzenia. Jest to dysproporcja równie dramatyczna jak ta pierwsza i podobne w obu wypadkach są, jak się wydaje, proporcje ilościowe między uprzywilejowanymi a całą resztą. Uprzywilejowani stanowią niewielką mniejszość. W dotychczasowym stanie rzeczy przepaść ta w pewnym stopniu – przynajmniej formalnie – pomniejszana była przez status tzw. pracowników samodzielnych, których obecność niezbędna jest do tworzenia kierunków, katedr i instytutów (tzw. minimum kadrowe) oraz przez istnienie obdarzonych pewną formalną władzą rad wydziałów. Te elementy pośredniczące (między „dołami” a „górą” uczelnianą) okazują się teraz przeżytkiem, przez zwolenników reform piętnowanym jako „feudalny”. Po zniesieniu tych formalnych elementów (przez likwidacje „minimum kadrowego”, czyli obowiązku zatrudnienia określonej liczby pracowników samodzielnych w celu prowadzenia dowolnego kierunku studiów) władza „góry” uczelnianej – która pod względem personalnym może oczywiście ulegać różnym przegrupowaniom – pod względem prawnym stanie się absolutna. Rektor, rada uczelni, a przede wszystkim, na każdej uczelni, ta grupa, która zdolna będzie wywierać wpływ na wybór rektora i rady – uzyskają formalny i pełny monopol na władzę. Będą postępowały według swojej woli i swoich interesów, przez nikogo nie kontrolowane, przede wszystkim w zakresie polityki kadrowej i finansowej…..

Po wejściu w życie ustawy Nauka 2.0 dojdzie do olbrzymiego kryzysu szkolnictwa wyższego.

Prof. Kornat: Po wejściu w życie ustawy Nauka 2.0 dojdzie do olbrzymiego kryzysu szkolnictwa wyższego. Cenę zapłaci za to PiS

wpolityce.pl

…..PiS zapłaci za Konstytucję dla Nauki wymierną cenę. Tak jak zapłaciliśmy konkretną cenę za reformy szkolnictwa premiera Buzka i ministra Handkego. Reforma AWS stworzyła niepotrzebne trzy-letnie gimnazja i ograniczyła licea ogólnokształcące do 3 lat. Spowodowała „tąpnięcie” w zakresie poziomu młodzieży akademickiej. Mogę to osobiście potwierdzić jako długoletni wykładowca akademicki.

Po wejściu w życie ustawy Nauka 2.0 dojdzie do olbrzymiego kryzysu szkolnictwa wyższego. Nastąpi dalsze, gwałtowne pogorszenie kondycji nauk humanistycznych i społecznych. Dojdzie do gwałtownej komercjalizacji szkół wyższych, które dysponują olbrzymim majątkiem. Nie zawsze ten majątek jest dobrze zarządzany i wykorzystywany. Pogłębi się przepaść między Polską A a Polską B. Uczelnie regionalne zamiast poprawić swoje położenie, będą przechodzić w stadium wegetacji, zwłaszcza w przypadku gdy w następstwie arbitralnej i niesprawiedliwej ewaluacji utracą prawa akademickie (do nadawania stopni i tytułów naukowych)…..

Kornel Morawiecki: ustawa 2.0 jest niesprawiedliwa i nienowoczesna 

Kornel Morawiecki: ustawa 2.0 jest niesprawiedliwa i nienowoczesna

onet.pl

– Ustawa jest staroświecka, cofa nas – mówi marszałek senior Kornel Morawiecki (WiS) i apeluje do PiS, by klub jeszcze raz przemyślał poparcie dla reformy Gowina. Wspólnie z nim na konferencji prasowej w Sejmie wystąpili Józef Brynkus (Kukiz’15) i Marek Kisilowski z KSN Solidarność, którzy również skrytykowali projekt ustawy….

– Ustawa jest błędna, ma wiele, wiele wad, dzieli społeczność akademicką. Dzieli też Polskę na wielkie uniwersytety i uczelnie peryferyjne. Jest niesprawiedliwa i nienowoczesna – ocenił na konferencji prasowej w Sejmie poseł Kornel Morawiecki (koło Wolni i Solidarni).

– Proszę posłów PiS, by jeszcze raz się zastanowili, czy poprzeć tę błędną ustawę – zaapelował Kornel Morawiecki. Według niego ustawa podając ograniczenia dla studiów stacjonarnych i niestacjonarnych, „zaprzecza trendowi, jakim na świecie jest e-learning na uczelniach”. – W tym sensie to ustawa staroświecka, nas cofa – ocenił. Do ustawy krytycznie odniósł się też poseł Józef Brynkus (Kukiz’15), który ocenił, że jest ona „szkodliwa dla szkolnictwa wyższego i dla polskiej nauki”……

Akcja protestacyjna przeciwko projektowi ustawy 2.0..

Uliczne demonstracje przeciwko reformie Gowina

Gazeta Prawna

Odnosząc się do zmian w szkolnictwie wyższym, Uniwersytet w Białymstoku postanowił przejść od słów do czynów. Na dziś wszystkie związki zawodowe zaplanowały akcję protestacyjną przeciwko projektowi ustawy 2.0….