Opłakane rezultaty przymusu opłat za studia na drugim kierunku

Apeluję do minister Kudryckiej o wycofanie przymusu opłat za studia na drugim kierunku i podtrzymuję wniosek do Trybunału Konstytucyjnego

Kazimierz Michał Ujazdowski – wpolityce.pl 2.10.2012

Wprowadzone przez rząd PO przepisy ustanawiające przymus opłat za studia na drugim kierunku przynoszą opłakane rezultaty. W praktyce uderzają w zdolnych studentów chcących uzyskać spluralizowane wykształcenie – bardzo cenione na rynku pracy…...

...Według oficjalnych danych liczba stypendiów motywacyjnych zmniejszyła się o 100 tys., a wbrew deklaracjom minister Kudryckiej w tym samym czasie pomoc socjalna dla studentów nie została zwiększona (http://prawo.rp.pl/artykul/938075-Piatka-bez-nagrody.html). W powszechnej opinii przepisy ustawy okazały się całkowicie niefunkcjonalne.

Apeluję  do rządu o wycofanie przepisów nakazujących opłaty za studia na drugim kierunku, warto przyznać się do popełnionego błędu tak jak stało się to w przypadku ustawy o systemie informacji oświatowej. Podtrzymuję także wniosek do TK w tej sprawie. (http://62.111.213.54/sprawa/sprawa_pobierz_plik62.asp?plik=F613353507/K_35_11_WNS_2011_12_16.pdf&syg=K%2035/11). Przymus opłat za drugi kierunek studiów narusza konstytucyjne prawo do nauki i autonomię uczelni wyższych.

Skargi przeciwko uczelniom niepublicznym

Studenci skarżą uczelnie

Jolanta Ojczyk – Rzeczpospolita,27.08.2012

Parlament Studentów RP pomógł przygotować pierwsze skargi przeciwko uczelniom niepublicznym, które pobrały od swoich studentów zakazane opłaty……..Zgodnie z obowiązującym od 1 stycznia 2012 r. art. 99a ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym  uczelnie, zarówno publiczne, jak i niepubliczne, nie mogą pobierać opłat za egzaminy poprawkowe, komisyjne i dyplomowe. Mimo to wiele uczelni, zwłaszcza niepublicznych, nadal każe płacić sobie za obronę. Ich zdaniem dzięki przepisom przejściowym art. 99a nie dotyczy studentów, którzy rozpoczęli studia w roku akademickim 2011/2012 i wcześniej…….Z danych PSRP wynika, że wysokość opłat sięga od 300 zł do 1500 zł.

Wiele uczelni, aby nie łamać wprost ustawy, zmieniło tytuły opłat

Uczelnie wciąż pobierają zakazane opłaty

Jolanta Ojczyk , Rzeczpospolita,  27.06.2012

Studenci płacą za egzaminy poprawkowe i dyplomowe, mimo że od 1 stycznia nie powinni, bo zabrania tego prawo o szkolnictwie wyższym……

Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej przeanalizował umowy i regulaminy opłat około 60 uczelni.

– Blisko 40 zawiera opłaty za egzaminy poprawkowe i dyplomowe, mimo że od 1 stycznia prawo o szkolnictwie wyższym w art. 99a tego zabrania – mówi Dominika Kita, przewodnicząca PSRP.

Kreatywne nazwy

Wiele uczelni, aby nie łamać wprost ustawy, zmieniło tytuły opłat. Studenci muszą sfinansować: absolutorium, wypromowanie, przygotowanie egzaminu czy dokumentów związanych z zakończeniem studiów, przechowywanie w archiwum dokumentacji dyplomowej. Cena: od 300 do 1,5 tys. zł. Do PSRP wpływają częściej skargi na uczelnie niepubliczne…..

