Jedynie bardzo bogaty kraj może sobie pozwolić na takie marnowanie ludzkich talentów i wiedzy

Król: Pełzanie pod gruszkami, czyli o nauce bez końca

Dziennik Gazeta Prawna

Ileż razy pisałem w różnych miejscach, że stan polskiego szkolnictwa wyższego, zwłaszcza nauki, jest fatalny, skandaliczny, beznadziejny. Teraz zaczyna się kolejny rok akademicki i słyszę, że rozmaite zespoły uczonych, działające w słusznej sprawie, rozmawiają a to z przedstawicielami PiS, a to Zjednoczonej Lewicy w nadziei, że coś zmienią…..Wydawałoby się, że jedynie bardzo bogaty kraj może sobie pozwolić na takie marnowanie ludzkich talentów i wiedzy, Polska takim krajem nie jest,

Reklamy

Zatrudnianie do pracy w szatni studentów na podstawie… umowy o dzieło.

„Śmieciówki” w Bibliotece UW? Wzywamy Uniwersytet do przestrzegania praw pracowniczych

polskaspoleczna.pl

Na stronie Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie pojawiła się „oferta pracy”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Uniwersytet Warszawski chce zatrudnić do pracy w szatni studentów na podstawie… umowy o dzieło. W związku z powyższym wysłaliśmy dziś do Jego Magnificencji Rektora UW i Kanclerza UW wezwanie do przestrzeganie praw pracowniczych…

….Sytuacja jest tym bardziej oczywista, że nawet osoba nieznająca podstaw prawa pracy ma świadomość, że praca szatniarza świadczona jest w określonym czasie i miejscu, a jej sedno stanowi wykonywanie określonych czynności pod kierownictwem pracodawcy, a nie niezależne od czasu, miejsca i pracodawcy opracowywanie programu komputerowego, malowanie obrazu, czy nagrywanie utworu muzycznego.

Uniwersytet Warszawski, uczelnia wyższa z misją i tradycjami, stawiająca sobie za cel kształcenie młodych ludzi wchodzących w dorosłość, rozpoczynających lub mających w wkrótce rozpocząć życie zawodowe, powinien świecić przykładem. Doskonale Państwo o tym wiedzą, dlatego też w „Misji Uniwersytetu Warszawskiego” uwzględniono „misję społeczną Uniwersytetu” oraz „misję obywatelską”.

 

Czy straci tytuł profesora ?

Plagiat profesora. Utraci prawo do posługiwania się tytułem?

GW Kraków

Profesor Politechniki Krakowskiej popełnił plagiat. Może za to stracić prawo do posługiwania się tytułem. Byłby to pierwszy tego typu przypadek w Polsce.
Jerzy Sanetra, zatrudniony na Wydziale Fizyki, Matematyki i Informatyki PK, uzyskał tytuł profesora w 2006 r. W skład jego monografii weszła m.in. praca zatytułowana „Efekt fotowoltaiczny w organicznych ogniwach słonecznych – wybrane zagadnienia”. Jej podobieństwo do pracy innego naukowca zauważono dopiero po ośmiu latach

Plagiat profesora fizyki z Krakowa


Marek Wroński
, FA

W marcu 2014 r. fizyk, dr hab. Agnieszka Chrzanowska, zatrudniona jako adiunkt w Katedrze Struktury Materii Instytutu Fizyki Politechniki Krakowskiej, dostała drogą pocztową anonimowy list od osoby podpisanej „Student”. Autor, interesując się odnawialnymi źródłami energii, przypadkowo natrafił na dwie prace: wcześniejszą w języku angielskim (która figuruje w Internecie), napisaną przez dr Klausa Petritscha, i późniejszą w języku polskim, napisaną przez prof. Jerzego Sanetrę. Ta ostatnia jest po prostu tłumaczeniem tej pierwszej, stąd „Student”, wierząc w uczciwość dr Chrzanowskiej, którą zna z zajęć, prosi o spowodowanie, aby wobec nieuczciwego profesora wyciągnięto konsekwencje, tak jak wyciąga się je w stosunku do studentów.

Z prostej ciekawości dr Chrzanowska sprawdziła zarzuty i ku jej zdziwieniu okazały się prawdziwe……

Jakość kształcenia w szkołach wyższych nie ma obecnie wpływu na wysokość dotacji z budżetu państwa.

Uczelnie czeka rewolucja w ocenianiu. Dotacja będzie zależeć od jakości kształcenia

Dziennik Gazeta Prawna

Jakość kształcenia w szkołach wyższych nie ma obecnie wpływu na wysokość dotacji z budżetu państwa. Zdaniem resortu nauki najwyższy czas to zmienić.

