Minister Gowin oddaje bardzo skorumpowanemu środowisku rektorskiemu niemal pełnię władzy na uczelniach

Aleksander Temkin: Przygotowana reforma szkolnictwa wyższego to maskarada i brudny deal Gowina z establishmentem i rektorami

wpolityce.pl

Konsultacje Ustawy 2.0. przypominały ustawkę: odrzucono, pod nieprzekonującym pretekstem formalnym, projekt zespołu prof. Piotra Steca. Minister Gowin twierdzi, że jego projekt popiera całe środowisko. Tymczasem krytykują je nie tylko szef klubu PiS, prof. Ryszard Terlecki, ale tak różne środowiska jak NSZZ “Solidarność” UW, Pracodawcy RP, Kongres Ruchów Miejskich czy Polskie Towarzystwo Socjologiczne.

“Środowisko naukowe”, na które powołuje się minister Gowin, to przede wszystkim dobrze umoszczone w dotychczasowym systemie uniwersyteckim grupy interesu. Reforma przedstawiana jest jako wielka rewolucja, tymczasem widzimy, kto za nią stoi. I kto będzie głównym beneficjentem jej zapisów…..

Reklamy

Miernoty monopolizujące wysokie stanowiska na polskich uczelniach

Fascynujacy życiorys niepokornego naukowca. Od górnika z kopalni „Wujek” do uniwersyteckiego profesora

czashistorii.pl

Postkomunistyczna „Gazeta Wyborcza” opublikowała list otwarty kilkudziesięciu utytułowanych intelektualistów, głównie historyków, potępiających brutalnie profesora Bogdana Musiała. Naukowiec podpadł im, gdyż kilkakrotnie gniewnie ujawnił patologie drążące profesję historyka, jej skomunizowanie, skorumpowanie, przeciętniactwo oraz brak kompetencji.

….O co Bogdanowi Musiałowi chodziło? Chodziło mu o miernoty monopolizujące wysokie stanowiska na polskich uczelniach, na które to stanowiska nie zasługują ze względu na swój niski poziom intelektualny i brudne mechanizmy własnego sukcesu, które są głęboko zakorzenione w PRL-owskiej przeszłości.

Trwają na tych stanowiskach w wyniku kontynuacji układu postkomunistycznego w nauce. Wielu to prymusi selekcji negatywnej w komunie. Tacy, którzy potrafili się umiejętnie podlizać, wspiąć na karkach lepszych od siebie. Niektórzy z prymusów to naturalnie resortowe dzieci. Rodzice ubecy załatwili pociechom synekury wraz z tytułami.

Po 1989 roku nastąpiła metamorfoza tej grupy. Domorośli utrwalacze władzy ludowej w nauce – podlizujący się zapobiegliwie narodowo-bolszewickiemu moczaryzmowi-kiszczakizmowi, ale po 1968, a szczególnie po 1980 roku flirtujący z dysydenckością w formie poststalinowskiej, trockistowskiej czy innej socjalistycznej – stali się nagle wszyscy „liberałami”…..

 

W polskim dyskursie publicznym mamy do czynienia z inwazją postaw antynaukowych

Rektor UW: w Polsce mamy inwazję postaw antynaukowych

PAP

W polskim dyskursie publicznym mamy do czynienia z inwazją postaw antynaukowych – podkreślił rektor UW prof. Marcin Pałys, który w poniedziałek zainaugurował nowy rok akademicki na Uniwersytecie Warszawskim. Studia rozpoczęło tam ok. 44 tys. studentów..

..”Populizm, który zdominował politykę, media, a nawet język dużych grup społecznych wyraża się m.in. afirmacją uproszczeń, półprawd, myślowego niewyrafinowania. Obserwujemy próby rozwiązywania problemów bez odniesienia się do nauki, a nieraz wręcz urągające myśleniu według naukowych standardów. Widać, że w dyskursie publicznym mamy do czynienia z jakąś inwazją postaw antynaukowych, które negują dorobek pokoleń uczonych i sens uporządkowanego myślenia, na którym nauka się opiera” – mówił prof. Pałys….

….Rektor UW odniósł się również do przedstawionych we wrześniu przez szefa resortu nauki, wicepremiera Jarosława Gowina propozycji zmian w polskiej nauce i w szkolnictwie wyższym, czyli założeń tzw. Ustawy 2.0. Pałys podkreślił, że generalne założenia zmian, wypracowywane m.in. w dialogu ze środowiskiem akademickim, odpowiadają na oczekiwania badaczy i nauczycieli akademickich.

„Z niepokojem jednak przyjmujemy głosy pojawiające się w przestrzeni publicznej sugerujące, że wypracowane w toku dyskusji kompromisy i rozwiązania mogą na dalszym etapie prac nad ustawą po prostu zostać zignorowane” – powiedział, zastrzegając przy tym, że dialog z resortem nauki jeszcze się nie zakończył….