….

opinia

Robert Pawłowski, rzecznik praw studentów

Jak widać, wprowadzenie katalogu opłat zakazanych nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ prowokuje do kreatywności. Zresztą to, że uczelnie wymyślą nowe tytuły opłat, przewidywałem jeszcze podczas prac w Sejmie nad nowelizacją prawa o szkolnictwie wyższym. Dlatego ważne jest, aby wprowadzić katalog opłat dozwolonych. Ustawa powinna określać jedyne dopuszczalne sytuacje, w których uczelnie, zarówno publiczne, jak i niepubliczne, mogą pobierać opłaty. Na razie jednak art. 99a obowiązuje. Studenci, którzy mimo to zapłacili za egzamin poprawkowy czy dyplomowy, mogą dochodzić ich zwrotu przed sądem cywilnym jako pobranych bezprawnie.

Uczelnie uczą lawiranctwa

Ewa Usowicz, Rzeczpospolita, 27.06.2012

Od 1 stycznia uczelnie nie mogą już pobierać od studentów opłat za egzaminy poprawkowe, komisyjne i dyplomowe. Powstał wyraźny, ustawowy zakaz.

Niestety, okazuje się, że wiele z nich, i prywatnych, i publicznych, ma go za nic. I nadal, z powodzeniem, słone opłaty pobiera. Jedne nie wykreśliły ich ze swoich cenników (obrona pracy magisterskiej kosztuje nawet 1500 zł), inne po prostu… inaczej je nazwały….. Czego więc uczą swoich studentów uczelnie, które ten zakaz łamią? Lawiranctwa i kpiny z prawa. Za darmo.

MNiSW zgodne z Parlamentm Studentów RP

MNiSW podziela interpretację Parlamentu Studentów RP

serwis MNiSW, 9.02.2012
Informujemy, że w związku z zapytaniem skierowanym do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego przez Parlament Studentów RP, w sprawie interpretacji przepisów art. 29 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz o zmianie niektórych innych ustaw, który dotyczy kontynuowania studiów bez wnoszenia opłat na drugim kierunku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej, po stosownej analizie prawnej i podjętych konsultacjach, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przychyla się do zaproponowanej interpretacji dotyczącej ww. przepisów, uznając także, że czynnikiem rozstrzygającym wszystkie wątpliwości w tym zakresie powinna bowiem być perspektywa studentów jako głównego podmiotu systemu szkolnictwa wyższego.

Należy zatem uznać, że student pierwszego roku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej, rozpoczętych w roku akademickim 2011/2012, może podjąć od roku akademickiego 2012/2013 studia stacjonarne w uczelni publicznej na więcej niż jednym kierunku i nie wnosić za te studia opłat do końca okresu studiów przewidzianego w programie kształcenia, o ile decyzja w sprawie przyjęcia na te studia została podjęta do końca roku akademickiego 2011/2012.

Uwaga! Przedstawiono interpretację dotyczącą konkretnego przypadku studenta pierwszego roku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej. Analogiczna interpretacja dotyczy wszystkich studentów studiów stacjonarnych w uczelniach publicznych. Więcej przykładów podajemy wodpowiedziach na zapytania o reformę.

Drobny błąd w ustawie – poważne konsekwencje

Zamach na pieniądze studentów opóźniony. Prosty błąd w ustawie przełoży wprowadzenie opłat za drugi kierunek 

wpolityce,28.01.2012n

Mimo wejścia w życie nowej ustawy o szkolnictwie wyższym studenci jeszcze przez rok będą mogli łączyć dwa i więcej kierunków bez konieczności wnoszenia opłat. Wszystko przez prosty błąd w przepisach przejściowych znowelizowanej w marciu 2011 roku ustawy….Autorzy projektu zapomnieli zdaje się, że rekrutacja na studia odbywa się głównie w czerwcu, a rok akademicki zaczyna w październiku. Dzięki temu, studenci mogą jeszcze przez chwilę cieszyć się swoim konstytucyjnym prawem do bezpłatnej nauki.

Drugi kierunek studiów bezpłatny jeszcze rok?

blog –PiotrMuller,19 stycznia 2012

„Art.29 
ust. 2 Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz w roku akademickim 2011/2012:
1) studiujący bez opłat za kształcenie na więcej niż jednym kierunku studiów nie wnoszą opłat, o których mowa w art. 99 ust. 1 pkt 1a ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, do końca okresu studiów przewidzianego w programie i planie studiów (..)”