– W dyskusjach, które toczą się wewnątrz resortu, przychylamy się do propozycji, aby wypracować nowy system oceniania jakości pracy dydaktycznej uczelni. Byłyby one jej poddawane w tym samym roku, wedle tych samych zasad – mówił prof. Marek Ratajczak, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, w trakcie wczorajszego posiedzenia sejmowej podkomisji.

Zdaniem ekspertów pomysł jest dobry, ale kosztowny….Obecnie oceną jakości pracy dydaktycznej szkół wyższych zajmuje się Polska Komisja Akredytacyjna (PKA). Uczelnie są kontrolowane w różnym czasie – niektóre ocenione były trzy lata temu, inne w zeszłym roku, część w tym. Dlatego trudno na tej podstawie porównywać je ze sobą…..

 

Powszechnie akceptowana polska plaga – NEPOTYZM

Nepotyzm: Polska plaga gorsza niż bezrobocie i korupcja. Powszechnie akceptowana

Dziennik Gazeta Prawna

Jest plagą większą niż bezrobocie i korupcja. Zabija talenty, niszczy marzenia, psuje gospodarkę. A my sądzimy, że inaczej być nie może…..„Nepotyzm bywa określany mianem pasożytnictwa rodziny lub klanu na państwie. Częste występowanie tego zjawiska sprawia, że interesy państwowe i społeczne schodzą na drugi plan, a rolę pierwszoplanową odgrywają prywatne interesy urzędników. Faworyzowanie członków rodziny przy zatrudnianiu w instytucjach państwowych jest zaprzeczeniem idei merytokracji oraz sabotowaniem demokratycznego państwa prawa” – możemy przeczytać na stronie Polskiej Fundacji Przeciwko Nepotyzmowi (http://www.antynepotyzm.pl). Dlaczego to jest złe? Nie tylko z tego powodu, że Monika czy Rafał przeżywają osobisty dramat i nie mogą znaleźć pracy, która by odpowiadała ich wykształceniu, zdolnościom i predyspozycjom. Ta nepotystyczna dyskryminacja sprawia, że marnujemy ludzkie talenty, wysyłamy w kosmos energię społeczną i entuzjazm, do śmietnika wyrzucamy wskaźniki efektywności pracy. Jest jak za PRL-u: czy się stoi, czy się leży. I tak pieniądze wpłyną na konto. Ty mnie posmyrasz po plecach, ja cię też podrapię.

Uczelnie plagiatują programy studiów

Uczelnie kopiują programy kształcenia od innych szkół. Kto jest winny tej patologii?

Dziennik Gazeta Prawna

Niektóre placówki ściągają systemy nauki przygotowane przez inne szkoły wyższe. Zdaniem ekspertów winne tej patologii są przepisy…. Pojawiło się zjawisko plagiatowania programów studiów, które zostały już ocenione przez PKA na innych uczelniach – wskazuje prof. Rocki. – Przykładowo dostaliśmy programy na płycie. Po ich sprawdzeniu okazało się, że pojawiły się takie same błędy ortograficzne i przestankowe jak już w programach przesłanych przez inne uczelnie. Kłopot polega na tym, że ten, od którego „pożyczono”, się nie poskarżył. Możliwe, że wcześniej sam kupił program

Za najcięższe przewinienia przeciw rzetelności w nauce zawsze powinno być wykluczenie z pracy naukowej

Z etyką na bakier

Sprawy Nauki

Z prof. Maciejem Grabskim, wiceprzewodniczącym Komisji ds Etyki w Nauce przy PAN rozmawia Anna Leszkowska

….Pokrzywdzeni doktoranci, kradzieże intelektualne, wszystko co najgorsze –  jak to się czyta, to robi się smutno, bo nauka winna być elitarna, a tak nie jest. Co prawda, jeszcze nie mieliśmy w Polsce dużego skandalu związanego z oszustwami naukowymi, ale z rozkładu Gaussa wynika, że one są, tylko nie ulegają wykryciu, gdyż prawdopodobnie wrażliwość na takie przypadki jest niewielka. Dzisiaj największym skandalem jest afera grantowa na Politechnice Wrocławskiej – z wielkimi nazwiskami w nauce, ale ma ona charakter kryminalny i toczy się w tej sprawie proces. Ale ta sprawa ma również aspekt etyczny, gdyż stanowi jawne naruszenie wszystkich obowiązujących zasad dobrej praktyki naukowej, a więc niezależnie od postępowania sądowego będzie musiała podlegać procedurze dyscyplinarnej…..

….Ja uważam, że za najcięższe przewinienia przeciw rzetelności w nauce zawsze powinno być wykluczenie z pracy naukowej, bo nauka z zasady musi być uczciwa. Jeśli z badań wychodzi co innego, a coś innego się pisze, to ewidentne oszustwo. Tyle, że takiego przypadku w Polsce nie mieliśmy – przynajmniej nic o tym nie wiemy.