Przedstawione propozycje  na Narodowym Kongresie  Nauki są za mało radykalne  

Po Narodowym Kongresie Nauki

wszystkoconajwazniejsze.pl

Projekt ustawy o szkolnictwie wyższym jest ważnym krokiem we właściwym kierunku. I od razu dodam, że przedstawione propozycje są za mało radykalne – pisze prof Leszek PACHOLSKI

Po raz pierwszy od 1989 roku powstała ponadpartyjna koalicja w obronie wolności polskiej nauki, podobno zagrożonej przez reformę Gowina. W obronie polskiej profesury wystąpili Krystyna Łybacka z SLD, Lena Kolarska-Bobińska z PO oraz Ryszard Terlecki z PiS.

….Niestety, habilitacja została zachowana. Przestała jednak być warunkiem zatrudnienia na stanowisku profesora. Jest to rozwiązanie, które może ograniczyć liczbę bardzo słabych habilitacji i ułatwić funkcjonowanie mniejszych uczelni. Zapewne znaczna część starszych adiunktów odetchnie. Habilitacja będzie jednak wymagana od osób, które chcą promować doktorów, pozostaje także tytuł profesora, a Centralna Komisja zostanie ulepszona i będzie miała sensowniejszą nazwę. ….

Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej

Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej

Piotr Lisiewicz – Gazeta Polska , 6.09.2017

0

1

2

Z TYM TRZEBA NATYCHMIAST ZROBIĆ PORZĄDEK! Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej!

http://telewizjarepublika.pl/z-tym-trzeba-natychmiast-zrobic-porzadek-uniwersytecka-skamielina-gorsza-od-sadowej,53737.html

Karanie młodych naukowców za poglądy ich mistrzów

Oświadczenie w sprawie upadku postaw akademickich na Wydziale Prawa i Administracji UMK w Toruniu

AKO

Środowiska skupione wokół Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z oburzeniem przyjęły wiadomość, że Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu z przyczyn pozaustawowych zaprzestał  wykonywania swoich obowiązków związanych z procesem nadania stopnia naukowego doktorantowi tego Wydziału, którego opiekunem naukowym jest prof. Lech Morawski. Pamiętamy analogiczne nagonki przeprowadzane w czasach totalitarnego państwa, jakim był PRL.

Niezrozumiała jest postawa pracowników Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, którzy przenieśli swoją polityczną niechęć do prof. Lecha Morawskiego na jego doktoranta, uniemożliwiając mu publiczną obronę pracy doktorskiej. Karanie doktoranta za poglądy polityczne jego promotora jest głęboko niemoralne i łamie wiele reguł życia akademickiego. Taka nieetyczna postawa pracowników Uczelni stoi w rażącej sprzeczności z deklarowaną podczas ślubowania doktorskiego wiernością ideom i postawom akademickim:  godność, którą wam nadamy, zachowacie czystą i nieskalaną i nigdy jej nie splamicie nieprawymi obyczajami lub hańbiącym życiem. Niepokojąca jest skala akcji bojkotu – świadczy o upadku postaw etycznych wśród licznej grupy pracowników tej Uczelni.

Zdumienie budzi również stanowisko Rady Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu, wyrażające zrozumienie dla nieetycznych zachowań pracowników bojkotujących z przyczyn politycznych publiczną obronę pracy doktorskiej.

Wkraczanie uwarunkowań politycznych w proces kształcenia kadr naukowych, a zwłaszcza  karanie młodych naukowców za poglądy ich mistrzów jest przekroczeniem nie tylko granic postaw etycznych, ale także prawnych.

Społeczność akademicka skupiona w Akademickich Klubach Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zdecydowanie potępia takie zachowania i wyraża nadzieję, że podobne skandaliczne sytuacje więcej się nie powtórzą…..

Jednym z przejawów słabości polskiego państwa jest brak systemu formacji elit.

Gowin: moim marzeniem jest stworzenie systemu formacji elit

PAP

Rozwijają się tylko te państwa, które mają silne elity. Moim marzeniem jest stworzenie systemu formacji elit w Polsce – powiedział w czwartek wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w Warszawie podczas VII kongresu Polska Wielki Projekt.

Gowin, który był gościem panelu „Jak kształcić dla Polski? Rola szkół i uczelni w tworzeniu elity narodowej”, zwrócił uwagę, że jednym z przejawów słabości polskiego państwa jest brak systemu formacji elit.

„Takiego systemu formacji elit nie stworzyliśmy, a w zasadzie nie odtworzyliśmy, bo mieliśmy wspaniały system w II Rzeczpospolitej” – ocenił wicepremier.

…Szef resortu nauki przypomniał, że przez ponad 200 lat Polska była systematycznie elit pozbawiana. „Byliśmy drenowali z elit, bo one były często wypędzane z Polski przez prześladowania polityczne. Ostatnia taka czystka to był rok ’68 – haniebna akcja antysemicka, która uderzyła w dużą część świata naukowego” – powiedział. Dodał, że potem nastąpił exodus w czasach stanu wojennego, a zjawisko emigracji polskich elit bardzo się nasiliło po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

W ocenie Gowina obszarem, w którym brak elit “szczególnie doskwiera” jest szkolnictwo wyższe i nauka.