Wykładnia literalna jest klarowna – skoro zrekrutowani „w roku akademickim 2011/2012” a nie „na rok akademicki 2011/2012”, to oczywistym jest, że w praktyce mamy przedłużony okres bezpłatności drugiego kierunku studiów, ponieważ podczas tegorocznej rekrutacji trwać będzie jeszcze rok akademicki 2011/2012.

Podobne stanowisko wyraziła Uniwersytecka Komisja Akredytacyjna w  grudniu 2011 r.  Dotyczy ono m.in. wprowadzenia Krajowym Ram Kwalifikacji. Przepisy przejściowe dotyczące ich wprowadzenia  są analogicznie skonstruowane w art. 29 ust. 1 nowelizacji.

Taką interpretację przepisu art. 29, podaje też Komentarz do ustawy o szkolnictwie wyższym i ustawy o tytule i stopniach naukowych autorstwa prof. Huberta Izdebskiego.

W piątek skieruję w imieniu Zarządu Samorządu Studentów UW oficjalne pismo w tej sprawie do Pani Minister Barbary Kudryckiej. Z prośbą o oficjalne stanowisko. …

Aktualizacja – 20 stycznia 2012 – godz. 16:40

Oficjalne pismo do Pani Minister zostało już złożone.

Darmowa zmiana kierunku studiów także w razie całkowitej porażki

MNiSW: można bezpłatnie zmienić kierunek po pierwszym semestrze

PAP – Nauka w Polsce, 6.01.2012

Student po zaliczeniu pierwszego semestru będzie mógł bezpłatnie zmienić i skończyć inne studia dzienne – zapewnia resort nauki. Szansa na darmową zmianę kierunku będzie też w razie całkowitej porażki, bo liczą się tylko zaliczone zajęcia.

„Każdy student ma gwarancję bezpłatnego ukończenia pełnych studiów, także w przypadku zmiany kierunku po pierwszym zaliczonym semestrze” – podkreśla rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Bartosz Loba…. „Państwo gwarantuje każdemu studentowi dostęp do całkowicie bezpłatnych studiów, których ukończenie wymaga zdobycia przewidzianej liczby punktów ECTS” – podkreśla podsekretarz stanu w MNiSW Zbigniew Marciniak…..

jednak, jak zapewnia rzecznik resortu, każdy student ma, na wypadek zmiany decyzji, dodatkowe 30 pkt. ECTS, czyli tyle, na ile wyceniony jest jeden semestr studiów. Ci którzy uczą się na studiach interdyscyplinarnych mają takich punktów 90.

„Podczas prac nad nowelizacją zastanawialiśmy się w jakie sposób zabezpieczyń studentów, którzy w wieku 19 lat rozpoczynają studia na kierunku, który, jak się później okazuje, nie spełnia ich oczekiwań. Stąd wziął się pomysł, aby dołożyć te dotatkowe 30 pkt. ECTS. Ten jeden semestr jest rodzajem rezerwy. Te punkty można poświęcić na dodatkowe zajęcia lub dzięki nim po pierwszym semestrze przerwać studia i rozpocząć od nowa na innym kierunku” – powiedziała PAP przedstawicielka Parlamentu Studentów RP Dominika Kita.

Według wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego nie ma też ryzyka, że ktoś zapłacić za całkowicie nietrafiony wybór, czyli za studia, na które nie będzie się nadawał i na których obleje wszystkie egzaminy. Wtedy nawet po roku uczestnictwa w zajęciach taki student będzie mógł rozpocząć nowe studia i skończyć je za darmo…..

Przepisy o pobieraniu opłat za studia na drugim kierunku i zajęcia ponad limit punktów ECTS zostały zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego przez klub parlamentarny PiS.

„Kwestia konstytucyjności pobierania opłat przez uczelnie za niektóre rodzaje studiów była już rozważana w przeszłości i Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w tej sprawie” – mówi PAP Kita.

W uzasadnieniu tego wyroku, który zapadł 8 listopada 2000 r., można przeczytać, że: „że prawo do nauki należy do podstawowych praw jednostki we współczesnym społeczeństwie. Prawo to musi być postrzegane zarówno w kategoriach dobra i wartości indywidualnej, jak i ważnego, podstawowego dobra społecznego.

Jednak, zdaniem Trybunału, zasada bezpłatnej nauki w publicznej szkole wyższej „nie może być interpretowana jako zamykająca definitywnie możliwość prowadzenia studiów w innym trybie (za odpłatnością)”.

„Prawo do nauki, którego korelatem są odpowiednie powinności władzy publicznej, stanowi w swej istocie gwarancję dostępności i powszechności, a nie nieodpłatności kształcenia” – napisano w uzasadnieniu, dodając że zamiast dotacji dla uczelni na prowadzenie bezpłatnych studiów państwo może np. zapewniać stypendia dla tych, którzy nie mają pieniędzy żeby sfinansować odpłatne studia.

Trybunał podkreślił jednocześnie, że studentów płacących nie może być na uczelni publicznej więcej niż pobierających naukę na koszt państwa. Nie można też kształcić na studiach bezpłatnych mniejszej liczby studentów, niż tylu, na ilu kształcenie otrzymała uczelnia z budżetu państwa.

Unia Polityki Realnej popiera wprowadzenia opłat za studiowanie dłuższe niż pięć lat

Oświadczenie Unii Polityki Realnej w sprawie zmian w ustawie o szkolnictwie wyższym

serwis UPR, 6.01.2012

Unia Polityki Realnej popiera zmianę w ustawie o szkolnictwie wyższym, wprowadzającą opłaty za studiowanie dłuższe niż pięć lat. Naszym zdaniem jest to dobry przyczynek do rozpoczęcia zmian w systemie opłat za studia oraz krok uczący odpowiedzialności….Trzeba sobie wreszcie uświadomić, że nie istnieją żadne darmowe studia. Za wszystko muszą bowiem zapłacić podatnicy. W konsekwencji wspomniane wyżej zachowania noszą znamiona okradania uczciwie pracujących i płacących podatki obywateli przez postępujących tak studentów. Nie ukrywam, że procent tych nieuczciwych „niebieskich ptaków” jest z roku na rok coraz większy. Dziś jest to już całkiem liczna grupa, która kompletnie nie jest zainteresowana zdobywaniem wiedzy czy wykształcenia – w większości przypadków, najzwyczajniej nie spełniają warunków intelektualnych, aby to osiągnąć – ale permanentnie przeskakują z kierunku na kierunek, lub uporczywie wracają na kierunki, z których zostali relegowani, aby imitować studiowanie. Tym samym nie tylko okradają podatników, ale także generują większe koszty dla uczelni oraz zajmują miejsca osobom, które chciałyby uczciwe studiować – mówi dr Bartosz Józwiak, Prezes Unii Polityki Realnej….- Unia Polityki Realnej od lat głosi potrzebę skończenia z mitem darmowych studiów oraz spersonalizowania kosztów studiowania (płacisz, wymagasz, doceniasz, chcesz maksymalnie na tym skorzystać). Przy jednoczesnym wprowadzeniu systemu stypendialnego oraz bonu edukacyjnego (przynajmniej w okresie przejściowym) pozwoli to na poprawę sytuacji, uczelni, wzrost poziomu nauczania oraz zdecydowanie poprawi odpowiedzialność studentów za kształtowanie swoich karier (nie zagrodzi zaś drogi na studia uboższym). Wprowadzana właśnie odpłatność jest krokiem w dobrym kierunku. Z jednej strony jasno pokazuje mityczność darmowych studiów, a z drugiej uczy odpowiedzialności i kończy ze zwykłym złodziejstwem. Wyjątek w opłatach powinien dotyczyć tylko najzdolniejszych studentów, studiujących na kilku kierunkach, albowiem osoby zdolne należy konsekwentnie promować. To nasz kapitał – dodaje.